Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie Lena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 21:06

Toushin powoli wypływał z głębin nieświadomości. Pierwsze co poczuł to brak bólu. Tylko lekkie zdrętwienie od spanie w jednej pozycji. Powoli przekręcił się na bok i otworzył oczy. Tak jak się spodziewał, powitała go kakofonia barw od której zrobiło mu się niedobrze. Nigdy więcej umierania. Dwa razy wystarczy. Gdy już doszedł do siebie zobaczył wystającą nad kanapę, zwieszoną głowę śpiącego Lena. Chyba ten stres go zmęczył. Musze mu to jakoś wynagrodzić. Ostrożnie sięgnął jedną ręką i zaczął delikatnie głaskać Lena po głowie. Dochodził też coraz bardziej do siebie. Jednak magia to wspaniała rzecz. Powinien też napisać do brata o nowe zapasy eliksirów. Tylko lepiej nie mówić dlaczego, bo się załamie. A tego to Tosiek nie chciał. Zwłaszcza, że już wszystko było w porządku. Znaczy będzie jak lisek się obudzi i egzorcysta będzie mógł go przytulić. Na razie po prostu leżał i gładził go delikatnie.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 21:22

Lisek był trochę zmęczony przez to wszystko, ale spał w nocy, więc i nie był zbyt senny. Obudził się jakiś czas po tamtych męczarniach z leczeniem ukochanego. Pierwsze co poczuł, to przyjemne głaskanie. Otworzył powoli oczy i spostrzegł przytomnego Tośka. Aż mu się zrobiło tak przyjemnie ciepło przy sercu. Kochał go na zabój.
- Przestraszyłeś mnie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 21:42

Tosiek spojrzał przepraszająco na Lena. - Wybacz. Więcej tego nie zrobię. - To akurat było pewne. Nie miał już zamiaru dać się podejść jak małe dziecko. Kumpel nie kumpel, trzeba być ostrożnym. Teraz musi tylko obmyślić zemstę. - Chodź do mnie. - Wyciągnął ręce i zrobił trochę miejsca na kanapie dla swojego ukochanego. Chciał się z nim poprzytulać. Obu im się to przyda.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 30 Mar 2014, 22:25

Lisek z przyjemnością położył się obok i przytulił do niego. Tego mu trzeba było. Właśnie takiej dawki czułości, jaką był przytulas. Nie podobała mu się praca Tośka, ale wolał o tym.porozmawiać innym razem. Kiedy już wydobrzeje i jakoś zapomną o tym incydencie. No, chyba że częściej tak kończył, no to wtedy go zamknie jednak w tym pokoju. Ale mniejsza o to. Zwierzołak przytulał się do swojego partnera, nie mogąc się powstrzymać przed tym. Naprawdę cieszył się, że zagrożenie minęło i teraz już jego miłości nic nie zagrażało. Był bliski śmierci. O, to będzie trzebs mu obiad zrobić żeby miał siłę się leczyć.
- Kochanie, a co byś sobie życzył na obiad?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 31 Mar 2014, 05:56

Tosiek poczułby się urażony gdyby znał myśli Lena. To było dopiero drugi raz! A ten pierwszy to ponad dwieście lat temu. Jednak po pierwsze nie znal ich, a po drugie był zbyt szczęśliwy, że może tulić Lena do siebie, żeby przejmować się czymkolwiek. Leżał i wchłaniał w siebie ciepło swojego kochanka. Otrząsnął się dopiero gdy usłyszał pytanie. Przez głowę po raz nty przemknęła mu myśl, że lepiej nie mógł trafić. Taki czuły, słodki i opiekuńczy kochanek nie trafia się często. Popatrzył na niego z miłością i szepnął. - Zjem wszystko. Ale może jakieś mięso i sałatkę. - W końcu musi dostarczyć sobie wszystkie składniki odżywcze. - Ale też nie przemęczaj się. Wolę Cię mieć koło siebie a nie w kuchni. - Pogłaskał go jedną ręką po twarzy i ucałował delikatnie.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 31 Mar 2014, 06:29

Lisek odwzajemnił ten czuły pocałunek, myśląc jeszcze nad obiadem. Coś zwykłego czy bardziej urozmaiconego? E tam, da mu dużo tego jedzenia żeby jego organizm miał te wszystkie białka i inne rzeczy. Ludzie to by mu pewnie dawali w szputalu do jedzenia zupe mleczną i ryż z marchewką. Ale nie, póki tutaj jest będzie musiał znosić te wysoko wartościową kuchnię Lena. Już wiedział. Zrobi mu królika z warzywami i ryżem, z sosami różnosmakowymi. Niech no tylko skończą się przytulać to zajmie się posiłkiem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 31 Mar 2014, 17:44

Jak dla Tośka to mogli się przytulać do końca świata. Jednak jego żołądek miał inne zdanie na ten temat. I bardzo dosadnie je wyraził. Egzorcysta się zarumienił ostro. Bo w końcu to tak nie fajnie. Romantyczna scena i w ogóle, a jemu w brzuchu burczy. No ale biologii nie oszukasz.
- Chyba muszę cię puścić. Inaczej ogłuchniemy od tego burczenia. - Uśmiechnął się do liska i wypuścił go z objęć.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 31 Mar 2014, 20:32

Lisołak zaczął się cicho śmiać, kiedy tylko usłyszał burczenie w brzuchu Tośka. Dla niego to to było zabawne. Dobra, ale faktycznie należało się ogarnąć. Bo przecież zostaną bez obiadu i tyle tego będzie, a w jego towarzystwie głodny nie będzie. Nie w takim stanie zresztą.
- Dobra, daj mi jeszcze jakieś... Pół godziny...? - Spytał sam siebie przechodząc do kuchni.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 31 Mar 2014, 20:50

Tosiek uśmiechnął się do swojego ukochanego. - Dam Ci nawet i całą godzinkę. Ale pozwolisz, ze ci nie będę towarzyszył, bo bym się jeszcze odrobinę zdrzemnął. - Za Chiny Ludowe nie przyzna się, że jeszcze niezbyt doszedł do siebie. Chyba faktycznie powinien coś zjeść... Na razie jednak drzemka i regeneracja sił. Egzorcysta owinął się w kocyk i ułożył do snu. A za godzinkę będzie jedzonko...

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 31 Mar 2014, 21:16

Nie miał mu tego za złe. Był ciężko ranny, właściwie to ledwo żywy tutaj doszedł, toteż miał prawo być zmęczonym. A on akurat w tym czasie kiedy on będzie spał, przyrządzi pyszny obiad. Nie wiedział tylko jeszcze jakiego sosu miał mu przygotować. Spał teraz w najlepsze, więc nie było sensu go budzić. Niech regeneruje siły. Ostatecznie zdecydował się zrobić królika w pięciu, różnosmakowych sosach. A, że zrobił ich dużo, to akurat mu wystarczyło żeby polać nim warzywa i ryż. Chociaż tak na prawdę to on już nie pamiętał jakie tam były warzywa, ale mniejsza o to. Mięso i warzywa były wymieszane i polane wcześniej wspomnianymi sosami, na osobnym talerzu od ryżu. Zaniósł obiad Toushina do salonu. Zaraz... Jak on będzie jadł z tą dziurą w plecach?
- Toushin... Kochanie... Obiadek... - Wyszeptał mu do ucha potrząsając lekko jego ramieniem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 01 Kwi 2014, 05:47

Podczas snu rana na plecach Tośka zaczęła się lekko zasklepiać. Na tyle, że po przebudzeniu mógł już usiąść będąc tylko lekko podpartym. Na razie jednak korzystał z możliwości spania. Gdy po jakimś czasie wrócił Len i zaczął go budzić Toushin zaczął protestować. - Jeszcze pięć minut - wybełkotał lekko niewyraźnie. Dotarł jednak do niego zapach potrawy, co zdecydowanie miało działanie rozbudzające. Otworzył oczy i spojrzał w twarz ukochanego. - Cześć skarbie. Jak się czujesz? - Zapytał, bo w końcu lisek przeżył nielichy stres. Powoli też spróbował usiąść. Nie pozwoli się karmić. Nawet Lenowi. To kwestia honoru w końcu. Po kilku próbach i wydatnej pomocy kochanka udało mu się. - Jak o ślicznie pachnie. Co to jest dobrego? - spytał wciągając piękny zapach i zezując między Lenem a talerzem. Nie mógł już się doczekać konsumpcji.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 01 Kwi 2014, 16:45

- Dobrze, a Ty?
To jak on się czuł to pół biedy. Ważniejsze natomiast było to, jak czuł się jego ukochany. W końcu on ledwo żył jeszcze parę godzin temu, a lisek tylko się najadł stresu. No nie małego, ale stres mu raczej nie szkodził za bardzo. Pomógł Tośkowi podnieść się do siadu i uśmiechnął się po tym do niego. Wolał żeby się nie męczył, no ale skoro chciał sam jeść...
- Królik z ryżem, warzywami i polany pięcioma sosami.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 01 Kwi 2014, 20:52

- Przeżyję. Dzięki tobie. - Tosiek trochę jeszcze niezdarnie wziął liska w ramiona. Był mu winny życie. Gdyby nie Len, to Tośka właśnie coś by podjadało w tym lesie. - To moja obietnica powrotu do ciebie dała mi siłę, żeby wrócić. - Fakt, brzmiało to dość melodramatycznie, ale było prawdziwe. Pocałował go ponownie. Chciał w ten sposób wyrazić swoją wdzięczność i miłość. I znowu mu w klimat wdarł się żołądek. No cóż, chyba trzeba zjeść. - Brzmi apetycznie. - Powiedział i zabrał się ostrożnie do jedzenia. Mmmmmm. Pycha.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 01 Kwi 2014, 21:13

Nie miał mu za złe jego niezdarności, gdyż on sam nie byłby lepszy w takiej sytuacji. Wolał nawet dać sobie spokój z przytulaniem, byle tylko Toushin miał siłę regenerować swój organizm. Musiał być silny, dzielny i najedzony. Lisek stał jeszcze chwilę obok, przypatrując się swojemu ukochanemu po czym wyszedł na chwilę do kuchni. Przyniósł swoją porcję i również zaczął jeść. Czasami w lato lubił polować na zające w zwierzęcej formie, dodawało mu to pewnego rodzaju satysfakcji podczas konsumowania owej ofiary. Zbyt groźny to on nie był, podobnie z resztą z jego formą podczas wcześniej wspomnianych polowań. Powinien więcej polować jako lis to by nie wypadł z formy, a tak to ledwo kulawego zająca zwykle nawet nie mógł złapać.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sro 02 Kwi 2014, 05:46

Tosiek pałaszował z entuzjazmem. I z każdym kęsem czul się coraz lepiej. Naprawdę jedzenie potrafi zdziałać cuda. Zwłaszcza pyszne, domowe jedzenie. Egzorcysta jak już wiemy nie umiał gotować więc takie rarytasy były w jego jadłospisie rzadkością. zdziwił się więc, jak szybko wracają mu siły. Nie znaczy to oczywiście, że zaraz będzie śmigał jak nowo narodzony. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Jednak było zdecydowanie lepiej. Uśmiechnął się znad swojego talerza do Lena. Musi mu jakoś zrekompensować wszystko. Tym przeklętym zdrajcą zajmie się później. Gdy pomyślał o Mikhailu jego twarz wykrzywiła się w grymasie wściekłości. Szybko się jednak opanował. Nie chciał straszyć Lena. ani tym bardziej martwić jak powie, że idzie się mścić. Znów skupił się na jedzeniu. Gdy skończył, odłożył sztućce i lekko oparł się o krzesło. nie chciał zbytnio urazić rany. Popatrzył na swojego towarzysza i czułość znów go zalała. - Dziękuję. Ja zawsze było doskonałe. I w ogóle ciekawe połączenie smaków. Gdzie się tak nauczyłeś gotować? - Uśmiechnął się ponownie i zapytał, gdyż nie kojarzył.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sro 02 Kwi 2014, 09:41

- Tutaj. Sam się uczyłem z książek kucharskich.
Może i były różne tam kursy kulinarne, ale on nigdy na nic takiego się nie zapisywał. Może i rzeczywiście w tym względzie wolał nie wydawać bez sensu pieniędzy, gdyż był zadowolony z własnego talentu. Wszystkim to smakowało, nie było trujące i powodowało, że wszyscy chcieli jeść jego potrawy. Gdyby mógł to by pracował w restauracji jako kucharz, ale niestety póki co nosił tylko jedzenie do stolików. A potrafił wyśmienicie gotować i szybko jeśli trzeba.
- Dobrze wiedzieć, że Ci smakuje. - Powiedział i wstał z miejsca, zanosząc talerze do kuchni. - Co chcesz do picia?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sro 02 Kwi 2014, 21:13

- Zdolny jesteś. - Tosiek chociaż wiele razy próbował nie był w stanie stworzyć nic jadalnego. Właściwie każda próba kończyła się wybuchem. Nie pytajcie... - Masz może zieloną herbatę? - Tak szczerze to miał ochotę na kawę ale przy leczeniu to nie wchodzi w grę. Zwłaszcza w eliksirem tamującym krew się nie lubią. Właśnie eliksiry. Len pewnie zużył na mnie cały swój zapas. Muszę się przyżulić do Iśka o nowe. I nie tylko dla mnie... Na razie jednak nie informował swojego ukochanego o tym postanowieniu. Jeszcze by zaprzeczał i nie chciał. a tak to Tosiek mu da i lisek nie będzie jak się miał wykręcić.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Sob 05 Kwi 2014, 15:17

- Pewnie.
On miał w kuchni naprawdę dużo rzeczy, więc znalazła się i zielona herbata. Już po chwili przyniósł mu kubek z gorącym, parującym napojem. Miał ochotę się znowu do niego przytulić, ale to w nocy. Na razie to niech pije i odpoczywa. Lisek poszedł do kuchni i umył naczynia.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 06 Kwi 2014, 14:12

Tośkowi wcale a wcale nie przeszkadzałoby gdyby Len się do niego przytulił. Byłoby ciepło i miękko. Sama przyjemność. Echh... Szkoda, że jeszcze nie miał na tyle siły by mógł złapać Lena i zanieść go sobie do łóżka. Ale nic na to nie poradzi. Za to może poradzić na coś innego. Egzorcysta siorbnął herbaty i zaczął dumać jak by tu dowiedzieć się, gdzie znajdzie tego podłego zdrajcę. I czemu ktokolwiek z egzorcystów mógłby chcieć przejść na stronę zła. Bo, że to Samael zlecił jego morderstwo to Toushin był praktycznie pewien. Zwłaszcza, że Mikhail zaatakował go prawie z imieniem tego pieprzonego demona na ustach.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 06 Kwi 2014, 14:42

A lisek nie miał zielonego pojęcia jak doszło do tego ataku na jego ukochanego i zdecydowanie wolał do tego nie wracać. Najważniejsze, że zdołał odratować Tośka i teraz mógł cieszyć się jego obecnością. Tylko czemu do cholery on siedział w kuchni? Przyzwyczajaj się, Lenny. Pierwszy miesiąc miłość a później zrobi z Ciebie ekologiczną zmywarkę... Zwierzołak zaśmiał się cicho na te swoje dziwne myśli. Kiedy tak mył te naczynia to mu się Hiro przypomniał, ten taki fajny czarny koteł. Wypadało by się spotkać, bo przecież dawno się nie widzieli ani nic. Właściwie to tylko wtedy kiedy brali udział w tamtym programie z randką w ciemno, no ale mniejsza. Spotka się z nim jak już z Toushinem będzie wszystko w porządku, bo teraz to nie ma szans żeby się ruszał po coś z domu. Po umyciu wszystkiego wytarł ręce w suchą ścierkę i wziął sobie szklankę soku pomarańczowego, po czym powrócił do swojego kochania.
- I jak się czujesz? Lepiej?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Nie 06 Kwi 2014, 15:48

Egzorcysta wcale a wcale nie miał ochoty robić z Lena zmywarki. Raczej przytulankę, ale to w tej chwili nieważne. W tej chwili miał już gotowy plan działania. Który zrealizuję jutro jak mnie wszystko przestanie boleć. I jak wymyślę, jak powiedzieć o nim Lenowi. Na razie uśmiechnął się do swojego wchodzącego kochania. Podniósł się ostrożnie z krzesła i podszedł do niego. Wyjął mu szklankę z ręki i postawił na stole. Samego zaś liska mocno przytulił. - Teraz już tak.- Wyszeptał mu prosto do uszka.

_________________
Karta postaci


Ostatnio zmieniony przez Toushin dnia Pon 07 Kwi 2014, 17:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 07 Kwi 2014, 17:13

No to akurat było dla niego bardzo miłym zaskoczeniem. Ledwo wszedł do salonu i już trafił w objęcia swojego ukochanego. Tak mogłoby być zawsze. Tylko czy nie bolały go przez to plecy? Wolał żeby ograniczył czułości i się regenerował niż niepotrzebnie przemęczał. On mu nie ucieknie, więc nie było pośpiechu. A miał jeszcze trochę wolnego w pracy, bo zatrudnili drugiego kelnera, więc jednemu dali wolne. Tylko jeszcze czekał żeby go na kucharza wzięli, wtedy byłby szczęśliwy.
- Kocham Cię, ale proszę, uważaj na te swoje plecy.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Pon 07 Kwi 2014, 17:53

- Ale mi tak jest dobrze. - Wymamrotał z twarzą wtuloną w szyję Lena. - Bardzo dobrze. A plecy to już prawie nie bolą. Twoja szybka reakcja i eliksiry zdziałały cuda. - Puścił go jednak i usiadł z powrotem na kanapę, ciągnąc go jednak za sobą. W końcu nie chciał żeby ten się martwił. Ale nie chciał też odmawiać sobie jego bliskości. Gdy usadził Lena na kanapie sam położył się na boku z głową na kolanach kochanka. Westchnął z rozkoszą. Tak też było dobrze... Miał nadzieję, że będą mogli tak pobyć ze sobą jeszcze trochę. Zemsta, zemstą, ale najlepiej smakuje na zimno. A tu Tosiek miał swojego gorącego liska. Są kurde priorytety. Popatrzył na wspomnianego liska i uśmiechnął się czule. - Tak może być?

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Len Astus

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 176
Join date : 24/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 08 Kwi 2014, 21:59

- Świetnie.
Lisek nie potrafił się powstrzymać od pogłaskania go po włosach. Jego ukochany Toushin leżał teraz z głową na jego kolanach. Bardzo się cieszył. Po tamtym nastraszeniu go tą raną miał ponure myśli. A teraz będzie starał się czerpać każdą chwilę spędzania czasu z nim. Tak, to był jedyny plus. Ale gdyby chorował na serce to by pewnie zawału dostał i były by dwa trupy na miejscu. Jak to dobrze, że mogli być teraz razem.
- Toushin, my jesteśmy razem, prawda? - Wolał się upewnić.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   Wto 08 Kwi 2014, 22:33

Gdy lisek zaczął głaskać Tośka po włosach, ten aż zaczął mruczeć* z zadowolenia. Lubił gdy ktoś bawił się jego włosami. Oczywiście nie przyzna się do tego pod groźbą śmierci, nie ma mowy. Umościł się wygodniej na kolanach kochanka i czerpał radość z jego obecności. Mógłby tak leżeć godzinami i zapomnieć o całym świecie. Przymknął oczy z zadowoleniem i wsłuchał się w bicie swojego serca. Stara technika relaksacyjna. Pytanie Lena wyrwało go z transu w jaki popadł.
Spojrzał na niego uważnie siadając na kanapie. - Oczywiście, że jesteśmy. Czyżbyś w to wątpił? - Mówiąc to przysunął się do niego i delikatnie pocałował.


*fragment sponsorowała Hiro xD

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lena   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Lena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Gattu - dzielnica mieszkalna-
Skocz do: