Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek nad morzem Zena.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Domek nad morzem Zena.   Czw 20 Lut 2014, 16:37

Jest on położony nieopodal plaży z doskonałym widokiem na morze. Po wejściu do środka widać duże wejście do salonu bez drzwi - na prawo, natomiast po lewej stronie znajduje się duża kuchnia wyposażona we wszystko co niezbędne w przyrządzaniu posiłków. Jest cała wyłożona białymi kafelkami, sufit natomiast jest pomalowany na identyczną barwę co wcześniej wspomniany materiał. W salonie znajduje się duży, zielony dywan umieszczony po środku pomieszczenia, dwa fotele ustawione naprzeciwko kanapy a pomiędzy nimi - niski stolik. Są tam dwa okna ze wspaniałym widokiem na morze, po za tym można zauważyć duży telewizor, tzw. "plazma" z kilkoma konsolami do gier. Z salonu można się dostać schodami na górę, gdzie jest mały korytarz z parą drzwi - jedne od sypialni Zena, drugie od obszernej łazienki. To drugie pomieszczenie jest pełne różnorakich pierdół, w większości zbędnych, ale i tak użytecznych, typu: perfumy, stos dezodorantów, itp. Jest tam zarówno duża wanna jak i kabina prysznicowa, no i oczywiście toaleta. Ściany są pomalowane na biało. Sypialnia Zena natomiast posiada tylko jedno okno, ściany pomalowane tak jak w salonie na fioletowo i zielono, do tego duże łóżko z baldachimem i dwiema szafeczkami nocnymi z lampkami na nich. Tutaj również rzuca się w oczy duży telewizor i konsole do gier, natomiast mniej ważne jest kilka szaf na ubrania i inne rzeczy należące do Zena. Najważniejszy jednak jest obraz wiszący nad komodą, który przedstawia las nocą z dziwnymi, strasznymi postaciami. Za nim jest ukryty w ścianie sejf otwierany tylko i wyłącznie za pomocą szyfru, ale co w nim jest, to jeden z sekretów tygrysołaka, gdyż z całą pewnością nie są to pieniądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 20 Lut 2014, 18:48

Nareszcie! Zen bardzo długo czekał na taką chwilę, chwilę, której nie będzie spędzał w wampirzych pałacach i rezydencjach tylko tu - we własnym, małym domku. W dodatku z widokiem na morze i bardzo blisko plaży. Będzie miał własną kuchnie, salon, łazienke... niby banalne, ale w dotychczasowych siedzibach wszystkie posiłki dostawał punktualnie o tych samych porach i rzadko kiedy pozwalano mu gotować, gdyż "tak nie przystaje". Bycie towarzyszem wampira dawało mu dobrą opinię i możliwości, ale niestety żadnych przywilejów. Od zachodu słońa do wschodu musiał przestrzegać tej całej etykiety i nie było mowy o samodzielności. Raz nawet kiedy chciał sobie posprzątać pokój, wpadła przerażona służka robiąc wszystko za niego i karząc iść na spacer. A tutaj mógł wszystko robić jak chciał, bez tych zimnych istot i całodobowej ochrony. No dobra, to ostatnie jest nadal, gdyż Yav i tak gdzieś się schował i pilnuje go z ukrycia. Irytujące, ale gdyby nie to, to Bella nie pozwoliła by mu wyjechać nawet na jeden dzień. A tak to zyskał upragnioną wolność. Kiedy przyjechał zaczął rozpakowywać swoje walizki, zaś zawartość najcenniejszej, srebrnej, umieścił w sejfie. Podobało mu się tutaj, mimo że siedział tu zaledwie ponad godzinę. Kiedy uporał się ze swoimi rzeczami wyszedł przed dom, czyli na plażę. Podobno rzadko kiedy tutaj ktoś przychodził, więc będzie miał taki kawał piachu i morza dla siebie. Nie chciał sobie przywłaszczać tego terenu, ale nawet cieszył się, że nie spotka tutaj jakichś pijaków czy kogoś innego. Po za tym, jego dom był położony daleko od ludzkich siedzib i raczej nikt nie miał zamiaru drałować taki kawał drogi, aby sobie popływać czy się poopalać. Szczególnie, że taką samą plażę mieli znacznie bliżej.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 20 Lut 2014, 22:30

Nie trudno mu się dziwić, nawet wielu wampirów nie znosiło tej całej etykiety - na przykład taki Chisato. Oczywiście rozumiał, potrafił się zachować, aczkolwiek nie zmienia to faktu, że niektóre te zasady były jak wyssane z palca, kompletnie pozbawione jakiegokolwiek sensu.
A jeśli chodzi o to kto by się zapuszczał na tę plażę to... Wyobraźmy sobie ostać machającą nam z mapy. Tak, to byłby właśnie Shikizuro. Swoje powody jednak miał, nie ma co ukrywać. Gdy tylko dowiedział się, że Zen - towarzysz niejakiej Belli - wyjeżdża do własnego domu, to.. Przecież nie mógł przegapić takiej okazji! Pewnie Yav mu się kilka razy nasunie, ale przecież wiadomo, że tygrysa krzywdzić nie zamierzał. Dalej po prostu będzie praktykował swoje sposoby namawiania go, by jednak towarzyszył jemu, a nie tej całej wampirzycy...Bleh. Uśmiechnął się pod nosem, widząc Zena zmierzającego na plażę. Idealna okazja! Całe szczęście było już ciemno, jak to o tej porze roku, więc słońce nie było upierdliwe. Chisato ruszył w stronę zwierzołaka, poprawiając swoją koszulę. Ubrany był jak zwykle jak jakiś rockman. Nie rozdrabniajmy się nad tym, nie ma po co.
- Witaj, Mój Drogi. - Rzucił do niego tym swoim charakterystycznym, nieco ochrypłym głosem. Szare oczy uważnie mierzyły go od stóp, do głów. Musiał mieć go dla siebie. Musiał. Uparty był, będzie do tego dążył.
-Jak nowe miejsce?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 20 Lut 2014, 22:50

Podobało mu się tutaj. Szczególnie ten wcześniej niespotykany zapach, którego sam nie potrafił określić. Tak pachnie ten cały jod? A może tak pachnie morze? - Rozmyślał obserwując jak bardzo małe fale rizbijają się o wilgotny piach. Wspaniałe miejsce na odpoczynek, na odpoczynek od reszty świata. W pewnym momencie jednak z tego rozmarzenia wyrwał go czyjś głos. Wydawał mu się być znajomy, ale jakiś taki odległy. Obrócił się gwałtownie w kierunku nowoprzybyłej istoty, poruszając przy tym nerwowo ogonem, na boki. Chisato? W pierwszej kolejności zaczął się zastanawiać skąd ten wampir się tu wziął. Dopiero po krótkiej chwili uświadomił sobie, że on tutaj mieszka, w sensie że w Memente. Uśmiechnął się do niego ciepło, a w jego oczach pojawił się ten bardzo znany, radosny błysk.
- Witaj. Miejsce? Bardzo mi się podoba. Dużo ładnych widoków i zero tej sztywnej etykiety obowiązującej w tych pałacach.
Być może i to było oczywiste, ale tygrys nie wiedział dlaczego wampir przyszedł tu o tak wczesnej porze. Tak, wczesnej, gdyż Zen przywykł do nocnego trybu życia i był ciekawy, jak to jest również normalnie żyć za dnia. W Madrycie musiał za dnia spać, żeby całą noc móc przebywać w towarzystwie innych wampirów. Przeważnie tak było, gdyż większa część tych przestarzałych arystokratów twierdziła, że słońce szkodzi i organizowali spotkania - na których niestety musiał być - tylko nocą. Zdarzały się wcześniej okazje żeby żył za dnia, ale mało co pamiętał i wolał to przeżyć na żywo, z resztą, przecież teraz mógł robić wszystko na co miał tylko ochotę.
- Co tutaj robisz? To dosyć daleko od Hirome, po co tu przyszedłeś? - Pytał dalej wesoły, najwidoczniej ciekawy odpowiedzi.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 20 Lut 2014, 23:15

Chisato roześmiał się miękko, słysząc wzmiankę o sztywnej etykiecie. Cóż, miał najświętszą rację, w końcu to potrafiło być naprawdę okropne.
- Mam nadzieję, że zaznasz tu dużo więcej rozrywki... Oczywiście pewnie nie tak dużo jak ze mną. - Uśmiechnął się tajemniczo, ukazując przy tym linię zębów wraz z kłami. Cóż, Chisato nie lubił ich chować, a skoro Zen wiedział o tym, że ten jest wampirem to i po co miał to robić? A to drugie zdanie wszyło mu z ust wręcz automatycznie. W końcu ile już starał się by Zen został jego towarzyszem? Spory kawał czasu. Znaczy, jak dla niego to byl oczywiście pikuś, w końcu trzysta lat w porównaniu do prawie roku. Co to jest?
- A co ja mogę tu robić? Jak myślisz, z jakiego powodu się tu zjawiłem? - Przechylił głowę na bok, patrząc na niego z czymś na wzór rozbawienia w szarych tęczówkach. To było oczywiste po co tu przyszedł. I chociażby tygrysołak zaczął go wyganiać, to ten i tak się nie podda. W sumie to powinien być zwierzołakiem o zwierzęcej formie przedstawiającej osła. Był identycznie uparty, cóż.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 20 Lut 2014, 23:30

- Faktycznie, głupie pytanie. - Przyznał i złapał w obie dłonie końcówkę swojego ogona.
W chwili obecnej, tygrys myślał nad odpowiedzią. Nie miał nic przeciwko jego towarzystwu, ale to się robiło nudne. Chisato przekonywał go do siebie przy pierwszej lepszej okazji, jakby nie mógł odpuścić. Za bardzo kochał Bellę aby ją zostawić, była dla niego matką i najlepszą przyjaciółką. Myśl o rozstaniu z nią bolała, a co dopiero rzeczywistość. I to był jeden z dwóch powodów, które trzymały go przy wampirzycy. Drugim natomiast był głęboko skrywany strach. Nie wiedział co miałby robić u tego wampira, jak by był tam traktowany i czy mógłby jeszcze widywać swoją aktualną opiekunkę. Nikomu się z tego nie zwierzał, zawsze chował te myśli gdzieś głęboko w sobie, byleby się tym aż tak nie przejmować. Póki co to wszystko jest dobrze, nie musiał nigdzie się przeprowadzać ani zmieniać towarzysza. Jednakże zaczął się zastanawiać, czy wampir zna Joshuę.
- Chisato, dużo razy już Ci to mówiłem. Bella jest dla mnie jak rodzina i nie mogę jej zostawić. - Powiedział dosyć szybko, niemal jednym tchem. - Podaj mi chociaż trzy argumenty, dlaczego to miałbym Ci towarzyszyć.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 20:45

- Prawda, głupie. - Wampir uniósł jeden z kącików ust w uśmiechu, obserwując uważnie tygryska. Podszedł do niego nieco bliżej, a słysząc jego kolejne słowa, tylko cicho westchnął. Nie, takie coś do niego nie trafiały.
- Przecież nie broniłbym Ci się z nią widywać. - Odparł spokojnie, mrużąc przy tym nieco oczy.
- Trzy argumenty? Żaden problem. Po pierwsze - dałbym Ci wszystko czego tylko zapragniesz. Po drugie - miałbyś dużo swobody, a po trzecie... cóż. Moje towarzystwo jest wspaniałe i może się z tym wiązać wiele przyjemności. Warto o tym pomyśleć. - Na ostatnie zdanie tylko uśmiechnął się cwaniacko, ukazując swoje kły. A co.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 21:24

- Pomyślę.
Ile wampirów trzeba, żeby Zen opuścił Bellę? To dobre pytanie, lecz prawidłową odpowiedzią będzie najpewniej cyfra "1". Gdyby tygrys ufał wampirowi to mógłby mu dać szansę, ale nie miał pojęcia czego mógłby się spodziewać. Niby go częściowo znał, ale nie na tyle dobrze żeby zostać jego towarzyszem. Miał zamiar go spławić, ale nagle w jego głowie pojawił się niewątpliwie "dobry" pomysł. Nie wiedział czy Chisato wie o jego rozdwojeniu jaźni, ale to nawet i dobrze. Jeżeli jemu chodzi o zdobycie niewinnego tygryska, to może się jeszcze dziwić.
- Dlaczego Ci tak na mnie zależy?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 22:01

Wampir skinął głową na tę wiadomość. Chociaż Zen mówił tak za każdym razem i nie przynosiło to żadnych skutków, niestety. Chisato przeczesał palcami swoje czarne włosy, wciąż uważnie obserwując tygrysa. Oczywiście nie był głupi i jeszcze zanim zaczął wypytywać zwierzołaka o to czy nie zostanie jego towarzyszem, dużo rozmawiał na jego temat z Bellą. O rozdwojeniu jaźni również wiedział. Nie widział w nim żadnych przeszkód, nawet jeśli charakter Joshui nie przypadnie mu do gustu. Nie ukrywajmy...Tu chodziło o Zena, nie tego drugiego.
- Czemu? Dużo o Tobie słyszałem od Belli i stwierdziłem, iż nie znajdę dla siebie lepszego towarzysza. Proste, prawda? Poza tym jesteś uroczy, a ja lubię urocze rzeczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 22:16

Zaraz, co? Rzeczy? Tygrys na szczęście nie czepiał się słówek i uznał to za przejęzyczenie, lecz od jego drugiej osobowości z pewnością oberwałby conajmniej z liścia. Niby jedno słowo, ale ten drugi rozumiał to jako sygnał do wojny - dobrze, że go tutaj nie było. Zen dalej głaskał palcami końcówkę swojego ogona nadal powtarzając i analizując wypowiedzi wampira. Głównie te trzy wcześniejsze argumenty, gdyż dawały mu one pewną gwarancję na wypadek gdyby nagle zmienił zdanie. I co on miał teraz zrobić? Jak się go pozbędzie teraz to pewnie wróci za kilka godzin chcąc go zaszczycić swoim towarzystwem. No i cały ten cykl namawiania go będzie się powtarzał dalej, tak najprawdopodobniej bez końca. Podjął ostateczną decyzję w tym temacie i wypuścił swój ogon z dłoni.
- Dobra, zrobimy w ten sposób: przez tydzień masz mnie traktować tak jakbym się zgodził i przebywać ze mną, a jeśli Twoje towarzystwo naprawdę jest takie fantastyczne, to będę Twoim towarzyszem.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 22:35

Oczywiście, że to było przejęzyczenie. Nie ma co tego kwestionować, wiadome, że wampirowi chodziło o urocze istoty. Oczywiście tak właśnie by było, Zen kazałby mu spadać, a on i tak wrócił by kilka godzin później, w tym samym celu. Nie mógł tak łatwo odpuścić, nawet nie było mowy. Uśmiechnął się szeroko, słysząc jego słowa. Taki układ jak najbardziej mu odpowiadał.
- Wyśmienicie. Uwierz mi, że będzie to dla Ciebie zdecydowanie dobry tydzień. Jest jednak jedna rzecz, której będę wymagał od Ciebie, gdy będziesz mym towarzyszem. Tak, więc też teraz, podczas tygodnia próbnego. - Odparł, po czym pochylił się delikatnie nad tygrysem, tak by usta zbliżyć blisko jego ucha.
- Nie będziesz bał się ze mną spać?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 22:45

Zwierzołaki nigdy nie grzeszyły inteligencją, ale nie do tego stopnia, żeby Zen nie spodziewał się czegoś tym stylu. Jak najbardziej był na takie wymaganie przygotowany, gdyż miał ostre pazury i z pięciokrotnie ostrzejsze, tygrysie zębiska tak więc gdyby tamten czegoś próbował, to on był na to przygotowany. Może tak nie do końca, ale da sobie rade.
- Nie. - Odparł szybko, gdyż wampir był za blisko jego ucha, a ono było bardzo wrażliwe pod każdym względem.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 22:54

Przecież Chisato miał na myśli tylko spanie w jednym łóżku. Jeśli chodziło o te sprawy intymne to... Wampir swój honor miał, akurat jego wolał najpierw uwieść, zanim to zacznie się do niego dobierać. W końcu tygrysek nie był kolejną jednorazową przygodą, prawda? Chuchnął ciepłym oddechem w jego ucho, uśmiechając się pod nosem. Zaraz jednak się odsunął, tak by móc znów spojrzeć na jego pyszczek.
- Świetnie. Więc... Może na początek pokażesz mi swój nowy dom, hm?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 22 Lut 2014, 23:19

To było dosyć przyjemne uczucie kiedy tamten chuchnął w jego ucho. Nawet dobrze, że odsunął się po tym od tygrysa. Wolał, żeby wampir nie był tak blisko jego wrażliwszych części ciała.
- Co? A, jasne! - Zawołał kiedy tylko dotarł do niego sens wypowiedzianych przez wampira słów.
Złapał towarzysza za rękę i wszedł (dosyć szybko, właściwie to niemal wbiegł) do swojego domu. A tam zaczął mu wszystko powoli pokazywać, nawijając przy tym jak ksiądz na kazaniu bardzo dużo i nie koniecznie potrzebnych rzeczy. Widać było po nim, że perspektywa mieszkania daleko od wszystkich panujących reguł i wampirzych obyczajów bardzo mu się podobała. Można by to wywnioskować chociażby po tym, że podobała mu się nawet najmniejsza rzecz w tym domu, taka jak toster, zwykła wanna czy chociażby ściany pomalowane w jednym odcieniu, bez żadnych zbędnych, bogatych zdobień jakie to cZzęsto widywał w wielu wampirzych posiadłościach. Zachowywał się teraz trochę jak dziecko, które dostało nową zabawkę, ale nie potrafił nad sobą zapanować. Cieszył się, że ma mieszkanie, w którym nie ma tych zimnych sztywniaków bojących się słońca, mimo że ich nie zabijało. Po jakimś kwadransie Chisato mógł nawet znaleźć nienajlepiej zadbane miejsca w domu, jakieś "koty" pod szafami i to z zamkniętymi oczami, gdyż Zen nie potrafił przestać mówić o tym wszystkim. W końcu wyszli z ostatniej łazienki i tygrys podparł się plecami o barierkę schodów, obserwując wampira.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 15:51

Chisato zaśmiał się cicho, w reakcji na to jakby zamyślenie tygryska. Zaraz też ruszył za nim, uważnie przysłuchując się jego słowom. Nawet jeśli ten momentami paplał od rzeczy. Ale by się zwierzołak zdziwił, gdyby wampir go zabrał teraz do siebie do domu. Cóż, jego posiadłość wiadomo była ogromna, jak u większości bogatych wampirów, aczkolwiek Chisato stawiał bardziej na wygodę, niż na bogate wnętrze. Nigdy jakoś nie przykładał dużej wagi do tradycji i tak dalej. Wiadomo, jakieś tam zasady były, których starał się przestrzegać, ale umówmy się. Wampiry, szczególnie te czystej krwi, były strasznie staroświeckie, a czasy przecież się zmieniają. Czarnowłosy oparł się o ścianę, naprzeciw tygrysa, przez chwilę przyglądając mu się z uwagą.
- Bardzo podoba Ci się ta perspektywa wyrwania z wampirzego świata, co? - Uniósł kącik ust w tajemniczym uśmieszku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 16:21

- Pewnie! - Zawołał od razu.
Przecież odkąd tylko pamiętał to zawsze żył w wampirzych posiadłościach, uczony tych wszystkich zasad etykiety i obyczajów tych istot, ale perspektywa życia w ludzkim społeczeństwie była niewiarygodnie ciekawa. Zupełnie jakby chciał się przenieść ze staroświeckiego świata do świata ludzi, których jeszcze nie znał. To wszystko vardzo go fascynowało i nie było sposobu aby jakoś go uspokoić, gdyż tygrys był gotowy nawet teraz pobiedz do najbliższego miasta by zobaczyć jak normalnie wyglądają i żyją osobniki tej niezbanej mu rasy. Bardzo chciał się wyrwać do "normalnego" świata i życia, co częściowo mu się udało. Chciał robić jeszcze bardzo wiele, lecz ważne dla niego było również głębsze poznanie Chisato. Musiał w końcu podjąć jakąś decyzje w temacie "towarzysza" aby mieć wreszcie święty spokóh. A może wampir nie robił go w bambuko i rzeczywiście był w stanie dać mu wszystko czego chciał? Jeszcze tego nie wiedział, ale się dowie.
- A gdzie Ty mieszkasz? Bo jak mam spać z Tobą w jednym łóżku to chcę chociaż wiedzieć gdzie będę.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 20:47

Chisato roześmiał się w ten swój nieco chrapliwy sposób, odrzucając przy tym głowę do tyłu. Pewnie wyglądał teraz nieco kusząco, oczywiście nie żeby to było celowe. Powiedzmy, że wampir nie był tego świadom. Z resztą tak właśnie było. Oczywiście Chisato był chętny dać tygrysowi naprawdę wiele. Kwestia materialna - proszę was, Lamia ta miała wystarczająco dużo pieniędzy by móc pozwolić sobie na spełnianie każdej zachcianki Zena. A jeśli chodzi o coś w stylu swobody i tak dalej, cóż... W tym wypadku też da się dogadać. Pragnę zaznaczyć, że Shikizuro naprawdę różni się od tych typowych wampirów. Nic więcej dodawać nie muszę.
- Ja? Mam posiadłość w Fukuni. Niedaleko centrum Taeno. Spokojnie. Mój dom jest raczej daleki wampirzych ideałów. Nigdy nie lubiłem przepychu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 21:11

- No to masz u mnie jeden plus.
Tego takiego staroświeckiego, wampirzego stylu nie lubił ponad wszystko. Uznawał to za niepotrzebne, bo co to za różnica czy na ścianie wisi obraz warty kilka milionów czy taki sam, za pare groszy? Dla tygrysa lepiej by było, żeby taka ściana pozostała "łysa". Zdecydowanie był za prostotą i luzem niżeli za twardymi regułami czy nieciekawymi zdobieniami. Zwykle wampiry popierały swoje tradycje i obyczaje, a jeśli nie to przynajmniej udawały, lecz Chisato najprawdopodobniej nie obawiał się złej opinii wśród swoich pobratymców. To nawet dobrze.
- Mam spakować swoje rzeczy? - Spytał nagle, całkowicie zmieniając temat.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 21:19

- Mam nadzieję, że nabiję ich sobie jeszcze więcej. - Posłał mu tajemniczy uśmiech, mrużąc przy tym oczy. Cóż, Chisaro z pewnością nie przejmował się zdaniem innych wampirów. Był dobrze ustawionym wampirem, a nie zapowiadało się na to, by ktokolwiek w najbliższej przyszłości zamierzał to zmienić. Lepiej żeby nie próbował nawet, Tak czy siak, wampir ten nie miał żadnej rodziny oprócz siostry, która i tak niezwykle rzadko go odwiedzała. Tak, więc niczyim zdaniem nie musiał się przejmować. Coś wspaniałego.
- Nie musisz. Nie wolałbyś jeszcze trochę tu zostać? W końcu dopiero co tu przybyłeś. Tak czy siak... Co sobie zechcesz.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 21:41

- Z chęcią, ale sam mówiłeś że mam spać z Tobą.
Tygrysowi bardzo podobała się okolica, więc jeżeli nie musiał to chciał tutaj zostać jeszcze dłużej. Taki domek to żaden luksus, lecz za to miał gwarancję, że należał on do niego i nie będzie w nim żadnych tradycjonalnych wampirów. Pomachał ogonem na boki nie wiedząc co jeszcze mógłby powiedzieć. Czuł się lekko zakłopotany w tej sytuacji, zwłaszcza że niedługo wyląduje z nim w łóżku. Masz zryty łeb, Zen. Pamiętaj o pazurach! - Upominał się w myślach.
- Ty zamierzasz spać u mnie?


_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 22:15

- Cóż, nic mi się nie stanie jak jedną noc sobie odpuszczę. - Wzruszył delikatnie ramionami. Oczywiście sam najchętniej spędziłby noc w jednym łóżku z tygrysem, niekoniecznie na spaniu, ale wiadomo..Przecież ten dopiero co tu przyjechał, skoro chciał się zaznajomić z okolicą i nowym domem, to Chisato nie zamierzał mu zabraniać. Z resztą i tak tygrys przy nim będzie miał dużo swobody. Wampir doskonale zdawał sobie jakie inne wampiry potrafiły być zaborcze w stosunku do swoich towarzyszy, jednak z nim pewnie będzie tak, że będzie zaborczy tylko w pewnym kwestiach. Przynajmniej dopóki Zen będzie tylko towarzyszem, a kto wie jak to się dalej potoczy.
- Jeśli chcesz, to mogę tu zostać. Dla mnie to żaden problem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 22:28

Tygrys wolał, aby Chisato jednak sobie nie odpuszczał i spał z nim. Nie, nie spodobał mu się, tylko wolał tak jak było mówione, te sidem dni przebywać przy nim jakby był jego towarzyszem. Później by mu pewnie wypominał te jedną nieprzespaną wspólnie noc i znowu by nie zaznał spokoju. Lepiej się poświęcić niż później zamiast tego dokładać sobie kolejne próbne dni. Zwierzołak chciał mu zaproponować spacer po okolicy, ale w ten samej chwili do jego głowy wpadła nieprzyjemna myśl. Chisato lubi krew zwierzołaków? Różne wampiry miały różne upodobania, więc nie miał pojęcia czy pod tym względem był zagrożony czy też nie. A Zen pod tym względem był nienaruszony, gdyż nigdy nie ugryzł go żaden wampir, nawet Joshua był nienaruszony. Mógłby o to zapytać, lecz wtedy mógłby go niechcący zachęcić do owego ugryzienia. A że nigdy tego nie doświadczył, to sądził iż jest to bolesne i nieprzyjemne, co tylko dodawało mu niepotrzebnego strachu. Chhcąc się jakoś uspokoić postanowił jednak iść na ten spacer.
- Ok, czyli zostajesz ze mną. Chcesz się przejść?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 23 Lut 2014, 22:40

Naah, czyżby Chisato tak źle wyglądał w oczach tygrysa? Oczywiście nigdy nie wypomniałby mu tej jednej nie spędzonej wspólnie nocy. Co to, to nie. Skoro sam mu to zaproponował, to najwyraźniej nie miał nic przeciwko. No nieważne. Jeśli chodzi o gryzienie zwierzołaków, to... Kilka Chisato w swym żywocie ugryzł, ale tak właściwie to jakichś specjalnych upodobań co do ras nie miał. Poza tym, że nigdy nie wypije krwi któregoś z psowatych. Fu, ble. Nie i już.
- Zostanę z przyjemnością. - Uśmiechnął się tajemniczo, odrywając plecy od ściany.
- Hmm? Spacer po plaży?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pon 24 Lut 2014, 14:12

- No. - Odpowiedział dosyć szybko i pokiwał twierdząco głową.
Pierwszy raz nad morzem był ze swoim byłym mężem i nigdy więcej nie widział takich miejsc, ale ze względu na bolesne wspomnienia utracił je, lecz za to posiadł je Joshi. I przez to nie wiedział, że kiedykolwiek był w takim miejscu. No, ale dzięki temu mógł na nowo przeżyć te wszystkie, pozytywne emocje i cieszyć się każdym dniem pobytu tutaj. Gdyby został towarzyszem Chisato, to mieszkał by niedaleko i nie musiał zachowywać się jak jakiś szlachcic, tylko normalnie, spokojnie i na luzie. A skoro jego kontakty z Bellą nie miały być ograniczane, to towarzyszenie temu wampirowi było kuszące. Jeśli jego charakter mu będzie odpowiadał, to prawdopodobnie ulegnie i będzie tym jego nieszczęsnym towarzyszem. Wygląd fizyczny wampira mu odpowiadał jak najbardziej, ale co z tego jeśli okazałby się zimnym draniem? A tak po za tym, w jego głowie plątało się jeszcze jedno pytanie. Kiedy już tak sobie szli powoli wzdłuż plaży, musiał się czegoś dowiedzieć.
- Chisato, a co ja miałbym robić? Jako Twój towarzysz oczywiście, bo sam mówisz że masz "zwyczajny" dom, to chyba nie gościsz tam zbyt ważnych wampirów... a Belli to towarzyszyłem na takich spotkaniach i nie wiem, co miałbym u Ciebie robić.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Wto 25 Lut 2014, 18:25

- Więc chodźmy. - Uśmiechnął się do niego, wydawałoby się, że dość przyjaźnie i ruszył schodami na dół. Po tym skierował swoje kroki na dwór. W ogóle, to co za niegrzecznie z jego strony, że nie ściągnął butów wchodząc. Całe szczęście, że te były czyste bo inaczej by mu naniósł błota czy coś. Ah, nieistotne. Gdy już znalazł się na dworze wystawił ramię, tak by Zen złapał go pod rękę. Właściwie to Chisato dość lubił plaże. Może niekoniecznie o tej porze roku, kiedy było dość zimno i nawet nie dało się przejść boso po piasku, ale jednak. Szedł powolnym krokiem, wszak nigdzie im się nie spieszyło.
- Hm? To, że mój dom jest bardziej nowoczesny wcale nie znaczy, iż nie przyjmuję w nim wampirzych gości. Wręcz przeciwnie. Poza tym... Tak naprawdę chodzi mi o samo towarzystwo. Wiesz, kiedy mieszka się sto lat tylko ze służbą, z którą nawet nie da się porozmawiać, to no...Chyba dokuczyła mi samotność. - Przymrużył delikatnie oczy, wypowiadając ostatnie słowo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   

Powrót do góry Go down
 
Domek nad morzem Zena.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 10Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Hirome, miasteczko nad morzem-
Skocz do: