Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek nad morzem Zena.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Wto 04 Mar 2014, 23:53

Nie ma co sobie gdybać, zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w praniu. Teraz ważne, że szli w stronę domku. Ano i jak wracali, to Chisato zauważył znajomy mu samochód. O. Czyżby tak szybko to wszystko załatwili. Chyba nie doceniał swojej służby. No nic. Uśmiechnął się do tygrysa.
- Wejdź do środka, ja zaraz do Ciebie przyjdę. - Rzekł spokojnie, po czym skierował swoje kroki w stronę owego samochodu. Akurat wysiadał z niego jeden z jego służących. Przywitał się grzecznie z wampirem. Ha, sukces! Czy coś smakowało lepiej?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 05 Mar 2014, 20:26

Tygrys skinął głową w odpowiedzi i wszedł do domu. Zdjął buty i udał się do salonu, gdzie usiadł na kanapie czekając na wampira. Było mu znacznie wygodniej bez butów, szczególnie w zimie kiedy to należało nosić grube, ciężkie buty. Tutaj było wystarczająco ciepło żeby mógł chodzić boso, co było nawet przyjemne jeżeli miał przechodzić przez ten miły w dotyku dywan, a on lubił puszyste i miłe w dotyku rzeczy. Zawsze to było takie przyjemne uczucie kiedy je się dotykało. Pomijając to, to tygrys był ciekawy co to za samochód. Dopiero po kilku minutach pomyślał, że to mógł ktoś przywieść jego "zamówienie". Nie bardzo w to wierzył, ale może jednak?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 05 Mar 2014, 21:12

Oczywiście Chisato dostał wszystko o co prosił. Jakże by inaczej. Podziękował swojemu słudze, ba nawet dał mu jeden dzień wolnego! Taki był dobroduszny! Takiego Pana mieć to każdy by chciał, pff. Kilka minut później wszedł do domku tygrysa i ściągnął buty oraz płaszcz, które to miał na sobie. Faktycznie, to wszystko było dość uciążliwe. Po tym ruszył do salonu, bo spodziewał się, że właśnie tam zastanie zwierzołaka. Uśmiechnął się do niego, gdy już wszedł do pomieszczenia i postawił smakołyki na stole.
- Proszę bardzo. Czerwony kawior i oscypek w plasterkach. Kanapki niestety będziesz musiał zrobić sobie sam. - Mruknął wyraźnie zadowolony i opadł na kanapę obok niego. Cóż, dopiął swego. Zasłużył na kieliszek dobrej krwi. Ale to oczywiście u siebie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 05 Mar 2014, 21:34

Dobra, to są jakieś żarty? Skąd on to wziął?! Kawior to by jeszcze jakoś przeżył, ale oscypek? W Japonii?! To była jego porażka, dosyć dotkliwa. Skoczył jeszcze do kuchni po kromki chleba i wrócił od razu do wampira, po czym zaczął nakładać składniki na chleb.
- Chisato, nie wiem jak i nie chcę wiedzieć jakim cudem Ty to załatwiłeś, ale muszę Ci przyznać, że to było dobre. - Przyznał z. uśmiechem kończąc robić ostatnią kanapke. - Zawsze jak jem kawior, to nie mogę przestać myśleć że to są w tym takie nimi rybki. - Powiedział śmiejąc się przy tym cicho. Ale to była prawda, zawsze miał takie dziwne wrażenie

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 05 Mar 2014, 22:04

Chisato zaśmiał się cicho. Kto by tam się spodziewał, że te kontakty ze sprzedawcą górskich serów kiedyś mu się przydadzą. No proszę, czyli jednak warto utrzymywać dobre stosunki ze wszystkimi. 
- Ma się ten swój urok. - Zażartował, opierając się wygodnie plecami o oparcie kanapy. Obserwował uważnie tygrysa, a na kolejne jego słowa uniósł brwi ku górze.
- W sumie coś w tym jest. Kawior to ikra, a ikra to jajka ryb. Czyli w sumie też tak jakby ryby. - Odparł spokojnie, drapiąc się przy tym po brodzie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 05 Mar 2014, 22:24

Że kawior to po prostu ikra to on wiedział (na tym kończyła się jego wiedza względem tego jedzenia) i prawdopodobnie dlatego miał to takie swoje dziwne wrażenie, ale zanim wiedział cokolwiek o tym co jadł to i tak uważał to za takie mini rybki. No a później dowiedział się jeszcze co to w ogóle ten kawior. Ale mniejsza z tym. Musiał przyznać, że to było smaczne. Na szczęście Zen nie leciał na kasę wampira, dzięki vzemu był taki niezbyt rozmowny w kwestii zmiany towarzysza. Chociaż i tak i tak wszędzie było bogactwo, to miał nadzieję, że wampir tak jak mówił, żył odmiennie od innych krwiopijców. Po za tym bbył przystojny i ktoś taki jako towarzysz... Uroda przemijalecz charakter pozostaje... - Powtarzał sobie w myślach. Ta, charakter to ostatnia rzecz, która mogła przekonać tygrysa do "przeprowadzki".
- Wiem, że to trochę głupie i nie na miejscu, ale... w czym Ty śpisz?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sro 05 Mar 2014, 23:02

-Smacznego. - Rzucił jeszcze przypominając sobie o zasadach dobrego wychowania. Czyste przyzwyczajenie, tak w sumie. Oczywiście Chisato nie zamierzał przekonać do siebie tygrysa zawartością swojego portfela. No, bo niby po co mu taki towarzysz, który spędza z nim czas tylko ze względu na to, iż ten może spełnić każdą jego zachciankę? To by było bezsensu i chyba w takim wypadku wolałby wrócić do swoich jednorazowych przygód. Przymrużył oczy, słysząc pytanie zwierzołaka.
- Cóż, w bokserkach. A jeśli chodzi Ci o to czy śpię w trumnie to...Cholera, nie rozumiem dlaczego większość czystokrwistych je wybiera. Są cholernie niewygodne i ... ciasne. Wolę swoje wygodne łóżko. Nie mam okna w sypialni, rozumiesz. A u Ciebie... Wystarczą zasłony. Najwyżej dostanę uczulenia od słońca.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 18:56

Tak naprawdę to chodziło mu o to, w jakich ciuchach tamten śpi, ale kiedy usłyszał o tym całym spaniu w trumnie to mu ulżyło. Żywy nigdy się nie położył i nie położy do czegoś takiego, więc Chisato coraz to bardziej zachęcał go do siebie. No i oczywiście podobał mu się fakt, że tamten śpi w bokserkach. Znaczy nie do końca, bo wolał to niż gdyby wampir spał nago, ale gdyby spał w pidżamie to nie miał by nic przeciwko temu. Dobrze, że Zen potrafił się kontrolować, gdyż gdyby Joshua miałby w łóżku Chisato to sen byłby ostatnią wykonywaną przez nich czynnością.
- No to dobrze. Znaczy chodziło mi o te bokserki, ale perspektywa spania w trumnie zawsze mnie jakoś przerażała. Dobrze, że wolisz łóżko. - Tygrysołak zabrał się za spokojne jedzenie kolejnych kanapek, których zostało niezbyt wiele.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 21:54

Nie jego wina, że tygrys trochę nieprecyzyjnie zadał to pytanie. No, ale w sumie to warto było o tym wspomnieć, prawda? Naprawdę Chisato nigdy nie zrozumie tej całej tradycji spania w trumnach. Ha, zaraz jeszcze wyjście, że ten wampir się praktycznie z niczym co wampirze nie zgadza. Tak jednak nie było. Jakieś tam jednak tradycje uważał za dość istotne. Chociaż w sumie faktycznie, większość z nich była dla niego bez sensu. 
- Nic dziwnego, że je wolę. Mogę się bezkarnie na nim rozwalać. No i nie ma nic lepszego od satynowej pościeli. - Uśmiechnął się i przeczesał palcami swoje ciemne włosy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 22:10

Ja Ci dam rozwalać się. Jak będzie trzeba to sznurem przywiąże. - Zaśmiał się w myślach kończąc ostatnią już kanapkę. No właśnie, ostatnią. A to znaczy, że trzeba się wziąć w garść.
- Idziemy na górę? Wykąpiemy się i jak chcesz coś jeszcze byśmy obejrzeli, bo niedługo słońce wzejdzie, a po za tym trochę zmęczony jestem.
Może jednak więcej niż "trochę", ale przecież się do tego nie przyzna. Najwyżej szybciej zaśnie, ale mniejsza o to. Zaniósł jeszcze tylko talerz do kuchni, gdzie wrzucił go do zlewu i wrócił do salonu.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 22:15

Chisato się rozwalał tylko wtedy gdy spał sam. Tak na przyszłość. 
-To "wykąpiemy" zabrzmiało tak jakbyś zamierzał wziąć ze mną wspólną kąpiel. - Uniósł jeden z kącików ust w tajemniczym uśmiechu, patrząc uważnie na tygrysa. 
- Nie miałbym nic przeciwko. - No musiał to dodać. Gdyby tego nie zrobił, to nie byłby sobą i już. Wstał z kanapy i przeciągnął się dość leniwie. W sumie to sam był już trochę zmęczony. Poczekał aż Zen wróci do salonu.
- Tygrysy przodem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 22:30

- Heh, chciało by się. - Rzucił z uśmiechem.
Wspólna kąpiel? Niedoczekanie. Spać z nim mógł, ale kąpiel odpadała. Chociażby dlatego, że póki co miał mu tylko towarzyszyć, a nie było nawet mowy o wcześniej wspomnianej czynności. No i jeszcze wolał być ubrany w towarzystwie innego mężczyzny, oczekiwał również odwzajemniania tego. Skierował się spokojnie na górę gdzie wyciągnął dwa ręczniki z szafy: fioletowy i czerwony. Ten drugi podał wampirowi.
- Łazienka wiesz gdzie jest. Jak by co to tam są nierozpakowane szczoteczki do zębów i mnóstwo innych rzeczy. A ten... Chcesz jedne bokserki? Bo raczej nic ze sobą nie brałeś, a mam całą szafę pełną wszystkich nowych ciuchów, więc...

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 22:46

Chisato tylko uśmiechnął się pod nosem słysząc komentarz tygrysa. W sumie to by się chciało. No, ale oczywiście nie takie wampir miał intencje. Chodziło głównie o towarzystwo i tak dalej. W sumie to... To spadnie w jednym łóżku przyszło mu na myśl dość spontanicznie. Być może spodziewał się innej reakcji? No, nie wiadomo. Tak czy siak on by się wcale nie obraził gdyby coś tam kiedyś między nimi zaszło. Chociaż pewnie towarzysz trochę zniechęci się do Lamii kiedy ten przyprowadzi kilku chłopaczków do domu. W większości to były ofiary, a że Chisato lubił się przy okazji trochę zabawić, to już inna historia.
- Dasz mi na zmianę rano. Spać będę w swoich. - Skinął głową, po czym udał się do łazienki. Tam rozebrał się i umył się szybko, a co.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 23:02

Skinął mu głową w odpowiedzi i zajął się przeglądaniem zawartości szafy. Wcześniej nie otwierał jej, dlatego też nie zauważył tych ubrań. Najlepsze było to, że były tutaj tylko takie ciuchy jak on nosił i Joshua, po za tym były utrzymane w ich ulubionej kolorystyce. Zen musiał jeszcze tylko wstać rano, przed południem żeby iść do tamtego kapłana. W tym czasie Chisato powinien spać, więc nie będzie problemu. W końcu ranek dla niego i wielu wampirów to pora o zachodzie słońca, tak po prostu nazywana, więc jako krwiopijca powinien odpoczywać za dnia. Kiedy tylko obiekt rozmyśleń tygrysa wyszedł z łazienki, to on tam poszedł. Wziął szybki prysznic i przebrał się w przygotowane przez siebie, czarne bokserki.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 23:09

Jak wcześniej było wspomniane to wcale nie było tak, że Chisato odpoczywał całymi dniami. W sumie to w jego posiadłości było bardzo dużo pomieszczeń bez okien, więc mógł tam normalnie funkcjonować za dnia. Ano i przecież słońce nie wyrządzi mu zbyt wielkiej krzywdy. Fakt, może i reakcja alergiczna była nieprzyjemna, ale no. Nie, Chisato nie był typowym wampirem. 
Gdy wyszedł z łazienki posłał tygrysowi delikatny uśmiech. Po tym podszedł do okna, wyglądając na zewnątrz. Cóż, niebawem będzie świtać. Shikizuro czasem zastanawiał się jakby to było być zwykłym człowiekiem. Lub w ogóle przedstawicielem innej rasy. Całe życie wyglądałoby inaczej!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 23:21

On na takie tematy rzadko rozmyślał, ale kiedy wyszedł z łazienki jego myśli zaczęły krążyć wokół wampira. Nie da się zaprzeczyć, był przystojny. Jak jasna cholera! Jakby tego było mało to był w samych bokserkach co dawało mu możliwość obejrzenia go całego,.od stóp do głów. I on miał z nim spać w jednym łóżku? Jak dla niego to wampir powinien zostsć jakimś modelem. Brawo, kocie. Jeszcze wczoraj wczoraj nazwałbyś go upartym osłem, a dzisiaj ciachem na zimno. - Zwrócił sam sobie uwagę, dalej obserwując mężczyznę.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 23:28

W sumie była tylko jedyna rzecz, której nie lubił w byciu wampirem. To całe uczulenie na słońce dało się znieść! On strasznie nie lubił tego, że jego ciało było zimne prawie jak u trupa. No, bo nawet jeśli sobie znajdzie kogoś na stałe, to... kto by się chciał przytulać to takiego zimnego ciała? No, nieistotne. Westchnął cicho i zasłonił okna zasłonami. W końcu nie chciał się obudzić przez piekącą skórę. Odwrócił się i posłał tygrysowi delikatny uśmiech. Oczywiście zauważył to jak tamten go obserwował. Ale niech patrzy! W końcu Chisato miał świadomość o tym jak wygląda. Narcyzem nie był, ale głupi też nie był. Prawie dwa metry, całkiem szczupły, acz z zarysowanymi mięśniami i te szare oczy. To ostatnie sam lubił najbardziej. No, a trzeba przyznać, że na tygrysie też było przyjemnie zawiesić oko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 23:45

- Przepraszam Chisato, ale jestem zmęczony. Jak chcesz to coś pooglądaj albo wypróbuj jedną z tamtych konsol, ale ja już idę spać.
Spodziewał się, że wytrzyma trochę dłużej, a tu proszę bardzo, jakie zaskoczenie. Najlepsze było przynajmniej to, że mieli duże łużko i kordłę, wystarczająco dużą aby nie musieli później o nią "wojować" w środku dnia. Na szczęście takiego problemu nie mieli, gdyż spokojnie zmieściłyby się jeszcze ze dwie osoby. Spróbuj tylko o nim jeszcze pomyśleć, to Ci oczy wydrapie, kocurze przebrzydły - Zagroził sam sobie, chociaż doskonale wiedział, że z przyjemnością by się przytulił do takiego zimnego ciała. Położył się po prawej stronie łóżka i po pewnym czasie zasnął.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Czw 06 Mar 2014, 23:54

- Nie szkodzi, Mój Drogi. Śpij dobrze.- Oczywiście Chisato nie będzie miał mu tego za złe, w końcu sam był dość zmęczony. O oglądaniu czy graniu w samotności nawet nie pomyślał. Co to za frajda samemu? Żadna! Dlatego też wampir położył się na drugiej połowie łóżka, zakrywajac się kołdrą tylko od pasa w dół. Odwrócił głowę w bok i przez chwilę, nawet trochę dłużej wpatrywał się w twarz śpiącego już Zen'a. Sam w końcu zamknął oczy i zasnął.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 07 Mar 2014, 19:41

Jakoś niespodziewanie wcześnie obudził się ze snu. Było gdzieś tak przed południem, a zatem idealna pora żeby skoczyć do tamtego kapłana, ale póki co - musiał do toalety. Po załatwieniu swojej potrzeby wziął prysznic i poszedł na dół żeby zjeść śniadanie. Śniadanie, które musiał sam sobie zrobić. Taka swoboda jak najbardziej mu się podobała. Zrobił sobie tosty z serem i pomidorem, na szybkiego umył naczynia i po cichu wszedł do pokoju po jakieś ciuchy. Było zimno na dworze, ale nie chciało mu się ubierać w kurtki i inne grube ubrania, to też wziął z szafy grubą, czarną szatę z kapturem, w której nie powinien zmarznąć. Ubrał siE w nią, założył buty i poszedł do niejakiego Soichiro. Jakiś czas później wrócił z powrotem, no może nie do końca. Pod drzwiami spotkał jeszcze Yav'a, z którym rozmawiał krótką chwilę, lecz mimo to zdążył się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy z wczorajszego "dnia". Dlaczego nie pamiętał? Bo nie miał wglądu do wspomnień Zena, a i tak dobrze, że tamten zostawił mu w kieszeni klucze i kartkę z adresem domu, bo by tu na pewno nie trafił. Zaciekawiony zdjął buty i udał się na krótkie przeszukanie domu i odnalezienie Chisato. Spostrzegł go kiedy wszedł do sypialni i musiał przyznać, że był nieziemsko przystojny. Musi być mój... - Pomyślał obserwując go przez chwilę. Ale nie będzie go budził, w nocy się zabawią. Rozebrał się do naga, poskładał ubrania i włożył je do szafy, po czym założył na siebie czerwone, męskie stringi. Były niezbyt duże, żeby specjalnie było widać niektóre jego części ciała. Położył się do łóżka zamykając ogonem szafę, po czym właściwie przytulił się do śpiącego wampira. No to będzie miał niezłą niespodziankę jak się obudzi. A on raczej rzadko zmieniał pozycję podczas snu, więc to będzie podwójne zaskoczenie. Położył głowę na klatce piersiowej krwiopijcy i zasnął.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 07 Mar 2014, 21:41

Chisato w sumie przebudził się gdy tygrysa nie było w domu. Poszedł do łazienki i szybko załatwił swoją potrzebę. Po tym wrócił do sypialni, bo słońce wdzierające się przez okno w łazience zdążyło delikatnie podrażnić jego skórę. Cholera. Trochę piecze,ale oczywiście wampir to zniesie. Podrapał się po przedramieniu, po czym wrócił na łóżko. Ot, co. Prawdę mówiąc to nie bardzo się wyspał, więc po kilku minutach znów zasnął.
Kolejna pobudka nastąpiła jakąś godzinę po powrocie zwierzołaka do domu. Od razu poczuł delikatny ciężar na swojej klatce piersiowej, więc szybko spojrzał co jest tego przyczyną. Zmarszczył brwi, patrząc na tygrysa. Coś mu nie grało, bo Zen w sumie chyba by się do niego od tak nie przytulił, poza tym...Początkowo Chisato myślał, że ten jest nagi, ale jednak dostrzegł te całe stringi. Pewnie innym by się to spodobało, ale wampir był dość...sceptyczny. Zakrył tygrysa kołdrą i przeciągnął się pod nim delikatnie, tak by czasem go nie obudzić. Czyżby wyglądało na to, że obudziło się jego drugie "ja"?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 07 Mar 2014, 22:01

Tygrys smacznie sobie spał i nic nie zapowiadało się na to by miał się wkrótce obudzić. Wcześniej i tak się nie wyspał, więc teraz odsypiał. Po za tym było mu wygodnie na wampirze. W dodatku bił od niego przyjemny chłód. Zwierzołak lubił ciepło, ale obie jego osobowości miały problem z "ciepłą poduszką", którą należało później obrócić na ich zimną stronę. A teraz nie miał z tym żadnego problemu, gdyż Chisato był cały czas zimny. Bardzo proste wyjście z sytuacji, ale jakże dobre. Kiedy tylko wampir przeciągnął się pod nim to nieświadomie zamruczał przez sen, wtulając się w niego jeszcze mocniej.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 07 Mar 2014, 22:49

Taka rola poduszki mu się jak najbardziej podobała! Szczerze mówiąc, to z ochotą częściej by przyjmował na siebie taką fuchę. Przymrużył oczy, słysząc ten cichy pomruk. A to mocne przytulanie się nawet mu się podobało. Ba! Nawet objął tygrysa ręką, co by im obu było wygodniej. Cóż, póki zwierzołak się nie ślinił to wszystko było w porządeczku. Chisato był tylko ciekaw, która osobowość tygryska się obudzi. Zen czy może Joshua? Jeśli być szczery, to wampir wolałby tą pierwszą opcję. W końcu chodziło mu o Zen'a, prawda? Chociaż w sumie nigdy wcześniej nie miał okazji poznać Joshui. No nic...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 07 Mar 2014, 23:05

Tak więc Chisato miał okazję poznać Joshuę. Problem jednak polegał na tym, że raczej od złej strony. Tygrys głupi nie był, tak o do łóżka go przecież nie zaciągnie, ne? Dlatego myślenie kroczem odstawi chwilowo na boczny plan, natomiast musiał go zdobyć w inny sposób. Otworzył po chwili oczy i uśmiechnął się przyjaźnie do Chisato. Nie zmieniał jednak swojego położenia, przez co nadal traktował go w charakterze poduszki.
- Cześć.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 08 Mar 2014, 16:30

Raczej nie liczyłabym na to, że w ogóle uda się Joshui zaciągnąć wampira do łóżka. Może i CHisato byl jaki był i lubował się w jednorazowych przygodach, jednak nie zapominajmy, że chciał Zen'a. Nawet nie w kwestii łóżkowej, ale o samym towarzyszu mówiąc. No, a skoro Joshua dzielił z Zenem jedno ciał, to o pełnym namiętności seksie mógł zapomnieć. Nie żeby tygrys według wampira nie był atrakcyjny! Wręcz przeciwnie, ale wszystko w swoim czasie.
- Dzień Dobry. - Odparł tylko i uśmiechnął się, ukazując przy tym swoje kły.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   

Powrót do góry Go down
 
Domek nad morzem Zena.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Hirome, miasteczko nad morzem-
Skocz do: