Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie Lena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 25 Mar 2014, 17:43

No niestety odczuwał przy tym ból, szczególnie kiedy poczuł w sobie palec egzorcysty, ale postanowił nie dać po sobie tego poznać. Przecież on chciał dobrze i nie było sensu martwić go swoimi pierwszymi bólami mięśni, po pierwszym razie. Szkoda mu robić tym przykrość, w końcu mógłby to źle odebrać. W pewnym momencie usłyszał dzwonek telefonu, który z całą pewnością nie był jego, a więc musiał być Toushina. Po chwili jedna telefon zadzwonił znowu i tak brzęczał bez przerwy. Lisek uznał, że musiało się stać coś złego, skoro ktoś tak przejęcie nie dawał za wygraną.
- Może to coś ważnego...?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 25 Mar 2014, 21:49

Gdy telefon zadzwonił po raz enty egzorcysta zaczął się martwić. W końcu faktycznie może to coś ważnego. Westchnął ciężko i delikatnie odsunął od siebie kochanka. Pocałował go leciutko i przepraszająco. - Może masz rację. Chyba powinienem sprawdzić. Mogę pożyczyć ten ręcznik? - W końcu nie będzie tak całkiem nago rozmawiał o jakiś problemach. Gdy Len skinął głową egzorcysta wyszedł z wody i owinął się wspomnianym ręcznikiem w pasie. Telefon zadzwonił po raz kolejny. Tosiek westchnął i poczłapał do sypialni gdzie leżał jego stary telefon. - Tak, słucham?... Mh... To ty jeszcze żyjesz?!... Wal się... No spoko, ale daj mi zjeść śniadanie... Dzięki, łaskawco... To za dwie godziny w starych ruinach.. Nara! - Wyłączył telefon i wrócił do łazienki. - Nie martw się, nic złego się nie stało. Stary kumpel chce się ze mną spotkać, ale w swej łaskawości pozwolił mi się ogarnąć. To na czym skończyłem? - zapytał ściągając ręcznik i z powrotem włażąc do cieplej wody.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 25 Mar 2014, 22:14

Grzecznie czekał na partnera, w tym samym czasie domył się w dolnych partiach ciała. Włożył też w siebie palec żeby się tam obmyć i zauważył, że z odpowiednim wyczuciem to było nawet przyjemne. Kiedy egzorcysta wrócił z powrotem, lisek pospiesznie wyciągnął palec i niby to dalej się mył. Dobrze, że nic złego się nie stało, chociaż to wcale nie zmieniało jego przeczuć. Jeżeli wszystko było w porządku, to może niepotrzebnie się martwił?
- No myłeś mnie... Tam... No wiesz. Ale już dokończyłem i mogę się zająć Tobą.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 25 Mar 2014, 22:41

Tosiek rozłożył się w letniej już wodzie i popatrzył na liska przekrzywiając głowę. Trochę mu było smutno, że Len sam się domył, ale przecież na pewno będzie jeszcze okazja... - Zająć się mną? To brzmi interesująco. Nie mam nic przeciwko. - Uśmiechnął się do kochanka i pozwolił mu działać.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sro 26 Mar 2014, 19:22

Lisek z uśmiechem na pyszczku nabrał płynu na ręce, po czym zaczął mydlić ciało mężczyzny. On miał naprawdę wspaniałe ciało, przez co poświęcał mu dużo czasu i uwagi. To było ciekawe zajęcie. Mógł tak sobie błądzić po jego ładnie wyrzeźbionym cele bez żadnych przeszkód. Swoją drogą, trochę to go podniecało, ale nie na tyle aby było to za bardzo widać.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sro 26 Mar 2014, 20:18

Tosiek mruczał z zadowolenia kiedy ręce Lena przemykały po jego ciele. To buło bardzo przyjemne. I relaksujące. Egzorcysta poczuł, że ponownie zaczął odpływać w sen. Otrząsnął się szybko, w końcu nie chciał się podtopić przy Lenie. Ale nic nie mógł na to poradzić, że lisek miał bardzo zręczne ręce.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sro 26 Mar 2014, 21:46

Lisek obserwował go ukradkiem i zauważył, że ten już przysypiał. Chcąc nie chcąc, niedługo skończył go myć, po czym tylko jeszcze opłukał wodą i wyszedł z wanny wycierając się ręcznikiem. I w tym momencie zauważył, że zostawili ubrania w sypialni. No i przez to było mu trochę wstyd. No bo w końcu byli nadzy, a tak paradować z przyrodzeniem po mieszkaniu to też było tak jakoś niezręcznie. Dobrze, że miał tutaj jeszcze jeden ręcznik, dla Toushina. Dzięki temu nie musiał się obnażać aby egzorcysta mógł się wytrzeć.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 08:12

Tosiek ziewnął potężnie i również wyszedł z wody. Jemu nagość niezbyt przeszkadzała, ale może to kwestia wieku i przyzwyczajeń. Jednakże widząc skrępowanie towarzysza, owinął się ręcznikiem i skierował w stronę sypialni. Po drodze przytulił do siebie towarzysza i szepnął mu do ucha. - Masz magiczne ręce. Jeszcze nikomu nie udało się mnie prawie uśpić głaskaniem. - Cmoknął go lekko w policzek i ruszył się przebrać. Chwilę zajęło mu zlokalizowanie wszystkich rzeczy. Ale już po kilku minutach był ubrany. I głodny. Ale do tego to się za Chiny nie przyzna. I nie będzie się dopominał, bo jeszcze Len by pomyślał, że traktuje go jak pomoc domową. Czekał więc spokojnie, popatrując z ukosa jak jego kochanek się ubiera. Tak, ciało Lena wybitnie mu się podobało i nie miał zamiaru odmawiać sobie tego widoku.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 12:47

Na pyszczku lisołaka wymalował się rozanielony uśmiech, kiedy został przytulony przez mężczyznę. Nikt jeszcze tak na niego nie działał, a świadomość, że było mu przyjemnie napełniała jego serduszko radością. Będzie się starał o to, aby częściej było mu tak dobrze. Kiedy się przebierał musiał zdjąć ręcznik, ale odwrócił się do niego plecami. Jednak się wstydził własnej nagości i nie było opcji aby się tego wyzbył. Kiedy już się cały obrał, odwrócił się w kierunku egzorcysty.
- Co zjesz na śniadanie?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 14:47

Tośkowi aż zaiskrzyły się oczy kiedy usłyszał o śniadanku. Wyjątkowo mu smakowały potrawy przyrządzane przez Lena i zjadłby wszystko co tamten by mu dał. Ale skoro może wybierać. - Hmmm. Może jakąś jajecznicę? Choć od Ciebie to nawet suchy chleb byłby pyszny.- Uśmiechnął się szeroko.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 20:14

Widząc reakcję mężczyzny na wzmiankę o śniadaniu, lisek uśmiechnął się szeroko. Będzie mu przygotowywał nawet wszystkie posiłki, aby tylko był szczęśliwy. Chwilę po tym wyszedł szybko i ruszył do kuchni, aby w kilka minut przygotować wszystko i postawić patelnię na gazie. Dla Toushina wszystko, pozwoli nawet zrobić z siebie kurę domową, ale żeby był jego. Nigdy nie był taki szczęśliwy.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 20:51

Egzorcysta podążył do kuchni za swoim rozentuzjazmowanym chłopakiem. Chyba już mógł go tak nazywać? Fajnie mam chłopaka. Rozpromienił się, kiedy przetwarzał w głowie to słowo. Usiadł na swoim poprzednim miejscu i obserwował poczynania liska. I poczuł jak ślinka napływa mu do ust. Był nieziemsko głodny, a ten zapach wcale mu nie pomagał...

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 22:50

Nie minęło wiele czasu, a przed Tośkiem wylądowała duża porcja oczekiwanej przez niego jajecznicy. Niby dobrze gotował, ale to jeszcze zależało co kto lubił. Jednemu jego kuchnia mogła smakować, drugiemu też nie. No, ale nie ma co nad tym rozmyślać. Podał mu jeszcze pół bochenka wczorajszego chleba i sztućca, po czym sam otworzył lodówkę w celu wygrzebania z niej mleka. A, że jak zwykle zapomniał, gdzie to było, pochylił i niechcący wypiął się szukając kartonu z białą cieczą. Po dłuższej chwili wygrzebał je i wlał sobie do miski, uprzednio wsypując musli owocowe.
- Smacznego. Ja tam mam ochotę na coś lekkiego.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Czw 27 Mar 2014, 23:02

Tosiek wyszczerzył się do jajek. I do Lena też. Już nie mógł się doczekać konsumpcji, chociaż położone przed nim pół bochenka chleba lekko go zaskoczyło. Dobra, nie zjem tyle chleba. Chyba się nie obrazi? E, na pewno nie. - Wziął sztućce, ale kulturalnie poczekał aż jego towarzysz uszykuje sobie posiłek. Przy okazji pokontemplował jego tyłek. Ech, ty perwersie... - Gdy Len usiadł przed nim ze swoim jedzeniem, egzorcysta wziął się za swoją porcję. - Smacznego. - Powiedział i zabrał się do dzieła. Tak jak przewidywał, było pyszne. Zjadł swoją porcję dość szybko, zostawiając jednak większość chleba. Po zjedzeniu oparł się wygodnie i odetchnął. - Dziękuję , kochanie. Było przepyszne. - Uśmiechnął się do kochanka i przez przypadek spojrzał na zegar. Kur... Spóźnię się... - Miałem nadzieję, że jeszcze z Tobą posiedzę, ale ten debil musiał zadzwonić. Musze już lecieć, ale wrócę. Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz. - Powiedział z uśmiechem.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pią 28 Mar 2014, 07:12

- Ja mam nadzieję.
Lisek nie miał zamiaru go tutaj trzymać na siłę, chociaż bardzo by chciał. Trzymać go tak pod kluczem i igdy nie wypuszczać, żeby być z nim w każdej wolnej chwili... Piękna wizja, ale nie do spełnienia. Wrzucił naczynia do zlewu i zalał wodą, żeby to później umyć. Trochę szkoda, że musi się z nim rozstać na czas tego spotkania, ale to przecież nie mogło trwać wiecznie i wkróci. Zresztą sam nawet tak mówił.
- Będę czekał, Toushin.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pią 28 Mar 2014, 15:13

Tosiek zgarnął wszystkie swoje rzeczy, nie zapominając o broni oraz eliksirach leczących, które zawsze miał pod ręką. Cóż, nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć. Gdy się już uszykował przytulił mocno Lena i pocałowawszy go na do widzenia, wyleciał z mieszkania. Na szczęście wszyscy jego znajomi znali jego tendencję do spóźniania się i miał nadzieję, że Mik się zbytnio nie wkurzy czekaniem. W końcu to jego wina, że chciał się spotkać natychmiast. [z/t]

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sob 29 Mar 2014, 21:24

Kiedy egzorcysta już poszedł, lisek umył spokojnie naczynia i schował chleb do szafki. Prawie nic go nie zjadł z tą jajecznicą i będzie później głodny. Jeżeli Tosiek będzie z nim jadł obiad, to będzie trzeba przygotować coś pożądnego. Co jak co, ale przy nim głodny nie będzie chodził! Skoczył szybko na zakupy, kupił wszystko co było niezbędne i wrócił do domu. Kiedy wypakował wszystko z reklamówek, poszedł do łazienki żeby skorzystać z toalety. Jasna cholera, zapomniał spuścić wody z wanny. Głupia, zawodna pamięć. Wyjął korek z wanny, po czym pobiegł szybko do kuchni.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sob 29 Mar 2014, 21:33

Toushin powoli szedł w stronę mieszkania Lena. Przy przytomności trzymała go tylko myśl, że obiecał, że wróci. No i eliksir przeciwbólowy. A on kurde zawsze dotrzymuje słowa, więc choćby miało go to zabić (prawdopodobne) to wróci. Poza tym jak to tak, umrzeć nie ujrzawszy twarzy ukochanego. Bardzo się cieszył z tego, że drzwi na dole były otwarte oraz że winda dalej działała. Wysiłku wchodzenia po schodach mógłby nie znieść. Gdy dotarł pod drzwi Lena oparł się o nie całym ciężarem i zadzwonił. Gdy lisek otworzył Tosiek wpadł do mieszkania i upadł na podłogę. Ostatnim wysiłkiem woli spojrzał na swoje kochanie, wyszeptał - Wróciłem... - i pochłonęła go ciemność.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sob 29 Mar 2014, 22:02

Lisek słysząc dzwonek do drzwi, uznał że to jego ukochany, dlatego cały w skowronkach poszedł otworzyć drzwi. To co zobaczył strasznie go przeraziło. Jego ukochany... On... To niemożliwe! Czuł jak po jego policzkach zaczęły spływać łzy, ale nie mógł tak stać. Wreszcie znalazł kofoś z kim chciał być do końca swojego życia, a ten ktoś miał zamiar umrzeć? Po jego trupie! Zwierzołak przeniósł mężczyznę do salonu, gdzie położył go na brzuchu (na kanapie) i pobiegł do kuchni, żeby wziąć stamtąd apteczkę z pod zlewu i wrócił do rannego. Ten sztylet był... No ostry napewno, ale chyba też zaczarowany. On to coś dziwnego czuł. Wyciągnął z apteczki gazę, po czym starał się delikatnie wyjąć z niego sztylet. Udało mu się to i szybko wyjął kilka buteleczek z eliksirami leczniczymi (nie ufa tym nieskutecznym medykamentom ludzi), po czym zajął się nim jak najlepiej potrafił. Rana była głęboka jak cholera, dlatego korzystał z tych droższych płynów. Miłość za to była bezcenna. Miał ręce brudne z jego krwii, ale to mu nie przeszkadzało. Ważne, żeby zrobiło mu się lepiej. Z pewnością miał już oczy czerwone od płaczu, ale mniejsza o to. Rozerwał pazurami materiał jego ciuchów, żeby móc podać mu więcej leczniczych płynów.
- Kocham Cię... - Wyszeptał, realnie martwiąc się o jego życie. - Proszę... Zostań ze mną, nie odchodź...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sob 29 Mar 2014, 22:17

Toushin pływał w odmętach nieświadomości. Od czasu do czasu docierały do niego jakieś bodźce, jednak były na tyle słabe, że nie wywoływały reakcji. Było mu dobrze. Nie miał problemów, nic go nie bolało, nic się nie działo. Tylko spokój. Nagle poczuł jak coś zaczęło wyciągać go z jego przyjemnego, miłego, ciemnego miejsca do świata. Odruchowo zaczął z tym walczyć, ale coś mówiło mu, że nie powinien. Pozwolił się porwać prądowi, który wyrzucił go na powierzchnię. Usłyszał jak ktoś, ktoś tak bardzo drogi, szepcze do niego żeby nie odchodził. Egzorcysta jęknął. Nie chciał się budzić, tam w tym świecie było wyjątkowo nie fajnie. Ale wiedział, że powinien. W końcu dwie osoby się załamią gdy odejdzie... Postanowił walczyć nawet jakby miało mu to zająć dużo czasu. Wróci.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sob 29 Mar 2014, 22:41

Lisek nigdy nie czuł się taki bezradny i słaby. Oto przed nim leżał jego umierający ukochany, a on nie mógł mu wystarczająco pomóc. Po pogotowie nie zadzwoni, bo to nic nieda. Po kapłana również, szkoda czasu na bezowocną rozmowę skoro tutaj liczy się każda kropelka eliksiru. Wziął jeszcze inne eliksiry, byle tylko mu pomóc. Dlaczego on musiał mieć takiego pecha?! Raz w życiu spotkać kogoś wyjątkowego, a na drugi dzień patrzeć jak umiera. Lisek starał się jak mógł, ale mocno się przy tym bał i płakał. Bał się, że mu się nie uda. I znowu zostanie sam. Nie, nie zostanie. Jeżeli mu się nie uda to podetnie sobie żyły. Nie potrafił sobie eyobrazić znowu tego szarego, samotnego życia.
- Błagam... - Znowu wyszeptał. Bez sensu. On umiera. I jaki jest sens życia? Całe swoje zagmatfane życie był uczciwy i dobry, a co mu z tego przyszło? Gówno! Po raz kolejny przekonuje się, że jest beznadziejny. Co on takiego zrobił? Ciągle jakieś ciosy od losu, za zwykłą chęć di żucia. Już mu powoli brakowało eliksirów. Spojrzał w kierunku sztyletu, który był w plecach ukochanego. Trudno, nie będzie tak żył, w ciągłym strachu czy aby znowu coś mu się stanie. Wytracił na ranie Tośka już kolejną buteleczkę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 13:34

Tosiek zaczął słyszeć i czuć swoją okolicę. Nie było to zbyt przyjemne. W jego placach ziała dziura chyba wielkości Kanionu Kolorado. Na szczęście ktoś (Len?) polewał ją obficie eliksirem. Tosiek zaczął czuć się zdecydowanie lepiej. Jednak nadal nie otwierał oczu. Już raz przez coś takiego przechodził i wiedział, że nie jest to najprzyjemniejsze. Zaczął też słyszeć. Płacz. Lena. Kurwa. Zebrał wszystkie siły i wyszeptał. Miał nadzieję, że towarzysz go usłyszy. - Len... nie płacz... Obiecałem.. że się ode... mnie nie... odczepisz... - Ten wysiłek zmęczył go jeszcze bardziej. Na szczęście wiedział już, że przeżyje. I wynagrodzi Lenowi jego strach. A Mikhailowi, to, że go spowodował. Na razie jednak musiał odpocząć.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 15:03

Zapłakany lisek podniósł wzrok na swojego ukochanego. On... Ob to powiedział. Żył. Na jego pyszczku od razu wymalował się radosny uśmiech. Czyli jednak nie miał aż takiego pecha jak podejrzewał. I co najważniejsze, miał ukochanego. Jego Toushin żył. Wszystkie ponure myśli natychmiast odeszły w nicość, a zamiast nich pojawił się optymizm i ponowna chęć życia.
- Jeszcze nigdy nie byłem taki szczęśliwy. Zaraz Ci przyniosę więcej poduszek i jakiś koc, tylko to skończę...
Na koniec podał mu trochę eliksiru znieczulającego, żeby go ta rana aż tak nie męczyła, po czym szybko wyrzucił brudne i niepotrzebne rzeczy, umył łapy z krwi i wrócił z wspomnianymi wcześniej przedmiotami. Owinął mu jeszcze tylko ranę bandażem, po czym podłożył mu pod głowę wygodniejszą poduszkę i przykrł go delikatnie kocem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 20:30

Tak to mogę chorować. Przemknęło przez otumaniony bólem i eliksirami mózg egzorcysty gdy przeszczęśliwy Len wrócił z obiecanym kocykiem. - Dziękuję. Teraz... spać.... - wyszeptał ponownie i zapadł w sen. Było to o tyle dobre, że jak się obudzi to będzie praktycznie zdrowy. A przynajmniej zdrowy na tyle, żeby przytulić i ukochać Lena. Ale to za kilka godzin.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 20:43

Lisek pocałował go jeszcze czule w czoło, po czym usiasł na podłodze przy nim. Jego ukochany żył. Nigdy aż tak się nie przeraził, jak przed chwilą, kiedy to pojawiła się perspektywa samotnego życia. Teraz cieszył się, że mag żyje i śpi obok niego, na kanapie. Każda chwila z nim była bezcenna, a był bliski utraty tego. Otulił go szczelnie i delikatnie kocykiem, po czym zaczął go głaskać po włosach. A pomyśleć, że musiałby się z nim rozstać przez śmierć. Szczęśliwy lisek oparł głowę o kanapę, po czym usnął. Oczy go trochę bolały od tamtego płaczu i musiał dać im trochę odpoczynku.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Lena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Gattu - dzielnica mieszkalna-
Skocz do: