Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:07

-Złapałem cię dzięki sile miłości.- kontunuował wymianę słabymi tekstami, mrucząc, gdy chłopak oddał jego pocałunek. Za każdym razem, gdy ich wargi się stykały, Ceber czuł się jakby był znów tym kochanym aniołkiem- rozpieszczany, podziwiany i adorowany.
-Ja wszystkie rozkazy traktuję dosłownie.- rzucił tajemniczo. Nie chciał jeszcze rozwijać tego tematu, to mogłoby zrazić do niego upadłego, a dopiero co się zeszli, także... Teatr teatrem, teraz mógł zniknąć z powierzchni ziemi. Bo kiedy Sariel był przy nim i, o Panie, jeździł tak nosem po jego policzku... Czy serce Cebera zrobione jest z masła? Dlaczego tak łatwo je stopić?!
-Przystopuj z tymi pieszczotami, tygrysie, bo jeszcze pomyślę, że ci zależy.- zażratował ponownie, szczypiąc Sariela żartobliwie w sutek. Niech ta chwila trwa wiecznie, proszę...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:19

- Mogę macać albo ciebie, albo skrzypce. Więc mi nie zabraniaj - wymruczałem cicho, ale posłusznie oderwałem się od jego policzka. Popatrzyłem mu w oczy i zmarszczyłem lekko brwi w skupieniu. Chciałbym z nim tak siedzieć do końca dnia, całą noc i jeszcze jeden dzień. Ale to było niemożliwe, bo przecież...
- Jutro idziesz do szkoły, prawda? - zapytałem spokojnie. Matko, pół dnia bez mojego Cebers! Co ja będę sam robił w jego domu, zamiatał kurze? Odetchnąłem płytko i wzruszyłem ramionami. - Ciężko będzie... Ale raczej nie weźmiesz mnie ze sobą, nie? Nie wyglądam jak licealista.
Chociaż wiekowo bym się nadawał, to wyglądałem chyba trochę za młodo. Sam nie wiem, nigdy nie chodziłem do rzadnej szkoły. W Niebie nauczyłem się tego, co najważniejsze, resztę poznawałem na własną rękę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:27

-Nie mogę wagarować w nieskończoność...- zaraz, to jest dobry plan... Ale nie, jednak nie może.
A co gdyby trochę odmłodzić Sariela i sprzedać nauczycielom bajkę o jakimś nowym uczniu z wymiany?- Ale mam zajebisty pomysł!- pisnął jak dziewczynka, skacząc do góry i klaszcząc w ręce. Oj tak, teraz będą mogli spędzać ze sobą całe dnie. Ceber poleciał do garderoby, szukając w niej czegoś odpowiedniego. Znalazł jedynie koszulkę z napisem "Ich liebe Deutschland", skarpety sięgające do kolan i jakieś krótkie spodenki z szelkami... Gdyby Sariel się zgodził, upadły przebrałby go za typowego mieszkańca Bawarii, ale bies zapewne go wyśmieje. Oczywiście sprzeda mu też kilka buziaków, ale jednak wyśmieje... Chociaż może warto spróbować? Ceber wrócił do salonu i podał ubrania swojemu chłopakowi. - Jeśli pokażę ci niemiecki akcent, powtórzysz?- zapytał całkiem poważnie, jakby od tego zależało ich życie.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:40

Trochę bałem się zgadywać, co takiego Cebi uważał za zajebisty pomysł. I chyba słusznie się obawiałem, że to nie będzie coś, na co mógłbym się zgodzić.
- Eee... - zacząłem głupkowato, patrząc nieprzychylnie na ubrania, które mi wcisnął. - Jakby ci to łagodnie przekazać... Nie ma opcji!
Oddałem mu te niepoważne spodenki na szelkach i pokręciłem powoli głową. Rozumiałem, że mój chłopak chętnie zabrałby mnie do swojej szkoły, no ale bez przesady! Jakoś przeżyję te pięć dni w tygodniu, w weekendy będziemy sobie odrabiać. Uśmiechnąłem się do niego przepraszająco.
- Sorry Batory. Może jakieś inne pomysły? - spytałem, unosząc brwi. Byłoby super, móc poznać ludzkie systemy szkolnictwa. Jeszcze lepiej byłoby spędzać z moim chłopakiem dosłownie całe dnie. Ale za nic. Nie. Założyłbym. Tych skarpet!

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:45

Chłopak wzruszył ramionami, odkładając ciuchy na bok. Skoro nie chce być uczniem...
-Zaraz, mam kolejny pomysł...- powiedział, unosząc palec wskazujący do góry i zabawnie patrząc na swojego chłopaka. -Może zostałbyś nauczycielem? No nie wiem, muzyki?- usiadł na nim okrakiem, wtulając się w jego ciepłe ciało i gładząc boki swojego partnera. Może upadły chciałby przekazać innym swoją pasję do skrzypiec? Dałoby się w ogóle zrobić coś takiego? Bo jeśli tak, to byłoby coś naprawdę szalonego. Dziewiętnastoletni nauczyciel muzyki w liceum, który potrafi grać jedynie na skrzypcach...
Ale zaraz, byłby kolejny plus, oprócz tego czasu spędzonego wspólnie... -Wiesz, mógłbyś pieprzyć mnie na biórku...- wymruczał mu do ucha, przygryzając jego płatek. O tak, to by było życie...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:58

Zląkłem się. To byłoby... boskie, w sensie to z biurkiem. Ale jeśli chodziło o granie przed innymi, to niezbyt byłem zadowolony z takiej propozycji. Te skrzypce to był raczej sekret, nie lubiłem się chwalić tą pasją. Bo była niezbyt pasująca do upadłego. No i był jeszcze jeden problem.
- Pewnie i bym się na to zgodził, ale ja... tak na prawdę to nie mam pojęcia o muzyce. Serio. Mam dobry słuch i trochę talentu do skrzypiec, ale niewiele poza tym.
Popatrzyłem na niego odrobinę zasmucony. Napewno dało się wymyśleć coś jeszcze, tylko co?
- Mogę się chować po szatniach i kiblach, a na przerwach spotykać z tobą - rzuciłem beznamiętnie. To było raczej słabe, już prędzej bym pasował na praktykanta na nauczyciela. No i ta kusząca wizja z nauczycielskim biurkiem, to było dopiero coś. Przemawiało mi do wyobraźni.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 17:06

Wzruszył smutno ramionami, obejmując go nogami w pasie. Wyglądał teraz jak mała małpka, która uczepiła się swojej mamy gorylicy.
-Tak, to chyba najlepszy pomysł.-również rzucił beznamiętnie, mrucząc w skórę Sariela. Jego chłopak miał o wiele lepszy pomysł, który z pewnością by wypalił. Co ten Ceber taki mało pomocny? Mocniej wtulił się w upadłego, przejeżdżając nosem wzdłuż jego szyi. Zaciągnął się przy tym jego zapachem, był wyjątkowo przyjemny. -Lepiej o tym nie gadajmy, mamy jeszcze cały dzień.- pocałował obojczyk biesa i zaczął masować jego ramiona, tak dla rozluźnienia. Przypomniał sobie jednak o herbacie, ale ta z pewnością była już zimna, a jemu naprawdę podobała się ta pozycja... -Kiedy tyłek przestanie cię boleć?- spytał niby to tak od niechcenia, z lekkim dystansem. W rzeczywistości jednak liczył na dobrą odpowiedź.- Mam ochotę zrobić ci rimming- przyznał cichutko, jakby się wstydząc.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 17:23

Delikatnie pogłaskałem go po plecach i pokiwałem przytakująco głową. To prawda, przed nami był jeszcze cały dzień i noc. Może mi się przyśni jakieś idealne rozwiązanie. Zamruczałem z zadowoleniem, kiedy zaczął mnie masować. Uwielbiałem te jego złote palce, robił mi nimi same dobre rzeczy.
Słysząc jego pytanie zachichotałem i wywróciłem oczami. Był niewyżyty, coś wspaniałego.
- To może trochę potrwać - stwierdziłem z rozbawieniem. - Koniec końców robiłeś mi wcześniej takie rzeczy z tyłkiem... Do teraz czuję w sobie ten wibrator, przysięgam.
Pocałowałem go w głowę. No tak, było intensywnie, co niestety zwykle wiązało się z późniejszym bólem dupy.
- Ale wiesz... Jakiś krem, czy chociażby kostka lodu napewno załagodziłyby ból. Tylko musiałbyś się tym zająć - wyszeptałem mu do ucha. Wcześniej było gorąco, może teraz czas na odrobinkę chłodu? Jeżdżenie kostką lodu po rozgrzanym ciele musiałoby być wielce przyjemne. Albo jego palce, wcierające mi tam krem...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 17:30

Hm... To akurat była ciekawa sytuacja...
-Mam lepszy pomysł. Zostaniesz moim talerzem?- zapytał tajemniczo. Przecież miał w kuchni pełno owoców, bita śmietana też została... Oj, to będzie długi dzień. Już widział siebie klęczącego nad Sarielem, zlizującego ze smakiem soki z owoców i z upadłego. No, jego penis budził się do życia na samą myśl o takiej akcji. A co będzie, jeśli upadły się zgodzi!
Poczekał grzecznie na jego odpowiedź, robiąc dłońmi kółka na jego biodrach. W głowie miał tylko ten wymyślony obraz: Sariel na stole, nago, z pokaźnych rozmiarów wzwodem, a nad nim Ceber, z talerzem różności, malujący chłopaka smakami miłości... Tak, ta metafora pięknie to opisywała.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 17:39

- Talerzem? - powtórzyłem cicho, patrząc wielkimi oczyma gdzieś w przestrzeń. Ja nie mogę, skąd on brał takie zajebiste pomysły? Och, już na samą myśl o jego ustach wodzących po moim całym ciele robiło mi się gorąco. Trudno byłoby się nie zgodzić.
- Oczywiście, że zostanę. Tylko bez banana w tyłku, pięknie bym prosił - powiedziałem z entuzjazmem. Kuchnia też może być doskonałym miejscem na seks. Zresztą, z nim chętnie robiłbym to nawet w ciasnej łazience na dworcu metra.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 17:59

Ceber zatarł rączki i czym prędzej pognał do kuchni. Z kosza wyjął pomarańcze, truskawki, kiwi, banany, gruszki, z lodówki natomiast bitą śmietanę, lód i toffi. Potrzebne owoce pokroił, z innych natomiast zrobił kawałeczki.
-Rozbieraj się.- rzucił przez ramię, zajmując się zastawą na stole. Zdjął wazony, świeczki i obrus. Gdy miejsce ich słodkiej zabawy było przygotowane, Ceber także się rozebrał. A nóż Sariel będzie chciał się zamienić? Gdy chłopak był już goły i wesoły( oj był wesoły, był.. ) spojrzał na Sariela. Aż mu w ustach zaschło. Kiedy upadły zrobił się tak piękny?!
-Kładź się,całuśniku.- wskazał na stół, zabierając z blatu potrzebne składniki i kładąc je na rogu mebla. Gdy anioł był już do jego dyspozycji, chłopak zawiązał mu oczy. Miał taką fazę na to, żeby jego partner lepiej odczuwał każdy jego ruch.
Bies leżał grzecznie, a Ceber mógł zacząć swoją zabawę. Na początek zajął się sutkami swojego aniołka. Drażnił je kostkami lodu, przygryzając je w przerwach. No po prostu nie mógł się powstrzymać, wyglądały zbyt apetycznie. Następnie wziął połówkę pomarańczy i wycisnął z niej sok na klatkę piersiową Sariela. Zlizywał sok, dochodząc między uda chłopaka. Musiał też oczyścić jego penisa, wyraźnie wyczuwalny zapach owocu drażnił przyjemnie jego zmysły. Ceber nie mógł wytrzymać. Widząc reakcje chłopaka na te wszystkie pieszczoty, zaczął posuwać swoje palce, rozciągając się z towarzyszącymi temu cichymi okrzykami przyjemności. Do pomarańczy w bardzo szybkim tempie dołączyły kolejno inne owoce. Banany i truskawki zostawił na wielki finał. Tymczasem nie zdążył do końca pobawić się lodem... Wspiął się po krześle na stół i bez ostrzeżenia usiadł na penisie swojego aniołka. Znów to przyjemne uczucie wypełnienia... Ujeżdżał go wolnymi, ale niezwykle głębokimi ruchami, zaciskając się na nim z całej siły. Lodem zaczął jeździć po klatce piersiowej upadłego, zwłaszcza po podbrzuszu i tych biednych wnętrzach ud.
Chciał już dojść, kiedy przypomniał sobie o bananie. Obrał go i zjadł część, resztę pakując sobie do buzi. Nachylił się nad swoim chłopakiem i pocałował go, częstując Sariela owocem. Ręką po omacku szukał bitew śmietany i truskawek gdy znalazł, odkleił się od upadłego. Doszedł zaraz po tym, zalewając gorącą spermą jego brzuch i całą klatkę piersiową. Jęknął przeciągle, odwiązując opaskę. Dalej siedział na Sarielu i wciąż poruszał się posuwistymi ruchami na jego męskości. Śmietaną pokrył ten sam obszar co swoim nasieniem, biorąc do rąk kawałki truskawek. Zaczął zbierać nimi mieszankę dwóch białych płynów, smakując je z zadowoleniem wymalowanym na twarzy. Oj, to było zbyt przyjemne...
Poczęstował tym także swojego chłopaka, serwując mu przy okazji naprawdę porządne ujeżdżanie.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 18:23

Kochałem go dwa razy bardziej właśnie za te jego pomysły na wyuzdane zabawy. Już właściwie po kilku minutach zabawy z sokiem pomarańczy i kostkami lodu mój członek stał na baczność, w pełni gotowości. Nic nie umiałem poradzić na to, że mój chłopak tak cudownie potrafił mnie podniecić. Za każdym razem, gdy jego delikatne wargi dotykały mojego ciała, pozwalałem sobie na cichy pomruk lub rozkoszne westchnięcie.
Kiedy Cebi zaczął mnie ujeżdżać, jęknąłem głośno i instynktownie zacząłem sam wypychać biodra do przodu, chcąc stale wchodzić w niego głębiej. W tym związku chyba nie było strony, która by wyraźnie dominowała. Czasami on bzykał mnie, czasami ja jego i tak było idealnie.
Lód topniejący na mojej rozpalonej skórze dawał wielką ulgę poparzonym wcześniej udom. Z lubością przyjąłem z jego ust ten kawałek banana. Żaden owoc jeszcze nigdy mi tak nie smakował. Po chwili poczułem na swoim brzuchu falę jegi gorącej spermy, sam w sumie też byłem już blisko dojścia, o czym informowałem go głośnymi pojękiwaniami. Wreszcie zdjął mi opaskę z oczu. Cóż za przepiękny widok mi się wówczas ukazał! Cebi nadziewający się raz po razie na mojego penisa, z pokaźną erekcją i czystą przyjemnością odmalowaną na prześlicznej twarzy. Przyjąłem od niego do ust truskawkę w słodko-słonawej mieszance spermy ze śmietaną. Już nie wytrzymałem. Złapałem go mocno za biodra i docisnąłem mocno do swojegi ciała, dochodząc w nim z gromkim okrzykiem przyjemności. Czułem, jak moja własna sperma wypływa z niego, brudząc mi czlonka i podbrzusze. Ale jazda.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 18:40

Ceber nie skończył na tym, przecież ubrudził partnera. Trzeba więc go było teraz wyczyścić. Zszedł z Sariela, stanął na podłodze i zaczął wodzić dłońmi po jego bokach, zlizując owoce i pozostałości mieszanki. Te smaki naprawdę go zadowoliły, podniebienie chłopaka wariowało od tych boźdźców. Doszedł do penisa upadłego i tu zaczęła się zabawa. Bo nie wiem, jak bies, ale Ceber nie miał ochoty na zakończenie tego małego widowiska. Wziął go całego do ust, pieszcząc członka anioła jeszcze mocniej i z większą zachłannością niż wcześniej. Dłonie natomiast przeniósł na jądra upadłego, bawiąc się nimi jak tymi starymi jaśkami, które tak zabawnie się miętosiło. Czerpał z tego wielką przyjemność, naprawdę. Chciał doprowadzić swojego partnera do drugiego orgazmu. Po dłuższej chwili postanowił przenieść się jednak na tę biedną zużytą pupę.
-Wybacz, kochanie, ale chyba jednak rimming zostaje.- powiedział ze słyszalną w głosie chrypką, a wszystko to przez (widoczne dość dobrze--> patrz penis) podniecenie. Rozsunął delikatnie nogi swojego chłopaka i zgiął je w kolanach, dzięki czemu miał piękny widok na jego wejście. Wziął ostatnie kostki lodu i zaczął nimi okalać dziurkę, bawiąc się z upadłym i drażniąc go. Lód jednak w końcu się roztopił, a Ceber nie chiał biec po następne kostk do kuchni, nachylił się więc nad Sarielem i tchnął w niego gorącym oddechem. Z początku język chłopaka był niepewny, próbował rozluźnić mięśnie biesa, zataczając językiem kręgi wokół pierścieni mięśni. Z czasem udało mu się zrelaksować partnera, polizał więc całe wejście znienacka, zaskakując zapewne swojego całuśnika. Teraz jego język pchał się niegrzeczne do dziurki, delikatnie napierając na jej wejście. W końcu Ceber wsunął go głęboko, smakując wnętrza chłopaka. Oj, to naprawdę było przyjemne. Zaczął masować pośladki Sariela, językiem wchodząc najgłębiej jak się dało i (o dziwo) trafiając w prostatę! Był naprawdę zadowolony ze swojej roboty, powinien zostać jakimś specjalnym kochankiem upadłego, czy czymś w tym stylu. No ale przecież już nim był. Zabawne.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 19:00

Dzikiej zabawy ciąg dalszy. Język Cebera skutecznie nie pozwolił opaść mojemu członkowi po pierwszym orgazmie, właściwie już się szykowałem do drugiego. Kiedy jego usta znalazły się przy moim odbycie, z początku instynktownie zaciskałem mięśnie. Na szczęście moje kochanie pomogło mi się rozluźnić, bo i było warto. Jego język dosłownie mnie penetrował i w dodatku wchodził tak bardzo głęboko! Cały czas jęczałem głośno, nie mogąc tego w żaden sposób powstrzymać. Chociaż tyłek jeszcze trochę mnie bolał po wcześniejszym, jego język działał jak kojący balsam. Chcę się z nim kochać codziennie w inny sposób!
W pewnym momencie nie wytrzymałem, jego ruchy w moim wnętrzu były zbyt podniecające, żebym mógł zostawić swojego penisa bez zajęcia. Złapałem go mocno dłonią i zacząłem sobie szybko walić, dodatkowo pieszcząc glówkę kciukiem. Drugą ręką zacząłem wodzić po swoim ciele, bawiąc się własnymi sutkami i głaszcząc swój brzuch. Wreszcie doszedłem po raz drugi, ponownie brudząc sobie brzuch i rękę spermą. Z dłoni sam ją zlizałem, ci zresztą robiłem zwykle po masturbacji. Spijałem własne soki.
Zerknąłem w dół na Cebera i uśmiechnąłem się do niego szeroko. Zeskoczyłem ze stołu, sadzając na jego krawędzi mojego chłopaka. Uklęknąłem przed nim i wziąłem jego męskość do ust, drapieżnie ją przygryzając i szybko poruszając głową. Tym razem miałem nową ambicję. Wyjąłem go na chwilę ze swoich ust, pieszcząc dla odmiany dłonią.
- Proszę, spuść mi się na twarz - poprosiłem, patrząc na niego z dołu.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 19:08

Chłopak doszedł, a Ceber był naprawdę z siebie zadowolony. Kiedy Sariel zamineił ich rolami... No cóż, to było ciekawe. Upadły jęczał coraz głośniej, gdy bies go pieścił. Panie, dlaczego stworzyłeś takiego demona?! Wnętrze Cebiego pulsowało bardziej od jego męskości, boleśnie stojącej na baczność. Gdy jego partner poprosił o to, by skończył na jego twarzy brakowało mu naprawdę niewiele. To gryzienie na początku także wiele dało, naprawdę. Drapieżność podczas stosunku tylko podniecała potępionego i to w dużym stopniu miało wpływ na to, że waśnie spełniał życzenie swojego chłopaka.
-O cholera!- jęknął naprawdę głośno, odrzucając głowę w tył i dochodząc potężnym strumieniem gorącego nasienia na twarz Sariela. Szybko podciągnął go do siebie i pocałował mocno, pragnąc tylko bliskości drugiego. To było szalone.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 19:23

Miałem ochotę zawtórować mu z tą cholerą. To było nieziemskie. Gorący strumień jego nasienia oblepił.mi twarz, dokładnie tak, jak chciałem. Zanim jeszcze zostałem podciągnięty do góry, starłem jego spermę ze swojej twarzy dłońmi i dokładnie oblizałem każdy palec po kolei, rozkoszując się smakiem. Zaraz, policzmy. Dwa teraz i dwa wcześniej... Szczytowałem dzisiaj cztery razy dzięki temu chłopakowi. Jesteśmy zboczeni, uwielbiam to.
Mocno wpiłem się w wargi Cebera, wpychając do jego ust język, a tym samy pewnie i smak jego spermy. Długą chwilę całowałem go namiętnie, po czym popchnąłem go, kładąc na stole. Położyłem się na nim i wtuliłem głowę w jego pierś.
- Jezu, jesteś niesamowity - wyszeptałem, oddychając ciężko. - Za każdym razem. Kocham cię, nie wyobrażasz sobie, jak bardzo cię kocham.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 19:28

Chłopak wowrócił oczami.
-No przestań, bo się zarumienie...- zażartował, machając lekceważąco ręką. Wewnątrz jednak czuł taki spokój jak jeszcze nigdy wcześniej. Mógłby chyba robić to codziennie. Gdyby nie ograniczenia ich ciał... Ceber bez ostrzeżenia wziął Sariela na ręce i niczym pannę młodą zaniósł do swojej sypialni, następnie do łazienki. Może i nie lepili się cali od spermy, pot jednak towarzyszył wysiłkowi, a ten ich dzisiaj nie ominął. Upadły wszedł z chłopakiem pod prysznic, myjąc jego ciało. Trochę go gdzieniegdzie poszczypał, ale nie przesadzał z dotykiem ze względu na stan swojego kochania. Całuśnika wytarł porządnie do sucha, ubrał w świeże rzeczy i zabrał spowrotem do salonu. Wziął telefon i zadzwonił do pizzerii. Nie chciało mu się gotować obiadu, nie miał siły.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 19:42

Po każdym seksie mycie się było wręcz obowiązkiem. Bo, nie oszukujmy się, mieszanka potu i spermy to nie są jednakowoż fiołki.
W salonie rozwaliłem się na kanapie i odchyliłem głowę do tyłu, przez oparcie. Byłem wymęczony, jak po.przebiegnięciu maratonu. Dwa dzikie stosunki w ciągu dnia to maksimum.
- Chodź tu do mnie, za długo już cię nie dotykam - zażartowałem z bladym uśmiechem. Mój wzrok spoczął na kubkach z zimną herbatą. Bez wahania wziąłem jeden i wypiłem całą jego zawartość naraz. Tak lepiej.
- Już dzisiaj nie dam ci się namówić na jeszcze jeden raz - zastrzegłem, odstawiając naczynie na stolik. - Przy piątym orgazmie już umrę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 19:48

Ceber roześmiał się i brzmiał przy tym naprawdę pociesznie.
-Wiem co czujesz, kochanie.- powiedział, wypijając swoją herbatę.Była przyjemnie zimna i łagodziła ból w jego gardle, który był skutkiem tych wszystkich krzyków, swoją drogą, krzyczący Sariel był niezwykle gorący... -Może jeszcze się czegoś napijesz?- zaproponował, siedając obok chłopaka i przytulając go delikatnie. Nie mógł złapać oddechu, najchętniej poszedłby spać, a przecież jeszcze nie zjedli obiadu... Na szczęście ten miał przyjechać za pięć minut. W brzuchu Cebera zaburczało, przez co chłopak się uśmiechnął. Zamknął oczy i tak jak jego partner, odchylił głowę do tylu, cicho wzdychając. To był dzień pełen wrażeń.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 20:06

- Dziwne, że robimy to wszystko w ciągu dnia, a w nocy śpimy, jak zabici - zauważyłem, obejmując go ramieniem. Zwróciłem twarz w jego stronę i uśmiechnąłem się lekko. On był piękny i nago, i w ubraniu, kiedy spał, kiedy rozmawialiśmy... Słowem: zawsze. Piękny i tylko mój. Pokręciłem tylko głową, gdy zapytał o napój, po czym przez dłuższą chwilę gapiłem się milcząco w sufit.
- Będę jutro czekał z niecierpliwością, aż wrócisz ze szkoły - powiedziałem, nadal nie odrywając wzroku od sufitu. Wpadłem na pewien ciekawy pomysł. Nie pójdę z nim jutro, tylko zostanę i przygotuję mu niespodziankę. Byleby był zadowolony. A może codziennie powinienem czekać na niego z czymś nowym? Przydałby się jakiś poradnik dla początkujących romantyków. Albo chociaż Kamasutra.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 20:14

-Nono, to rozumiem.- zaśmiał się słodko, całując chłopaka w policzek. Był naprawdę piękny. I nocą i dniem. Mięli całe wieki żeby się pozanć nawzajem. Tysiące dni na oglądanie swoich ciał i dogłębne poznawanie swoich upodobań. Wieczność brzmiała nieźle. Do drzwi ktoś zadzwonił.
-Zaraz wrócę, kochanie.- ucałował krótko anioła, po czym poszedł otworzyć dostawcy. Szybko zapłacił i zabrał jedzenie. -Dzisiaj tak na szybko.- wytłumaczył, patrząc na brudny od ich zabaw stół. Chyba jednak lepiej będzie zjeść na kanapie.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 20:21

Sam także zerknąłem na stół kuchenny i zachichotałem. No tak, trzeba będzie go potem bardzo dokładnie wyczyścić. A póki co... Przesunąłem rzeczy na stoliku przede mną, żeby Ceber mógł tam postawić pudełko z pizzą. Rany, pachniało obłędnie.
- Jestem straszliwie głodny. Samą spermą się nie najadłem - zażartowałem, szybko otwierając pudełko i biorąc jeden kawałek. Jeej, druga pizza w moim życiu! Pierwsza była kradziona i niedopieczona, ale liczył się pierwszy raz. Tej tutaj nic nie mogłem zarzucuć. Była przepyszna.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 20:52

Ceber zaśmiał się z żartu chłopaka, któremu uszy się trzęsły, tak zajadał. W sercu upadłego coś drgnęło. Bies wyglądał na tak szczęśliwego... Ten widok był rozczulający, każdy twardziel by poległ. Te piękne oczy, uśmiechnięte szeroko usta, spiczaste, elfie wręcz uszy i włosy ułożone w słodkim nieładzie... Ceber się zakochał. W samej twarzy anioła, a przecież było jeszcze to atletycznie zbudowane ciało! Zdecydowanie za dużo do kochania.
Chłopak sięgnął po kawałek pizzy i zaczął powoli przeżuwać, patrząc na swojego całuśnika.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 21:06

Przez dłuższy czas tylko zajadałem się pizzą, nie zwróciwszy nawet uwagi na to, że Ceber mi się przyglądał. To całe "skomplikowane" jedzenie coraz bardziej mi się podobało. Przez długi czaa nie miałem w ogóle pojęcia o istnieniu jakichś dań, bo tych nie sprzedaje się na sztuki. A co za tym idzie - nie można ich ukraść. Zwykle jechałem więc na prostych produktach. Chleb, jabłka, jakoś zwykle wystarczało. Cebi mnie zaczął rozpieszczać.
Sięgając po kolejny kawałek dostrzegłem jego spojrzenie i zatrzymałem się na chwilę.
- Coo? Ubrudziłem się gdzieś na twarzy? - spytałem niepewnie. Wcale bym się nie zdziwił, wciągałem tą pizzę z prędkością niszczarki do papieru.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 21:23

Chłopak z czułością pokręcił głową.
-Nie, nie. Jedz dalej.- powiedział spokojnie, machając ręką w nieokreślonym geście. Po prostu Sariel był zbyt piękny, nawet jak na anioła. Jego kochany, idealny upadły...
Dobrze, że siebie mięli. Zawsze można było na kogoś liczyć i z kim porozmawiać. W deszczowe dni zapewne będą siadać przed oknem i żartować przy herbacie czy innym moczopędnym napoju... Taka przyszłość była dla Cebera spełnieniem marzeń. Chciał tylko trwać u boku swojego biesa, to wszystko.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: