Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lust ~ skusisz się?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lust

avatar

Pochodzenie : Piekło.
Liczba postów : 5
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Lust ~ skusisz się?   Pon 07 Kwi 2014, 18:44

1. Imię: Samrenth Perelmhin
2. Nazwisko: Achroth
3. Pseudonim: Lust
4. Data urodzenia: 07.06
5. Wiek: 686, wygląda na 20.
6. Rasa: Demon, kusiciel.
7. Status: Wolny, aczkolwiek związkom mówi nie.
8. Orientacja: Homoseksualna.
9. Typ: Seke, idealne pół na pół.
10. Pochodzenie: Piekło. Na ziemię przeniósł się trochę ponad 300 lat temu.
11. Obecne miejsce zamieszkania: Dom Publiczny "Piekiełko".
12. Ranga: Pradawny (III)
13. Praca/szkoła: Męska prostytutka, a co.
14. Motto: Hulaj dusza piekła nie...znaczy jest.
15. Ulubiony kolor: Czerrrwony, czarrrny.

16. Wygląd: Czysty obraz pożądania i rozkoszy. Z resztą, jakże miałby wyglądać osobnik o wspaniałym pseudonimie "Lust"?  Zacznijmy jednak od początku, by ładnie to wszystkim wyjaśnić. Nie jest ani zbyt niski, ani zbyt wysoki, chciałoby się powiedzieć, że w sam raz. W końcu metr siedemdziesiąt wzrostu to wzrost niemal idealny, czyż nie? Szczególnie gdy jest się raz na dole raz na górze, khym. Tak. W sumie to tak jakby chuderlak z niego. Przy swoim wzroście ważył zaledwie pięćdziesiąt. Nie ma czym się martwić, w końcu lekko wystające żebra często podniecały jego klientów. No, ale znowu nie był jakiś tam przesadnie chudy, zaniku mięśni nie miał. Wręcz przeciwnie, były nawet mocno wyrobione. Szczególnie te na nogach, ciekawe od czego... Wracając, jego karnacja wcale nie była tak blada jak u większości demonów, można by powiedzieć, że Samrenth ładnie zarumienił się od przebywania na ziemi. Co w końcu było dość możliwe. Karnacja ta idealnie komponowała się z jego czarnymi włosami. Te obcięte były w dość nietypowy sposób. Mianowicie przy twarzy, mniej więcej do lini uszu obcięte były różnie. Mianowicie, grzywka opadała mu na oczy, pasma trochę dalej sięgały brody, a jeszcze bliżej uszu ramion. Natomiast reszta sięgała do połowy pleców. Takie obcięcie nazywało się chyba wycieniowaniem, cóż. On się nie znał na tych fryzjerskich terminach. Tak czy siak Lust często nosił te najdłuższe pasma związane, aczkolwiek lubił gdy podczas seksu były rozpuszczone. Domyślmy się dlaczego. Czerwone tęczówki często patrzyły na innych uwodzicielsko, a co. Mógł sobie pozwolić, w końcu jemu to się nikt nie oprze. Ubiór? A to już różnie. Sam preferował dość...Odważny styl, aczkolwiek skąpym odzieniem to tego nie można było nazwać. Bo czy obcisłe, często skórzane spodnie były skąpymi? Raczej nie, gdyż nie odkrywały przesadnej ilości ciała. Do tego nosił często luźne koszulki, chociaż zdarzały się również i te obcisłe. Zakładał też często swoją ulubioną czerwoną bluzę w kropki. No i trampki. W pracy natomiast potrafi się przebierać we wszystko, od sukienek i obcasów, po skąpe majtki i sznury. Taki był wszechstronny!

17. Charakter: Uhuhu, tutaj to się zaczyna robić zabawnie proszę państwa. Otóż nasz Kusiciel lubi być zmiennym, chociaż odkąd zamieszkał na ziemi to jego charakter jest stały. Ale od początku, a nie od środka. Lust za czasów kiedy mieszkał w piekle był dość wrednym i złośliwym chłopakiem. Dlaczego? A co najbardziej podnieca istoty z piekieł? Oczywiście były jakieś tam odsetki tych, których to pociągała dobroć, jednak większość szalała za złymi charakterkami. I tak też można było określić naszego czarnowłosego. A teraz? Teraz w sumie nie zmieniło się zbyt wiele, chociaż mieszkając na ziemi nauczył się być  bardziej uroczym, mniej złośliwym i w ogóle. Może dlatego, że ziemskie istoty miały różne upodobania, a on zawsze starał się je uwieść za wszelką cenę? Tak to właśnie z nim było. Potrafił być takim, jakim klienci lubili by był. Uroczy, niewinny, zadziorny, cwaniacki, wredny, hałaśliwy, niezdarny. Wszystko. Do wyboru do koloru. Prywatnie jest on dość przyjazny, kto by się spodziewał po demonie, nie? Otóż ceni on sobie dobre towarzystwo i nawet pozwolił sobie w swoim życiu nawiązać kilka przyjaźni. Jest charyzmatyczny, zawsze wie co powiedzieć tak by innym się spodobało. Tak samo jak potrafi bronić swojego zdania. Pyskowanie? Ależ czemu nie? Spróbuj o czymś poddenerwować, a zmiażdży Cię słownie. Bo bić się nie lubił, poza tym jaką on tam krzywdę niby mógł zrobić? Gaduła. Lubi gadać dużo i często o głupotach, ale co poradzić? To chyba bardziej dobra cecha niż zła. W końcu lepiej słuchać jakiejś gaduły niż siedzieć w całkowitej ciszy, czyż nie?  Poza tym to Lust posiadał wiele słabości.
Pierwszą, zdecydowanie najważniejszą był seks. Och, jak on go uwielbiał! Jak ktoś go nazwie seksoholikiem to się uśmiechnie i podziękuje za komplement. Bo taka była prawda! Mógłby uprawiać stosunki non stop i nie miałby dość, aż dziw, że takie ciałko bierze na to wszystko tyle energii. Rasowa z niego dziwka, nie byle jaka. Wysoko się ceni, ale za to w tym co robi jest niemal mistrzem. Dlatego też ma wielu stałych klientów. Poza tym, nie każda dziwka ma ciągotki masochistyczne, nie? A on właśnie miał Często dawał się związywać i w ogóle. Wszystko się z nim da zrobić, no wszystko.
Potem były przeróżne używki. Począwszy od papierosów. Co było nieco dziwne, gdyż ten demon uważał, że okropnie śmierdzą. Tak czy siak często popalał. Dla towarzystwa, dla przyjemności, w ogóle. Alkohol. Oo, alkohol. Ułatwiał mu zawsze zadanie, jeśli chodziło o kuszenie. Bo nieco opite ofiary są łatwiejsze do rozpracowania. Naprawdę.  Dodatkowo nasz czarnowłosy jest uzależniony od słodyczy. Uwielbia je. Można go nimi łatwo przekupić. Chociaż nie, nie łatwo, ale zdecydowanie łatwiej niż czymkolwiek innym.
Jak na kusiciela przystało uwielbiał kusić. Często namawiał do złych uczynków, kiedyś nawet lubował się w namawianiu istot do morderstw. Przynosiło mu to bowiem satysfakcję. Jakaś żądza krwi, czy coś w ten deseń. Teraz jednak jego kuszenie opierało się głównie na chęci zaciągnięcia kogoś do łóżka. Niebywale mu to pomagało w pracy męskiej prostytutki.
Jaki miał stosunek do innych ras? Szczerze mówiąc neutralny, wszystko zależało od charakteru drugiego osobnika. Jedno jednak było niezmienne, uświęconym, egzorcystom i wszystkim stworom z nieba mówimy głośne i stanowcze nie. Ot, jakieś uprzedzenie. Chociaż aniołki z bolącą erekcją bywały urocze...

18. Historia: Powinniśmy się cofnąć o 686 lat, do czeluści piekieł. Szczerze mówiąc to Lust nie rozumiał dlaczego według wszystkich wierzeń piekło było takie straszne, a przebywanie tam to męczarnie. Cóż to za głupoty! Przecież piekło było najfajniejszym miejscem jakie można było sobie wyobrazić. Chociaż faktycznie, dla istot zesłanych dla piekieł zapewne nie było tak przyjemnie. No, ale wróćmy do tematu. Ponad sześć wieków temu  w czeluściach piekieł narodził się ten oto  Samrenth. Zrodzony z dwóch nie byle jakich demonów. Jego matka była Kusicielką, natomiast ojciec był Mrocznym. Na szczęście po Ojcu na niego przeszła tylko niewielka żądza mordu, którą na szczęście nasz Lust potrafi hamować. Po matce natomiast zyskał dziedzictwo magii kuszenia. Przynajmniej tak słyszał z opowiadań, gdyż sam swoich rodziców nie pamiętał. Miał zaledwie kilka miesięcy, gdy Ci zostali zabici przez silną grupę egzorcystów. Zemsta? Oczywiście  Samrenth myślał o niej wiele razy, jednak nigdy nie pytał kim byli sprawcy owego zdarzenia. Z resztą ciężko mówić o bólu po istotach, których tak naprawdę w ogóle nie znał. Po tej rodzinnej tragedii młody Kusiciel trafił w ręce swego wuja, wtedy zaledwie nieco ponad czterystu letniego demona. Mężczyzna ten opiekował się czarnowłosym z lekką rezerwą, obdarowując go nieco rygorystycznym wychowaniem. Ale przynajmniej dzięki temu Lust nauczył się należytego szacunku dla starszych, chociaż teraz zdarza mu się o nim zapominać. Tak czy siak rygor trwał, dopóki młody Kusiciel nie nauczyć się całkowicie władać swoją magią. Wtedy to już było z górki! Dostawał praktycznie to czego tylko sobie zapragnął. W końcu potrafił nieźle namieszać w głowie swoim kuszeniem. Na co potężniejsze demony to nie działało, ale jednak z innymi nigdy nie miał problemów. Często „pomagał” nieco strachliwym demonom (bywały takie) powstrzymywać ich słabości. W jaki sposób? Delikatnym nakłanianiem do przestępstw. Kradzieży, gwałtów, a nawet morderstw.  Samrenth zawsze je oglądał. Sprawiały mu nie małą frajdę.
Gdy Lust miał trochę ponad 20 lat zatrudnił się w jednym z domów publicznych. Była to jego pierwsza praca, jeszcze w piekle. Do innej roboty się nie nadawał, zawsze był zbyt leniwy by czegokolwiek się nauczyć. Początkowo nie bardzo wiedział z czym to się je, jednak z czasem swoją pracę traktował tylko jako przyjemność. Tak, naprawdę to lubił. Nawet te wcześniejsze morderstwa nie sprawiały mu tyle radości! Ano i magia kuszenia okazała się przydatna, w końcu dzięki temu zyskiwał większą ilość klientów i zarabiał więcej.
Ponad 300 lat temu Lust wyszedł na ziemię i tam począł czynić swą misję uwodzenia, kuszenia i w ogóle. Najłatwiej szło mu z ludźmi. Oni mieli trochę ograniczone umysły, przez co ciężko było o jakąkolwiek barierę. Chciałoby się powiedzieć, że ci byli dla niego przysłowiową bułką z masłem. Trzeba przyznać, że z czasem z innymi rasami również przestał mieć problemy.
Oprócz swojego zwyczajowego uwodzenia często wykonywał też misję kuszenia, które nadawał mu sam Władca Piekieł. Może nie osobiście, jednak były to misje bezpośrednio od góry. Koncentrowały się one na przeróżnych rzeczach, pominę ich wymienianie, bo to tylko niepotrzebna strata czasu.
Pomimo młodego jak na demona wieku ma on na swym koncie już tule skuszonych istot, że usytuował się w hierarchii dość wysoko. Aż na III stopniu, co napawa go niezmierzoną dumą. Ma się ten urok, ha!
Na ziemi również podjął pracę męskiej prostytutki, pracując w domu publicznym, który należy do samego Asmodeusza. W pracy poznał zwierzołaka – Leona, z którym łączy go teraz coś w rodzaju „friends with benefits”. Przyjaźń z przyjemnościami. O, zdecydowanie! W końcu dwie wiecznie chętne dziwki w jednym pokoju...Mrr.
Co będzie dalej? A to już trzeba obserwować. Z nim, to nigdy nic nie wiadomo.

19. Zdolności: - Przenikanie - jeśli zechcą, mogą przenikać przez przedmioty, ściany itp.
- Przejście - bez problemu przechodzą "za zasłonę" do innego wymiaru, potrafią zabrać ze sobą każdą inną istotę
- Wzmocnienie - każdy z demonów może wedle gustu wzmocnić jedną swoją cechę fizyczną, np. siłę / szybkość / zwinność
- Kuszenie - potrafią wywierać niesamowity wpływ na ofiarę, sprawiając, że ma przemożną ochotę zrobienia czegoś (czego, to już zależy od samego kusiciela)
- Telepatia - potrafią wkładać myśli do głowy ofiary, przeglądać jej wspomnienia i ingerować w umysł

20. Umiejętności: – Potrafi świetnie gotować
Umie grać na gitarze
Jest wygimnastykowany. Potrafi wygiąć swe ciało w dziwnych pozycjach.
Biegła znajomość czterech języków.
Umiejętność władania bronią palną oraz w niewielkiej mierze białą.

21. Rodzina:  Wuj – Astrich. Ponad 1000 letni demon, mądry staruszek, który przekazał Kusicielowi wiele przydatnej wiedzy.

22. Ciekawostki:
Jest masochistą.
Kocha kawę.
Mógłby odżywiać się tylko słodyczami.
Jest luksusową dziwką.
Tak naprawdę to jest pieszczochem.
Uwielbia męskie perfumu

23. Ekwipunek:Prezerwatywy,

Gracz

Multikonta: Hiroshi, Agaron, Chisato
Słowo: Rarytas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Lust ~ skusisz się?   Pon 07 Kwi 2014, 18:48


_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Lust ~ skusisz się?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Zarządzanie :: Karty postaci-
Skocz do: