Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Posiadłość Chisato

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sob 29 Mar 2014, 23:43

- W sumie, to nie moja sprawa. Będziesz tylko moim towarzyszem, nie mam prawa ingerować w Twoje sprawy sercowe. -Wzruszył delikatnie ramionami. Może jak Zen sobie kogoś znajdzie niemal od razu, to łatwiej będzie się wampirowi z tą myślą oswoić? Cóż, z pewnością łatwiej, niż jakby sobie Zen kogoś znalazł po kilku miesiącach. No nic, zobaczymy jak to będzie. Chisato poprawił się na kanapie, rozsiadając wygodniej. Odchylił głowę do tyłu i przymknął oczy. Dziwne, ale był trochę zmęczony. To pewnie przez to całe zamieszanie z eliksirem i w ogóle. No i ten masaż, który go prawie uśpił. Dobra, to akurat wampir z chęcią by powtórzył.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Sob 29 Mar 2014, 23:54

Tygrys był zadowolony z takiej odpowiedzi. No, może nie potrzebował jego błogosławieństwa w związku, ale sama wiedza że nie ma nic przeciwko była przydatna. Dziwne jednak było to, że on wydawał się taki trochę... zmęczony.
- Chcesz się położyć?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 00:10

Uniósł głowę i spojrzał na tygrysa. Odstawił pusty już kieliszek na stół, skinąwszy delikatnie głową.
- Powiedzmy, że miałem dzień pełen wrażeń. W końcu nie na co dzień jakiś tygrys próbuje mnie uwieść za pomocą eliksiru. - Uniósł jeden z kącików ust w nieco prześmiewczym uśmiechu. Może i wtedy był zły, ale teraz ta cała sytuacja wydawała mu się niezwykle zabawna.
- Joshua chyba nie będzie za mną przepadał. - Westchnął cicho, ale tak naprawdę to nie bardzo się tym przejmował.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 00:23

On nie wnikał w to co się działo kiedy jego nie było, ale mniejsza o to. Tygrys był mniej więcej tyle czasu na nogach co on, więc dlaczego tamten już był zmęczony? Dopiero co noc się zaczęła. Może to kwestia wieku? Nie, no on chyba nie jest zbyt stary...? Nie wiedział jeszcze ile tamten miał lat, ale jeszcze zapyta. Na razie ta wiedza nie była mu na nic potrzebna.
- Mówi się trudno. To ja później jeszcze wrócę, dobrze? Bo mam małą sprawę na mieście...

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 00:28

Całej tej sytuacji już nie skomentował. No bo i po co? Przez chwile patrzył tak na niego, ale w końcu skinął głową.
- Jasne. Sephi Cię wpuści. - Odparł tylko i wstał z kanapy. Przeciągnął się leniwie. Sam w sumie się dziwił, że był zmęczony o tej godzinie. No, ale walka z eliksirem wcale taka prosta nie była! No nic.
- Tylko uważaj na siebie. - Rzucił tylko. Potem bez słowa udał się do sypialni. A co. Pójdzie sobie spać, zregeneruje siły. A tygrysowi przecież nie zabroni nigdzie wychodzić.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 00:54

Tygrys skinął mu głową w odpowiedzi. Miał Yava jakby co, a po za tym co mu sie mogło stać? Przywykł już dawmo do życia w nocy, więc to nie będzie dla niego jakaś nowość. No, po za tym, że zwiedzi sobie miasto. Kij z tym, że prawie nikogo tam nie będzie. Zwierzołak założył buty i kurtkę, po czym wyszedł.
zt

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 01:12

Właściwie to w sumie trochę się martwił, gdyby nie znał Yava to pewnie by tygrysa nie puścił. Dlaczego? Ano, mało to dziwnych typków się kręciło po mieście w środku nocy? No nic...Chisato siadł na łóżku i przetarł zmęczoną twarz dłonią. Miał szczerą nadzieję, że Zen przystanie na jego propozycję odnośnie towarzystwa. Wampirowi naprawdę przydałby się taki towarzysz. Rozebrał się do bokserek, układania składając na krześle i wszedł pod kołdrę. Przez chwilę myślał jeszcze jak to będzie, gdy Zen na przykład sobie kogoś znajdzie i w ogóle o tym jak to wszystko będzie wyglądać. W końcu jednak zasnął, bo ile można myśleć?

Miesiąc później

Aż dziw jak szybko minął ten miesiąc. Oczywiście wszystko było w jak najlepszym porządku, szczególnie, że wampir dopiął swego i Zen zgodził się zostać jego towarzyszem. Tak więc życie Chisato było teraz ciekawsze. Bo to nie było już tylko podpisywanie papierów, spotykanie się z wampirami i w ogóle. To były też miłe rozmowy z tygrysem i w ogóle. Ale nie rozdrabniajmy się nad tym za bardzo,bo jeszcze wyjdą nam z tego jakieś dziwne rzeczy.
Teraz Chisato siedział na kanapie w salonie, oglądając jakiś dziwny program w telewizji. Tak, telewizja to jedyna technologia w jego domu, którą potrafił się obsługiwać. Wszystko inne było dla niego czarną magią. Powiedzmy, że dzisiejszy wieczór, był tak zwanym "leniwym wieczorem". Wampir dopiero co się pożywił, więc teraz mógł bez przeszkód wbijać spojrzenie czerwonych tęczówek w ekran grającego pudła.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 02:17

Mieszkał od miesiąca z Chisato, ale i tak nie wiedział czego ma się spodziewać. Pierwszy raz przyprowadza chłopaka do ich domu. Swojego chłopaka. Miał też przez to małego stracha, ale co tam. Pamiętał jeszcze, że miesiąc temu zgodził się, żeby miał jakiegoś partnera - i ma. Tak więc nie powinno być chyba żadnego problemu. Spojrzał trochę niepewnie na swojego partnera, po czym otworzył drzwi i poszli do salonu, gdzie siedział Chisato.
- Cześć. - Powiedział z tym swoim uśmiechem.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 02:41

Wychylił się zza tygryska i wydobył z siebie ciche "hej". Oczywiście musiał się zestresować, przez co raził po oczach. Oblał się rumieńcem, chowając gorąca twarz w szyi swojego chłopaka. Jednocześnie przysłonił mu oczy ręką, tak na wszelki wypadek...

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 02:46

Chisato wyłączył telewizor, słysząc zamykające się drzwi. Odwrócił głowę w bok, słysząc głos Zena i uśmiechnął się do siebie, w ten swój charakterystyczny sposób. Na chwilę zwrócił swoje spojrzenie na nieznajomego i przymrużył oczy. Dlaczego on tak kurde świecił?
-Witam. - Powiedział spokojnie (jeszcze), przyglądając się z uwagą nieznajomemu chłopakowi. Zaraz, dlaczego on stał tak blisko tygrysa? I dlaczego chował twarz w jego szyi? Cóż, nie ma co wciągać pochopnych wniosków. Wampir wstał z kanapy, spojrzenie przenosząc na swego towarzysza.
- A kimże jest Twój gość, hm? - Zapytał z zaciekawieniem, przeczesując palcami swoje włosy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 02:53

- To jest Kepler, mój chłopak, a to Chisato, mój towarzysz. - Przedstawił ich w skrócie sobie.
Teraz nie wiedział jak się zachować, kiedy ich już przedstawił. Kepli się bał, to było pewne, ale chyba niepotrzebnie. Wyszeptał mu tylko ciche "spokojnie" i zaczął się zastanawiać nad reakcją wampira. I tak i tak nie widział towarzysza, ale miał nadzieję, że spokojnie to przyjmie.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 03:03

-Hej-powtórzył cicho, jeszcze bardziej się czerwieniąc. Głupie emocje! Złapał swojego chłopaka za rękę, żeby się uspokoić. Zadziałało. Jego blask stracił na sile, oddech wyrównał sie, a on miał odwagę spojrzeć trzeciemu z nich w oczy. Burknął coś o tym, że miło mu poznać i stanął obok Zena. Sięgnął do tyłu, łapiąc jego ogon i bawiąc się nim nerwowo.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 03:19

Coś dziwnego rozlało się po klatce piersiowej wampira, wraz z wypowiedzianymi przez tygrysa słowami. Co to do cholery było? Jakiś zawód, ukłucie zazdrości? Coś w ten deseń. Uśmiech nie schodził z jego twarzy, jednak tak naprawdę krwiopijca bił się z własnymi myślami. Cholera. Dlaczego akurat teraz Zen musiał przedstawić baronowi swojego partnera.
- Miło mi poznać. - Powiedział wciąż spokojnie, jednak bez większego entuzjazmu. Nawet zdobył się na to by do nich podejść i wyciągnąć do Keplera dłoń. Co, jak co, ale przecież byli u niego w domu. Musiał zachować resztki dobrego zachowania, prawda?
- Więc jak długo jesteście razem? - Zapytał nagle, przerywając niezręczną ciszę. Wzrok przeniósł na tygrysa. W jego oczach dało się dostrzec jakiś dziwny błysk. On jeden wiediał co się za tym kryje.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 08:17

- Tak z niecały miesiąc.
Nie potrafił powiedzieć co miał oznaczać tamten błysk w jego oku, ale uśmiechnął się radośnie. Wiedział, żo on to zrozumie i przyjmie normalnie. Gdyby jednak znał by uczucia Chisato, to by mu go nie przedstawiał. Być może i by jeszcze raz wszystko przemyślał, ale nie zanosiło się na to.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 10:43

Gdy Chis dotknął jego dłoni, Kepler rozbłysł takim światłem jak jeszcze nigdy przedtem.Coś skręcało go w środku i odbierało mowę. Musiał być już kompletnie czerwony. Przełknął ślinę i puścił kończyne wyższego mężczyzny. Światło było tak nieznośne, że Kepi zaczął martwić się o oczka swojego Mruczka. Odwrócił się w jego stronę i znów wyciągnął rękę, którą chciał zakryć jego oczy. Znów wszystko spieprzył. Przez ramię przeszedł mu ten nieznośny impuls. K. zamarł. Osoby, których dotykał, gdy przechodził go ten prąd zawsze kończyły na podłodze... Śpiące.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 12:24

- Czemu wcześniej mi nie powiedziałeś? - Rzucił do tygrysa z lekkim wyrzutem. Cholera, przecież gdyby wiedział wcześniej, to nie pozwoliłby żeby to uczucie w ogóle wykiełkowało. W tym momencie był zły, ale. właściwie nie na tygrysa, ani na jego partnera, tylko na siebie. Bo jak to się stało, że niczego nie zauważył? Przecież spali w jednym łóżku, powinien chociaż wyczuć obcy zapach na jego futrzastym ciele. Oczywiście uśmiechnął się, ukazując przy tym kły. Nie mógł pokazać im swoich emocji. Bo na co mu to?
Zasłonił oczy dłonią i mruknął coś pod nosem, gdy nowo poznany zaczął boleśnie świecić.
- Umiesz nad tym panować?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 13:04

- Nie chciałem Ci zaprzątać tym głowy... Tak jakoś głupio mi wtedy było...
Światło było naprawdę mocne i nawet dobrze, że chłopak mu zasłonił oczy. Dziwne to trochę było, bo poczuł takie delikatne zmęczenie i zasnął. Padł na podłogę całkowicie pogrążony w silnym śnie.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 13:17

Kepi nagle zgasł. Jego twarz pokrył cień. Zdążył jedynie podłożyc rękę pod głowę ukochanego, by ten się nie zranił.
-Nie panuję nad tym. Jestem człowiekiem od kilku miesięcy.- odpowiedział wampirowi, nachylając się nad Zenem i składając na jego ustach słodkiego buziaka, który powinien go wybudzić. - No już, kochanie...- szeptał spokojnie, błądząc palcami w jego futerku. Martwił się o kotka, który wyglądał teraz tak niewinnie...

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 18:04

Chisato miał ochotę się nerwowo roześmiać, jednak powstrzymał się i dało się usłyszeć tylko ciche odchrząknięcie. Przetarł twarz dłonią, bo nie bardzo wiedział jak ma się teraz zachować. Tygrys nie chciał mu zaprzątać głowy? Szkoda tylko, że nie pomyślał o tym, że oni przecież spali w jednym łóżku. A co by było, gdyby Chisato kiedyś wrócił nawalony do domu i próbowałby dobrać się do Zena? Oczywiście teraz, kiedy już wiedział to tego nie zrobi, ale wcześniej przecież mógł...Otworzył oczy, akurat w momencie w którym Zen leciał na podłogę. Zapewne już byłby przy nim, po to by go złapać, ale ten młody z wyglądu chłopak był zaraz obok. Dlatego też wampir stał teraz jak słup soli. Być może obawiał się, że zrobi coś złego.
Yami, uspokój się. Powtarzał sobie w myślach, zaraz po tym jak Kepler złożył pocałunek na ustach tygrysa. No przecież nie mógł się denerwować, bo wtedy z pewnością domyśliliby się o co biega. Zacisnął dłonie w pięści, nie odrywając wzroku od swojego towarzysza.
- Co mu się stało?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 19:09

Tygrys otworzył oczy kilka minut po tym pocałunku. Czuł się teraz jakoś tak... Słabo. Jednakże świadomość, że jego partner jest obok dodawała mu sił. Nie wiedział tylko jak zmienią się ich stosunki po tym dzisiejszym spotkaniu. Spijrzał najpierw na gwiazdę, później na wampira i uśmiechnął się delikatnie do nich. Czuł się teraz niezręcznie, kiedy tak obydwaj na niego patrzyli.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 19:23

-Uśpiłem go.-odpowiedział tylko, ignorując obecność wampira i nachylając się bardziej nad tygryskiem. -Wszystko dobrze?- dłonią zjechał na jego twarz, gładząc go delikatnie po policzku. Patrzył wciąż głęboko w jego oczy, szukając w nich odpowiedzi. Martwił się o swojego tygryska, który tak po prostu odpłynął. Kepler wiedział, że to jego wina, ale nie przyjmował tego do siebie. Wiedział, że najważniejszy jest teraz ten kruchy tygrysek pod nim.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 19:42

Przecież Chisato zaraz tutaj dostanie szału. Aż dziw, że dalej tak spokojnie stał i patrzył na to wszystko. No, tylko tak mocno zaciskał pięści, że wbijał sobie boleśnie paznokcie w dłoń. Ale to pozwalało mu trzeźwo myśleć. Za nic w świecie nie mógł pokazać swoich emocji, a z pewnością nie teraz. Nie odzywał się, odwzajemnił tylko uśmiech Zena, jednak jego oczy dalej wyrażały coś dziwnego. A z pewnością nie była to radość. Przyglądał im się tak dość długą chwilę, dopiero po chwili postanawiając się odezwać.
- Zen, chciałbym potem z Tobą porozmawiać. Oczywiście bez pośpiechu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Nie 30 Mar 2014, 20:07

Tygrys skinął głową w odpowiedzi na pytanie partnera. Chisato natomiast był... Dziwny. Nie potrafił teraz w żaden sposób rozpoznać jego emocji. Nie martwił się jednak w żaden sposób. On nic złego nie mógł mu zrobić, ufał swojemu towarzyszowi. Miał natomiast jego jako przyjaciela i Keplera jako chłopaka. Bardzo mu się to podobało.
- To może wyjdziemy na chwilę żeby porozmawiać w cztery oczy, a w tym czasie Kepler by zaczekał...?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Pon 31 Mar 2014, 08:16

Chłopak tylko skinął głową. Dziwnie się czuł, bo wampir chyba niezbyt go polubił. -Jasne, zaczekam-rzucił tylko, machając lekceważąco ręką. Chyba Zen nic złego nie zrobił, prawda?

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chisato

avatar

Pochodzenie : Japonia
Liczba postów : 148
Join date : 15/02/2014

PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   Pon 31 Mar 2014, 10:08

Chisato skinął sztywno głową, przystając na propozycję tygrysa. W sumie to nie musieli rozmawiać dzisiaj, ale skoro już jest okazja to okej.
- To chodź. - Kiwnął głową w stronę jadalni. Tam sobie spokojnie porozmawiają. Poszedł zaraz do owego pomieszczenia i zajął miejsce na krześle. Przetarł twarz dłonią, czekając na towarzysza.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość Chisato   

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość Chisato
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Posiadłość Trizgane.
» Odnowiona posiadłość
» Prywatna posiadłość Kajl'a
» Posiadłość l'Firenzza
» Posiadłość Vogarra

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Fukuni - dzielnica mieszkalna-
Skocz do: