Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 23:05

Chłopak poddał się z cichym westchnieniem, gdy jego usta same się otworzyły.
- Klątwa - dokończył pięknie, wypuszczając z siebie drżący oddech. Nie chciał rozwijać tej myśli, naprawdę. Wstał i wybiegł z pokoju, zakrywając uszy dłońmi, byle upadły nie kazał mu tłumaczyć na czym owa klątwa polegała. to mogłoby zmienić coś między nimi, czego o dziwo Ceber się bał. Właśnie złapał go ten nagły napad drugiego ja. Usiadł pod ścianą i zaczął bezgłośnie płakać, patrząc się w przestrzeń. Znów wszystko zepsuł. Zawsze musiał być tym głupim nieudacznikiem...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 05:47

Trochę mnie z początku zamurowało. Zaraz, jaka klątwa? O co ty chodziło?
- Ceber... - zacząłem przepraszająco, ale on już opuścił sypialnię. Chyba coś znowu spartoliłem, cudownie. Szybko poderwałem się z łóżka i ruszyłem za nim. Nie spodziewałem się tego, co zastanę. On płakał? Mieliśmy naprawdę tyle wspólnego... Z tym, że ja jednak nie pozwalałem, by ktokolwiek widział moje łzy.
Nie bardzo wiedziałem, jak mam się zachować, żeby nie pogorszyć sytuacji. Bycie czułym i współczującym średnio mi wychodziło, ale dla niego chciałem się postatać. Powoli podszedłem bliżej i usiadłrm obok niego. Chciałem móc go chociaż objąć, ale nie wiedziałem, jak zareaguje.
- Ceber, prz... przepraszam - wydukałem żałośnie. Ech, tak trudno przyznać się do błędu. - Proszę, nie płacz. Proszę. Wcale mnie nie obchodzi twoja klątwa, jakakolwiek by nie była. Polubiłem cię. Weź mi nie łam czarnego serca, nie płacz...
Odetchnąłem cicho i popatrzyłem na niego ze smutkiem. Super, będzie tak, jak zawsze. Koleś ode mnie ucieknie, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 06:13

Poderwał głowę, patrząc czerwonymi od łez oczami na upadłego. Wyglądał na skruszonego, może nie miał złych zamiarów? Ceber, głupku, jesteście przecież tacy sami. Dobiłbyś go w tej sytuacji?
Chłopak odsłonił uszy, rękoma obejmując się niczym marznące dziecko. Ze szklanymi oczami patrzył na Sariela, który naprawdę szczerze go przepraszał. Chłopak nie potrafił na powrót stać się tą częścią, której nie można było zranić. Upadły go zaskoczył. Ceber uspokoił oddech i wyciągnął ręce do towarzysza, jak dziecko proszące o przytulenie. Dolna warga drżała lekko, gdy próbował zapanować również nad szlochem.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 06:26

Uśmiechnąłem się do niego ciepło, co nieczęsto mi się zdarzało i zaraz delikatnie go do siebie przytuliłem. Cieszyłem się, że mogłem być dla niego taką ostoją w trudnej chwili. Sam dobrze wiedziałem, jakie to potworne - musieć mierzyć się z problemami w samotności. Pogłaskałem go łagodnie po plecach i oparłem podbródek na jego ramieniu.
- Jesteś uroczy, mówił ci to już ktoś? - wyszeptałem mu do ucha. Uroczy i słodki, a jednocześnie umiałby pewnie wydrapać mi oczy, gdybym się naraził. To mi się podobało, naprawdę zdążyłem go polubić. Niewiarygodne, że na początku myślałem o nim tylko jako o potencjalnym idiocie, którego można okraść. Wcale nie był idiotą, ani trochę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 06:40

Ceber uśmiechnął się delikatnie i pochylił się bardziej do Sariela.
- Nie powinieneś był tego mówić. Moje serce łatwo zdobyć - jeśli oczywiście jest się szczerym i ma się dobre intencje... Dlaczego Ceber czuł się teraz taki spokojny? Jakby odnalazł dom. Czy upadły też się tak czuł? Chłopak chciał zatrzymać czas lub po prostu zostać tak na zawsze.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 06:48

Uśmiechnąłem się szerzej, nie przestając głaskać go po plecach. Już nie pamiętałem, kiedy oststnio ktoś mnie przytulał. A to przecież takie miłe uczucie.
- Em... To jak, dasz mi przenocować? - zapytałem po chwili milczenia. To pytanie było strasznie nie na miejscu i automatycznie rozwalało atmosferę, ale ja zwykle nie dbałem o nastrój. O takie rzeczy dba się na romantycznych kolacjach. Chciałem się upewnić, czy mogę liczyć tej nocy na miękkie posłanie. Zresztą, nawet gdyby mi nie pozwolił, spałbym w jego ogrodzie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 06:58

Ceber westchnął.
- Rób co chcesz- mruknął, chowając twarz w jego szyi. Nie chciał go puszczać, nie kiedy było tak przyjemnie. Czuł swój szampon we włosach chłopaka. W ogóle jego włosy były takie... Miękkie? Pogłaskał go po głowie, zatapiając palce w jego kudlach. Tak, były idealne. - Jeśli zostajesz, daj mi ponosić twoje rękawiczki. Są boskie -szepnął, muskając ustami skórę na jego szyi.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 07:09

Bardzo mi się podobał sposób, w jaki chłopak dotykał moich włosów i zahaczał ustami o szyję. Miałem ochotę czuć tam jego pocałunki, nie tylko dotyk. No ale, ekhm, ledwo się znamy. Nie można od razu przechodzić do takich rzeczy.
- Chcesz moje rękawiczki? - spytałem z uśmiechem, na chwilkę się od niego odrywając. - To czekaj...
Szybko ściągnąłem je z dłoni, po czym delikatnie ująłem nadgarstek Cebera, zakładając mu najpierw jedną, a zaraz potem drugą rękawiczkę. Uśmiechnąłem się do niego wesoło. Po raz pierwszy od tak dawna ktoś sprawił mi radość.
- Obiecuję, że będę dobrym lokatorem. Więcej nie zajrzę ci do łazienki.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 07:18

Ceber ucieszył się z reakcji chłopaka, który swoją drogą miał niezwykle ciepłe i przyjemne w dotyku dłonie. Upadły wyciągnął przed siebie rękę i pomachał palcami, patrząc na nie z zachwytem. Gdy usłyszał wzmiankę o łazience... Cóż, zasmucił się nagle.
-Zamieszkasz ze mną? Kupię ci telefon, żebyśmy mogli rozmawiać kiedy będę w szkole - rzucił bez zastanowienia, po chwili gryząc się w wewnętrzną stronę policzka. Spuścił wzrok i odetchnął szybko. Po co Sariel miał chcieć z nim rozmawiać? Przecież znali się tak krótko...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 07:28

- Za... Zamieszkać z tobą? - upewniłem się, nie mogąc uwierzyć we własne szczęście. Przecież to byłoby spełnienie marzeń! Roześmiałem się cicho i szybko pokiwałem głową.
- O rany, jasne! - z powrotem mocno go przytuliłem. Gdzie się podział Sariel nienawidzący świata?
- Cebi, jesteś wspaniały. Nawet nie wiem, jak ci dziękować.
Miałem ochotę go ściskać, całować i zagłaskiwać na śmierć. Niemożliwe, że mnie to spotykało. Czyli jednak jest nadzieja na lepsze życie i to u boku tego cudnego upadłego.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 07:36

Reakcja chłopaka była zaskakująca i niezwykle miła. Ceber przymknął na chwilę powieki, gdy usłyszał to słodkie zdrobnienie. W środku coś drgnęło. Czyżby na coś zachorował? Upadły wstał z ziemi i zaczął dotykać swojej piersi, próbując odnaleźć źródło oraz miejsce dziwnego uczucia. W końcu znalazł je w okolicy żołądka. No tak, zapewne był głodny. Podszedł do lodówki i wyciągnął z niej lody, toffi i bitą śmietanę.
- Masz ochotę?- spytał, sięgając po łyżki. Nie lubił jeść z miski, zazwyczaj dłubał łyżką w pudełku. Poszedł do kanapy i rzucił się na nią. To powinno pomóc jego brzuszkowi.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 14:26

Na prawdę poczułem się szczęśliwy. Nie miałem ochoty rozwalać rzeczy, nie nienawidziłem całego świata - jakże to było nowe uczucie! Natychmiast dołączyłem do niego na kanapie, rozsiadając się wygodnie. Jeszcze wczoraj wieczorem zastanawiałem się, czy będę miał z czego wyżyć przez kolejny tydzień. A teraz dzięki niemu miałem wszystko, co tylko sobie mogłem wymarzyć. Było doskonale.
Wziąłem od niego jedną łyżkę i zerknąłem łakomie na lody. Luksus.
- Obiecuję, że cię nie zawiode - powiedziałem, patrząc Ceberowi w oczy. - Mogę znaleźć pracę, jak chcesz, nie musiałbyś cały czas za mnie płacić.
Nigdy wcześniej coś takiego nie przeszłoby mi przez myśl. Czy upadły taki jak ja może jeszcze liczyć na to, że mu się ułoży?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 15:54

Ceber spojrzał zaskoczony na Sariela. Upadły zachowywał się zupełnie inaczej. Nie wydawał się grać... Może chłopak nie potrafił tego zauważyć? W końcu kto by był dla niego tak miłym i szukał sobie pracę, by nie musiał za wszystko płacić...
-Przesadzasz. Z przyjemnością opłacę każdą twoją zachciankę. Mów kiedy będziesz czegoś potrzebował.- powiedział zgodnie ze swoim sumieniem, nabierając trochę słodkości. Wziął bitą śmietanę i wstrzyknął ją sobie do buzi, tak, że zaczęła z niej wypływać. Ceber zaczął się śmiać, przez co zakrztusił się jedzeniem. Gdy udało mu się odzyskać oddech, zaczął ścierać ze swojej twarzy resztki deseru. -Wiem, nie wygląda to zbyt apetycznie.- zaśmiał się, ocierając usta. Zawsze zapominał o tym, że jego jama ustna ma ograniczoną pojemność.-Ale proszę, smacznego!- machnął ręką na pudełko i podał je towarzyszowi. Chłopak w tym czasie spojrzał za okno. Już ciemno? Od kiedy ten czas tak szybko mija? To dlatego był głodny... No cóż, trzeba będzie znaleźć miejsce dla Sariela. W końcu gdzieś musi spać. Pytanie tylko, kanapa czy łóżko z Ceberem? Nie będą chyba spać razem tak od razu, prawda? Ba, w ogóle nie powinni! Zważając na to, co bies zdążył zobaczyć... Nie, raczej razem się nie położą, Cebi spaliłby się ze wstydu. Skończył rozmyślać, dostrzegając, że ciągle wpatrywał się w swojego gościa. Ten to miał fajnie. Wyrzeźbione ciało,fajna fryzura, no i  stylowe rękawiczki... Właśnie, Ceber wciąż miał je na sobie. Podniósł rękę do twarzy i zaciągnął się zapachem chłopaka siedzącego obok. Woń była zaskakująco przyjemna i zmysłowa, taka, jaką wyobrażał sobie upadły. Oj, teraz to na pewno nie będą spali razem.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 17:18

Nie mogłem powstrzymać chichotu, kiedy tamten ubrudził się bitą śmietaną. Napewno będzie mi tu z nim dobrze, byliśmy niemalże jak dwaj upadli bracia. Pod pewnymi względami podobni, a nawet jeśli w czymś różni, to różnice te się przyciągały. Przyjąłem od niego pudełko z lodami, badawczo się im przyglądając przed spróbowaniem. Zimne, słodkie i... och, niebiosa, uzależniające!
- Coraz bardziej mi się tu z tobą podoba - stwierdziłem, przenosząc na niego spojrzenie. W życiu nie jadłem lodów, czas to zrekompsensować. - Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz.
Po chwili oddałem mu puste do połowy pudełko z lodami. Pomimo pasji, z jaką je pochłonąłem, mojej uwadze nie umknął fakt, że Ceber mi się przez chwilę przyglądał. Gdyby to był ktoś inny, pewnie dostałby po twarzy. Ale on mógł sobie patrzeć do woli. Przemilczałem to.
Nie mogłem jednak przemilczeć tego, co upadły zrobił potem. Narkotyzował się moimi rękawiczkami.
- Ej, stary, co to bylo? - zapytałem, może trochę zbyt ostro. Ale w sumie nie powinienem mieć mu tego za złe. Jest u siebie w końcu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 17:28

-Hm?- chłopak został wyrwany ze swojego świata i to zbyt gwałtownie. Chwilę łączył wątki, po czym na jego twarzy wymalowało się zrozumienie.- To twój zapach. Jest, cóż... - chwilę szukał słów, ale nic nie mogło tego opisać. Z jednej strony ciepło i coś dobrego, z drugiej pot i pył. Ceberowi ta mieszkanka się podobała, jak najbardziej. Nie wiedział tylko jak określić woń, która bardzo go zaciekawiła. -Pachniesz...- zaśmiał się pod nosem, kręcąc z niedowierzaniem głową. Nie mógł odnaleźć dobrego określenia. Zobaczył pudełko, które w szybkim tempie traciło swoją zawartość. Chwycił szybko łyżkę i nabrał trochę lodów, wsadzając pełną łyżkę do buzi. Na chwilę zmroziło mu mózg, uwielbiał to uczucie. Gdy minęło, znów sięgnął do pudełka. Zatrzymał się jednak w połowie drogi. W sumie to pospałby trochę dłużej, ostatnia noc była, hm... Zajęta pewnym męczyzną, który zapewne do teraz nie może siadać. Chłopak ziewanął, zapominając zakryć usta dłonią. W końcu był upadłym, po co więc dbać o zasady? Wstał z kanapy i poszedł do kuchni. -Pozmywam, naszykuję ci miejsce do spania i kładę się spać. Wczoraj dużo... Ćwiczyłem, jestem zmęczony.- wytłumaczył dość zwięźle, pozbywając sie brudu z talerzy i szklanek. Odłożył rzeczy do wyschnięcia i przystnął w salonie. Kanapa... No właśnie, kanapa czy łóżko?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 17:38

W końcu nie dowiedziałem się, jak pachnę. Ale chyba był to przyjemny zapach, skoro upadły tak się nim zaciągał. Dziwnie mi się to podobało. Przyglądał mi się, wąchał moje rzeczy...
Popatrzyłem za nim, gdy poszedł do kuchni zmyć naczynia. Ależ ten czas szybko leciał w dobrym towarzystwie, już dochodził wieczór.
- Gdzie będę spał? - zainteresowałem się, wbijając w niego wzrok. Nie to, żeby zależało mi na wpychaniu się do jego łóżka pierwszej nocy, chociaż mogłoby być fajnie. Cóż, na kanapie też dało się spać. Akurat ja nie miałbym na o narzekać, pół życia nocowałem na niestsbilnym hamaku w jeszcze mniej stabilnym budynku.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 17:44

No właśnie. Gdzie on będzie spał? Może mu być niewygodnie na kanapie... Ale czy to nie pretekst do tego, żeby mieć się do kogo przytulić w nocy? Ceber tego potrzebował. Stabilnego związku. Nie jakiś kolesi, którzy lecieli na jego wygląd. To bezsensowne, naprawdę. Upadły wetchnął, drapiąc się po głowie. Chyba tym razem pozwoli Sarielowi pospać z nim w jednym łóżku. Jakoś dadzą radę, poza tym chłopak w tych całych slumsach z pewnością żył w trudnych warunkach... A tu chodzi o ich szczęście, prawda? Ciepłe łóżeczko i zagracony pokój to pewnego rodzaju luksus, który zostanie mu udostępniony. No cóż, jego koledzy powiedzieliby teraz coś w stylu: YOLO, on zdobył się jedynie na
-Śpij ze mną.- brzmiało to tak żałośnie, że chłopak sam sobie żałował. Był tylko zaginionym aniołkiem, też pragnął ciepłego ciała obok. Czy to źle?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 17:52

Uśmiechnąłem się lekko i skinąłem mu potakująco głową.
- Dobra. To będzie dla mnie zaszczyt - wstałem z kanapy i ukłoniłem się przed nim teatralnie. W środku niemalże skakałem z radości, ale na zewnątrz pozostałem spokojny. To będzie najprzyjemniejsza noc w moim życiu, tego mogłem być pewien. Żebym tylko nie zrobił czegoś głupiego, będziemy przecież tak blisko siebie...
- To co, już idziemy spać? - upewniłem się, patrząc na niego wesoło. To piękne, że taki cudowny chłopak, jak on przyjął mnie pod swój dach. Na prawdę zaszczyt.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:02

Ceber ucieszył się z reakcji chłopaka. To było miłe, naprawdę. Poczuł coś, hm... Ciepłego.
-Jeżeli nie chcesz robić niczego innego, to pójdę już...- podszedł do lodówki, wyłączył radio, później telewizor, żeby nie marnować prądu. Ależ był zmęczony! Niegrzeczny z niego chłopiec. Znów ziewnął, po chwili przeciągnął się i ruszył wolnym krokiem w stronę sypialni. Przeszedł korytarz, szurając nogami. Nie miał siły ich podnosić. Kiedy tak opadł z sił? Z ulgą wszedł do pokoju. Zrzucił z siebie bluzę, kładąc ją na komodę. Następnie koszulkę, która wylądowała na lampce nocnej. Trzeba ją będzie później zdjąć... Spodnie opadły na ziemię z małą pomocą, w końcu były dość dopasowane. Pozbył się skarpetek i spojrzał na swoje bokserki. Zostawić je? Powinien zakrywać się przy chłopaku, czy może spać jak zwykle? Zaczął szukać Sariela wzrokiem.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:13

Wszedłem do sypialni tuż za nim, niemalże wyłaniając się z mroku korytarza. Straszyłem tą sztuczką biedaków zbłąkanych w slumsach, piękne wspomnienia. Widząc, że upadły stoi w samych bokserkach, mimowolnie się uśmiechnąłem. Miał śliczne ciało, niemalże chciałoby się je całe dokładniutko wybadać dłońmi...
Ja sam zwykle spałem albo całkiem ubrany, albo całkiem nagi - w zależności od pory roku i temperatury. Teraz chyba musiałem przespać się w spodniach. Bielizny nie nosiłem, a nie chciałem straszyć Cabera całkowitym negliżem.
- Może powinieneś zainwestować w szersze łóżko? - zapytałem, rozpinając i zdejmując z siebie kurtkę. Buty rzuciłem gdzieś w kąt i teraz miałem już tylko spodnie. Rano będę miał ślady w miejscach, gdzie wpijały mi się w skórę. Ech...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:25

-Masz coś przeciwko mojej nagości? Zazwyczaj nie zakładam na siebie ubrań przed snem...- Ceber zaczął szukać czegoś po pokoju, w końcu podchodząc do biurka. Zaczął wyjmować z niego różne przedmioty, aż znalazł. Wsuwki do włosów często mu się gubiły, także pochował je w różnych miejscach, w razie problemu z odnalezieniem reszty. Wszedł do łazienki i przyglądając się swojemu odbiciu, zaczął porządkować swoją fryzurę. Nie lubił budzić się rano z włosami rozsianymi we wszystkie strony, taki typ. Gdy skończył tę czynność, zaczął myć zęby. Przypomniał sobie o Sarielu. Może on też chciałby skorzystać z łazienki? Chłopak wyszedł z pomieszczenia i spojrzał na upadłego. Miał taki ładny brzuszek... A te ramiona, Oh. -Jeśli chcesz, to jakieś zapasowe szczoteczki powinny znajdować się nad zlewem. Wiesz, w tamtej szafce.- wzmiankę o jego kryjówce potraktował niewyraźnym szeptem, lekko się czerwieniąc. Podszedł do łóżka i wskoczył do środka, grzejąc się pod kołderką.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:34

Skinąłem głową i zaraz skorzystałem z łazienki. Takie dbanie o higienę było bardzo ciekawym doświadczeniem, przynajmniej pod koniec dnia nie zajeżdżałem, jak mokry pies. Z lubością skorzystałem z propozycji i umyłem zęby. Dokładnie przepłukawszy usta, wróciłem do sypialni i siadłem na krawędzi łóżka. Wbiłem spojrzenie w upadłego.
- Możesz spać nago pod warunkiem, że mi też na to pozwolisz - powiedziałem powoli. Żeby już pierwszego dnia lądować z nim nago pod kołdrą? Brzmiało nieźle. No, ale niech on lepiej zdecyduje. Uau, trzeba będzie trzymać zboczenie na wodzy. Żeby uniknąć jakiejś nieprzyjemnej wpadki.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:40

Ceber leżał chwilkę, już przymykając oczy, gdy Sariel odpowiedział na jego pytanie. Chłopak był już tak zmęczony, że sięgnął tylko pod kołdrę i zdjął swoją biezliznę, skopując ją z nóg.
-Tylko zgaś światełko.- powiedział sennie, bardziej wtulając się w poduszkę. Była taka mięciutka i ciepła... Nie mogła się równać z Sarielem, a właściwie tak chłopak podejrzewał. Naprawdę chętnie by o czymś z nim porozmawiał, czy chociaż potowarzyszył, ale powieki same mu opadały. Na granicy snu i rzeczywistości mruknął coś co brzmiało jak spadaj, ale mogło być odebrane jako dziękuję. Trochę mu się te osobowości anioła i upadłego pokićkały kiedy już przysypiał. Wyciągnął do biesa ręce, pragnąc by jeszcze raz go przytulił.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:51

Wstałem i zgasiłem światło. Dopiero, kiedy wróciłem do łóżka, zrzuciłem z siebie z ulgą spodnie i położyłem się przy Ceberze. Przytuliłem go mocno, przyciągając bliżej do siebie. Był cieplutki i przyjemny, po prostu idealny. I miał taką aksamitną skórę. Musiałem się powstrzymywać, żeby moje ręce nie zawędrowały nie tam, gdzie trzeba. Otarłem się policzkiem o jego policzek i przez chwilę patrzyłem na niego w ciemności. Już dawno powinienem spędzać tak noce.
Stłumiłem ziewnięcie i zamknąłem oczy. Samo otoczenie, jego regularny oddech i ciepło ciała mnie usypiały. Pozwoliłem sobie odpłynąć, najpierw w drzemkę, a już zaraz w mocny, głęboki sen.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 18:58

No cóż, sam nie wiedział kiedy także zasnął już na dobre. W nocy mocno tulił upadłego, jakby chcąc zatrzymać go na dłużej. Następnego dnia obudził się naprawdę wypoczęty i szczęśliwy. Jaki dziś dzień? Ah, poniedziałek! Zerknął szybko na budzik, ale coś, a raczej ktoś mu go zasłaniał. Sariel był tak spokojnym aniołkiem... Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że wyglądał słodko. Ale nie chcemy stracić rąk, prawda? Ceber ze zdziwieniem zauważył pozycję w jakiej zasnęli. Było mu zbyt dobrze, by się przesuwać. Mocniej objął lokatora, wręcz wciskając go w łóżko. Zaczął składać małe pocałunki w jego włosach. Oj tak, miło mu się spało.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: