Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Publiczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Dom Publiczny   Pon 07 Kwi 2014, 19:58

Czego pragniesz przybyszu? Ognistego seksu z czarnoskórą kobietą, a może dziewiczo delikatnych doznań z młodym chłopcem? Pragniesz, aby naga młódka nakarmiła Cię winogronami lub umyła w zdobionej wannie? A może życzysz sobie, aby ktoś zatańczył przed Tobą, gdy Ty beztrosko pijesz drinka? Oczywiście możesz również pragnąć wielu partnerów na raz, dwóch, trzech... czterech! Tej samej lub różnej płci. Kochanie, wszystko da się załatwić w domach rozkoszy Asmodeusa.
Zacznijmy może od tego, że każdy dom publiczny, którego właścicielem jest Asmodeus, poraża wręcz swą renomą i pięknem. Ogromne wrażenie wywiera już na wejściu. Asmo, jako dość dziwny demon, przy układaniu mebli kieruje się zasadami feng - shui, więc już po przekroczeniu progu, każdy klient czuje się odprężony. Zwłaszcza, że w powietrzu unosi się lekki zapach olejków. Pomieszczenia są klimatyzowane, przytulne. Wejściowe urządzone jest w kolorze czerwonym, aby pobudzić zmysły i wyobraźnię. Z niego przejść można do zaciemnionej sali koloru indygo, która ma charakter publiczny. Drinki, zimne napoje, klatki z nagimi kobietami i mężczyznami, wygodne fotele i sofy, ukryte za barem przejście do łaźni i sauny, gdzie za opłatą dla pracujących można zyskać wspaniałe doznania.
Często jednakże klienci mają sprecyzowane chęci tak więc po wyborze osoby, z którą pragną spędzić czas, mają możliwość wybrania również pokoju. W każdym burdelu Asmodeusa jest mnóstwo sypialni, a każda innej barwy. Uspokajający zielony, rozmarzony niebieski, aż po rozjuszający czerwony. Nie można zapomnieć także o łaźniach prywatnych z półokrągłymi wannami i natryskami. Wszystko z najlepszych materiałów, wygodne, piękne i dostojne, acz nieprzesadzone. Nie róbmy znowuż z burdelu komnat Ludwika XIV...

Pokój Lusta i Leona.
Pokój należy do dwóch najlepszych męskich prostytutek w tym domu publicznym, tak więc posiadają oni jedno z najlepszych pomieszczeń. Po wejściu można spostrzec po swojej prawej stronie nie wielką szafkę na buty, a na wprost znajduje się od razu ich wspólna, duża sypialnia lub salon - można powiedzieć, dwa w jednym, chociaż zwykle sami tutaj przesiadują. Na wprost od drzwi wejściowych znajduje się duże okno wychodzące na tył budynku, z założoną, czerwoną roletą. Po prawej i lewej stronie znajdują się dwa duże, dwuosobowe łóżka - po lewej Leona, po prawej Lusta. Zwykle nie chowają pościeli, którą ubierają zazwyczaj w czarny lub czerwony kolor. Na podłodze leży ogromny, puchaty dywan o szkarłatnej, zmysłowej barwie. Zajmuje on prawie cały pokój. Na ścianie przy wejściu wisi duży telewizor plazmowy z podłączoną konsolą do gier. Po za tym mają jeszcze do dyspozycji kuchnię i łazienkę - ta pierwsza jest za drzwiami na prawo od wejścia, a ta druga na lewo, od tego samego miejsca. Jedno i drugie jest dobrze urządzone, jak w normalnym domu, żeby mogli sobie przygotowywać normalne posiłki, czy też w spokoju się umyć. A propo tego drugiego - w łazience mają pralkę, wannę, toaletę, kabinę prysznicową, umywalkę i kilka szafeczek z różnymi pierdółkami, w tym kosmetyki itp. Kuchnia ma to co najpotrzebniejsze, czyli urządzenia takie jak frytkownica, gofrownica, płyta gazowa, itd.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...



Ostatnio zmieniony przez Hiroshi dnia Czw 10 Kwi 2014, 21:29, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 16:26

Ech, to dopiero był ciężki dzień. W nocy uprawiał seks z sadystą, później nad ranem chciał go facet co go chciał w sukienkach, a w południe trafił mu się jeszcze jakiś facet. Kto by pomyślał, że tyle roboty może mieć młodociana męska prostytutka. Z tego wszystkiego to już nawet zapomniał pochwalić się przed Lustem swoją zarobioną, najpewniej cholernie canną, monetą. No, ale nie istotne. Zwierzołak wszedł do budynku i poszedł się umyć do siebie, ale kiedy to zrobił zszedł na dół. Musiał sprawdzić czy nikt jeszcze nie chciał się z nim bzykać, bo miał teraz ochotę odpocząć.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 16:43

No więc oburzony Shiro wszedł do budynku, chciał go roznieść. Wysadzić i pozabijać wszystkich demonów, ale nie chciał na razie się narazić Alastorowi. Demon był zbyt potężny, a dodatkowo ten pakt. Pewnie będzie go obserwował, no cóż. Pierwszy cel paktu sprawdzony, o drugim nie było nic wiadomo. Tak więc to chyba raczej koniec, chłopak po chwili usiadł gdzieś wygodnie. Zastanawiał się co to za klub, nigdy tu nie był. Możliwe że raczej ma to coś wspólnego z bycia prostytutką, nie doczekanie jego. Tak się nigdy nie stanie, on jest hetero~!!!. Nie ciągnie go do uprawiania seksu z obcymi, a zwłaszcza że to obcy mają pieprzyć go. Ni cholery, prędzej da się torturować niż to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 16:52

Dobra, jednak miał grafik na dziś wolny. Już miał wrócić z powrotem, kiedy jego uwagę przykuł pewien fajny facet. Fajny, bo wyglądał na przystojnego. Miał tak na prawdę nadzieję, że to kolejny, któremu da dupy i przetrzepie kieszenie do ostatniego yena. Ciekawe ile miał kasy, bo na pewno nie przyszedł tutaj sobie po oddychać burdelowskim powietrzem.
- Dzień dobry. Pomóc w czymś? - Spytał bardzo słodko, jakby jeszcze dosładzał cukrem. Poprawił swoją grzywkę, bo opadała mu na prawe oko.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 16:57

Do chłopaka po chwili podszedł jakiś gość, no i spytał się o to coś. Czego nie chciał nawet wiedzieć i zgadywać, czyli jednak to burdel. - Przeklęty bądź Alastorze !!! Wykrzyknął, następnie wstał i poszedł gdzieś obok. - Niby mam tu się zgłosić do pracy,,.,.,.,.,. Te demony całkowicie popieprzyło. Wyklinał w niego głosy, gdzie się podziewały anioły. Walczące na co dzień z demonami, pewnie wolne mają. Albo jakieś niebiańskie orgie, kto wie. Nabuzowany dzisiejszą agresją Shiro, zastanawiał się co robić. Nie chciał, a musiał. Inaczej zginie, albo coś gorszego. Zostanie zgwałcony przez stado demonów, co zrobić. Co wybrać, sam już nie wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 17:07

Chłopak był bardzo zaskoczony tym nagłym wybuchem. Chociaż to bardzo ciekawe to co on powiedział. Miał tutaj pracować. Czyli będzie kolejny kumpel w robocie? Ekstra. Szczególnie, że był ciekawy z wyglądu. Tylko czemu jemu się to nie podobało? Czas "wkroczyć do akcji".
- Masz tu pracować? Super. Jestem Leon.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 17:14

Super? on powiedział super i jeszcze bardziej przybił chłopaka, on tylko podszedł do Leona i przystawił swoją twarz do niego. - Jak może to być super, jestem HETERO!!!. TO ŻE ZOSTAŁEM ZMUSZONY PRZEZ DEMONA DO PROSTYTUCJI, NIE OZNACZA ŻE BĘDĘ DZIWKĄ. Pieprzony pakt, tyle agresji przez to. Tylko co teraz zrobić, musiał zostać i czekać na kogoś. Lecz w tym czasie, by wypędził kilka demonów. Albo zabiłby kilka demonów, zazwyczaj to robił jak mu się nudziło. Tylko teraz był w burdelu, w sumie......... Nie można tak myśleć, przyrzekł sobie że ostatni raz przeleciał faceta. Nie chciał tego więcej robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 17:30

- Nie krzycz na mnie, nie jestem głuchy.
Hetero? Haha, dobre. Leoś był gejem i gdyby nawet nie był to polubił by te robotę. Była przyjemna, dobrze płatna, dostawał narkotyki i miał dach nad głową. Wspaniała, wymarzona praca. A nie wiedział co tracił pieprząc jakieś tam lalunie. Przecież pieseł z Lustem byli najlepsi w swoim fachu i potrafili robić dobrze facetom lepiej niż kilkanaście kobiet razem wziętych. Przecież tylko facet wiedział jak zadowolić drugiego faceta, a nie jakiś durny babsztyl.
- Szkoda, bo całkiem ciekawie wyglądasz, żeby nie powiedzieć przystojnie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 17:37

Poddał się, wyżywanie się na Leonie nic mu nie da. Tylko co teraz, chłopak najlepiej by się umył. Bo od dłuższego czasu nie widział prysznica. - Gdzie tu można się umyć. Spytał, następnie zaczął krążyć, w poszukiwaniu znaku lub czegoś. Miał nadzieję że nikt nie będzie chciał go naglę kupić, bo nie ręczy za siebie. Tylko od razu krew. No ale wracając do poszukiwań. - [b]Nazywam się Shiro Fujimoto, jestem egz....... Egzotycznym podróżnikiem.[ /b] No nie mógł powiedzieć że jest egzorcystą, ale za to walną głupotę. Egzotycznym podróżnikiem, to równie dobrze towarem. A z resztą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 17:47

Egzotycznym podróżnikiem? Czyli nimfomanem? Tak przynajmniej on to rozumiał. Jakoś na to w ogóle nie wyglądał, nawet na takiego co by baby bez przerwy dymał. Jak na jego oko jakaś cnotka z nietykanym tyłkiem, którego należało by porządnie przelecieć. On tego nie chciał, ale miał od takich rzeczy swoje specjalne zabawki. Korzystał z nich kiedy nie miał klientów lub kiedy Lust był czymś zajęty. To by była przyjemna zabawa.
- W swoim pokoju, ale chyba go jeszcze nie masz. A skoro jesteś "egzotycznym podróżnikiem" to może pójdziesz jutro ze mną na orgię?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 17:54

Czyli jednak palną jakąś głupotę, egzotycznym podróżnikiem.. - Eh nie to miałem na myśli, źle podałem słowo. Nie egzotycznym, tylko.... Zwykłym podróżnikiem... Z resztą nie będę się tłumaczył. Tak jak zwykłe coś nie tak, a on chciał tylko się umyć. Czy to tak wiele, o on już mu orgie proponuje.
- Nie chcesz żadnej orgii, chce tylko się umyć. Nawet jeżeli będę musiał skorzystać z twojego pokoju przymusowo, co mi się nie podoba. Patrząc na to miejsce. No niestety, prostytutka czy nie. On chciał się umyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 21:46

- Dobra, to chodź.
Psołak poszedł z nim do swojego pokoju. W gruncie rzeczy był bardzo ciekawy czy on podejmie się tej pracy, czy też nie. Podał mu tylko czysty ręcznik i egzorcysta zniknął za drzwiami łazienki. Leoś usiadł sobie na łóżku i zauważył jakiś papier. Czarny atrament i na dole podpis krwią... Zaraz, to był pakt, albo jego kopia. Albo coś w tym rodzaju. Z zainteresowaniem przeczytał dokument i... Wziął telefon i wysłał Lustowi sms'a, żeby szybko wracał. Sensacja rewelacja! To dopiero będzie się działo.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lust

avatar

Pochodzenie : Piekło.
Liczba postów : 5
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 22:05

Lust jak otrzymał sms'a od Leona, to w sumie nieźle się zaciekawił, co to takiego ciekawego czekało na niego "w domu". Dlatego w miarę szybko skończył swoje zakupy. A bo sobie poszedł! Dostał pieniążków dużo za ostatnio obsłużonych klientów to sobie mógł kupić coś ładnego. Waciki ,te sprawy, wiadomo. Wrócił jakieś piętnaście minut po otrzymaniu esemesa. Leon powinien go całować po stopach za to tempo. Wszedł do budynku i od razu skierował się w kierunku ich pokoju. Po co zwlekać? W końcu klientów raczej o tej porze nie było. Przywitał się z każdym miniętym przez siebie pracownikiem, aż w końcu wszedł do pokoju.
- Cześć, Leosiu. - Posłał przyjacielowi szeroki uśmiech i rzucił zakupy na swoje łóżko. Potem je rozpakuje.
- Co to za ciekawostkę dla mnie masz? Przerwałem zakupy w połowie, powinieneś mnie teraz wychwalać po czeluści piekła. - Pozwolił sobie siąść obok niego na łóżku, a co.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sro 09 Kwi 2014, 22:15

- Nie martw się, mam świetną rekompensatę. - Powiedział z uśmiechem i podał mu certyfikat.
A tam wszystko od góry do dołu było napisane. Teraz Shiro był męską prostytutką Asmodeusa, ale miał obowiązek rozpocząć robotę maksymalnie za miesiąc, ale miał za to służyć i mieszkać ze swoimi właścicielami, którzy mają do niego prawa, jak do zakupu. Według tego paktu mogli nawet ingerować w jego sprawy zawodowe i nie mógł podnieść ręki na żadnego ze swoich opiekunów. Miał im usługiwać i wykonywać ich polecenia. Leonowi to kojarzyło się kilku znacznie, ale nieistotne. Czyli jednym słowem dostali własną, wspólną, seks zabawkę.
- Tak się składa, że ten osobnik bierze u nas prysznic. Przynieść sznury? - Wyszeptał aby tylko Lust go słyszał.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Czw 10 Kwi 2014, 09:15

Shiro w końcu znalazł prysznic, no to był jedyny plus tego miejsca. Ale teraz , do roboty. Rozbierając się do nagości, chłopak zabrał tylko potrzebny sprzęt pod prysznic. Czyli rewolwer, zawszę był przygotowany na niespodzianki. W końcu jego życie egzorcysty było w ciągłym niebezpieczeństwie, tak więc. Wchodząc pod prysznic, chłopak odkręcił sobie ciepłą wodę. Po czym po prostu stał i się moczył, blizna na plecach dalej piekła. Ciekawe dlaczego, no cóż. Zastanawiał się co do paktu, skoro on miał tu robić. To ciekawe czy inni wiedzieli o tym pakcie, co gorsza jak ten Leon wie. - W co ja się wpakowałem, boże dopomóż. No co teraz, zostało tylko myśleć nad planem awaryjnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lust

avatar

Pochodzenie : Piekło.
Liczba postów : 5
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Pią 11 Kwi 2014, 21:44

Złapał w swoje piękne dłonie owy dokument i przeczytał go z uwagą. Z każdą kolejną chwilą uśmiech na jego twarzysię poszerzał i teraz wyglądał co najmniej dziwnie. Gdyby Leon go nie znał, to mógłby z pewnością wziąć go za psychopatę.
-Nie wiem czy to potrzebne Leosiu. Wiesz jak potrafię działać na innych, sam do nas przyjdzie. - Uśmiechnął się do niego wesoło i zszedł z jego łóżka. Skupił się na obiekcie za ścianą, posyłając w jego stronę trochę swojej kuszącej magii. Na razie miał go skusić do wrócenia do pokoju, potem będzie myślało kuszeniu w innym celu, heheh. Swoje zakupy schował do szafy, potem się kumplowi pochwali.Przysiadł na swoim łóżku i spojrzał na zwierzołaka z jakimś dziwnym błyskiem w oku. Będzie ciekawie, Lust nie mógł się doczekać. W sumie, to on nigdy nie był jakiś specjalnie cierpliwy, więc już po chwili magia kuszenia schodziła w seksualnym kierunku. Mrr.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sob 12 Kwi 2014, 13:37

Myjąc się dalej chłopak poczuł coś dziwnego, jakby zaklęcie kuszenia. Znał to uczucie, gdyż nie raz na takie coś się nabierał. Lecz teraz to była inna sprawa, był osłabiony przez pakt. Co oznacza że jego ciało bardziej reaguje na takie coś, lecz umysł dalej ma trzeźwy. - Widać mamy problem. Dodał, następnie jego nogi same zaczęły iść w danym kierunku. Nie zdążył nawet zabrać broni, no cóż będzie trzeba inaczej z tym walczyć. Nim się spostrzegł znalazł się w jakimś pokoju, gdzie znajdował się Leon i ktoś jeszcze. Demon kusiciel, no a kto inny mógłby brać w tym udział. Widać Alastor się postarał, cholera. - ....Przestań, bo zaraz cię zniszczę. Powiedział spokojnie w stronę demona, następnie siłą woli próbował wyrwać się z zaklęcia. Dodatkowo jeszcze upokorzony i nagi, no co za chamstwo. Nogi chłopaka prowadziły go coraz bliżej dwóch chłopaków, było coraz gorzej. - Widać nie mam wyboru. Chłopak zaczął w myślach wymawiać swoje zaklęcia obronne na umysł i ciało. - Światło dnia, które niszczy ciemność. Oddaje dobro i poświęca ciemność serca.. No wiadomo, trochę to potrwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Sob 12 Kwi 2014, 13:59

Co on tam pieprzy pod nosem? O jakimś świetle? Idiota... Zresztą tutaj nawet nie trzeba było się opierać. Normalnie to trzeba było płacić za seks z nimi, więc jak dla Leona to chłopak powinien sam się im wypinać i wyrażać chęć przespania się z nimi. Och tak, to ciekawa wizja. Szkoda, że tak nie było. No nic. Widząc nagiego, wchodzącego do pokoju maga, psołak oblizał lubieżnie wargi. Przystojny był, to trzeba było mu przyznać. On natomiast był typem uległym i zwykle to jego pieprzono, ale od czasu do czasu to też mógł czasem kogoś przelecieć, w końcu od tego mu przyrodzenie nie odpadnie. A w ramach chrzestu również mógłby się z nim przespać, a co. Po za tym on był ich i nikt im tego nie zabroni. Najwyżej go zamęczą, ale co tam.
- Jeszcze lepiej wyglądasz bez ubrania, Shiro.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamael

avatar

Pochodzenie : Piekło
Liczba postów : 3
Join date : 07/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Nie 13 Kwi 2014, 15:25

//Teraz wbijam randomowo, bo nie ma innych pomieszczeń xD//
Kamael nie wiedział jakim cudem zgodził się na ten debilny pomysł. Kto wymyśla robienie urodzin w burdelu? I to jeszcze TAKIM burdelu. Należącym, o czym dowiedział się przypadkiem z tajnych źródeł, do samego Mammona. Nie ważne zresztą. Ważne było to, że byli tutaj, teraz, a on nie miał najmniejszej ochoty na bycie w tym miejscu. Zwłaszcza, że wszyscy jakoś dziwnie na niego zerkali. To co że był prawiczkiem? Nie musieli próbować tego zmienić takimi podstępami. To było chamskie i dał im to odczuć. Nie wspominając już o krążących wokoło uczuciach. Serio, jakby Kam nie był odporny, to zapewne albo by zwymiotował od nadmiaru perwersji, albo rzucił na kogoś i po prostu zgwałcił. Jednakże był niewrażliwy na to i teraz myślał intensywnie jak ma się wykaraskać z tego bagna. Na szczęście dla niego jego towarzysze od razu rzucili się w wir akcji, a on dyskretnie zakamuflował się w jednym z foteli w sali publicznej. Rozejrzał się jednak z zainteresowanie gdyż ten kto urządzał ten przybytek zdecydowanie miał gust. Był przepych, ale nie rażący w oczy, po prostu pełna, dyskretna elegancja. I to akurat mu się podobało. Nawet natchnęło go w pewien sposób. Niestety nie miał jak tego natchnienia wykorzystać, gdyż nie zabrał ze sobą szkicownika i ołówków. Pomijał tutaj fakt, że jakby się jego koledzy dowiedzieli o tym, że idzie do burdelu ze szkicownikiem to by mu go skonfiskowali na wieczność. A wpadł na taki fajny pomysł, patrząc na osoby zamknięte w klatkach. Westchnął cicho i poprosił przechodzącą osobę o wino oraz jakąś kartkę i ołówek. Podobno spełniają wszystkie zachcianki. Miał rację. Kelner po chwili przyniósł mu zamówione rzeczy, chociaż patrzył na niego z dziwnym wyrazem twarzy. Ale Asura niezbyt się tym przejmował, gdyż wpadł już w tran. Przelewał na papier wizję uskrzydlonej istoty zamkniętej w przepięknej i komfortowej klatce i pragnącej wolności. Jednakże za nią czaił się nieznany, groźny cień. Cóż, taka sobie błaha alegoria klatki jako więzienia ale i bezpiecznego schronienia. Tak się wczuł w swoją pracę, że nie zwracał uwagi na okolice.

_________________
Kamael
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeus

avatar

Pochodzenie : Piekło
Liczba postów : 11
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Nie 13 Kwi 2014, 17:33

"Dzisiaj wielki bal w operze! Sam potężny archikrator dał najwyższy protektorat! Wszelka dziwka majtki pierze i na kredyt kiecki bierze..." Ach. Satyryczny poemat Juliana Tuwima idealnie wpasowałby się w dzisiejszy klimat panujący w Zaułku Rozkoszy Asmodeusa. Tak, nie lubił nazywać swych burdeli burdelami. W końcu nie było to jakieś tam burdele. To były JEGO burdele. Wracając jednak do wiersza... nasz demon rozkoszy nieco by go przerobił. Ot może: "Dzisiaj wielki bal w burdelu! Na nim sam potężny Asmodeus! Wszelka dziwka majtki ściąga, tańczy żwawo wokół drąga...". O, tak. Idealnie. W rzeczywistości pewien człeczyna lub nieczłeczyna urządzał tu swe urodziny. Doskonały, choć drogi wybór. Przepych, ach, przepych. Klatki z najpiękniejszymi kobietami i seksownymi mężczyznami. Kusząca muzyka i najwyższej klasy alkohol.
Asmo nie byłby sobą, gdyby nie przyszedł sprawdzić, czy wszystko idzie zgodnie z planem. Przechadzał się między pomieszczeniami, aż do ogromnej sali, w której panowało coś na wzór kulturalnego przyjęcia firmowego pomieszanego z wyuzdaną orgią; zależy w który kąt pokoju spojrzeć. A w jednym... O. W jednym kącie Asmodeus zauważył siedzącego mężczyznę, który wyraźnie odstawał od całej reszty. Nie chodziło o sam wygląd, choć i ten przykuwał wzrok demona rozkoszy, a o fakt, iż zamiast patrzyć na krągłe tyłki striptizerek bazgrał coś na kartce! O sole mio! Cóż to ma znaczyć?
Asmodeus przejrzał się w kieliszku. Turkusowe loki upięte do góry, spadały falistymi kaskadami na ramiona. Twarz mlecznobiała, wyróżniający się makijaż oraz fiołkowe oczęta. To wszystko, w komplecie z przylegającymi czarnymi spodniami i skrajnie damską koszulą (w stylu mgiełki), tworzyły bardzo abstrakcyjny, acz piękny wygląd Asmo.
Widząc, iż nie ma żadnej skazy na swym obliczu, przemierzył salę kuszącym krokiem i znalazł się przy ciemnowłosym chłopięciu. Ach, prawiczek. Było wyczuć.
- Witaj, młody człowieku - powiedział głębokim głosem, patrząc nań z lekko rozchylonymi wargami i zainteresowaniem. Dbał jednak o to, aby chłopak nie pomyślał, iż ten interesuje się nim seksualnie. - Widzę, że niezbyt jesteś usatysfakcjonowany przebywaniem w burdelu Asmodeusza? - Tak, specjalnie mówił o sobie, jak o kimś obcym, aby ten nie utożsamił go od razu z samym Mammonem. - Towarzystwo, klimat, miejsce? A może boisz się go spotkać? Podobno ma ochotę przerżnąć wszystko co się rusza... - I wywrócił teatralnie oczyma, parskając śmiechem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamael

avatar

Pochodzenie : Piekło
Liczba postów : 3
Join date : 07/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Nie 13 Kwi 2014, 18:55

Kamael, jak już wspomniano, był obecnie w swoim własnym świecie. W którym jego największym obecnie problemem było to, że przez swojego kruczego przyjaciela stracił modela. A mówiąc po ludzku. Chłopaka, którego Kam aktualnie uwieczniał, porwał do zabawy Haru - krukołak i kolega Kamaela z roku. Asura westchnął ciężko i napił się wina. Choć nie znał się na alkoholach, to, to wino było bardzo dobre. I chyba drogie, ale dzisiaj to nie jego problem. A wracając do szkicu. Na szczęście Kam miał dobrą pamięć, więc spokojnie skończył szkicować "więźnia". Teraz tylko pozostało namalować "cień" i będzie gotowe. Delikatnie przygryzł końcówkę ołówka, myśląc intensywnie co sprawi, że ten rysunek będzie idealny. W końcu taki musi być. Innego wyjścia nie ma. Nagle w jego rozmyślania wdarł się jakiś głęboki głos. Fakt, Asura wyczuł wejście w swoje pobliże jakiegoś silnego demona, ale niezbyt tym się przejął. Zwłaszcza, że nie było w tej istocie szaleństwa charakterystycznego dla Bestii. Nie spodziewał się tylko, że przyciągnie czyjąś uwagę. Może rysowanie w burdelu nie było jednak najlepszym pomysłem? Uniósł głowę i spojrzał na swego towarzysza. I zamarł. To było to. Idealny "cień". Z jednej strony pociągający, a z drugiej ukrywający za piękną fasadą niebezpieczne wnętrze. Dał mu znak, że zaraz z nim porozmawia i rzucił się do rysowania. Natchnienia nie można zmarnować. Rysował przez chwilę, a gdy skończył spojrzał trochę przepraszająco na rozmówcę. W końcu, było nie było, lekko go olał... Odchrząknął i powiedział cicho. - Przepraszam. Poniosło mnie. I to nie tak, że jestem nieusatysfakcjonowany. Po prostu tego typu rozrywki mnie nie interesują. a nie mogłem odmówić. - Zakończył swój wybitnie długi wywód. Jak tak dalej pójdzie to w rozmowie z tym demonem wyczerpie swój limit słów. Z powrotem spojrzał na kartkę i poprawił kilka szczegółów. Może tamten sobie pójdzie.

_________________
Kamael
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeus

avatar

Pochodzenie : Piekło
Liczba postów : 11
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Nie 13 Kwi 2014, 20:37

Dobre maniery wymagały, aby Asmodeusz nie przysiadał się bezczelnie do mężczyzny, gdy ten najwidoczniej był zajęty. Lekko więc skonsternowany czekał, aż mężczyzna skończy i zwróci na niego uwagę. Delikatny uśmiech spowijał jego twarz; młody malarz był chyba pierwszą osobą, która nie zareagowała z gwałtowną miłością lub nienawiścią na widok demona rozkoszy. Cóż... Asmodeuszowi jak najbardziej to zaimponowano. Tak rzadko czuł się ignorowany, że teraz zyskał miłą odmianę. Widział jednak, że (anty)rozmówca w jakiś sposób podziwia jego urodę. No cóż. Kto nie podziwiał? Była idealnie wyważona. Często nie potrzebował nawet swej magii kusiciela, wystarczał mu wygląd.
- Twe przeprosiny są zbędne, przyjacielu - odparł uprzejmie na jego pierwsze słowa. - Zrobiłeś jedynie to, co chciałeś. Zdradzę Ci sekret... - Tu pochylił się lekko nad towarzyszem, zaciągając się jego przyjemnym zapachem. - ... Za to się nie przeprasza - dokończył i dopiero teraz nadszedł moment, aby usiadł przy tym samym stoliku, nie pytając o pozwolenie. Założył nogę na nogę, splótł palce na kolanie i tym samym, pełnym zainteresowania spojrzeniem wpatrzył się w ciemnowłosego.
Zacmokał przelotnie.
- Rany, rany... Odmówić można zawsze. Nie każdego satysfakcjonują śmierdzące seksem pomieszczenia pełne pięknych kobiet i równie pięknych mężczyzn. Siedlisko rozpusty - skwitował, rozglądając się po wielkiej sali z pewną dumą. Po chwili wrócił wzrokiem do rozmówcy. - Mnie też to już nie kręci - stwierdził. W sumie całkiem szczerze... W końcu trwał w tym już tyle tysięcy lat, że seks, alkohol i dym zdążyły go znudzić. Ale nigdy nie stronił od cielesnej uciechy, NIGDY. Pomyślenie czegoś takiego byłoby grzechem.
- Więc jakie rozrywki Cię interesują, znudzony wędrowcze? Rysowanie? Sztuka? - "Och, odpowiedz tak! Mógłbym zabrać Cię w świat artystycznej rozpusty, ot co!", dodał w myślach. Przecież nikt nie znał się na sztuce tak, jak on. A każdy kto się nią interesował, imponował mu podwójnie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lust

avatar

Pochodzenie : Piekło.
Liczba postów : 5
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Nie 13 Kwi 2014, 21:50

Demon zamruczał na widok nagiego nieznajomego. Dodatkowo wyglądało na to, że ten był egzorcystą, więc będzie jeszcze ciekawiej. Lust zaśmiał się donośnie, słysząc jego słowa. Że co? Miałby go zniszczyć? Okej, może i był oto możliwe, ale...
- Ach tak, Kochaneczku? Wątpię byś chciał mieć spór z Asmodeuszem i Alastorem. Raczej kiepsko by się to dla Ciebie skończyło. - Odparł słodkim tonem. Akurat co jak co, ale to zapewne była prawda. W końcu to on był jedną z kilku dziwek, które przynosiły największy zysk, po drugie złamanie paktu z tak potężnym demonem jakim był Alastor...Dla nikogo nie skończyłoby się to dobrze. Wstał z łóżka, posyłając znaczące spojrzenie Leonowi. Czas się zabawić! Pokazać nowemu co to była prawdziwa przyjemność. Oczywiście jego magia wcale nie opadła, dalej go kusił w tych seksualnych sferach.
- Nie ma co się opierać, doświadczysz samych przyjemności. - Uśmiechnął się pod nosem, dotykając dłonią jego nagiego ramienia. Jakby mu ktoś jeszcze dzisiaj rano powiedział, że będzie się zabawiał z egzorcystą, to by go wyśmiał. A tu proszę, taka niespodzianka. Tak czy siak Lust sobie tego nie odmówi, seks to seks. Nie ważne z kim. Zawsze był dobry.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro

avatar

Pochodzenie : Japan
Liczba postów : 16
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   Pon 14 Kwi 2014, 09:25

Chłopak w sumie nie wiedział co robić, w sumie narażając się demonom zginie. Widać nie ma wyboru, po prostu musi się opierać tym emocjom. Ale czy da radę.. Jakiś czas dawał radę, lecz po chwili zaczęło to przejmować nad nim kontrolę. - [i]Nie chce tego..[/b] Wkurzony Shiro wystawił ząbki, spoglądając na Leona, który go chwali za nagość i przystojność. A co do demona, to sam już nie wiedział co robić. Problem że był nagi, a jego penis powoli dostawał dawki emocji. Co oznacza że niedługo się podniesie, to jeszcze gorzej niż było. Co zrobić.
- Asmodeus i Alastor..... Same problemy z wami demony. W sumie podpisał pakt, co poradzić. Ale nie chciał zostawać dziwką, co ten Alastor sobie wyobraża. Na pewno kiedyś on zginie, niech będzie przeklęty...
- Mój umysł jest potężny, będę się opierał aż do końca. Spokojnie mówiąc, spojrzał na demona. Co prawda obydwoje byli piękni i kuszący, ale to nie oznaczało że chłopak ulegnie. Chociaż jego psychika szwankuje... Starał się ruszyć, lecz ledwo mu to szło..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Publiczny   

Powrót do góry Go down
 
Dom Publiczny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dom Publiczny 'Venus'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Yummi - dzielnica uciech-
Skocz do: