Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek nad morzem Zena.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 19 Mar 2014, 06:54

Tygrys spuścił głowę i zarumienił się delikstnie. Zrobiło mu się głupo wstyd, że wampir zauważył jego strach. W końcy się zgodził na ten film, a teraz wyszedł na tchórza. Miał zamiar odpowiedzieć "nie", ale kiedy tylko spojrzał w telewizor stwierdził, że nie da rady. Film był zbyt straszny jak dla niego, lepiej by było jakby wybrali coś innego, nawet bajki dla dzieci były by lepsze. No, ale przecież sam to wybrał i to była jego wina.
- N-ie musimy? - Zająkał się i spojrzał na wampira.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Wto 25 Mar 2014, 19:39

Chisato spojrzał uważnie na tygrysa i skinął delikatnie głową.
- Oglądanie filmów powinno sprawiać przyjemność, a nie wręcz odwrotnie, więc nie musimy. - Odparł tym swoim niskim, spokojnym tonem głosu. Po tym złapał za pilota i wyłączył telewizor. No chyba nic innego nie będą oglądać? Poza tym robiło się już powoli ciemno. W sumie jakby teraz zadzwonili do któregoś ze służących to mogliby pojechać na miejsce samochodem. Wampir podrapał się delikatnie po policzku, zastanawiając się nad tym przez chwilę. W końcu jednak ponownie spojrzał na zwierzołaka.
- Chcesz coś do mnie zabrać? Jeśli tak to możesz zacząć się pakować, a ja zadzwonię po samochód.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Wto 25 Mar 2014, 20:18

Tygrys uśmiechnął się na samą myśl o przeprowadce. Niby nic wielkiego, a jednak. On chciał się wyzwolić od staromodnych wampirów, a Chisato mu się podobał. Był fajnym ciachem i był dla niego miły. A to mu w zupełności wystarczyło. Tylko czemu nazywał go ciachem? Ech... Będzie musiał sobie kogoś znaleźć, żeby nie myśleć w ten sposób o swoim przyszłym towarzyszu. Już po kilku minutach miał spakowaną małą walizkę, w której były jego ulubione ciuchy, zdjęcia z Bellą i pare pierdółek. Stanął obok wampira i uśmiechnął się do niego promiennie. Sam z pokoju nie wyjdzie, bo tam było ciemno. A gdzie ciemno tam nie dobrze. Po co mu było oglądać ten horror...
- Już mam wszystko.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Wto 25 Mar 2014, 20:24

Chisato uniósł jedną z brwi ku górze, widząc uśmiech na tygrysim pyszczku. Co jak co, ale tego to się w sumie nie spodziewał. Tygrys przecież dopiero co się przeniósł do tego domku, a już przeprowadza się do wampira. Niby tylko na tygodniowy okres próbny, ale to zawsze jednak coś! Zanim zwierzołak się spakował, Chisato zdążył poprosić Yava o to, by ten wykonał telefon do jego posiadłości. Jakoś tam się potem odwdzięczy. Patrzył uważnie na młodszego, mrużąc nieco oczy. Cóż, z tym znalezieniem sobie kogoś, to pewnie będą problemy, bo temu Baronowi ten pomysł się chyba nie spodoba. Niby umówili się tylko w kwestiach towarzystwa, ale Shikizuro to zaborcza istota była. Co poradzić.
- Wyśmienicie. Chodźmy. - Skinął głową i po tym słowach wyszedł z sypialni tygrysa, by zaraz udać się schodami na dół.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Wto 25 Mar 2014, 20:57

Zen zgasił tylko światło w pokoju i przyspieszył kroku, żeby jak najszybciej znaleźć się blisko niego. Wampir swoim ciałem i zachowaniem wzbudzał zaufanie zwierzołaka, dawał mu duże poczucie bezpieczeństwa. Tak naprawdę miał ochotę się do niego przytulić. Jego wyobraźnia po tamtym filmie szalała i tworzyła coraz to gorsze pomysły. Było już ciemno, tak jak w tamtym filmie... Nie, ale chyba nie będzie tak źle. Przestraszony tygrys szedł bardzo blisko wampira, bo nie chciał się odsuwać. Po pristu się bał i perspektywa zobaczenia domu Chisato tym razem nic nie pomagała. Wsiadł do samochodu wraz z krwiopijcą, co przyszło mu z ulgą. Zdala od mroku...
zt + Chisato

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 17:33

Nie minęło jakoś tam za dużo czasu po uleczeniu go przez Keplera. Czuł się wyśmienicie i miał dostęp do wszystkich swoich wspomnień. Łącznie z wydarzeniami po śmierci swojego męża. No, a co za tym idzie, miał spadek. Nie wiedział tylko co z nim zrobić, choć pewnie najlepiej było by go zostawić w spokoju. Jednakże inna część tygrysa kazała mu z niego skorzystać, aby pomóc sobie, Keplerowi i światu. Chociaż... To było nie najlepszym pomysłem. Sam nic nie zrobi. Rozmyślał nad tym w salonie popijając sobie gorącą kawę.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 17:43

Wędrując sobie spokojnie, w upale słońca. Znów, naprawdę. - Ehh, gdzie ja jestem. Mówiąc do siebie, Az rozglądał się. No zauważywszy domek, nie postanowił do niego pójść. Oczywiście tak mu się wydawało, bo w sumie sam nie wiedział. Pójść, czy też nie. Mieszka tam ktoś, czy może nie. No to wyszło pół na pół, tak więc postanowił usiąść przed domkiem. Następnie zapalając fajkę, chłopak rozejrzał się jeszcze. Podziwiając widoki, które były nawet fajne. Dobrze że nie musi jeść i pić, to jedyny plus. Inaczej już dawno by padł z głodu, ale los dał mu to ciało i życie. Lecz teraz wracając do przemyśleń, na temat planu...... Pozbyć się wszystkich ludzi, tylko jak to zrobić. - Będę musiał znaleźć jakiś towarzyszy, na pewno to się przyda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 18:13

Tygrys odniósł pusty już kubek do kuchni, włożył go do zlewu i zaczął znowu myśleć. Była przecież ładna pogoda, zaczynała się wiosna, a raczej już zaczęła, więc czemu miałby nie wyjść na spacer? Ciekawe, czy piasek nagrzał się od słońca. Mógłby sobie po nim boso pochodzić, a ostatnio spacerował po piasku jakieś kilka lat temu. Był wtedy w podróży poślubnej... Tak więc zadowolony z wiosennej pogody, mruczek otworzył drzwi i...
- Przepraszam! - Powiedział szybko, chwilę po tym jak walnął nieznajomego drzwiami w bok.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 18:25

Znokautowany przez drzwi, no tego jeszcze nie było. No ale to w sumie jego wina, usiadł tam gdzie nie trzeba. - P~p-proszę bardzo~~ Wymamrotał leżąc obok, następnie szybko wstał i się otrzepał. Po czym spojrzał groźnie na drzwi, a następnie miło na zwierzołaka. - Wybacz za mój brak wyczuwania przestrzeni osobistej, nie wiedziałem czy ktoś tu mieszka. Powiedział, następnie lekko się ukłonił. Po chwili sięgając po swoją fajkę, która leżała na ziemi. Oraz oczywiście przez upadek opróżniła się, co było tragedią. No cóż, trzeba znów napełnić. Tak więc to robiąc, Az spojrzał na Zwierzołaka. - Więc jeszcze raz przepraszam. Śledząc ciało Zwierzka, oczami. Czyli wręcz penetrując go oczami, po chwili wrócił na jego twarz. - Przyznam, dawno nie widziałem Ziwerzołaka. Dużo się zmieniło, od ostatniej wojny ras. No z czego pamiętał, ziwrzołaki były bezlitosne. Wyglądały groźnie i były zabójcze, a tu mamy przykład odwrotny. Śliczny i słodki kotek, no cóż takie czasy. Nie można narzekać, lecz wręcz dziękować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 18:38

Hej, może i był śliczny i słodki, ale potrafił być groźny! Może nie zawsze, no ale czasami... Tygrys zamknął za sobą drzwi i zaczął przyglądać się nowo poznanemu. Chocisż nie, oni się jeszcze nie znali. On go tylko pieprznął drzwiami - teraz to akurat wydawało mu się śmieszne. No bo jak to wyglądało? Musiał przestać o tym myśkeć żeby nie wybuchnąć śmiechem, więc skupił się na... Zaraz, on palił? Przecież to było cholernie szkodliwe! E tam, ludzie zawsze lubili takie używki.
- W porządku. Zaraz... Jakiej wojny?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 18:54

- Widać jesteś o 500 lat za młody, żeby wiedzieć takie rzeczy. No co się spodziewać można, większość rasowych. Jest tutaj młoda i za mało doświadczona, nikt nie opisał wojen i innych wydarzeń światowych. Co tu się dzieje.
- Jeżeli chcesz mogę ci opowiedzieć trochę, w ramach przeprosin. Że wtargnąłem na twoje terytorium. Dodał, następnie wypuścił dym z ust. Prosto na Zwierzołaka, no mogło zajechać zielskiem. Magiczne zielsko taak, no cóż wracając do rozmowy.
- Pozwól że wpierw się przedstawię, nazywam się Azazel. Jestem podróżnikiem.
No na tyle by starczyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 19:07

- Zwierzołaki żyją ledwo 300 lat.
Tygrys był po części tym zainteresowany. Nigdy nie słyszał o żadnej wojnie ras, nawet od wampirów, więc pierwszy raz o tym słyszał. No, chyba że Azazel go okłamywał. Wtedy to może spodziewać się drugiego uderzenia drzwiami. Nie zamierzał jednak uprzedzać faktów, może to co powie zdarzyło się na prawdę?
- Zen. - Przedstawił się. - Z chęcią. Wejdziesz i się czegoś napijesz czy wolisz się przejść?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 19:35

- Więc się nie dziwię że nikt z twej rasy nie zna tej historii, 300 lat to tak mało. Powiedział, następnie powrócił do innej odpowiedzi.
- W sumie już się nachodziłem, jeżeli to nie sprawi problemu to odpocznę. Odpowiedział następnie usiadł obok drzwi, żeby nie dostać nimi znowu. A picie w sumie nie dla niego, ale co tam. Wracając do tego co obiecał.
- 500 lat temu, nieopodal Nagasaki. W japonii, gdzie to były czasy samurajów. Oraz naiwnych ludzi. Wielka bitwa, w sumie można to nazwać pierwsza wojną rasową. Ludzie przeciwko nam, Zwierzołaki, upadli. Trytoni, Elfy. Oraz więcej.. W sumie to Anioły i magowie, stali po stronie ludzi w tamtych czasach. Przerwał na chwilę, następnie spojrzał z uśmiechem na Zen'a. Powiem że była to piękna wojna, pełna pustki i rozpaczy. Lecz nie o to w niej chodziło, lecz o coś ważniejszego. O co mogło chodzić, wojna zawszę nosi za sobą cel. Pieniądze, włada.
- Ludzie bali się tego, czego nie znali. Obawiali się innych ras, dlatego postanowili wytoczyć im wojnę. Oczywiście, uznawali takie coś jak magia i anioły. To było dla nich religijne, wręcz coś normalnego. Ale mity i legendy już nie. Po chwili Az spojrzał w niebo, po czym zawiesił się na chwilę w wspomnieniach. Tego dnia zginęło tysiące osobników różnych ras, oraz wiele tysięcy ludzi i magów. Istne piekło na ziemi, nie chciałbyś tego doświadczyć. Wracając do odpalenia fajka, bo co to za opowiadanie bez porcji dymu w ustach.
- Odkąd żyje obserwuje ludzi, są słabi i naiwni. Ich jedyną egzystencją jest likwidacja z tego świata. Słabe kreatury, które podążają własnymi zachciankami....
No wiadomo, ludzie sprawiają że wszystko na tym świecie staje się gorszę.
- Im dłużej się żyje, tym bardziej dostrzega się, że na świecie nie ma nic poza bólem, cierpieniem i pustką. No zakańczając swoją wypowiedź, chłopak znów łapie dym. Następnie wypuszcza go w stronę kotołaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 19:46

Tygrys przysiadł sobie obok niego i z zaciekawieniem przysłuchiwał się słowom Azazela. To... Było ciekawe i prawdziwe. Czuł instynktownie, że nie kłamał, ale też wiedział, że to była prawda. W sensie ludzi - słabe istoty, które jedyne co potrafią to szkodzić. A na to było dużo dowodów: zanieczyszczone powietrze, woda, tworzą nie wiadomo po co różne szkodliwe substancje, niszczą naturę "bo tak". Rasa beznadziejna, w sam raz nadająca się do wyginięcia. I tylko do tego.
- Ludzie zawsze byli głupi i żałośni. Toczą bezustanne konflikty, chcą mieć wszystko dla siebie i są zacofani, nie potrafią zrozumieć prawdy. To jest prawda, ludzie zawsze bali się tego, czego nie rozumieli.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 20:03

Widać Az i Zen, mieli ten sam pogląd na ludzi. To idealnie się składało, aż za bardzo.
- Tak długo jak będą istnieć zwycięzcy, tak samo obecni będą przegrani. Jak na razie, my jesteśmy przegranymi. Ludzie przez te lata urośli w siłę, jest ich zbyt wielu. Trzeba stworzyć idealny plan, żeby za jednym zamachem zniszczyć całą ludzkość. Stworzyć jeden idealny świat. - Pomożesz mi stworzyć idealny świat?. Spytał, następnie w stał i stanął przed Zen'em.
- Świat, gdzie istnieją tylko zwycięzcy, gdzie panuje pokój. Świat wypełniony jedynie miłością. Chcę dać początek światu, zawierającemu jedynie te pojęcia. Az wystawił rękę, w stronę Zen'a. - Jaka będzie twoja odpowiedź. W sumie z jednej strony. - Wiem że znamy się krótko, ale to że tak samo gardzisz ludźmi potwierdza jedynie wspólny cel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 20:22

Och tak, to mu się jak najbardziej podobało. Wizja świata dobrego, spokojnego, bez idiotów zabierających jak najwięcej dla siebie. Bardzo tego chciał. Wówczas mógłby wziąć ślub z Keplerem. I założyć rodzinę, w tym nowym, wspaniałym świecie. Nie miał by wtedy zbyt wielu zmartwień i nie musiał by się martwić, jak rodzinę utrzymać, gdyż teraz to był nielada wyczyn. Uścisnął dłoń mężczyzny, po czym wstał.
- Pomogę. I chyba nawet wiem jak, chodź. - Powiedział i otworzył (tym razem powoli) drzwi od swojego domu.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 20:29

Widać wszystko zgodnie z planem, świetnie. No to skoro obydwaj posiadają ten sam cel, można zaufać sobie nawzajem. Co lepsza, Zen miał już plan. To wręcz jeszcze lepiej, tak więc Aza powędrował za chłopakiem do jego domu. - Widać szykowałeś się też na takie coś i to od dawna, prawda? Spytał dalej podążając za Zen'em, ciekawiło go strasznie co to za pomoc może być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 20:55

- Nie. Po śmierci męża dostałem ciekawy spadek, ale byłem chory i nie mogłem niczego zrobić.
Tygrys zostawił mężczyznę w salonie, po czym skoczył do swojego pokoju "na jednej nodze". Zdjął ze ściany swój obraz, po czym pokręcił chwilę kółeczkiem od sejfu, na co tamten zareagował otwarciem się. Nie minęło wiele czasu, a zwierzołak wrócił do mężczyzny z dwiema szklanymi próbówkami. Jedna była zapełniona czerwoną cieczą, a druga purpurową.
- Wiesz, co to? - Spytał podając mu obie (zamknięte) próbówki.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 21:02

Męża, no dobra. Az nie chciał wnikać w takie sprawy, zazwyczaj nie przepadał za smutnymi wspomnieniami. Na ale teraz wracając, do tego co przyniósł tygrys. Dwie probówki, oczywiście jeszcze zadając pytanie co to jest.... No nic, Az odstawił purpurową i otworzył czerwoną. Następnie powąchał co to jest, no nie wiadomo. Może krew, albo coś w tym stylu. - ....Jakbym wiedział, to bym ci powiedział. Lecz nie mam bladego pojęcia... Krew. No zamykając probówkę, chłopak dobrał się do następnej i to samo. Ta inaczej pachniała, no ale też nie wiedział co to,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 21:16

- To czerwone to jest Otchłań, czy inaczej wirus-O. Purpurowe jest lekiem, ale działa kiedy organizm nie miał styczności z tym pierwszym. To coś posiadały w sobie ryby, które żyjąc w głębinach morskich musiały się odpowiednio przystosować i zmutować. Ten środek zdolnu jest do mutacji każdej żywej komórki organizmu, bez względu czyjego. Zainfekowany zaczyna tracić pamięć, niszczy się mózg - traci rozum. Zaczyna polegać wyłącznie na instynkcie, więc jeżeli jest głodny - zaatakuje byle kogo, byle by się czymś pożywić. To cholerstwo silnie mutuje, więc potrzeba wówczas dużo mięsa do jedzenia. Na ryby to działa inaczej, ale mniejsza o to. To jest łatwo rozpuszczalne w wodzie. A i najważniejsze - zainfekowany człowiek ma tylko jeden dzień życia.
Ach, Aleksandrze. Byłeś dobrym wampirem chcącym doprowadzić do zaawansowanej ochrony własnej rodziny, wspierałeś działania naukowe, lecz oto teraz dzieło Twojego życia zostaje w rękach tego o to tygrysa. Na szczęście miał tego mało. Tylko tyle. Jednskże jeśli znajdzie więcej osób, owa broń biologiczna mogła by być bardzo niebezpieczna. Zwierzołak miał tego mało, ale za to wiedział jak to uzyskiwać. Czuł, że wsparcie Azazela mu dużo pomoże w realizacji swych planów.
- Mam tego mało, ale wiem skąd to brać.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 21:26

- Teraz rozumiem, chcesz rozprowadzić plagę wśród ludzi. Odpowiedział, następnie oddał probówki. Nie chciał się zarazić, jeszcze tego by brakowało. Ale jest i antidotum, warto je zostawić. No ale teraz wracając do dalszej części. - Skoro wiesz skąd brać, to jest już pierwsza część planu. Uzbierać tego duże ilości. No a następna część, to rozpylić to na masową skalę. Tylko żeby ludzi zarazić, a nie innych.
- Wpierw trzeba wykonać pierwszą część planu, lecz zanim zaczniemy. Można jeszcze pozostać w szarej rzeczywistości, czyli po prostu bardziej się zapoznać. Jak to wy w tych czasach mówicie, bliżej się zapoznać. Czy jakoś tak, sam już nie wiem. No wiadomo, nie ogarniał wszystkich słów dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 21:39

- Będę potrzebował trochę czasu na to. Dłużej przygotowuje się antywirus niż sam wirus.
Zgadza się, miał o tym pojęcie. Jego mąż nie był idiotą i nauczył go o tym i kilku innych rzeczach bardzo dużo. Nie zmieniało to jednak faktu, że potrzebował przy tym pomocy. Najlepiej jakiegoś bioinżyniera lub biologa. Pijęcie o tym miał, ale lepiej żeby posiadał też jakąś pomoc. Sam przecież nie da rady wszystkiego zrobić, szczególnie gdy czekało go dużo pracy.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 02 Kwi 2014, 21:44

- Czasu mamy sporo, zwłaszcza że nie jesteśmy ludźmi, którzy mają ograniczenia wiekowe.
Tak więc czas nie był przeszkodą, tylko co teraz. Chłopak najlepiej by się przespał, albo coś w tym stylu. - Cały dzień na słońcu, senność mnie nawiedza. Było jeszcze tyle do zobaczenia i do nauczenia.
- Mogę mieć do ciebie prośbę, możesz pokazać mi jak bawicie się w tych czasach. No wiadomo, to nie średniowiecze. A nowe doświadczenie się przyda, na przykład na przyszłość. Nie ważne jaki rodzaj zabawy, tańce. Czy pijackie wieczory, nawet seks. Wszystko będzie dobre, na zabicie czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 03 Kwi 2014, 07:00

- To zależy co kto lubi. Chodzi się teraz na imprezy, inni lubią robić zakupy... Wiesz, ja się najlepiej bawię w ciekawym towarzystwie.
Nocne życie w klubach nocnych to nie było dla niego. On wolił sobie coś poczytać, posiedzieć spokojnie ze swom chłopakiem albo Chisato. No niby nic, ale on bardzo lubił ich towarzystwo. Chodziło tutaj raczej o pełną swpbodę, której dawniej nie miał, pomijając związek małżeński z wampirem. Bo wtedy było bardzo dobrze, przyjemnie i swobodnie - przynajmniej dla niego.
- Inni jeszcze lubią uprawiać seks z pierwszą lepszą napotkaną osobą.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 03 Kwi 2014, 09:28

- Interesujące, no cóż. Nie jestem zbyt imprezowym osobnikiem. Zakupy, handel też nie jest moją mocną stroną. W ciekawym towarzystwie, no Az nie wie czy jest towarzyszki. Samotność ma swoje minusy jak i plusy, ale to inna sprawa. Inni uprawiają seks z każdą napotkaną osobą, hmm za darmo. Lepiej niż w domach towarzyskich.
- Seks z każdą napotkaną osobą, trochę dziwne hobby mają inni. No cóż, na seks nigdy nie jest za późno. Dodał, następnie przymknął oczy. Widać wszystko nie idzie tak jak trzeba, zmęczenie to oznaka słabość. Az jest zawiedziony swoim postępowaniem. Spoglądając kątem oka na Zen'a, chłopak myślał. W sumie kotek wyglądał apetycznie i bardzo słodko, no ale nie można tak. Az nie zaproponuje takiego czegoś, nowo poznanej osobie. To zuo, a on jest zuem. - Wiesz....... albo nic, nie ważne. No jednak nie może się przemóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   

Powrót do góry Go down
 
Domek nad morzem Zena.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Hirome, miasteczko nad morzem-
Skocz do: