Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lucyfer Nekofluff

Go down 
AutorWiadomość
Lucyfer

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 18
Join date : 27/03/2014

PisanieTemat: Lucyfer Nekofluff   Czw 27 Mar 2014, 16:48

1. Imię: Lucyfer
2. Nazwisko: Nekofluff
3. Pseudonim: Lu.
4. Data urodzenia: 15 kwietnia.
5. Wiek: 210 lat.
6. Rasa: Zwierzołak, kotołak.
7. Status: Wolny.
8. Orientacja: Homoseksualna.
9. Typ: Seke (z przeważaniem na seme).
10. Pochodzenie: Memente.
11. Obecne miejsce zamieszkania: Póki co to będzie się rozglądał za kupnem lub wynajmem jakiegoś mieszkania.
12. Ranga: Dojrzały (III)
13. Praca/szkoła: Póki co ma wystarczająco dużo pieniędzy, ale i niedługo pewnie zacznie się oglądać za jakąś nową robotą.
14. Motto: Korzystaj z każdej okazji, jaką daje Ci życie.
15. Ulubiony kolor: Fiolet, granat i zielony.
16. Wygląd: Całe ciało kotołaka pokrywa ciemne futro, które może wydawać się czarne, jednakowoż jest ono barwy granatowej z lekkim beżem na torsie, szyi no i tak w dół, aż do ud. Posiada natomiast długie, sięgające pasa czarne włosy, które zwykle ma rozpuszczone. Długa grzywka bardzo często przysłania pół jego twarzy, ale nigdy w życiu nie pozwoli jej sobie ściąć, tak przynajmniej postanowił. Posiada parę typowo kocich, lecz jednak trochę większych niż zwykle, uszu. Posiada on natomiast bardzo charakterystyczne, nieduże oczy, z czego lewe ma błękitną tęczówkę, a natomiast prawe - zieloną. Nadaje mu to wyjątkowego wyglądu zarówno w ludzkiej jak i zwierzęcej postaci. To jednak nie koniec tej niezwykłości, gdyż pod oczami posiada znamiona - dziesięć różowych kropek (pięć pod każdym okiem), lecz ze względu na zbyt długie włosy są czasami przysłaniane przez grzywkę. Posiada on 179 cm wzrostu i delikatny zarys mięśni, zarówno na brzuchu i ramionach (bicepsy i tricepsy), lecz ze względu na futro nie można ich dostrzec, jedynie dotknąć. Posiada wysportowaną, smukłą sylwetkę. Z dołu jego pleców wyrasta duży, puchaty ogon o barwie zbliżonej do futra, jednakże im bliżej jego końca tym jest czarniejszy. Ludzkie paznokcie są zastąpione kocimi pazurami, co daje mu zawsze dobrą broń do samoobrony. Zazwyczaj ubiera się normalnie, w jakiś t-shirt z logiem jakiejś firmy lub czegoś tam, jeansy, itd. Kiedy jednak spodziewa się walki, ubiera czarną tunikę i tej samej barwy spodnie, oraz zwykle czarną pelerynę. Ten "bojowy" strój zapewnia mu całkowitą swobodę i nie krępuje jego ruchów podczas walki.
17. Charakter: Lucyfer jest stworzeniem pozytywnie nastawionym do świata. Jest tolerancyjny względem wszystkich i zawsze wszystkim stara się dać szansę. Kotołak jest w pełni świadomy istnienia tzw. "ciemnej strony" i ich zwolenników, których według niego należy zlikwidować jak najszybciej. On jest istotą bardzo energiczną i silną (fizycznie i psychicznie) dzięki czemu trudno jest go wpędzić w błąd lub zrobić jakąkolwiek krzywdę. Uważa, że wiele spraw można załatwić pokojowo, bez rozlewu krwi, ale kiedy do tego dojdzie - bierze czynny udział w walce. Jest bardzo mądry, rozsądny, bystry i sprytny dzięki czemu zawdzięcza swoją wysoką rangę, ale i również wiele sukcesów. Jest również bardzo tolerancyjny, względem wszystkiego - rasy, wyznania wiary, orientacji seksualnej, itd. Jest bardzo pewny siebie co czasami przysłania mu rzeczywistość, lecz dzięki temu jest dosyć skuteczny i silny w walce, czy chociażby zwykłym codziennym życiu. Podobno coś takiego jak zbyt duża wiara w siebie jest szkodliwe, ale nie dla niego. Ceni sobie przyjaciół i rodzinę, jest bardzo uczuciowy i trudno go zranić. Potrafi natomiast chronić bliskich do ostatniej kropli krwi, przed wszystkim. Jest uczciwy i przyjazny, ale niestety reszta świata tego nie odwzajemnia. Równie zżyty jak z rodziną jest z naturą, tak więc niszczenie roślinności lub krzywdzenie zwierząt w jego obecności jest jak najbardziej zabronione. Kocur bardzo lubi ciepło i wygodę, ale mimo to jest świadomy, że nic łatwo nie przychodzi. Zwykle stara się pomagać innym na tyle ile może, ale jedną z rzeczy jakich nie lubi, to nieróbstwo. Widok bezrobotnego alkoholika wzbudza w nim co najmniej złość.
18. Historia: Lucyfer urodził się tutaj na memente, ale nigdy nie poznał swoich rodziców. Został przygarnięty przez rodzinę Nekofluff, miejscowych rolników. Byli oni obydwoje ludźmi i mieli nawet córkę, Misty. Była ona dwa lata starsza od niego, lecz to nigdy nie przeszkadzało im we wspólnych zabawach. Jego całe dzieciństwo było przepełnione zabawą, miłością i uczuciem, przez co bardzo się z nimi zżył i czuł się dobrze w ich obecności. Kiedy jednak przyszło co do czego, okazało się, że chłopak nie interesował się ani trochę uprawą ziemi. Jedynie lubił karmić gęsi, które później i tak sprzedali po pewnym czasie, więc ie było dla niego żadnej roboty. Wykazywał jednak dziwne zainteresowanie domem, lubił pomagać matce sprzątać, gotować i dużo rzeczy również sam naprawiał. W wieku 16 lat zaczął pracować w "Gospodzie pod Pijanym Cieciem" - czyli miejscowej gospodzie, gdzie podawano zawsze coś do jedzenia i napoje alkoholowe. Jak na tamte czasy to miejsce było dosyć popularne, dzięki czemu miał więcej roboty i przynosił do domu coraz więcej pieniędzy. Jego przybrana siostra natomiast, bardzo lubiła pracę w polu. Rodzinną atmosferę zburzyła jednak pewien niedzielny obiad, na który to Misty zaprosiła swojego chłopaka, Iana. Wszyscy oczywiście byli bardzo tym zachwyceni, ale jedynie Lu i Ian byli częściowo niezadowoleni gdyż jeden podobał się drugiemu. Tej samej nocy, Ian, zapominając całkowicie o Misty, zakradł się do ich domu i wszedł przez okno do pokoju Lucyfera. A, że było gorące lato, to kotołak zostawił na noc okno otwarte, żeby się nie podusić z powodu braku świeżego powietrza. Był bardzo zaskoczony, kiedy obudził go ten pseudo chłopak jego przyszywanej siostry. Dalej wszystko potoczyło się już samo, Lu nie potrafił się opanować tak samo jak tamten i razem skończyli w łóżku. Kiedy skończyli, Ian ulotnił się aby nie daj Boże Misty ich nakryła i obiecał mu, że wkrótce to powtórzą i zerwie z dziewczyną. Kiedy jednak to nastąpiło, dziewczyna była załamana i tak jakby straciła sens życia. Obwiniając się za to, zdecydował się jakoś naprawić ich związek, ale jego kochanek ani myślał o związku z jakąkolwiek kobietą! Czuł się przez to winny jej rozpaczy i nie mógł już w ogóle na nią patrzeć, dlatego postanowił... uciec. To było głupie i dziecinne, ale tak też zrobił. Z początku tylko błądził po memente, lecz pewien czas później objawił mu się archanioł. Zaproponował on młodemu szansę na nowe życie, którą (zgodnie ze swoim mottem) wykorzystał. Anioł nauczył go czytania i pisania, później nauczył go walki bronią białą i niedługo po tym przedstawił mu bardzo skuteczną technikę walki mieczem, którą się wyuczył i stosuje do dziś. Kiedy miał 50 lat w końcu powinien już dać spokój aniołowi i zacząć żyć samemu, ale wtedy tamten dał mu do podpisania pewien pakt, dzięki któremu kocur miał zyskać magiczne zdolności na pewien czas, ale w zamian za to miał zlikwidować bardzo niebezpieczną istotę, mieszkającą w Australii. Podróż zajęła mu trochę czasu, ale uznał ją jak najbardziej za udaną. Miał on pokonać salamandrę, która od dłuższego czasu znana była jako łowca egzorcystów na owym kontynencie. Po miesiącu poszukiwań, wreszcie odnalazł go w jego domu przy pustyni. Po krótkiej rozmowie został porażony błyskawicą przeciwnika, na tyle szybko i niespodziewanie, że nie zdołał się w żaden sposób przed tym uchronić. Salamandra wówczas zaczęła się z niego naśmiewać, na co tamten zareagował rewanżem - kiedy tylko wstał, odepchnął go siłą woli przez to tamten uderzył z dużą siłą o ścianę. Przeżył owe porażenie tylko dzięki zdolności zdobytej przez pakt z aniołem. Niestety przeciwnik również bardzo szybko się podniósł, przez co dobył miecza i zaatakował kotołaka. Walka była długa i męcząca, lecz niestety, kocur nie odniósł zwycięstwa. Na wpół żywy doprowadził do zawalenia domu, co miało na celu zatrzymanie przebywającego w nim wojownika i dzięki temu mógł uciec. Jego uskrzydlony "przyjaciel" nie był jednak tym ani trochę zachwycony. Zerwał zawarty pakt i za nie wykonanie jego polecenia, odebrał mu raz na zawsze zdolność mówienia. Od tamtej pory był niemową, anioł natomiast niedługo po tym stał się upadłym. Znacznie słabszy i nie mogąc już w ogóle mówić, zapragnął zemsty. Udało mu się odnaleźć i zabić dawnego przyjaciela, po czym zaczął poszukiwać salamandry, chcąc się odegrać za przegraną walkę. Spotkał go ponownie dopiero w wieku 120 lat, kiedy to akurat przebywał w Tokio - przypadkiem zastał go w jednym, z popadających w ruinę budynek. Był on dosyć stary, a Lu wszedł tam tylko z czystej ciekawości, chcąc zobaczyć miasto z góry (budynek był dosyć wysoki). I tak się właśnie złożyło, że zastał w nim wojownika nad ciałem martwego maga. Bez większego zastanowienia wziął miecz martwego i rzucił się na mordercę. Tym razem jednak był święcie przekonany, że uda mu się zwyciężyć. Walczyli głównie na miecze przy czym jeden starał się wyprowadzić z równowagi drugiego przy pomocy słów. Wówczas Lucyfer, niezdolny do wypowiedzenia choćby jednego słowa, zmuszony był do słuchania jego złośliwych uwag i tylko cięższej walki na miecze. Wykorzystując chwilę nieuwagi przeciwnika, kotołak wymierzył cios w jego klatkę piersiową, przeszywając mieczem jego serce na wylot. Zabrał wówczas jego dotychczasową broń i odszedł stamtąd. Od tamtej pory zajął się zwykłym pomaganiem innym, najczęściej pomagał znajdywać pracę innym. I tak sobie spokojnie żył przez kilka lat, aż zaczął mu dokuczać brak gotówki. Założył w stolicy Japonii restaurację ze specjałami Krainy Kwitnącej Wiśni. Z czasem stała się ona bardzo popularna, dzięki czemu dorobił się nie małej sumy. Jego życie obróciło się jednak o 180 stopni, kiedy to odwiedził go w jego własnej restauracji, pewien mężczyzna znany pod imieniem Calipso. Był to ten sam osobnik, którego rzekomo zabił dawno temu. Kierując się rządzą zemsty, mężczyzna zniszczył całą restaurację i zaatakował kotołaka. Wojownik przeżył, gdyż jako jeden z niewielu istot na świecie, miał serce w prawej piersi - a on przebił mu lewą. Tak jak za pierwszym razem, uciekł z miejsca z ciężkimi ranami, ale tym razem szybciej przygotował się do walki. Zaledwie tydzień po tym raz jeszcze walczył z salamandrą, tym razem jednak zwyciężył nad nim raz na zawsze - odciął mu łeb, którego z pewnością nie mógł mieć z innej strony. Wydarzyło się to ledwie tydzień temu i mając w kieszeni dużo pieniędzy, postanowił wrócić do swojej małej stolicy - Memente.
19. Zdolności:
- Dzięki instynktom potrafi wyczuć intencje rozmówcy - np. strach, zagrożenie - bardzo ciężko go okłamać.
- Niesamowicie dobry kontakt z zwierzętami, można powiedzieć "jak bracia".
- Telepatia - potrafi dzięki temu rozmawiać z innymi w ich myślach, w ciele kota jak i "człowieka", tak samo kontaktuje się ze zwierzętami. Nie może on jednak grzebać w cudzych wspomnieniach.
20. Umiejętności:
- Gotowanie.
- Pisanie i czytanie.
- Walka mieczem.
- Język migowy (uważa go jednak za bezużyteczny, gdyż mało kto go zna i nie przydaje się w codziennym życiu).
21. Rodzina: Brak, jego rodziną bli przybrani rodzice i siostra, którzy byli ludźmi.
22. Ciekawostki:
- Mimo, że jest kotem, lubi psy i psołaki.
- Uwielbia ryby.
23. Ekwipunek: Miecz, telefon, portfel.

Gracz

Multikonta: Len Astus, Alastor, Mikhail, Zen.
Słowo: Rarytas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Lucyfer Nekofluff   Czw 27 Mar 2014, 19:39


_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Lucyfer Nekofluff
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kolega Lucyfer zawitał w waszych progach!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Zarządzanie :: Karty postaci-
Skocz do: