Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Posiadłość Chisato

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Posiadłość Chisato   Wto 25 Mar 2014, 20:44

Posiadłość Shikizuro to sporych rozmiarów willa. Zacznijmy może od początku. Pierwsze co w ogóle zobaczymy to ogromna czarna brama wjazdowa. Za nią ciągnie się naprawdę długi podjazd, po bokach którego znajduje się coś w rodzaju prywatnego parku. Wszędzie drzewa, trawa i jeszcze jeziorko nawet się znajdzie. Rośliny nawet nocą wyglądają pięknie, gdyż stosuje się na nich niewielką dozę specjalnej magii. Wracając, podjazd kończy się tuż pod schodami domu. Cała posiadłość została utrzymana w dość staromodnym stylu. Zbudowana z jasnego kamienia, przywodziła na myśl budowle z czasów wiktoriańskich. Tak na szczęście było tylko z zewnątrz. Także w pomieszczeniu, w którym Chisato przyjmował swoich wampirzych gości. Reszta utrzymana jest w nowoczesnym stylu. W salonie znajdziemy skórzane kanapy, duży plazmowy telewizor, miękki dywan i odpowiednio wyposażony barek. W domu była też kuchnia, zazwyczaj korzystała z niej tylko służba, dlatego została też urządzona w praktyczny sposób. Na dole znajdziemy również szczelnie zamknięte pomieszczenie, w którym Chisato przechowuje krew. To wszystko jeśli chodzi o parter. Na piętrze znajdują się sypialnie. Jedna należąca do Shikizuro, byłą tą największą. Ściany zostały pomalowane na czerwono, co świetnie współgrało z czarną satynową pościelą, którą zasłane było łóżko. Sypialnia ogólnie utrzymana była w dość rockowym stylu. Gdzieś nawet stała gitara, walały się jakieś gazety i płyty. Rozumiemy się? Sypialnia miała też parę drzwi na jednej ze ścian. Prowadziły one do dużej łazienki. Wanna z hydromasażem, prysznic, dwie umywalki, toaleta. Praktycznie, z wygodą i elegancją. Łazienka łączyła ze sobą sypialnie Chisato i jedną z sypialni dla gości. Ta również była spora. Duże łoże i wszystko co tylko potrzebne w sypialni. Poza tym na piętrze znajdowały się jeszcze dwie łazienki, gabinet wampira i cztery pomieszczenia. Jednym co nieco zaskakujące, tylko w sypialniach i łazienkach nie był okien. W reszcie pomieszczeń zostały zamontowane w taki sposó, by dało się normalnie funkcjonować. Da się! Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że z salonu da się wyjść na taras. Duży taras, ze schodkami do dużego ogrodu.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Wto 25 Mar 2014, 21:20

Podróż do domu Chisato nie zajęła im zbyt wiele czasu. Przez ten czas wampir rozmawiał z tygrysem właściwie o głupotach. Nic co byłoby istotne. Po prostu chciał go w jakiś sposób uspokoić, nie wiem. Odprężyć czy coś, w końcu doskonale widział ten strach w jego oczach. Co, jak co, ale wypatrywanie tego jednego uczucia nie było dla niego trudne. No, bo co to by był z niego za wampir. Wjechali na teren posesji, który o tej godzinie oświetlały lampy, rozstawione wzdłuż podjazdu. Samochód zatrzymał się pod schodami. Chisato wysiadł, by zaraz otworzyć drzwi przed tygrysem. Po tym zabrał od niego jego torbę i ruszył do drzwi. Otworzył je i wszedł do środka. - Witam Cię w moich skromnych progach, Mój Drogi. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba. - Ściągnął buty i płaszcz. Zaraz na korytarz wyszedł niski mężczyzna, wyglądał na człowiek, jednak miał we krwi domieszki magii. Chisato nigdy nie dociekał co to takiego, ważne, że ten był dobrym sługą.
-Witamy w domu, Panie. Czy przygotować coś dla Pana lub dla Pańskiego gościa? - Spuścił głowę w wyrazie szacunku, wampir pokręcił delikatnie głową.
- Nie, Sephi. W razie potrzeby dam Ci znać. Chwilowo masz wolne. No chyba, że chcesz coś do picia bądź zjedzenia? - W tym momencie zwrócił swój wzrok w kierunku tygrysa.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Wto 25 Mar 2014, 21:49

Chisato zrobił na nim wrażenie. Z zewnątrz to wyglądało na staromodny dom, ale od środka to wyglądało to naprawdę... nowocześnie. Mimo, że nie zbyt dużo jeszcze zobaczył, to już mógł stwierdzić, że pozory myliły. Jeszcze tylko obejrzy cały dom wampira i będzie szczęśliwy. Albo nie, jeszcze niech wzejdzie słońce, wtedy będzie cudownie. Przywykł do nocy, ale nie do posiadania tak walniętej wyobraźni. Wydawało mu się, że teraz wszędzie gdzie ciemno czają się na niego jakieś potwory. Starał się odgonić te myśli na różne sposoby, ale nie przynosiło to oczekiwanego efektu.
- Nie, dziękuję.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Wto 25 Mar 2014, 21:59

Chisato tylko skinął głową na służącego,po czym znów spojrzał na tygrysa.
- W takim razie chodź, zaniesiemy Twoją torbę do Twojego tymczasowego pokoju, a potem pokażę Ci resztę domu. - Posłał mu delikatny, nieco tajemniczy uśmiech. Pozwolił sobie złapać jego dłoń, jakby sygnalizując w ten sposób, że w razie czego jest obok. Ruszył schodami na górę, ciągnąc go za sobą. Oczywiście nie zrobił tego zbyt mocno, by czasem tygrys się nie przewrócił. Na korytarzu na górze wisiały jakieś dziwne obrazy, ale nad ich znaczeniem nie ma co się zastanawiać. A już z pewnością nie teraz. Wampir otworzył drugie drzwi po prawej i wszedł do środka, zapalając światło.
- Oto Twój pokój. Na razie wygląda dość...chłodno, ale jeśli będziesz chciał jednak ze mną zostać, to będziesz go mógł urządzić po swojemu. - Rzekł spokojnie, stawiając jego torbę przy łóżku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Wto 25 Mar 2014, 22:34

Ten gest był dla niego jak wielkie pocieszenie, że nie jest sam i jest z nim Chisato. Wcześniej bał się wyśmiania, ale teraz już chyba poznał go od każdej strony. I mu się podobał, bo był względem swojej osoby przyjazny i opiekuńczy. Inaczej by go puścił na dole, ale przecież tego nie zrobił. Teraz tylko wyczekiwać momentu, kiedy to powie wampirowi, że zostaje. Był tego absolutnie pewien, szkoda mu tylko było rozstania z Bellą. Mimo, że i tak miała dla niego mało czasu. On był bardzo rodzinny, potrzebował kogoś bliskiego.
- Ładnie tu... wszędzie...

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Wto 25 Mar 2014, 22:50

Szczerze mówiąc to jak na Chisato takie gesty był dość dziwne. Okej, może i nie był jednym z tych wrednych wampirów i tak dalej, jednak zazwyczaj traktował innych z dystansem. Jakby z pewną dozą obojętności. Zastanowić się teraz dlaczego względem Zena się tak nie zachowywał? Powiedzmy, że to przez to, iż naprawdę zależało mu na tym, by ten tygrys został jego towarzyszem. Tak, to z pewnością dlatego.
- Uznam to za komplement. - Uniósł kącik ust w uśmiechu. Znów złapał go za dłoń i otworzył drzwi do łazienki, która była duża. Dobra, bardzo duża.
- Tu łazienka. A za tymi drzwiami moja, a właściwie nasza sypialnia. - Mruknął, po czym otworzył kolejne drzwi i przeszedł do swojej sypialni, a co.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 10:34

Wszystko tutaj było takie duże, ale w miarę normalne. To była dla niego bardzo miła odmiana zobaczyć wampirzy dom, który nie jest wielkości zamku i nie ma w nim przepychu. W ich sypialni był jakiś taki rockowy styl, który nawet pasował do gospodarza domu. Pasował akurat do tego pokoju. Po za tym spodobała mu się kolorystyka pokoju - czerwone ściany pasowały do czarnej pościeli. Było tutaj tak jakoś dziwnie przytulnie. A to dzięki temu, że nie było tutaj okien z widokiem na ciemną noc. Świadomość tego, jak i bliskości wampira, sprawiała, że czuł się tutaj pewniej, bezpieczniej. Lekko nastroszony ogon tygrysa zaczął się kiwać na boki, by w końcu przytulić go do brzucha i przytrzymać tam ręką, a raczej głaskał. Po za tym wszystkim, było tutaj cieplutko, a on bardzo lubił ciepło. Jedyne czego mu brakowało, to druga osoba. Tutaj, gdzie nie było jego opiekunki czuł, że naprawdę przydał by mu się jakiś chłopak. Tylko jak by na to zareagował wampir...?
- Bardzo mi się tutaj podoba. Nie ma tutaj tego przepychu i... chyba nie muszę się stosować do etykiety...?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 19:35

Bo Chisato sam nie przepadał za przepychem. W jego domu można było go znaleźć tylko w jadalni i jednym z pokoi na dole, w których to zazwyczaj przyjmował swoich wampirzych gości.Cóż, niektórzy byli na tyle wiekowi, że Shikizuro wolałby nie urazić ich poprzez aż tak wielkie odbieganie od tradycji panujących w wampirzych domach. Spojrzał uważnie na tygrysa, przeczesując palcami swoje czarne włosy. Miał ogromną nadzieję, że zwierzołak po tym próbnym tygodniu jednak zdecyduje się na zostanie towarzyszem wampira. Szczerze mówiąc, to Chisato czułby się mocno zawiedziony, gdyby stało się inaczej. Właściwie, to nigdy jakoś nie przykładał zbytniej uwagi do tego całego posiadania towarzysza. ale wiadomo...Po tylu latach samotności, jednak zaczyna ona doskwierać. I nawet nie chodzi tu o związki czy coś, miał przecież te swoje przelotne romanse, ale chyba sam powoli miewał ich dość. Co do chłopaka dla tygrysa, to jak wspomniałam wcześniej, wampir czułby się pewnie zazdrosny i stałby się bardziej zaborczym. Tak czy siak przecież nie mógł mu zabronić związków, w końcu umawiali się tylko na towarzystwo, prawda?
-Chcesz zobaczyć resztę domu czy może wolałbyś odpocząć?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 20:04

Tygrys musiał skorzystać z pomocy swojego starego przyjaciela, Daniela. Był on lwołakiem i niewiarygodnie dobrym informatykiem, którego zamierzał prosić o pomoc w sprawie chłopaka. On mu z pewnością szybko znajdzie kogoś, wystarczyło żeby coś tam zrobił z internetowymi agenxcami matrymonialnymi i... Bum i już będzie miał papiery potencjalnych kandydatów, itp. To było bardzo proste i szybkie, a dla tamtego na pewno nie było to zbyt problematyczne. Tak więc później do niego zadzwoni, ale póki co musiał siedzieć z wampirem i chciał.
- Wolałbym odpocząć trochę.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 20:12

To jak tygrys dostanie te papiery, to niech lepiej schowa je gdzieś przed wampirem. Gdyby te tylko wpadły w jego ręce, to mogłoby się zrobić dość nieprzyjemnie. Nie chodziło nawet o samo to szukanie sobie chłopaka, jednak bardziej o metody. Przecież tyle świrów było w internecie. No nic... Przymrużył delikatnie oczy i skinął głową słysząc odpowiedź tygrysa.
- Jasne. Chcesz coś zjeść, bądź czegoś się napić? - Cóż, sam będzie musiał zejść na dół żeby się pożywić. Miał w domu wystarczające zapasy krwi. Wiadomo, lepiej smakuje krew prosto z ciepłego ciała, ale wolał odpuścić sobie polowanie. Przynajmniej dzisiejszej nocy. Poza tym chyba wolał, by Zen przypadkiem nie zobaczył go w akcji. Szczególnie, że Chisato bardzo często lądował w łóżku ze swoimi ofiarami. Oczywiście nie u siebie w pokoju! Nie splamiłby swojego łóżka przez coś takiego. Właściwie to Zen jako pierwszy będzie spał w jego łóżku, jednak nie musiał o tym wiedzieć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 20:26

- Nie, dziękuję.
Przez cały czas ich wspólnie spędzonego czasu wampir rzeczywiście ani razu nie wychodził na polowanie. Dawało mu to jednak dobrą okazję do szybkiego zadzwonienia w sprawie tych poszukiwań chłopaka. Niby był świadomy tego całego niebezpieczeństwa, ale miał przecież dobrego ochroniarza. A jeżeli chodzi o łóżko to on wcale nie zamierzał się nikomu oddawać. No, ale o tym później. W chwili obecnej zwierzołak w końcu puścił rękę Chisato, aby móc lepiej głaskać końcówkę swojego ogona.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 20:37

Przecież nikt tutaj nie mówił o tym, że Zen od razu miał mu się oddawać. Chodziło o to, że tygrys ogólnie będzie pierwszą istotą w łóżku wampira. W jego prywatnym łóżku. Chisato w sumie czuł się z tą myślą dość nieswojo, ale nieistotne.
- W takim razie rozgość się, a ja zaraz do Ciebie wrócę. - Posłał mu delikatny uśmiech, po czym wyszedł z sypialni i udał się na dół. Co, jak co, ale w końcu cały dzień nie wypił nawet kropli krwi. Głód nieco mu już doskwierał, na szczęście jednak umiał nad nim panować. Nikt nie chciał żeby rzucił się n Zena, prawda? Gdy był już na dole, zapytał swojego sługę czy posiadają w domu jakąś jeszcze ciepłą krew. Ta zimna smakowała zupełnie inaczej, a ciepła dodawała mu wigoru i w ogóle. Spotkał się z twierdzącą odpowiedzią, na jego szczęście. Krew zwierzęca była mniej smaczna od tej ludzkiej i w ogóle,ale wystarczała mu. Przynajmniej na ten moment. Czasem to dobrze, że cała jego służba przestawiła się na tryb nocny i gotowała dopiero wieczorami. Więcej korzyści!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 21:20

W momencie kiedy wampir zamknął za sobą drzwi, tygrys wyciągnął z kiszeni komórkę i szybko wpisał numer do zwierzołaka. Telefon wziął wcześniej od Yava, kiedy tamten dzwonił po ich transport. Nie musiał mu się z tego tłumaczyć, chyba może go mieć, nie? Był w obcym domu i lepiej mieć jakiś kontakt z zewnątrz, nawet jeżeli ufał Chisato. Po krótkiej rozmowie telefonicznej, wysłał sms'a do Yava, żeby poszedł zaraz gdzieś i przyniósł mu wydruki tamtych wszystkich papierów. Daniel miał mu to przesłać na e-maila, ale niestety sam nie mógł tego zobaczyć w chwili obecnej. Po za tym, wolał to mieć na papierze. Po dłuższej chwili usiadł sobie na łóżku i czekał na wampira. Ciekawego, ile i jakich osób tak szybko znalazł mu informatyk.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 21:36

Chisato za ten czas wypił solidną ilość cieplutkiej krwi. Zwierze musiało być dobrze karmione, bo krew ta nie smakowała chemią nawet odrobinę. I bardzo dobrze. Wampir wyglądał teraz nieco inaczej. Jego tęczówki przybrały pięknego czerwonego koloru, jak zawsze po wypiciu krwi. Dodatkowo jego skóra wydawała się być nieco mniej blada, a nawet była trochę ciepła w dotyku! Ogólnie Shikizuro wyglądał teraz na przystojniejszego, nie da się tego ukryć. Szkoda tylko, że wszystko minie za jakąś godzinę. Teraz mógł się cieszyć płynącą pod skórą krwią, chociaż przez chwilę. Ach, jakie to było uczucie. Wszedł do sypialni i uśmiechnął się do tygrysa, typowym dla siebie tajemniczym uśmieszkiem, jednak teraz był on jakby bardziej wyraźny. No, nieistotne.
- Jak odpoczywanie? Uzbierałeś wystarczająco sił, by obejrzeć resztę domu?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 22:14

- Pewnie!
Właściwie to niemal krzyknął i błyskawicznie zeskoczył z łóżka, po czym podszedł do wampira. Teraz wyglądał jakoś tak... Zwyczajniej. Krew zawsze w podobny sposób działała na większość wampirów, wiedział to, bo całe życie przebywał w towarzystwie wampirów. Mało który zwierzołak mógł się pochwalić takim życiem, ale tak naprawdę to niezbyt mu się to podobało. Wolał by mieszkać w normalnym, jednorodzinnym domku z Bellą i swoim partnerem, którego miał zamiar szybciej znaleźć. Po prostu mu było tak troszeczkę smutno bez kogoś, kto by przytulił, powiedział ciepłe słowo, itd. Był już taki tam uczuciowy, ale nie potrafił nic na to poradić. Taki już był.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sro 26 Mar 2014, 22:31

Chisato zaśmiał się cicho, widząc jak ochoczo tygrys zerwał się z łóżka. Tak czy siak poczuł się nieco zawiedziony. Powiedzmy, że miał małą nadzieję, że swoim obecnym wyglądem wzbudzi jakieś zainteresowanie Zena. No nic, nie udało się. Albo po prostu sam tego nie zauważył? Bez słowa złapał go za dłoń i wyszedł z sypialni. Najpierw wytłumaczył mu czym są pozostałe pomieszczenia na piętrze. Ot, sypialnie dla gości, kolejne dwie łazienki i gabinet Chisato. Potem ruszył na dół. Pokazał tygrysowi jadalnie i pokój gościnny dla wampirów, tłumacząc, że właściwie on sam nie wchodzi tam jeśli nie przyjmuje gości. Potem poszli do kuchni, gdzie przywitała ich krzątająca się służba, która sprzątała po zjedzonym posiłku. Co jak co, ale o swoich służących zawsze dobrze dbał. Na koniec udali się do salonu, gdzie wampir zajął miejsce na skórzanej kanapie, uprzednio puszczając dłoń Zena.
- I jak Ci się podoba mój dom?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Czw 27 Mar 2014, 07:16

Zauważył tą zmianę w wyglądzie wampira, ale on się tym nie interesował za bardzo. Był przystojny i tak i tak, ale skoro nie byli razem - nie był ani trochę zainteresowany. Gdyby był z nim, to wtedy by mu się pewnie rzucił na szyję, ale raczej się na to nie zanosiło. Tak przynajmniej on uważał. Cały ten dom miał taką... rodzinną, przyjazną atmosferę, przez którą miał ochotę zostać tu dłużej. Zresztą chyba rzeczywiście tutaj będzie mieszkał, o ile Chisato nie zrobi czegoś co by go uraziło.
- Bardzo mi się tutaj podoba. Jest tak spokojnie, miło... - Powiedział i usiadł obok wampira, kładąc sobie ogon na kolanach.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Czw 27 Mar 2014, 20:03

Jej, nie o tym mówię, ale nieistotne. Wampir zaśmiał się cicho, słysząc słowa tygrysa i usiadł bardziej bokiem na kanapie, opierając łokieć na oparciu kanapy. Oparł głowę na dłoni, patrząc na niego uważnie.
-No to bardzo cieszę się, że tak uważasz...To pewnie przez to, że ja swoją służbę traktuję inaczej niż większość wampirów. Rozumiesz? Mniej przedmiotowo. - Wzruszył delikatnie ramionami. Cóż, taka była prawda. Służba w jego domu była traktowana aż zbyt dobrze. No, ale odwdzięczała się mu profesjonalną pracą i nikt nie narzekał za jego plecami. Chisato spojrzał w kierunku barku i podrapał się po policzku w lekkim zastanowieniu.
- Masz może ochotę na lampkę wina? Można wykorzystać ten czas, kiedy trunku nie wywołają u mnie problemów z żołądkiem. Oczywiście, jeśli chcesz. Do niczego nie namawiam.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Czw 27 Mar 2014, 21:14

Tygrys skinął mu głową w odpowiedzi na pierwszą wypowiedź. Rzeczywiście to go różniło od tych innych wampirów, gdyż on był w stosunku do swojej służby spokojny, nie wywyższał się nad nimi za bardzo a byli tacy, co to pomiatali swoimi pomocnikami domowymi. Chisato z jego perspektywy wydawał się być takim spokojnym i miłym wampirem. Może wcale nie musiał szukać zbyt daleko? Nie, nie wierzył w aż takie szczęście. Jego wygląd jak najbardziej mu odpowiadał, póki co charakter również, ale... jakoś się tego bał. Nie znał go na tyle dobrze, żeby od razu do niego z czymś takim wyskakiwać i lepiej, żeby tak nie robił.
- Jestem abstynentem - Odpowiedział z tym swoim uśmiechem i radością w oczach.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Czw 27 Mar 2014, 21:37

Szczerze mówiąc, to pewnie gdyby Chisato dowiedział się o tym jak postrzega go Zen, to jego duma poczułaby się mile połechtana. No, bo kto nie chciałby być postrzegany za przystojnego i w dodatku miłego faceta? Z tym jego byciem spokojnym, to w sumie nie byłabym taka pewna, ale z pewnością nie był porywczy jak to te przemienione wampiry, no i nie był też taki nudny jak to wampiry czystej krwi. Żyć nie umierać z nim po prostu. I faktycznie, może tygrys wcale nie musiał tak daleko szukać? Wiadomo sam wampir nie myslał o zwierzołaku pod tym względem, ale może kiedyś...Kto wie?
-Och, szkoda. - Odparł z lekką nutką zawiedzenia w głosie. Zaraz jednak posłał tygrysowi delikatny uśmiech i wstał z kanapy.
- Ja jednak się napiję. Nie będzie Ci to przeszkadzało? Ano i jakbyś chciał coś zjeść albo czegoś się napić to mów. Możesz bezpośrednio wołać Sephiego. On to wszystko potrafi załatwić!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Czw 27 Mar 2014, 22:39

Już nie pierwszy raz skinął mu głową w odpowiedzi. Oczywiście szanował i doceniał pracę jego sług, ale on chyba też potrafił coś samemu sobie przygotować, ne? Przecież potrafił gotować, robić nawet nie najgorsze ciastka, a samo nalanie sobie wody do szklanki chyba filozofią nie było. Dlatego też wolał własne mieszkanie nad morzem, bo tam nikt się nim za bardzo nie zajmował i mógł być samowystarczalny. Z pewnością nie jedna przeciętna istota marzyła by mieć taką służbę, co to jeszcze będzie pod nos kanapki dawała, ale on już miał tego czegoś dość. Wolał ten bardziej "skromny" styl życia.
- W porządku. Nie rzucę się na Ciebie z powodu alkoholu a i również nie zamierzam paść z głodu.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Czw 27 Mar 2014, 23:01

Przecież Chisato nie zarzucał mu tego,że nic sam nie potrafił zrobić. Po prostu zważywszy, że Zen był w tym domu pierwszy raz, to chyba nie do końca ogarniał gdzie się co znajduje i w ogóle, nie? Poza tym przecież wampir nie zabraniał mu samemu gotować. Właściwie to jego służba zazwyczaj gotowała tylko dla siebie, bo Shikizuro przecież nie jadł. No, nieważne. Wampir nalał sobie lampkę wina i zaraz wrócił z nią na kanapę.
- Wiesz, czasami żałuję, że nie mogę zjeść nic normalnego. - Westchnął cicho, robiąc nieco niezadowoloną minę. Upił łyka wina i przymrużył oczy. Przyjemny smak. Dawno nic nie pił, szczególnie, że rzadko mógł.
- Więc, Zen... Jakbyś chciał dowiedzieć się o mnie czegoś co pomogłoby Ci podjąć decyzję, to śmiało. Odpowiem na wszystko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Pią 28 Mar 2014, 09:45

O co mógłby go spytać? O dużo rzeczy, gdyż nie wiedział o nim zbyt dużo. Chociaż głównie chodziło mu o to, czy przeszkadzało by mu, gdyby miał partnera. Nie mógł jednak przecież spytać wprost, tak jakoś miał przeczucie, żeby tego nie robić. Owijać w bawełnę czy spytać? Trudne to powiedzenia. Dlatego też zdecydował się zadać trochę więcej pytań, może i osobistych, ale chyba musi wiedzieć z kim będzie spędzał czas i spał w jednym łóżku.
- Lubisz tygrysy, w sensie zwierzęta? Nie miałbyś nic przeciwko... Żebym... Miał chłopaka...? - Spytał trochę niepewnie, a jednak wprost.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Pią 28 Mar 2014, 19:07

Trzeba przyznać, że to pytanie nieco zdziwiło wampira. No, bo co on niby miał do związków tygrysa?
-No wiesz. Masz takiego wampira, a chcesz sobie szukać kogoś innego... - Zrobił udawaną obrażoną minę, jednak w jego głosie dało się usłyszeć żartobliwą nutkę. Zaraz też posłał mu tajemniczy uśmieszek, pociągając łyk wina ze swego kieliszka. I co on miał mu powiedzieć? "Lepiej sobie nikogo nie szukaj, bo będę Ci robił sceny zazdrości"? Najpierw to by się trzeba było zastanowić czy w ogóle miał prawo takie sceny odwalać. No, mniejsza.
- Wiesz, nigdy nie widziałem tygrysa, ale uwielbiam koty, więc...Poza tym. Nie wiem co mi do tego czy będziesz kogoś miał czy nie. - Jego czerwone tęczówki błysnęły dziwnie z tymi słowami, ale na jego twarzy dalej widniał ten uśmieszek. Typowe.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sob 29 Mar 2014, 09:17

- Mogło to by Ci zwyczajnie przeszkadzać, albo coś...
Tygrys nie wiedział, że wampir był zdolny do robienia mu takich scenek zazdrości, dlatego też uznał to za jego "neutralność" w tej sprawie. Może i pierwsza wypowiedź była słuszna, ale co z tego? I tak się nie zapowiadało żeby między nimi coś zaiskrzyło. A on mógł sobie spokojnie kogoś znaleźć. No bo kto by nie chciał takiego tygrysa? A propo tygrysów, to dobrze że Chisato nie miał nic przeciwko nim.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość Chisato
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Posiadłość Trizgane.
» Odnowiona posiadłość
» Posiadłość l'Firenzza
» Posiadłość Vogarra
» Zapomniana posiadłość

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Fukuni - dzielnica mieszkalna-
Skocz do: