Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamael Orcus

Go down 
AutorWiadomość
Kamael

avatar

Pochodzenie : Piekło
Liczba postów : 3
Join date : 07/04/2014

PisanieTemat: Kamael Orcus   Pon 07 Kwi 2014, 22:59

1. Imię: Kamael
2. Nazwisko: Orcus
3. Pseudonim: Kam
4. Data urodzenia: Nie wie dokładnie
5. Wiek: 340
6. Rasa: Asura (Nawia/Bestia)
7. Status: Wolny
8. Orientacja: Homoseksualna, ale na razie pozuje na aseksualnego
9. Typ: Uke, znaczy jak już do czegoś dojdzie
10. Pochodzenie: Piekło
11. Obecne miejsce zamieszkania: Niewielka świątynia w pobliżu Taeno.
12. Ranga: Brak
13. Praca/szkoła: 2 rok studiów – religioznawstwo. Jako, że się dobrze uczy dostaje stypendium i nie musi jeść trawy.
14. Motto: Największy jest ból, gdy rany zadają najbliżsi.
15. Ulubiony kolor: Wszystkie odcienie fioletu i czerni
16. Wygląd: Jak na potomka Nawii przystało wygląda uroczo niewinnie i budzi w ludziach uczucia wybitnie opiekuńcze. Nie jest z tego zbyt zadowolony, ale cóż poradzić. Nie jest też zbyt wysoki. Ma raptem 164 wzrostu i waży jakieś 48 kilogramów. Ma długie do pasa czarne włosy, które nosi najczęściej związane w cienki kucyk. Czasami, gdy stanie w odpowiednim świetle, może się wydawać, że jego włosy lekko lśnią. Grzywka opada mu luźno na czoło i zakrywa oczy. To właśnie oczy są charakterystyczną cechą Kama. Właściwie to brak jednego z nich zwraca uwagę innych istot. Asura nosi na nim białą przepaskę, na której namalował sobie symbole ochronne. Ot, tak dla kaprysu. W końcu w jego przypadku raczej będą one średnio działać. A może nie? Nie miał okazji tego wypróbować. Ale wracając do wyglądu. Drugie ślepie Kamaela jest jadowicie czerwone, jak przystało na potomka demona. Ma również niesamowicie gęste rzęsy, które tylko podkreślają intensywność czerwieni. Usta ma drobne i delikatnie zarysowane. Nos ostry, również nie powala rozmiarami. Jak już było wspomniane jest szczupły. Nawet można powiedzieć, że chuderlawy. Ale czego się spodziewać, skoro prowadzi tryb życia jaki prowadzi. Warto zaznaczyć, że Kam posiada długie, szczupłe palce i jest bardzo delikatny gdy kogoś dotyka. Co nie znaczy, że robi to często. Co do stroju to Kamael ubiera się „jako – tako”, znaczy po japońsku. Najczęściej nosi jasne kimono, na które narzuca ciemnofioletowe haori. W zależności od nastroju i pogody (oraz tego czy ciuchy zdążyły wyschnąć…) ubiera do tego ciemne hakama. Na nogach oczywiście ma jasne tabi i sandały zori. Na jego szczęście uczelnia nie przywiązuje aż takiej wagi do stroju studentów, więc może chodzić tak jak lubi również na wykłady. O dziwo nie jest w tym osamotniony. I przynajmniej nie ma różowo - niebieskiego irokeza na głowie... Warto również dodać, że często nosi ze sobą typowy japoński parasol z papieru. Kolejny kaprys, a przynajmniej tak twierdzi.

17. Charakter: Charakter Kamaela można określić zwrotem „ruska konserwa”. Czyli nie do otwarcia i nie do poznania. Jest zamkniętym w sobie milczkiem, który jak się odezwie, to wszyscy uznają za cud. A szkoda, bo ma bardzo ładny i melodyjny głos. Poza tym, że nie lubi się odzywać, nie lubi też ukazywać swoich emocji. Zwłaszcza tych negatywnych jak złość, smutek czy ból. Musiał się tego nauczyć bardzo wcześnie, bo inaczej by chyba nie przeżył. Mimo, że wygląda słabowicie to jednak ciężko go zranić zarówno fizycznie jak i psychicznie. Ogólnie można stwierdzić, że jest stoikiem. Musi być, gdy w około lata tyle różnych emocji, które on wyczuwa. Jakby się dał im opanować to byłoby kiepsko. Tym różni się od Nawii. Gorzej się sprawa ma jeżeli przegra, zwłaszcza w czymś związanym z wiedzą. Wtedy może wpaść w depresję, gdyż uważa porażkę za coś uwłaczającego. Ta cecha została mu po ojcu – Bestii. Dlatego zawsze dąży do perfekcji we wszystkim co robi. Na szczęście podejście do porażek to jedyna cecha jaką odziedziczył po „tatusiu”. Gdyby odziedziczył uzależnienie od walki, to cóż może jemu byłoby łatwiej, ale otoczeniu – nie. Wróćmy jednak do charakteru. Mimo, że jest tak zamknięty ludzie go lubią, a i on nie darzy ich jakąś specjalną nienawiścią. W większości są mu wybitnie obojętni. No chyba,  że kogoś polubi. Wtedy byłby w stanie nawet walczyć z ojcem o tą osobę. Właśnie. Dobrze walczy, zwłaszcza bronią białą. Nie jest mega silny, ale nadrabia szybkością i zwinnością, które dodatkowo potrafi wzmocnić zaklęciem. Potrafi też strzelać z łuku. Gdy zapala do kogoś jakimś uczuciem nie znaczy to, że od razu jest jak otwarta księga. Co to, to nie. Zasadniczo nie zmienia wtedy specjalnie swojego zachowania. Po prostu częściej przebywa w towarzystwie tej osoby. I trochę więcej się odzywa. Czasami też wymsknie mu się żart, czy riposta na jakieś zdarzenie lub stwierdzenie. Kamael jest bardzo inteligentny. Ale tylko w tematach które go interesują. Z fizyki czy matematyki jest przeciętny. Współczesny świat jednak ogarnia na tyle żeby w nim funkcjonować. Ma nawet telefon, a co! Fakt, starą, niezniszczalną NOKIĘ 3310, ale ma… Co do innych ras. Jak już było powiedziane są mu obojętne. Boi się tylko Bestii. Egzorcystów unika, ale nie obawia się ich aż tak. W końcu jak go zmienią jest szansa, że nie wróci do Piekła. Ale pod miecze się nie pcha. Rzadko wraca myślami do tego co było. W końcu całe życie przed nim i mimo iż to przeszłość go ukształtowała, to nie chce się w niej pogrążać.

18. Historia: Jak na to, że Asura ma niewiele ponad 300 lat to jego historia jest długa i pokręcona. Już samo jego poczęcie było niezwykle. Bo jakim cudem demon może związać się z uświęconym? No właśnie tylko cudem. Którego akurat wtedy nie było. Matka Kamaela została zgwałcona przez jego ojca. Udało jej się uciec i ukryć. Była jednak ranna i praktycznie przez dwa miesiące nieprzytomna. Na szczęście znalazł ją jakiś kapłan i ofiarował pomoc. Gdy doszła do siebie chciała popełnić samobójstwo, ale zorientowała się, że jest w ciąży. Wiedziała, że dziecko było niewinne więc postanowiła je donosić i oddać. Przez okres ciąży jednak pokochała stworzenie, które nosiła pod sercem. I zdecydowała się dla niego żyć. W pewien sposób przypieczętowała tym swój los. Przez kilka lat oboje żyli spokojnie, przez nikogo nie niepokojeni. Niestety, idylla nie mogła trwać długo. Ojciec Asury dowiedział się, że ma dziecko. I postanowił je wychować. Choć może jest to słowo trochę na wyrost. Napadł na ich niewielki domek, zabił matkę, a małego Kamaela zabrał ze sobą. I może by nie był takim złym ojcem, gdyby syn odziedziczył po nim coś więcej niż oczy i niechęć do porażek. Niestety tak się nie stało. Demon wściekły, że syn nie wykazuje żadnych skłonności do walki, zaczął go coraz bardziej nienawidzić. I znęcać się nad nim. Dla Kama bicie stało się czymś normalnym i na porządku dziennym. Zaś każdy sukces nagradzany był tylko pełnym dumy spojrzeniem ojca i wzmocnionym treningiem. Lepiej zaś nie wspominać co było "nagrodą" za płacz…To właśnie wtedy wytworzyło się w Kamaelu dążenie do perfekcji. W końcu, w pewien wypaczony sposób, kochał tego demona i chciał go zadowolić. Po pewnym czasie jednak jasne się stało, że Asura już więcej na polu wojskowości nie osiągnie. Ojciec wyrzucił go więc z domu. Dając na drogę tylko mały sztylet. I obietnicę, że jeśli powróci, to zginie. Nie zapomnijmy też, że wziął sobie od niego na pamiątkę jedno oko. Kamael nie ma zielonego pojęcia po co. I w sumie głębiej się nad tym nie zastanawia. Chłopak nie był na tyle silny, by mu się przeciwstawić. Jedyne co było w tej sytuacji dobrego to, to, że po całej tej procedurze, ojciec wezwał medyka, który uzdrowił Asurę. A gdy ten doszedł do siebie wykopał go. Kamael przez kilka lat tułał się po spelunkach Piekła. Nigdy jednak nie zniżając się do prostytucji czy kradzieży. Wybitnie mu w tym pomagała jego powierzchowność, która mimo utraty oka nadal była ujmująca. To właśnie dzięki niej Kam trafił pod skrzydła Nimroda, starego Biesa, który nauczył go pisać, czytać, liczyć i innych pożytecznych umiejętności. Opowiadał mu też o pewnym kraju, który parę razy odwiedził i który zrobił na nim niesamowite wrażenie. O Japonii. Niestety był on już stary i po kilku latach zmarł. Kamaelowi ze spadku po nim dostała się tylko stara japońska parasolka i trochę grosza. Jako, ze nic go w Piekle nie trzymało postanowił odwiedzić ten świat z opowieści. Miał wtedy jakieś dwieście lat. Gdy przybył na Ziemię stwierdził, że Bies miał rację. Było to niesamowite miejsce. Kamael przez kilkadziesiąt lat zwiedzał Japonię i bardzo polubił styl życia jej mieszkańców. Nawet mieszkał chwilę u pary staruszków, którzy traktowali go jak wnuka. Niestety ich też dopadła śmierć i Kamael znowu był zmuszony wędrować. Jednakże dzięki temu mógł zdobyć kolejne doświadczenia. Zabrał ze sobą tylko parasolkę, nóż oraz dwa zestawy ubrań na zmianę. W czasie podróży usłyszał o półwyspie Memente i postanowił tam spróbować szczęścia. Zdecydował się też zapisać na studia. Trochę złośliwie wybrał religioznawstwo. W końcu coś trzeba w życiu robić. A zdobywanie nowej wiedzy, zwłaszcza jeśli nie dotyczyła walki, bardzo lubił. Studia mu się spodobały i po pierwszym roku dostał stypendium za które mógł się w miarę utrzymać i nie umrzeć z głodu. Poznał też kilka sympatycznych osób, które wciągnęły go do swojego grona mimo jego milkliwej natury. Nawet pomału zaczynają go uczyć działania komputera. Gorzej jednak było ze znalezieniem mieszkania. Na szczęście dla niego niedaleko Taeno znajdowała się mała świątynia. Opuszczona zupełnie. Nie było już w niej ani odrobiny boskiej mocy. Ani innych lokatorów. Mógł więc w niej bezpiecznie zamieszkać. A otaczający ją las i strumyk zapewniały mu jako takie udogodnienia. Jednak dobrze umieć wywoływać szczęśliwe trafy. Warto dodać, że to właśnie na pierwszym roku Kamael „upiększył” swoją przepaskę na oko symbolami ochronnymi. Tak, dla zabawy. W końcu w jego obecności nie reagowały, więc zakładał, że na inne istoty też nie będą. Jednakże była to tylko teoria. Jeszcze jedna ważna sprawa. Kamael do tej pory z nikim nie był. I ogólnie to nie bardzo ciągnie go do jakiegokolwiek związku. Ale nigdy nic nie wiadomo…

19. Zdolności:
- Przenikanie - oczywiście, w końcu po obojgu rodzicach
- Przejście - nie
- Lewitacja - na niewielkie wysokości i dość krótko
- Wyczuwanie emocji – bardzo dobrze rozwinięta
- Neutralizacja - sam nie wie, bo nigdy nie próbował
- Wywoływanie "trafów" – dobrze rozwinięta i dotyczy zarówno jego jak i otoczenia
- Monstrum – z tej zdolności to odziedziczył tylko możliwość zwiększenia swojej szybkości i zwinności, łączy się ze Wzmocnieniem
- Pięta Achillesa – rozwinięte, ale nie wykorzystywane

20. Umiejętności:
- umie jeździć konno, walczyć bronią białą i strzelać z łuku
- gra na gitarze, chociaż własnej nie ma…
- zna japoński i język demonów
- szybko przyswaja nową wiedzę
- bardzo ładnie rysuje węglem i ołówkiem. Ale nie każcie mu kolorować...

21. Rodzina: Ojciec Bestia – Kolazonta. Obiecał synowi śmierć w męczarniach jeśli go zobaczy na oczy…

22. Ciekawostki:
- jest prawiczkiem, do tego nieuświadomionym co do swojej orientacji
- nie lubi walczyć
- uwielbia uczyć się nowych rzeczy
- nie lubi kawy pod żadną postacią. Nawet w słodyczach
- często siedzi do późna i gapi się na gwiazdy
- lubi zwierzęta
- w wolnych chwilach pisze szkicuje różne rzeczy

23. Ekwipunek:
- parasolka
- telefon
- jakaś gotówka
- krótki nóż
Gracz

Multikonta: Soichiro, Toushin, Eleiel
Słowo: Rarytas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Kamael Orcus   Sro 09 Kwi 2014, 20:19


_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Kamael Orcus
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Zarządzanie :: Karty postaci-
Skocz do: