Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 05:33

Powoli odwróciłem od niego głowę i wróciłem do jedzenia. E tam, niech sobie patrzy. Widział mnie już przecież o wiele dziwniejszych sytuacjach. Przed nim oczywiście nie miałem już z czym się kryć, mógł wiedzieć o mnie wszystko. Nawet najmroczniejsze sekrety.
Wreszcie skończyłem jeść i z wyrazem spełnienia na twarzy opadłem na oparcie kanapy. Mógłbym tylko na tym żyć: Ceber, jedzenie, skrzypce. Przy czym oczywiście Ceber byłby zawsze na pierwszym.miejscu.Mój najlepszy, najpiękniejszy, najsłodzszy...
- Kocham cię, Ceberku - wymruczałem, spoglądając mu w twarz. - Wiem, że cały czas ci o tym mówię, ale muszę.
Zmieniłem pozycję i położyłem się w taki sposób, by kłaść mu głowę na kolanach. Z dołu zawsze przyjemnie się na niego patrzyło.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 08:55

A z góry przyjemnie patrzyło się na Sariela. Był idealny. Raz miły, raz drapieżny... Prawdziwy skarb. Nie chciał mu mówić co chwilę, że go kocha.słowa te mogłyby stracić sens. Dlatego Ceber spojrzał na Sariela z uczuciem, głaszcząc go po policzku. Dał mu całusa w czoło i uśmiechnął się z uczuciem. Anioł był dla niego kimś naprawdę ważnym. Skończyli jeść, Ceber posprzątał po posiłku i wrócił do ukochanego.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 13:55

Kiedy Ceber do mnie wrócił, przeciągnąłem się i stłumiłem ziewnięcie. Niby nie było późno, ale syty posiłek podziałał na mnie usypiająco.
- Przewidujesz na dzisiaj jeszcze jakieś atrakcje? - spytałem, patrząc spod przymrużonych powiek na chłopaka. Po tak wyczerpującym i pełnym wrażeń dniu byłem już całkowicie padnięty, ale w sumie jeszcze nie zasypiałem na stojąco. Gdyby zatem upadły zaproponował coś interesującego, zapewne bym na to przystał. Mmm, niech dla niego interesujące będzie pójście spać.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 15:48

Ceber zastanowił się chwilę nad odpowiedzią, po czym stwierdził, że na nic nie ma już siły.
-Jeśli ci to nie przeszkadza, poleżałbym tak jeszcze z godzinkę... No i może się zdrzemnę...- ziewanął przeciągle, zatykając usta dłonią. W końcu nauczył się dbać o takie niuanse...
Chłopak wciąż leżał na jego kolanach, upadły obsunął się więc nieznacznie na kanapie, po czym oparł się głową o wezgłowie sofy. Oj tak, mógł już zasnąć...
Pogłaskał Sariela po włosach, które były tak przyjemnie miękkie i zamknął oczy. Naprawdę zmęczył go ten skubany aniołek. Cebi usnął bardzo szybko, otwierając usta i chrapiąc cicho.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:00

Zanim zdążyłem mu cokolwiek jeszcze powiedzieć, ten już spał. Chyba faktycznie trochę zbytnio go wymęczyłem. Powoli, cichutko wstałem z sofy i ułożyłem Cebera w trochę wygodniejszej pozycji, z głową na podłokietniku. Cmoknąłem go jeszcze w czoło, nie mogąc się powstrzymać, po czym przeszedłem do kuchni. Owszem, byłem zmęczony, ale mój chłopak ewidentnie jeszcze bardziej. Postanowiłem zatem zająć się wreszcie tym nieszczęsnym stołem. Znalazłem gdzieś w szafkach ścierkę, namoczyłem ją wodą i wytarłem dokładnie blat. Potem jeszcze doczyściłem go do sucha i położyłem wszystko, co było tam na początku - obrus, świeczki, takie tam. To było... dziwnie przyjemne, móc dla niego posprzątać. Zaraz, czy teraz to był nasz wspólny dom? A co, jeśli kiedyś nam się jednak nie uda i będę musiał się stąd wynieść? Nie, lepiej, żeby wszystko do samego końca było idealnie. Nie zostawię go, nie ma takiej opcji.
Wróciłem do salonu i siadłem w fotelu, obok kanapy. Nie chciałem budzić Cebera grą skrzypiec, więc po prostu zamarłem z utkwionym w nim wzrokiem. Był uroczy, kiedy spał!

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:05

Ceberowi śniło się niebo. Zdecydowanie zbyt często myśli o swoim domu, powiecie.
Ale ja was zaskoczę. Bo to było inne niebo. Jego własne niebo na ziemi.
Sariel bawiący się w piaskownicy z jakimś małym chłopczykiem o oczach Cebera i tych spiczastych uszach biesa. To było coś, co upadły mógłby oglądać do końca świata. Zbyt szybko na takie rozmyślania, bo kto chciałby w tym wieku wychowywać dziecko? Poza tym są razem dopiero od kilku godzin! To stanowczo za krótko. Ceber nie mógł jednak zapanować nad swoim snem. Cieszył się wewnątrz i na zewnątrz, na jego twarzy malował się delikatny uśmiech. Mruczał coś pod nosem o tym, jaki jest szczęśliwy. Tak, to był piękny sen.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:09

O jejku, gadał do siebie! No i chyba śniło mu się coś przyjemnego, bo uśmiechał się przez sen. Słodkie.
Chciałem jeszcze chwilę tak posiedzieć i się na niego bezczelnie pogapić, ale ostatecznie też zasnąłem, zwinięty w kłębek na fotelu. To był cudowny dzień, jutro pewnie będzie jeszcze cudowniejszy, ale mimo wszystko straszliwie męczący. Co miałem poradzić, było mi ciepło, miałem pełen żołądek i w ogóle tak jakoś...
Po prostu odpłynąłem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:14

Ceber mruknął coś pod nosem, podnosząc głowę z kanapy. Na jego policzku odciśnięty był chropowaty materiał. Wyglądał jak dziecko,z rozwianymi włosami i wielkimi oczami, które błyszczały sennie. Spojrzał za okno i ze zdziwieniem stwierdził, że jest już prawie noc. Nie czuł się głodny, a przynajmniej nie teraz. Postanowił jednak zrobić coś dla Sariela. Właśnie, gdzie aniołek? Ah, leżał obok. Jak on cudownie wyglądał...
Dobra, kolacja... Ceber poszedł do kuchni i ponieważ naprawdę nie miał siły, postanowił przygotować płatki z zimnym mlekiem. Jemu to smakowało, także nie powinno być problemu. Wyjął płatki i mleko, umieścił składniki w miseczce i postawił ją obok śpiącego wciąż biesa. Postanowił jednak zapytać znajomych co zadali i odrobić lekcje. Tak więc udał się do swojego pokoju i tam spędził cały wieczór.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:21

Ocknąłem się nagle, jakby ktoś mnie z tego snu wyrwał. Często zdarzało mi się spać niespokojnie, budził mnie wtedy najdrobniejszy szmer. Takie przystosowanie do życia w niebezpiecznej dzielnicy.
Przeciągnąłem się, zestawiając nogi na podłogę i chwilę patrzyłem dookoła sennie. Wreszcie zarejestrowałem fakt, że przede mną na stoliku stała miska z płatkami. Ochoczo sięgnąłem po nią i szybko zjadłem, właściwie nie zastanawiając się z początku, gdzie jest Ceber. Zwykle po przebudzeniu świat bardzo wolno do mnie docierał.
Skończywszy jeść kolację, wstawiłem miskę do zlewu i poszedłem do sypialni Cebera. Tu go zastałem, siedział przy biurku i coś tam robił.
- Cześć, misiu - mruknąłem, podchodząc bliżej i zaglądając mu przez ramię. Ło matko boska. - Co robisz?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:28

-Chemia.- odparł z wyraźnym zmęczeniem, dając swojemu aniołkowi całuska.-3-bromo-4,4-dichloro-3-metyloheptan...- jęknął, przecierając oczy. Był naprawdę zmęczony. Na szczęście już kończył i zaraz będzie mógł położyć się spać ze swoim całuśnikiem.
A dla Sariela dzień się jeszcze nie kończył, on mógł siedzieć do późna.Ceberowi się coś przypomniało.-Posprzątałeś na stole?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:33

- Cokolwiek to jest - odpowiedziałem sucho, odrywając wzrok od jego pracy domowej. Uśmiechnąłem się blado i usiadłem na łóżku. Zauważył!
- No tak, sprzątnąłem tam. Wiesz, nie chciałem, żebyś ty musiał... Miło jest czasem wyręczyć kogoś w jakichś obowiązkach, nawet gdyby to miało być tylko ścieranie zaschniętej spermy z blatu stołu kuchennego.
Wyszczerzyłem się do niego i przesunąłem dłonią po pościeli. Za jakiś czas pewnie ślady naszej spermy będą już wszędzie, a to będzie trudne do sprzątnięcia. Powinniśmy popróbować nowych, ciekawych miejsc. Pod prysznicem, na stoliku w salonie, może w ogrodzie pod krzakiem... O, wyciągnę go kiedyś na jakąś plażę. W wodzie też się można nieźle bawić.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:41

Pragnę zauważyć, że woda ma gęstość większą od powietrza i dlatego trudniej się będzie w niej piperzyć ^^
-W takim razie dziękuję, kochanie.- to bardzo miłe, naprawdę. Poszedłby już spać. Sle w ubraniu?
Ceber spojrzał na swojego chłopaka i westchnął. Naprawdę, jemu to było obojętne. Spanie w ubraniach czy bez. Oczywiście zawsze spał nago i w ogóle, ale teraz był wykończony... Jakoś nie mógł o tym myśleć. Zostawił zeszyty, wstał, poszedł do łazienki, szybko umył zęby i nawet swoich włosów nie spiął! Nie chiało mu się już nic, ta nauka wyssała z niego całą energię. Głupia chemia.
Położył się obok Sariela i zwinął w kłębek przy jego boku.
-Dobranoc.- rzucił, po czym oczywiście zamknął oczy i zasnął.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:55

Och, Cebi był nawet zbyt zmęczony, żeby się rozebrać? Przykre, nie dam mu więcej zarywać szkoły, miał przez to zbyt dużo roboty. Postanowiłem mu pomóc, przecież spanie w ubraniach jest nieprzyjemne. Najdelikatniej, jak umiałem, żeby go nie obudzić, zdjąłem z niego koszulkę, spodnie i skarpetki. Zostawiłem go tylko w bokserkach, po czym szybko poszedłem do łazienki. Umyłem zęby i opłukałem twarz, po czym wróciłem do sypialni. Zgasiwszy światło, rozebrałem się do naga i położyłem przy Ceberku, przykrywając nas kołdrą.
Po krótkiej chwili czuwania zasnąłem, tym razem twardo. To pewnie przez jego obecność, czułem się bezpieczniejszy i lepiej spałem. Nawet miałem piękny sen - ja, Cebi i jakiś mały chłopczyk o moich oczach i włosach Cebera. Ale to przecież wykluczone. Znaliśmy się dwa dni, on napewno nie miewał tak absurdalnych snów...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 16:59

Obudził się rano naprawdę wyspany. Poleciał do biurka i spakował potrzebne książki i zeszyty. Miał mało czasu, spieszył się więc z robieniem śniadania tak, żeby zostało też coś dla Sariela. Jego aniołek spał w najlepsze. Ceber zostawił mu kanapki, po czym szybko się ubrał. Umył zęby, zabrał drugie śniadanie i pocałował kochanego upadłego w czoło, po czym wybiegł z domku. Naprawdę mógł się spóźnić...
Z/t

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 17:20

Kiedy się obudziłem, mogło już być po dziesiątej. W całym domu panowała niezmącona niczym cisza. Ceber już dawno musiał być w szkole. Po kilku minutach odpoczynku wreszcie zwlokłem się z łóżka i poszedłem do łazienki. Po szybkiej porannej toalecie założyłem to, co miałem na sobie wczoraj i poszedłem zrobić sobie śniadanie. Musiałem się zastanowić, co właściwie chciałbym dzisiaj robić. Jakoś trzeba zaplanować te pół dnia samotności.
Siedząc przy stole i rzując w skupieniu kanapkę, przemyślałem różne możliwości. Mogłem zadbać o atmosferkę i przygotować nam romantyczny posiłek przy świecach... Gdybym jeszcze tylko umiał gotować. Nie podam mu przecież półproduktów na obiad. Jakoś chciałem zrobić Ceberowi niespodziankę, tylko w jaki by tu sposób? Mógłbym rozebrać się i zaczekać na niego w sypialni w jakiejś wyjątkowo zboczonej pozycji. Chociaż kiedy wróci ze szkoły, pewnie będzie zbyt zmęczony na takie rzeczy...
Ostatecznie skończyło się tym, że najpierw przez godzinę katowałem moje skrzypce, potem poszedłem na spacer nazbierać kwiatów do wazonu (postawiłem go w kuchni), a wreszcie zrezygnowałem z prób robienia czegoś konstruktywnego. Włączyłem telewizję, zwiesiłem się głową w dół z kanapy i zacząłem oglądać jakiś głupi romans z lat 40-tych. Bo żadnych pornosów nie znalazłem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 19:38

Chłopak wrócił do domu po naprawdę ciężkim dniu. Miał ochotę położyć się na łóżku i zasnąć. Kiedy wszedł i zobaczył tego leniucha na kanapie, który zbijał bąki oglądając jakiś głupi film...
-Sariel, kochanie!- krzyknął nagle ożywiony, szybko zdejmując trampki i biegnąc do swojego skarbu, woeszjąc mu się na szyi. Zaczął obcałowywać jego twarz, mówiąc, jak to bardzo tęksnił.
Pierwszy raz reagował tak na rozłąkę z kimkolwiek. Co ten upadły z nim zrobił?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Czw 10 Kwi 2014, 20:13

Niemalże już tam przysypiałem przed tym telewizorem, dobrze, że Cebi wreszcie wrócił. Na jego widok poczułem niemalże, jak nuda ustępuje szczerej radości. Kiedy wpadł mi w ramiona, objąłem go mocno i roześmiałem się. Po raz pierwszy od... dawna.
- Ceber, słońce ty moje, nawet sobie nie wyobrażasz, jak ja się tutaj zanudzałem bez ciebie - wymruczałem wesoło i pocałowałem go mocno. Co za dziwne uczucie, nigdy przedtem nie miałem za kim tęsknić i na kogo czekać. A tu proszę, dzisiaj o mało co nie umarłem z tęsknoty!
- Bardzo cię dzisiaj wymęczyli? - zapytałem czule, zakładając mu włosy za ucho. Jego urocze oblicze było jeszcze ładniejsze po tak długim czasie rozłąki.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sob 12 Kwi 2014, 17:03

Chłopak mruknął coś zadowolony, gryząc Sariela w szyję.
-Nic poza nudą i tym głupim Mike'iem... Kiedyś mu przywalę, nie ręczę za siebie...- odparł zmęczonym głosem, wplatając palce we włosy swojego całuśnika i ciągnąc za nie lekko. W końcu po dniu bez upadłego bies powinien tęsknić, prawda? Trzeba mu dać trochę ciepła i miłości.
Szatyn ziewnął przeciągle, zakrywając usta. -Oj, ale jestem padnięty... Zjemy coś i kładę się spać.- powiedział, przymykając na chwilę oczy i wzdychając cicho. Odkleił się niechętnie od aniołka, którego tak miło się przytulało... Poszedł do kuchni i zauważył kwiaty w wazonie. Uśmiechnął się pod nosem, Sariel był prawdziwym aniołem.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sob 12 Kwi 2014, 17:15

Uśmiechnąłem się leciutko i natychmiast podążyłem za nim do kuchni. Ta szkoła to musi być jakieś okrucieństwo, skoro Cebi był po niej tak zmęczony, jak wczoraj po dwóch namiętnych stosunkach. To głupie, zmuszać ludzi no nauki. Jak dobrze, że ja mogłem to sobie spokojnie olewać i... być niedouczonym. Przecież gdyby nie Ceber to dzisiaj rano nawet nie zjadłbym śniadania, nie wiedząc, jak je zrobić.
- A no właśnie. Dzięki, że zostawiłeś mi rano kanapki. Gdyby nie to, pewnie jechałbym na suchym chlebie - powiedziałem, siadając przy stolę i chwilę gapiąc się na kwiaty w wazonie. Jutro zdobędę się na coś więcej, niż tylko chwasty.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sob 12 Kwi 2014, 17:20

-To z przyzwyczajenia, Mike też ma z tym problemy, kiedy..- na czas ugryzł sie w język, pochylając głowę, by włosy zakryły jego twarz. Mógł mniej gadać, jeszcze by się wydało jakie stosunki mięli z pakerem.
No ale nie to teraz było ważne, tylko jego głód. Podszedł do lodówki, wyjął parówki i keczup. Później znalazł garnek, do niego wlał wodę...- Parówkę?- zapytał swoim normalnym głosem, patrząc na Sariela swoimi łagodnymi oczami. Problem był tylko z wyrazem jego twarzy, chłodnym grymasem, który zawsze mu towarzyszył. Tylko przy upadłym zmieniało się to w pewnych chwilach.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sob 12 Kwi 2014, 17:25

- Dziękuję. Ty się najedz, mi wystarczy twój widok. Od razu mam siły do życia - uśmiechnąłem się do niego szeroko i położyłem ramiona na stole. Palcami zacząłem wystukiwać rytm jednej sonaty skrzypcowej Mozarta. Dziwne, że to znam.
Chwilę myślałem nad tym, co przed chwilą przypadkiem powiedział Ceber. Mike też ma z tym problemy? O co mu chodziło, czyżby coś przede mną ukrywał?
- Wiesz co... Tak sobie myślę, że skoro już jesteśmy razem to nie powinniśmy mieć przed sobą żadnych sekretów - powiedziałem powoli, patrząc na niego z ukosa. Nie chciałem go speszyć, ale w sumie tak powinno być w związku. Bez niepotrzebnych sekretów i ukrywania potencjalnie ważnych rzeczy.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sob 12 Kwi 2014, 21:47

Ceber właśnie wyciągał parówkę. Poparzył się w język, taki był łakomy. Rzucił się na to jedzenie!
-Tak, masz rację.- mruknął, machając dłońmi, żeby trochę złagodzić ból. Jejku, jak te potrawy potrafiły zranić!-Więc masz jakieś tajemnice?- zapytał, biorąc gorącą parówkę do ręki i z cichym piskiem rzucając ją na talerz. Kurde! Dodał keczup i przyjrzał się swojemu chłopakowi. Odtawił na chwilę talerz, niech jego zawartość ochłonie... -Ale mam na ciebie ochotę...- wymruczał, podchodząc do Sariela i głaszcząc go po policzku. Po chwili przycisnął ciało swojego całuśnika do ściany, ręce anioła lokując nad ich głowami. Zbliżył się do niego całym ciałem, po czym powoli, jakby delektując się jego smakiem, przejechał językiem po jego szyi, od obojczyka do ucha, którego płatek przygryzł.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 13 Kwi 2014, 08:00

- Każdy ma jakieś - odpowiedziałem lakonicznie, bo w sumie więcej nie mogłem powiedzieć ze względu na to, w jakiej pozycji ustawił nas Ceber. Hej, zrobił to specjalnie, żeby uniknąć tematu! Cwana bestyjka.
No ale nie miałem na co narzekać, cały dzień pragnąłem tylko tego, żeby był blisko. Podobała mi się taka izolacja. Mruknąłem z satysfakcją i odchyliłem głowę nieco na bok, żeby dać mu większy dostęp do swojego ciała. Gdybym miał wtedy wolne ręce, pewnie zacząłbym go macać... Tak pięknie kusił.
- Jak ty dobrze wiesz, czego mi trzeba po dniu samotności - wyszeptałem tuż nad jego uchem, ocierając się kroczem o jego krocze. Instynkt.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 14 Kwi 2014, 16:38

-Nieładnie... Zdałem ci pytanie.- powiedział ostrym głosem chłopak, dociskając ich biodra jeszcze bardziej. Naprawdę chciałby rozebrać go i się z nim kochać, ale miał masę obowiązków, które niestety nie mogły poczekać. Ceber wgryzł się ostatni raz w szyję partnera. Jego ręka puściła nadgarstki Sariela i zjechała powoli po ciele anioła. Zatrzymał ją na biodrach upadłego, naprawdę blisko jego krocza, po czym odsunął się od niego i odwrócił po swoją parówkę. Na jego diabelskich ustach igrał zadziorny uśmieszek wyrażający samozadowolenie. Wziął jedzenie i poszedł do pokoju, ciągnąc po drodze lekko zniszczony już plecak.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 14 Kwi 2014, 17:39

Wypuściłem ze świstem powietrze, kiedy Ceber jednak zrezygnował z dotykania mnie. Jutro siłą przetrzymam go w domu, żeby nie musiał iść do szkoły i poświęcił mi cały swój czas. Co za głupota, odbierać człowiekowi pół dnia tylko po to, żeby uczył się jakichś bzdur. Kretynizm!
Poszedłem za chłopakiem do salonu i siadłem na kanapie. Nie powinien mnie tak wcześniej rozpalać, teraz najchętniej bym się do niego dobrał. Na tej kanapie. Piękne.
- Jeśli chodzi o te sekrety... - trzeba mu coś odpowiedzieć, w końcu sam zacząłem ten temat. - Zwykle ukrywam przed ludźmi moje zamiłowanie do muzyki i teatru, ale o tym już wiesz od początku. To rzadna tajemnica.
Wbiłem nieco nieobecne spojrzenie w jego twarz.
- Wiesz... Kiedy strącono mnie z Nieba, znienawidziłem siebie. Wyrwałem sobie sam skrzydła, jedno pióro za drugim, dlatego te rany nigdy się do końca nie zagoją. Szukałem różnych niebezpiecznych sytuacji, specjalnie pakowałem się w kłopoty, żeby ktoś mnie w końcu zabił. Nikomu o tym jeszcze nie mówiłem. Dzięki twojej miłości już nie czuję potrzeby odebrania sobie życia. Dziękuję.
Uff. To było trudne, wreszcie pokazać komuś prawdziwego mnie. Bojaźliwego, nienawidzącego siebie upadłego anioła, który całe życie szukającym akceptacji. Byłem... żałosny.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: