Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 14 Kwi 2014, 17:57

Chłopak zatrzymał jedzenie w połowie drogi do swojej buzi. Nie wiedział co powiedzieć. Wcześniej był taki pewny siebie, chciał zabawić się trochę Sarielem, a teraz... Nie miał ochoty na tak okropne zachowanie. To, przez co ten chłopak musiał przechodzić, jak ukrywał prawdziwego siebie, by nikt nie mógł go już zranić... Ceber odłożył talerz i podszedł do swojego chłopaka, łapiąc go delikatnie za podbródek i unosząc go, by upadły mógł spojrzeć w te pełne uczucia oczy. Tak, one zawsze były kochające. Nieważne co się działo, w Ceberze siedziała ta głęboko zakorzeniona miłość, już w większości zapomniana, tak kiedyś potrzebna do prawidłowego funkcjonowania...
-Kocham cię.- powiedział tylko, mrużąc lekko zwierciadła duszy, która w tym momencie rozdzierała się z bolesnym krzykiem. Wszystko w nim pękało, Potępiony umierał od środka. Przeżyć takie katusze, żyć przez lata w samotności... Za cenę miłości? Miłości, która tak naprawdę nie miała miejsca?! To tak kochał ich ten zawsze miłosierny Ojciec?! Tak dbał o swoje dzieci?!-Kocham cię.- powtórzył, całując go w szczękę. Następnie ustami zahaczył o jego nos i obydwie powieki. Sariel był,piękny. Był kochany, troskliwy, opiekuńczy, wrażliwy na sztukę, odważny, pełny akceptacji, namiętny, ale jednocześnie potulny jak baranek, niemal niewinny. Co więc złego zrobił? Dla Cebera był on najbardziej czystą istotą stąpającą po tym świecie.-Kocham cię.- zaatakował jego usta, czując w sobie tak wielką potrzebę miłości jak jeszcze nigdy wcześniej. Dłońmi delikatnie gładził policzki biesa, pocierając kciukami jego kości policzkowe.-Kocham cię, kochaj się ze mną.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 14 Kwi 2014, 18:11

Odrobinę mnie zaskoczył takim postępowaniem, ale to w nim było właśnie wspaniałe. Nawet nie musiał mi tego powtarzać, po prostu w tym momencie mogłem niemalże wyczytać czystą miłość z jego pięknych oczu. Znowu pomyślałem, że los specjalnie nas ze sobą zetknął. Gdyby nie Ceber, zapewne niedługo skończyłbym z podciętymi żyłami, w ruinach magazynu w slumsach. Nie ma na świecie większego szczęściarza ode mnie. Jakie to piękne, że ostatecznie znalazłem spokój i nadzieję na szczęście. Miałem ochotę płakać z radości.
Delikatnie ująłem w dłonie jego twarz i ponownie połączyłem na długo nasze usta. Chyba pragnęliśmy w tej chwili tego samego, dużej dawki namiętności.
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem - szepnąłem, patrząc mu w te śliczne oczy. Mój Ceber. Moja ostoja. Oaza. Moja jedyna miłość. Chrzanić świat, moglibyśmy istnieć tylko my dwaj. Byłoby najlepiej.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 14 Kwi 2014, 19:25

Ceber postanowił wyrzucić to z siebie i wyjawić swój sekret.
-Ta klątwa... Muszę robić wszystko, co ktoś mi rozkaże.- powiedział, przenosząc się z Sarielem na kanapę.- Chciałbym,żebyś dzisiaj to ty górował.- wspomniał już znacznie ciszej, wręcz szepcząc coś na ucho swojego całuśnika. Położył się plecami na kanapie, a upadłego pociągnął za sobą, obejmując go nogami w pasie. Nie mógł się powstrzymać i otarł się o niego mocno, odrzucając głowę w tył. Pragnął tej chwili bliskości całym sobą, to było dla niego coś więcej niż sex. To udowodnienie uczuć, pokazanie zaufania i czegoś, co buduje się latami. Oni musieli być dla siebie stworzeni, bo wystarczyły im tylko trzy dni. Ceber to wiedział. Nie iał nic przeciwko.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 14 Kwi 2014, 19:37

Aha, a więc o to mu chodziło ostatnim razem, gdy przypadkowo wspomniał coś o jakiejś klątwie. Wszystko co mu się rozkaże? To wiele tłumaczyło, będę musiał trzymać język na wodzy, żeby przypadkiem nie rozkazać mu czegoś głupiego. Mógłbym wszystko zepsuć.
Dałem mu się pociągnąć na kanapę, ale tym razem obiecałem sobie, że jeżeli mam dominować, to zmienię ten seks nie tylko w grę namiętności. Niech tym razem rządzi nami czysta miłość, połączmy się w jedni ciało. Czas poznawać się na nowo.
Delikatnie oparłem dłonie na jego piersi i zacząłem przechodzić z pocałunkami coraz niżej, po krawędzi jego szczęki i na szyję. Wcześniej chciałem tylko seksu, dzisiaj było inaczej. Przesunąłem delikatnie palcami wzdłuż jego torsu, po czym zawędrowałem pod koszulkę Cebera. Z czułością badałem każdy milimetr jego skóry, nieci więcej uwagi poświęcając jego sutkom.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 16:02

Ceber westchnął błogo na tę pieszczotę, mówiąc coś niewyraźnie pod nosem. Był przepełniony miłością do swojego chłopaka. Sariel był prawdziwym aniołem.
-kocham cie-wyszeptał, po chwili mocno go całując.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 16:19

Nie chciałem zbyt długo czekać, szybko pozbawiłem Cebera koszulki i niedbale odrzuciłem ją gdzieś na bok. Teraz mogłem przejść ustami niżej, co też z ochotą uczyniłem. Długo zasysałem i gryzłem jego sutki, aż stały się wyjątkowo twarde. Zatrzymałem dłonie na krawędzi jego spodni, całując go teraz od pępka w dół. Przerwałem tylko na moment, żeby zrzucić i z siebie górną część garderoby. Zsunąłem się na podłogę i uklęknąłem przed kanapą, aby łatwiej było mi pozbawić Cebera spodni. Bo te, razem z bokserkami, już po chwili leżały daleko od nas. Znowu wróciłem na kanapę, rozsunąłem nogi mojego chłopaka i siadłem między nimi. Piękny widok, aż nie mogłem się powstrzymać i oblizałem lubieżnie wargi.
Nachyliłem się nad jego męskością, łapiąc ją mocno u nasady, po czym wziąłem ją całą naraz do ust. Poczułem, jak jego główka uderza mnie w gardle, ale nie zwracałem na to uwagi. Zacząłem przesuwać szybko wargami po całej długości, drapieżnie przygryzając i ssąc końcówkę. Ach, jego smak przenigdy mi się nie znudzi. Jedną dłonią bawiłem się jego jądrami, drugą natomiast położyłem na jego pośladku. Nacisnąłem mocno palcem na jegi wejście, po czym szybko go zagłębiłem. Czując, jak wnętrze chłopaka stopniowo się rozszerza, niedługo dołączyłem drugi i trzeci palec. Bez nawilżenie było ciężko, ale tym się zajmiemy za chwilę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 18:29

Chłopak zwijał się pod Sarielem z rozkoszy, bardziej rozszerzając nogi. Uwielbiał sprawiać innym przyjemność, zawsze to on patrzył na te twarze wykrzywione rozkoszą. Teraz był jak jeden z wielu mężczyzn, których zwabił do swojego domku. Gdy anioł zaczął go tak zaspokajać... To było coś innego. Ceber nie wiedział czy zwracać na uczucie w podbrzuszu, czy w klatce piersiowej. Serce tłukło się mocno w jego wnętrzu, prosząc o więcej tych namiętnych spojrzeń i znaków. Natomiast bardziej męska, ta fizyczna część upadłego sprawiała, że z każdą sekundą był coraz bliżej końca. Przyjemność zalała go całego, gdy bies zaczął go rozciągać. Ceber stracił umiejętność mówienia, ugryzł się mocno w język, żeby nie pisnąć jak mała dziewczynka. Z kolejnym palcem czuł się bardziej gotowy. W końcu te pieszczoty stały się dla niego torturą, potrzebował czegoś więcej. Wiedział jednak podświadomie, że Sariel pragnie tylko jego dobra i kiedy przejdą już do następnej, prawdziwej części, to będzie coś niesamowitego. Umierał jednocześnie z miłości i cierpienia, ale pragnął umierać tak bez końca dla swojego aniołka.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 18:43

Wreszcie sam pozbyłem się spodni, jednak ani na moment nie przestałem zadowalać go ustami. Moja męskość stała już w pełnej gotowości, mi nie było potrzebne nic więcej. Stwierdziłem, że na kanapie może być trochę za mało miejsca, żebym wszedł w niego tradycyjnie, ale to da się załatwić. A póki co, obiecałem sobie, że nawilżę jego wejście.
Osunąłem się niżej, zostawiając w spokoju jego członka, po czym zbliżyłem twarz blisko jego wejścia. Z początku tylko zatoczyłem wokół niego kółko językiem, ale dosłownie po chwili wtargnąłem do jego wnętrza. Mój język nigdy nie był... w kimś, ale starałem się teraz, jak tylko umiałem. Kiedy uznałem, że wejście Cebera jest już wystarczająco nawilżone, sam usiadłem na kanapie, wysunięty nieco do przodu, a Cebera posadziłem sobie na kolanach tak, żeby twarzą zwrócony był do mnie. Chciałem, żeby krzyczał mi dzisiaj prosto w twarz.
- Nadziej się na mnie - poprosiłem cicho, ciasno oplatając go ramionami. - Potem już ja przejmę inicjatywę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 18:56

Nie mógł oddychać, brakowało mu powietrza. Jak Sariel to robił?! Odbierał mu umiejętność samodzielnego myślenia, mózg Cebera był teraz papką. Mocno przykleił się do chłopaka, jęcząc, gdy ten zostawił jego męskość. Po chwili jednak wynagrodził mu brak przyjemności jeszcze lepszymi doznaniami. Tak,to było to. Ceber jęczał głośno, gdy anioł nawilżał go językiem. Zmienili pozycję, ale to podobało się upadłemu. W końcu go w sobie poczuje. Gdy usłyszał rozkaz, był pewien, że jeszcze jeden dotyk i dojdzie. Tak go podniecały te wszystkie bezpośrednie prośby... Złapał penisa Sariela w swoją dłoń i chwilę po prostu "walił mu konia", po czym nakierował go na swoje wejście i powoli na nim usiadł. To uczucie wypełnienia było cudowne. Nie mógł nic poradzić na klątwę, ale chciał tej nocy czerpać z niej korzyści.
-Gdybyś mógł mi rozkazywać..- powiedział słabym od napięcia głosem, starając się nie ocierać o chłopaka- Byłoby cudownie.- dokończył, jęcząc po chwili. Nie mógł już wytrzymać, sam zaczął delikatnie poruszać się na Sarielu.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 19:31

Ta rozkosz wypisana na jego twarzy - to po prostu wyrażało wszystko, nawet nie musieliśmy rozmawiać, żebym wiedział, co czuje Ceber. Westchnąłem cicho, gdy już znalazłem się w jego wnętrzu i przyciągnąłem go tak blisko, że jego męskość opierała się wręcz o mój brzuch.
- Na prawdę.mam ci rozkazywać? - upewniłem się cicho. Myślałem, że rozkazy są dla niego nieprzyjemne, ale widać w czasie seksu wszystko staje na głowie. - No to na dobry początek... Pokaż, jak ci dobrze i krzycz dla mnie, kochanie.
Zacząłem szybko wypychać do przodu biodra, głęboko w niego wchodząc i tym samym już od początku uderzając w jego prostatę. Przy każdym moim ruchu jego członek ocierał się między naszymi brzuchami. Byliśmy tak blisko, niemal jak jedna całość. Dokładnie o to mi chodziło. Cały czas szybko penetrując jego wnętrze, zacząłem składać na jego szyi i obojczykach delikatne pocałunki. Tak mi dobrze...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 19:45

Ceber głośno westchnął, gdy Sariel się w nim poruszył. Rozkaz był jednym z tych przyjemniejszych, nie wymagał od niego nie wiadomo czego. Upadły wygiął się mocno do tyłu, gdy bies przyspieszył.
-Robisz to dobrze, tak...- odetchnął cicho, po chwili nabierając dużo tlenu. W środku niego był jego anioł, o jego pierś ocierał się jego chłopak... Naprawdę był zdziwiony tym, że jeszcze nie doszedł od tych wszystkich pieszczot. Emocje wzięły nad nim górę, wkrótce przylgnął mocno do Sariela i krzyczał z rozkoszy, gdy czuł go mocniej, pewniej. -Ocholera, matkoboskajakdobrze...- mamrotał pod nosem, po chwili rozdzierając powietrze niskim jękiem podniecenia.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 15 Kwi 2014, 19:59

Nie dało się ukryć, że Cebi był już bardzo blisko szczytu. Jego głośne reakcje mówiły same za siebie. Uśmiechnąłem się mimowolnie, cały czas mocno atakując jego wnętrze. Momentami wysuwałem członka prawie w całości, żeby zaraz znowu uderzyć prosto w jego prostatę. To było fenomenalne uczucie. Przesunąłem lekko paznokciami po jego plecach, odchylając do tyłu w głowę. Wszystkie świętości, to było lepsze, niż cokolwiek wcześniej. Taki tradycyjny seks, sama bliskość dwóch ciał i mnóstwo głębokiego uczucia. Zerknąłem w dół na nabrzmiałą męskość Cebera. Gdybym.miał wolne ręce... Ale można to załatwić inaczej.
- No dalej - wyszeptałem tuż nad jego uchem. - Ulżyj sobie, nie krępuj się.
Och, już chciałem poczuć jego gorące nasienie na swoim brzuchu i piersi. Akurat to mi się nie znudzi nigdy.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: