Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kino "Ognisko"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Czw 27 Lut 2014, 21:23

Słysząc odpowiedz liska egzorcysta rozpromienił się jak słońce. Przyciągnął swojego towarzysza do siebie i zamknął go w mocnym uścisku, jakby nigdy nie chciał pozwolić mu odejść. Trwali tak przez długą chwilę. Rozproszyło ich dopiero włączone światło. W tym momencie Tosiek odkleił się od Lena i mruknął. -Ups. Chyba nam film przepadł. Ale nie żałuję. - Uśmiechnął się ponownie do lisołaka i mocno go ucałował.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Czw 27 Lut 2014, 21:45

Teraz było mu naprawdę dobrze. W tak silnym i zdecydowanym uścisku egzorcysty czuł się jakby był odcięty od całego świata, jakby był sam z Tośkiem, z dala od wszystkich innych istot. To było bardzo przyjemne, jeszcze nigdy się tak nie czuł. Głupie światło... niespodziewał się tego czegoś i efektem tego było chwilowe oślepienie. Powinni jakoś przed tym ostrzegać. Jeszcze większym zaskoczeniem był ten cały pocałunek. Oczywiście jak najbardziej pozytywnym.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 02 Mar 2014, 14:50

Toushin zatopiony w pocałunku nie zwracał zbytnio uwagi na otoczenie. Otrzeźwiło go dopiero lekkie poklepywanie w ramię. Odwrócił się i zobaczył młodego lalkarza ubranego w strój obsługi kina. - Przepraszam, że przeszkadzam, ale muszą panowie sobie pójść. Albo kupić bilet na następny seans. - Zagadał niepewnie. Widzą "lekko" niezadowoloną minę egzorcysty bardzo pobladł. Tosiek jednak nie zamierzał robić mu krzywdy. W końcu to była jego praca. Odwrócił się do Lena i pogłaskał go po policzku. - Chyba musimy się wynieść. No chyba, że wolisz zostać? Mnie wybitnie obojętne. Byleby z Tobą i będzie dobrze. - Wyszczerzył się radośnie.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 02 Mar 2014, 15:52

- Ale mi już jest dobrze... - Powiedział niechętnie odsuwając pyszczek od swojego towarzysza i patrząc na lalkarza.
A zapowiadało się już tak pięknie, że też film musiał się skończyć w najmniej odpowiednim momencie. No trudno, trzeba się gdzieś wynieść. Tylko gdzie? Obeszli już z pół miasta i nie miał ochoty się dalej po nim włóczyć, chociaż jeżeli ma dzięki temu spędzić czas z Tośkiem...
- No to może idziemy na spacer? - Spytał lustrując wzrokiem egzorcystę. Było już ciemno na zewnątrz, ale jemu to nie przeszkadzało. Ewentualnie mogli jeszcze iść do niego, ale... nie wiedział czy to dobry pomysł. Wolał z nim trochę pospacerować i później go do siebie zaprosić, niech spędzą jeszcze trochę czasu tak o, na świeżym powietrzu.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 02 Mar 2014, 19:17

Tosiek chwilę się zamyślił. W sumie wolałby się gdzieś zakamuflować, zwłaszcza, że już było ciemno, a wszyscy wiedzą co wyłazi jak jest ciemno, ale nie mógł odmówić swojemu liskowi. Swojemu? Już prawo własności na niego nałożyłeś? Zapytał sam siebie. Zdecydowanie. Mój i nikomu nie oddam. A jak ktoś będzie czegoś próbował to...Odpowiedział sam sobie. Widząc, że wszyscy czekają na jego odpowiedz otrząsnął się z tej rozmowy i powiedział. - Jasne, mi jak najbardziej pasuje. Po drodze możemy wstąpić na jakąś herbatę, albo co. Mówiąc to schwycił Lena za ręką i wyciągnął z sali kinowej na korytarz.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 02 Mar 2014, 21:39

Len czuł się rozdarty. Chciał go zaprosić do siebie, żeby obejrzeli jakiś film albo coś innego, ale bał się... sam nie wiedział czego. Bardzo chciał znim spędzić dzień (chociaż teraz jest już wieczór, ale to szczegół), lecz obawiał się że mógłby go do siebie zniechęcić, gdyby zaprosił go do swojego, niezbyt dużego, mieszkania. A z drugiej strony chciał z nim pospacerować, ale ciul z tym.
-Albo może pójdziemy do mnie? Obejrzelibyśmy jeszcze coś...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Pon 03 Mar 2014, 12:42

Gdyby Tosiek w tym momencie coś pił, to oplułby wszystko dookoła. A gdyby mniej panował nad swoją twarzą, to chyba by zrobił najgłupszą minę na świecie. Cóż propozycja Lena była... Zaskakująca, tak to dobre określenie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, czego egzorcysta dowiedział się o charakterze swojego towarzysza. Nie żeby mu ona nie odpowiadała, co to to nie. Przeciwnie, był nią wybitnie zachwycony.
- Z miłą chęcią. - Uśmiechnął się do Lena.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Wto 04 Mar 2014, 21:21

Ta, lisek był teraz bardzo zadowolony. Kiedy tylko w bardzo naiwny sposób uwierzył w szczere zainteresowanie się swoją osobą Tośkowi, to zaczął się na powrót zachowywać jakby tamto wystraszenie go nie miało miejsca. Był bardzo szczęśliwy, gdyż egzorcysta posiadał charakter godny jego ideału i do tego był przystojny, nawet bardzi przystojny... miał jeszcze nadzieje, że nie sknoci tego w żaden sposób. W końcu mu na nim zależało, byle tylko znowu nie wyjść na głupka jak przy tym drapaniu go pod brodą. Chwycił Tośka niepewnie za rękę i poszedł (razem z nim) do siebie.

z.t x2 (+Toushin)

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 13:39

Kepler nie wiedział, w co się pakował, gdy proponował wyjście do kina. Słyszał kilka razy o tym, że jest to dobre miejsce na pokazanie komuś, że się go lubi. To miejsce zdecydowanie go przytłaczało, niewiedza na temat randek dobijała go dodatkowo. Stał tam z szeroko otwartymi oczami, które kolorem przypominały teraz maliny.
-Wiesz, nie za bardzo to przemyślałem... Masz pojęcie na temat kina?-spytał towarzysza, czepiając się jego ramienia-Przepraszam.- dodał skruszony.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 14:40

- Teoretycznie. Pierwszy raz jestem w takim miejscu.
Zwierzołak był może pierwszy raz w kinie, ale za to szybko się tutaj odnajdywał. To nie był jakiś tam labirynt, a samo to, że tamten zaprosił go tutaj bardzo go cieszyło. Bywały miejsca bardziej romantyczne, ale nie ma co narzekać. W ogóle to było miłe, a zakłopotanie chłopaka było urocze. Nie mógł mu mieć za złe jego niedoświadczenia względem randek.
- Idziemy na jakąś komedie?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 17:00

-Ko... Słucham?- spytał niepewnie o nieznane mu słowo. Na Ziemi był zbyt krótko i chciaż bardzo pragnął, nie zdążył dowiedzieć się wszystkiego o tym złożonym miejscu. -Chyba po prostu ci zaufam.- odparł zmieszany. Starał się nie świecić, żeby nie wystraszyć osób, które tam przebywały. Kino nie było duże, ale miało sporo klientów. -Najważniejsze, żebym mógł cię przytulać- dodał po chwili, wracając do swojej pewniejszej strony. Zakłopotanie jakoś minęło i Kepler znów mógł cieszyć się obecnością Zena.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 17:19

Tygrys nie miał nic przeciwko przytulaniu, ale kiedy to usłyszał to był lekko zaskoczony. Mógł się przecież tego domyślać, w końcu obydwaj się sobie podobali i coś zaczynało między nimi iskrzyć, więc tak jakby to było nawet wskazane. Zwierzołak kupił dwa bilety na jakąś komedię i po chwili siedzieli już na kanapach, w sali kinowej.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 17:25

Planeta obserwował ruchome obrazki z zachwytem. To było niemal tak magiczne, jak wybuch starych gwiazd w jego domu, kosmosie. Może nie był to już jego dom, bo Kepler-22 i reszta wydawali się zadowoleni, gdy rąbali w jego krągłą orbitę... No cóż. Rąbnął o Ziemię i tyle. Teraz przynajmniej ma Zena. Zawsze chciał mieć kotka.
Z Keplerem-22b był taki mały problem. Mianowicie nie wiedział, że należy zaczekać z wyznaniami na pierwszej randce. Powiedział więc coś zupełnie głupiego, coś co przyszło mu do głowy.
-Będziesz mój na zawsze? - spytał, dłonią odruchowo lądując za uchem towarzysza. W ciemnej sali odrobinę zajaśniało, bo, O PLANETY, on go dotykał i O GWIAZDY, było tak ciemno, że jego zmysły wyostrzyły się, chociaż dobrze widział...

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 17:39

Na pierwszej randce to się raczej nie wyznawało takich rzeczy. To było zbyt poważne pytanie, żeby mu odpowiedzieć od tak. Nawet jeżeli mu się podobał, to on potrzebował więcej czasu aby potwierdzić jego pytanie. Tulko jak mu to wytłumaczyć? I to w taki sposób aby go nie obrazić?
- Kepler... Lubię Cię i mi się podobasz, ale ja nie potrafię Ci na to jeszcze odpowiedzieć. Za mało Cię znam...

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 17:54

Kepler był rąbnięty, o tak. Zamiast zasmucić się odpowiedzią chłopaka, szczerzył się jak głupi, bo podobał się Zenowi.
-Mamy całą wieczność na poznanie się.-rzucił beztrosko, bawiąc się futerkiem tygrysołaka. Oparł głowę na jego ramieniu i zaczął chichotać, bo na ekranie ktoś właśnie dostał w twarz. Wyszukane poczucie humoru, tak.
-Proszę wyłączyć ten telefon!
-Nie wie pan, że w kinie nie korzysta się z urządzeń elektronicznych?
Po sali rozniosły się głosy zdenerwowanych ludzi, którzy sądzili, że źródłem światła nie jest Kepler, dawna Planeta, a jakieś małe cacko z klawiaturką.
-Przepraszam, przepraszam. Nie panuję nad tym...-zaczął się tłumaczyć, wstając ze swojego miejsca. Dostał puszką od coli w plecy. Zaczął się śmiać, bo naprawdę podobała mu się ta zabawa. Do puszki dołączyły pudełka, papierki, a nawet buty. Krzyki wypełniały całą salę. Kepler śmiał się coraz głośniej, a łuna światła była już naprawdę nieprzyjemna. Ludzie zaczęli opuszczać pomieszczenie, komentując pod nosem głupotę chłopaka. Skąd mięli wiedzieć, że nie jest zwykłym człowiekiem? Że nie jest nawet człowiekiem? Odwrócił się w stronę Zena z przepraszającym wyrazem twarzy.
-Mamy salę tylko dla siebie?- zaczął niepewnie. Bał się reakcji tygryska na całą tą sytuację.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 18:13

Co to miało być? Tygrys położył się na kanapie zasłaniając głowę rękami, kiedy to wszyscy inni ich zbombardowali wszystkin co możliwe. A Kepli się cieszył? On w to nie wierzył. To było dla niego nienormalne, przecież jakby tak oberwał czymś w twarz to... Co tutaj było wesołego, pomijając nie oglądany film? Do tego oczy go trochę bolały od rażącego światła. Jak on miał zareagować na coś takiego?
- Kepler... Co to było?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 19:02

-Oj.- nie spodziewał się takiej reakcji, ale mogło być gorzej, prawda? - No... Tak jakby promienieję, gdy od silnie emocje? Nie jestem zbyt dobrym człowiekiem, na Ziemi przebywam od około miesiąca, wybacz- skruszony opuścił głowę, kurcząc się i tracąc blask. Nie chciał zrażać do siebie kotka, który był niezwykle ciekawym stworzeniem. No ale co Kepiś miał poradzić? Raz planetę szczęście buja, później życie robi w chuja. Taka sytuacja, no cóż.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 19:25

- Miesiąca? Jak to...?
To zachowanie było dziwne, ale ta informacja jeszcze dziwniejsza. On go przez to spłoszył, ale nie przeraził. Nie miał zielonego pojęcia co miał o nim myśleć. Może powinien jakoś się teraz wymigać od tego filmu? On nie wiedział jak ma się teraz zachować. Tak jakby polał kota wiadrem lodowatej wody. Nawet nie podnosił się do siadu, tylko tak leżał patrząc na niego niepewnym wzrokiem.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 19:29

Kepler zaśmiał się niezręcznie, gładząc się po karku.
-Tak jakby... Nie pochodzę stąd?- odpowiedział niepewnie, siadając przed kotkiem na ziemi. Nie chciał go przestraszyć , widział już to zaskoczenie na jego twarzy. - Zanim tu przybyłem, a właściwie, zanim mnie wywalili, byłem planetą. Stąd to dziwne imię. Heh...- zaśmiał się nerwowo, znów zaczynając świecić. Kot chyba nie był zadowolony z jego odpowiedzi. -Chciałbym ci wszystko wyjaśnić, ale jak już mówiłeś, mało się znamy i tak jakoś... Nie wiem, co powinienem zrobić, przepraszam.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 19:44

- Z Tobą wszystko w porządku?
Demony, tak. Anioły, tak. Syreny, tak. Ale w planetę uwierzyć nie mógł. Nigdy o niczym takim nie słyszał,więc on uznał to za jakiś problem gwiazdy. Problem psychiczny. Kto normalny uważa, że był planetą?! Zresztą on zdrowy nie był, ale to co innego. On był świadomy obiema osobowościami tego, że był tygrysem. Tygrysowaty zwierzołak na 100%.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 19:48

Kepler westchnął, zakrywając dłonią czoło i zaczesując nią białe włosy do tyłu. Spojrzał przenikliwie na Zena, podnosząc się i podchodząc do tygrysa.
-Nie wierzysz? Dotknij mnie.- to normalne, że jego prośba zabrzmiała troszkę dziwnie. Gdyby jednak kotek się odważył, zdziwiłby się tym, że jego ręka przenika przez ciało Planety i znika gdzieś po drugiej stronie. Kepcio pomyślał w międzyczasie, że mógłby zostać jakimś superbohaterem. Nikt nie mógłby go skrzywdzić, jeśli wcześniej by się rozmył. No i mógłby razić bandytów po oczach swoim światłem, bądź usypiać ich w mgnieniu oka. Tak... SuperKepler-22b. To brzmi świetnie.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Nie 30 Mar 2014, 20:20

Mocno zbity z tropu tygrys wysunął niepewnie rękę do przodu. Co to kurwa jest? On go teraz... Jego ręka przechodziła przez niego na wylot. Podniósł się do siadu i starał się go w jakikolwiek sposób dotknąć, ramię, brzuch, udo, ale nic się nie działo. Po prostu przechodził przez niego jak jakiś duch. Albo inaczej, jakby on był niematerialny i wszystko przez niego przechodziło. To był wystarczający dowód na jego niezwykłość. Inność. Zrobiło mu się momentalnie głupio. On musiał mówić prawdę, gdyż nie mógł być kimś innym.
- Wybacz... Głupio wyszło...

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Pon 31 Mar 2014, 06:19

Kepler uśmiechnął się tylko i usiadł na fotelu.
-To jak? Zostało nam dwadzieścia minut filmu- rzucił beztrosko, rozkładając się wygodnie. Czekał na tygryska, chciał mu wynagrodzić ten pokręcony dzień.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Pon 31 Mar 2014, 16:14

Tygrys czuł się teraz taki... banalny. On, zwykły tygrys w towarzystwie prawdziwej planety z kosmosu, w ludzkim ciele. Do tego takim uroczym ciele. I miłym. Ech, bardzo mu się podobał ten chłopak. Zen ogarnął się z tego szoku o informacji o jego rasie, po czym oparł się spokojnie o oparcie kanapy.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   Pon 31 Mar 2014, 16:29

Końcówka filmu minęła szybko, w całkowitej ciszy. Kepler żałował tego, że zepsuł ich spotkanie, które przecież mogło wnieść do jego życia coś więcej, ten dreszczyk, którego szukał. Siedział spokojnie na miejscu, zastanawiając się nad istotą życia. Dlaczego musiał przetrwać? Rąbnął dość mocno, nie był jakąś wyjątkowo silną planetą, powinien więc zginąć. A co jeśli to jakiś znak? Jeśli ma jakąś misję do wykonania? Może powinien komuś pomóc? Ma przecież trzy życzenia. A jeśli umrze? Trzy nadzieje umrą razem z nim. Powinien oddać innym swoje moce, które na nic mu się nie przydadzą. Ale najpierw musi znaleźć mieszkanie. Później wywiesi jakieś ogłoszenie, że szuka współlokatora. Może ktoś się znajdzie? O, Zen się poruszył. Jaki on jest uroczy... Taki kociasty, pasiasty... Czy Kepler może go dotknąć? Gwiazda zaczęła się stresować. Nie wiedział na czym stoi po tym, co wydarzyło się chwilę wcześniej. Wtedy zapaliło się światło. Ekipa sprzątająca weszła na salę, żeby jakoś ogarnąć ten bałagan, który był dziełem tych złych ludzi. Jak Planeta ich nie znosił... Wrr...
-Em... Dzięki za spotkanie. Było naprawdę miło- rzucił w stronę Zena, patrząc jednak na swoje buty. Ależ ten Kepiś zmienny. Najpierw wesoły, później znów się wstydzi... Śmieszny z niego człowieczek. A raczej prawie-człowieczek...

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kino "Ognisko"   

Powrót do góry Go down
 
Kino "Ognisko"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Miejsce na ognisko i altana
» Boczne ognisko
» Pole biwakowe
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie
» Płonące ognisko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Centrum-
Skocz do: