Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 19:06

Obudziły mnie jego delikatne pocałunki. Och, to było stokroć lepsze, niż gdy budził mnie spadający z sufitu gruz! Otworzyłem oczy, a na widok jego twarzy uśmiechnąłem się szeroko. Udało mi się przeżyć noc bez macania go? Musiałem być strasznie śpiący.
- Cześć - przywitałem się nieco zachrypłym głosem i pocałowałem go na dzieñ dobry w czubek nosa. - Jak ci się spało u mego boku?
Leżeliśmy sobie jeden przy drugim, objęci i golusieńcy. Dziwne, że jeszcze się nie podnieciłem. Chociaż kiedy tak zacząłem o tym myśleć... Nie nie, muszę się opanować. Uzna mnie jeszcze za napaleńca. Uff...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 19:13

-jak u boku innych facetów. Nic wielkiego.- odpowiedział z przekąsem, całując go delikatnie w czoło. -dziwię się, że mnie nie zgwałciłeś. Jestem przecież gorący!- krzyknął w udawanej rozpaczy, zdejmując z nich kołdrę i wskazując swoje nagie ciało zamaszystym ruchem ręki. Tak dobry humor z samego rana... Nagle z rogu pokoju zaczęła wydobywać się ta świetna melodia. Ceber wyskoczył z łóżka i popędził do spodni, wyjmując z nich telefon. -halo? Mhm... Tak, zgadzam się. No, do zobaczenia.- rozłączył się wyraźnie podenerwowany. -Chyba musimy się ubrać. Zaraz wpada mój kumpel, który także jest na wagarach...- to chyba normalne, że powinien być w szkole? A Mike zadzwonił z wyraźnym nakazem- "no zgódź się, no...". Ceber nie mógł mu odmówić, wszystko przez tę klątwę. Oj, szkoda. A mogli tak miło spędzić czas z Sarielem...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 19:25

Och, to było super. Jak się tak poderwał nagusieńki z łóżka i poleciał odebrać telefon. Mogłem sobie na niego bez skrępowania popatrzeć, tak samo on na mnie. Jęknąłem głośno i przeciągnąłem się, zestawiając stopy na podłogę i siadając w lekkim rozkroku.
- Twój kumpel powinien bać się upadłego skrzypka, który za takie wyskoki najchętniej przerusztowałby mu dupę kaktusem - burknąłem, wstając z łóżka. Z ociąganiem sięgnąłem po swoje spodnie i popatrzyłem na Cebera.
- Się nie bój, odrobimy to - zapewniłem i zacząłem się ubierać. Czemu właściwie on się tak od razu zgodził? Na kim mu bardziej zależy, na kumplu czy na szalenie seksownym upadłym? Ech, pewnie miał konkretny powód. Niestety.
Założywszy spodnie i kurtkę, wszedłem do łazienki. Zerknąłem w lustro i przygładziłem grzywkę. Tak wygląda zadowolony upadly!

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 19:40

Oj, dobrze że Sariel nie wiedział, to by mogło zniszczyć wszystko między nimi. Może nie była to trwała więź, ale wyglądała ciekawie. Ceber zatrzymał wzrok na umięśnionym ciele chłopaka, zastanawiając się dlaczego on go kusi. Czyżby chciał się z nim przespać? Niemożliwe... A może jednak? Upadły trochę posmutniał. Kiedy się ubrał, zadzwonił dzwonek. 
- Cebiś! Otwieraj szybko, wiem że tu jesteś śpiochu!- szatyn ruszył jakby się palili. Za to nie lubił Mike'a. Wydawał za dużo rozkazów. Oczywiście nie miał on pojęcia o pewnej ciekawej klątwie...
-hej- mruknął tylko, otwierając mu drzwi.- Mam gościa, także ostrożnie z podrywami.- ostrzegł typowego mięśniaka, który piękno widział jedynie w swojej sile. 
-Mnie byś przygarnął na noc, a nie.- Ceber wetchnął. - Czemu urwałeś się z matmy?
-Zaspałem- odpowiedział niezbyt miło, wchodząc do kuchni.- Słuchaj, bierz swoje rzeczy i znikaj, ok?- powiedział już lekko podenerwowany, opierając się plecami o blat.
- Najpierw wezmę ciebie- zażartował sobie Mike, idąc korytarzem do jego pokoju. Ceber śledził go niczym cień. -Gdzie to?- spytał mięśniak, gdy znalazł się w jego sypialni.
-Szafa-rzucił tylko. Chciał jak najszybciej pozbyć się tego chłopaka i wrócić do upadłego. Mike otworzył drzwiczki i wyjął z szafy makietę.
-Dzięki stary. 
-Proszę, proszę. To cześć!- zaczął wypychać gościa z sypialni, by jak najszybciej zostać z Sarielem.
-Czekaj.- Ceber został wmurowany w podłogę.- A buziaczek?
-Spierdalaj- mruknął tylko, kopiąc go w tyłek.
-Też cię kocham!- krzyknął Mike, po czym grzecznie opuścił dom. Ceber wrócił do sypialni i rzucił się na łóżko.
-Boże..

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 19:59

Całej rozmowie przysłuchiwałem się uważnie zza drzwi łazienki. Kochałem współczesną młodzież, banda cholernych bezmuzgów w zbyt obcisłych majtkach. Co za okropieństwo. Upewniwszy się, że ten cały gość opuścił mieszkanie Cebera, wyszedłem z łazienki i niby odruchowo przysiadłem na krawędzi łóżka. Przez chwilę milczałem, obserwując swoje wypielęgnowane (od trzech minut) paznokcie.
- Ten twój kumpel to jakiś barbarzyńca - skomentowałem lakonicznie, przenosząc wzrok na upadłego. - Traktował cię przedmiotowo. Zrób, otwórz, może jeszcze każe ci robić sobie dobrze?
Z niewiadomych przyczyn poczułem nagle gniew do tego całego Mike'a. Dziwne, jakbym chciał chronić upadłego przed kretynizmem tego świata. Co się ze mną działo? Przecież dla mnie zawsze liczyło się tylko własne dobro, a tu nagle wściekałem się na osiłka, który źle traktował mojego znajomego. Spędziłeś ze znajomym noc w jednym łóżku, przypomniał mi jakiś cichy głosik w głowie. No dobra, ktoś pomiędzy lokatorem a bliskim przyjacielem. Jednym słowem - Ceber. O rany, polubiłem go.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 20:07

Tak przedmiotowo... Trzeba jakoś ładnie zareagować, żeby już o tym nie rozmawiać.
-Nie jest aż taki zły. W porównaniu do innych nastolatków, którzy potrafią prosić, ba ! Kazać robić mi gorsze rzeczy. - odparł tonem znudzonym, także przyglądając się swoim dłoniom, na których oparł podbródek.- Co robimy? Już nie będę szedł do szkoły, możemy zrobić dzień dla siebie.No chyba że masz ochotę na to, czego nie zrobiliśmy w nocy- Ceber przyjrzał się Sarielowi. Chłoapak wydawał się zadowolony. -Śniadanko?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 20:17

- Zarywasz dla mnie szkołę? Kochany jesteś - poczochrałem go.po głowie i uśmiechnąłem się szerzej. - Tak, możemy coś zjeść. To, co wczoraj przygotowałeś, było wyborne.
Trochę było mi żal patrzeć na jego zbolałą minę. Hej, na serio ktoś jeszcze mógł być dla niego taki nieprzyjemny? Następnym razem idę z nim do szkoły, wytłukę wszystkich samobójców, którzy chociaż spróbują go znieważyć.
Ja w roli jego osobistego ochroniarza... Trochę żałosne, zważywszy ja to, że był ode mnie wyższy rangą. Ale ja tylko chciałem jego dobra...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 20:25

Ceber przypomniał sobie o tych wszystkich wsuwkach w jego włosach. Zaczął szybko je wyciągać, rzucając na łóżko.
-Zarywać szkołę dla ciebie?- prychnął w udawanej pogardzie.-Ty też byłeś wyborny. Zwłaszcza w nocy, kochanie.- wymruczał mu do ucha, klepiąc go po chwili w pośladek. Te ich zabawy zaczęły mu się podobać. Będzie za nimi tęsknił, gdy Sariel od niego odejdzie. A może zostanie już na zawsze? Głupi głupku, kto by chciał z tobą mieszkać?! Ceber wyszedł z sypialni i znów ruszył do kuchni. Miał okropną ochotę na coś słodkiego, ale wypadało spytać gościa o jego zdanie. -Co byś zjadł, księżniczko?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 20:33

Zamruczałem sugestywnie, czując jego klepnięcie. To było coś, moglibyśmy się tak zaczepiać cały dzień. Pośpiesznie dołączyłem do niego w kuchni i od razu siadłem przy stole. Po drodze zerknąłem na moje skrzypce, nadal spoczywające na fotelu. Biedactwa moje, zaniedbane! Później się nimi zajmę. Teraz miałem ciekawsze rzeczy.
- Ja się zbytnio nie znam na kuchni. Cokolwiek mi zaserwujesz, zjem z ochotą - powiedziałem zgodnie z prawdą. Utkwiłem w nim zaciekawione spojrzenie i oparłem ręce na blacie. Nazwał mnie księżniczką i ciągle żył? Ten chłopak zmieni mnie z powrotem w anioła.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 20:43

-Zaserwuję ci coś wieczorkiem, sen jest dla słabych- Chłopak puścił mu oczko i zajął się przygotowaniem naleśników. W międzyczasie zdążył włączyć radio i zaśpiewać kilka piosenek. Posiłek był gotowy po dosłownie chwili czasu.- Opowiedz mi coś o sobie- poprosił, odwracając się do niego plecami i krojąc banana. Odwrócił głowę w jego stronę i właśnie w tamtej chwili dość mocno dziabnął się nożem po prawie całej długości dłoni.-A niech to- skoczył do zalewu i zaczął przemywać ranę, próbując  zatamować lejącą się krew. W końcu mu się to udało. Zdjął koszulkę i owinął ją sobie wokół dłoni. Po chwili wrócił do Krośnie bananów, które chciał przygotowa z czekoladą i bitą śmietaną. Śniadanie było gotowe bardzo szybko. -Jemy?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 20:55

Zgodnie z jego prośbą zacząłem o sobie mówić. I to chyba więcej, niż powinienem. Opowiedziałem mu o tym, jak znalazłem się na ziemi i jak trudne były początki życia na ulicy (to o skrzydłach pominąłem, przyjdzie jeszcze czas). Potem rozgadałem się o tym, jak któregoś razu zobaczyłem w slumsach utalentowanego skrzypka i poprosiłem go o lekcję. Właśnie chciałem zacząć mówić z kolei o moim zainteresowaniu teatrem, ale wówczas Ceber się zaciął nożem. I musiał zdjąć koszulkę, no nie?
Otrzymawszy śniadanie, najpierw niepewnie mu się przyjrzałem. Ludzie kombinują z jedzeniem dziwne rzeczy, kiedy mają na to pieniądze.
- Pyszne - pochwaliłem pi kilku kęsach. Utkwiłem spojrzenie w jego twarzy. - Nie mogę wyrobić, jaki ty jesteś seksowny. Lepiej załóż coś na siebie, bo nie mogę się skupić na jedzeniu.
Strasznie mnie kręciły te nasze aluzje i pseudo-flirty. Jak tak dalej pójdzie, to dzisiaj wieczorem na prawdę będziemy się kochać.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:01

-Oj, bo się zarumienię!- pisnął dziewczęco, zakrywając piersi dłońmi. Po chwili jednak wrócił do jedzenia. Naleśniki nie były takie złe, ale do pysznych było im daleko.- czy pan mi się podlizuje? Radziłbym zostawić ten język na później, lubię francuskie pieszczoty- świetnie się czuł w jego towarzystwie. Te ich żarty były naprawdę pomocne w zapoznawaniu się. No i Sariel wyznał mu prawie całą swoją historię...- Tęsknisz jeszcze za niebem?- zapytał nieco ciszej, próbując poradzić sobie z krojeniem jedną ręką. Nie było zbyt łatwo, ale się nie poddawał. Wetchnął dopiero gdy widelec spadł mu na podłogę.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:10

Przybrałem ponury wyraz twarzy.
- Nigdy nie tęskniłem za Niebem. Wiara w nadrzędną siłę Pana czyniła mnie słabym. Teraz wierzę tylko w siebie. - odpowiedziałem sucho, przez chwilę jedząc w ciszy naleśniki. Słysząc brzęk widelca Cebera o podłogę, uśmiechnąłem się dobrotliwie.
- Może powinienem ci pomóc? - zaproponowałem z rozbawieniem, nabijając kawałek naleśnika na swój widelec i podsuwając mu go pod nos. - Będę cię karmił, nie protestuj.
Niby robiłem to żartobliwie, ale przecież nie mogłem jeszcze wiedzieć, jak Ceber zareaguje na mój rozkaz. Gdybym wiedział, pewnie nie rzucałbym słowami tak lekkomyślnie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:15

Ceber właśnie tego się obawiał. Rozkazu. Nim zdąrzył otworzyć usta by zaprotestować, te zamknęły się automatycznie bez jego zgody. Po chwili znów rozwarł buźkę, czekając na kolejny ruch chłopaka. Nie mógł się ruszyć, siedział sztywno, czekał tylko aż wydany rozkaz przestanie go obowiązywać.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:20

Nie przytaknął mi, ale też nie zaprotestował. Hej, gdzie się podział mój Cebi i jego wyszczekane tekściki? Zmarszczyłem brwi i na chwilę odłożyłem widelec.
- Te, gdzie zgubiłeś uśmiech? - zapytałem trochę niespokojnie. Znowu coś zrobiłem źle? - Jak nie chcesz, żebym cię karmił to powiedz, nie obrażę się.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:24

Chłopak otrząsnął się i posłał Sarielowiten swój kpiącym uśmieszek.
-Straciłeś pewność siebie, księżniczko? Działaj- mruknął niby to obojętnie, jego oczy natomiast wyrażać troskę i pewien rodzaj bólu. Jeśli ich znajomość szybko się rozwinie... Będzie musiał powiedzieć upadłemu o klątwie. Ale nie teraz, kiedy to może wszystko zniszczyć. Bał się w głębi, że bies go zostawi. Kiedy zdążył go tak mocno polubić?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:34

- Nie jestem twoją księżniczką - odpowiedziałem, o wiele spokojniejszy. To przed chwilą było trochę straszne, sam nie wiem, dlaczego. Ceber działał jakoś tak dzwnie i mechanicznie, jak nie on. No, ale nie ważne. Robię się przewrażliwiony.
Karmiłem go aż do czasu, kiedy na naszych talerzach nic już nie zostało. Na serio mi smakowało, ale dla mnie nawet surowe mięso byłoby pyszną przekąską. Miałem niezbyt wyczulone kubki smakowe. Odłożyłem sztućce i uśmiechnąłem się do upadłego. Ciągle bez koszulki...
- Dzisiaj na noc też zostaję. I jutri także. I pojutrze... Mogę się wprowadzić na stałe? - wystrzeliłem z tym pytaniem, jakby to nie było nic wielkiego. A przecież chodziło o mieszkanie przez szmat czasu z jedną osobą.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:41

-To brzmi jak deklaracja związku- puścił mu oczko, wstając od stołu i próbując jakość przenieść te naczynia do zlewu. W końcu mu się udało. Cały dzień przed nimi...-Masz jakiś pomysł co moglibyśmy zrobić? - nie mógł wymyśleć ciekawego zajęcia dla dwójki osób. Może Sariel znajdzie propozycję? A co z jego instrumentem?-Hej, może mi zagrasz?- spytał po chwili. Upadły z pewnością potrafi wydobyć ze skrzypiec piękną melodię. -Musisz mieć zwiewne palce- dodał po chwili, przytulając chłopaka od tylu. Był ciekaw jego reakcji. Odepchnie go, czy będzie kontunuował zabawę?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:52

Zagrać komuś? Niezły pomysł, wreszcie ktoś będzie mógł posłuchać, jak gram. Czując, jak chłopak mnie przytula, delikatnie chwyciłem jego dłonie. Odwróciwszy gwałtownie głowę do tyłu, z zaskoczenia pocałowałem go w usta. O mateńko, jakie miał miękkie wargi...
Dopiero po chwili udało mi się od niego oderwać. Jak gdyby nigdy nic, wyswobodziłem się z jego uścisku i z triumfalnym uśmiechem przeszedłem do salonu.
- Od razu mówię, że to nie będzie mistrzostwo świata - uprzedziłem, biorąc skrzypce do ręki i opierając je sobie na ramieniu. - Ten rzęch szybko się rozstraja.
Przytknąłem smyczek do strun, przez chwilę nastrajając skrzypce, po czym wreszcie mogłem zacząć właściwy utwór. Sam go kiedyś skomponowałem i w moim mniemaniu był całkiem niezły. Raczej smutny, ale z nutką nadziei w trzecim takcie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 21:57

Nono, co tu się działo. Cebi pocałowany? Świat obrócił się do góry nogami! Chłopak nic nie odpowiedział, czekał za to aż Sariel zacznie grać. I wow, było czego słuchać. Chłopak przymknął oczy i z przyjemnością wsłuchał się w dźwięk wydawany przez skrzypce. Gdy utwór się kończył, chłopiec poczuł się inaczej. Jakby już wiedział wszystko o upadłym. Czy te dźwięki nie opisywały doskonale jego historii?
-Masz talent, kochanie.- rzucił tylko, podchodząc do chłopaka i całując go, tym razem zdecydowanie mocniej. Musiał mu jakoś podziękować za ten występ, prawda?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 22:06

Nim zdążyłem cokolwiek odpowiedzieć na to "kochanie", nasze usta znowu się złączyły. Co za fantastyczne uczucie! Moje życie mogłoby się teraz skończyć, bo to chyba było... zauroczenie? Czy miłość?
Odłożyłem skrzypce na bok, nie przerywając pocałunku, po czym objąłem go mocno. Starałem się pogłębić pocałunek, wreszcie wtargnąłem językiem do jego ust.
- Cebi, co my robimy? - wyszeptałem, patrząc na niego spod przymrużonych powiek. Był piękny, po prostu idealny... Chciałem go mieć tylko na własność.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 22:15

-A jak myślisz?-spytał wciąż z zamkniętymi oczami i tym błogim wyrazem twarzy.-Całujemy się.- dodał dla pewności, pochylając się do przodu by znów złączyć ich wargi. To było zbyt przyjemne. Coś zupełnie innego, jakby całował się po raz pierwszy. Chciał zatracić się w tym uczuciu i zostać takim na zawsze. Niestety nie był pewien odczuć Sariela. Pragnął poznać jego opinię na temat ich znajomości, ale bal się jej. Co jeśli tamten go wyśmieje i odrzuc? Przecież obydwaj zostali zranieni. Czas więc znaleźć kogoś, kto zna ten sam ból i pragnie oszczędzić go partnerowi, czyż nie? Sam już nie wiedział, uczucie ciała upadłego, które było tak blisko... To wszystko mamiło jego zmysły. Był jak marionetka. Sariel mógł z nim zrobić wszystko.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 22:24

Nie chciałem ani na moment przerywać tych pocałunków, było mi tak dobrze. Z większą zachłannością zacząłem go całować, zaczepnie przgryzając czasami jego wargę. Przecież to zaraz zacznie sprowadzać się do tego, że wylądujemy razem w łóżku. Znaczy się, już tam byliśmy, ale teraz faktycznie mogłoby do czegoś dojść. Tylko czy on tego chciał?
Zamiast pytać, wolałem sprawdzić. Przesunąłem się z pocałunkami na jego szczękę i zaraz po tym na szyję. Przyciągnąłem go jeszcze bliżej do siebie, błądząc dłońmi po jego plecach. W pewnym momencie złapałem go za pośladki.
Trudno - jak mu się nie spodoba, to będę umiał przyznać się do błędu. Spieszyłem się, to prawda, ale on mnie tak strasznie na to nakręcał. Pragnąłem jego bliskości całym sobą.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Pon 07 Kwi 2014, 22:30

Ceber nagle się zatrzymał.
-Nie powinniśmy z tym poczekać?- spytał niepewnie. Nie miał wątpliwości co do tego, że chciał to zrobić z Sarielem... Nie chciał zepsuć ich znajomości, wierzył, że może to przerodzić się w coś głębszego. Ale on potrzebował czasu. Gdyby się pospieszyli... Czy nie byłby to zwykły seks i tyle? W przypadku upadłego chodziło o coś więcej. Potępiony chciał mu pokazać wszystkie swoje emocje, ale nie chciał go ponaglać. Może bies jeszcze nie jest pewny? A może on nawet nie bierze pod uwagę tego związku? Ceber zaczął się martwić. Niepotrzebnie wszystko zaczynał.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 05:39

Usłyszawszy jego słowa, speszyłem się trochę i lekko cofnąłem. No nie, co ja chciałem najlepszego zrobić? Przecież gdybyśmy już teraz poszli do łóżka, mogłoby się okazać, że to wszystko zniszczy. Ja chyba nadal nie potrafiłem kochać, tylko porządać.
- Przepraszam - powiedziałem szybko i pogładziłem go delikatnie po policzku. - Nie powinienem... No bo ja mam problem.
Westchnąłem żałośnie i przetarłem twarz dłonią. Od kiedy upadłem, szukałem kogoś, kto mógłby mnie zrozumieć i polubić. A kiedy już kogoś takiego znalazłem...
- Strasznie mi na tobie zależy - powiedziałem, patrząc mu w oczy. - Zrobiłeś dla mnie tak wiele, chociaż wcale nie musiałeś. Chciałbym ci w zamian przychylić nieba, czuję więź między nami, ale w moim głupim, upadłym sercu nie potrafi zakiełkować miłość. Proszę, pomóż mi i... Nauczysz mnie kochać?
Poczułem się jak mały, bezbronny aniołek, króry przyznawał się do grzechu. Tak bardzo chciałem być z Ceberem. Dlaczego nie umiałem? Właśnie teraz najboleśniej odczułem skutki opuszczenia Nieba.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: