Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pingwinek - lodziarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 16:46

- Z Bellą, moją opiekunką i przyjaciółką. Mieszkałem w Madrycie, w takim tam jednym starym pałacu...
Zwierzołak spojrzał na swoje lody i zaczął je ponownie pałaszować. I to w taki sposób, że po kilkunastu minutach zostały puste pucharki. Podobało mu się takie luźne życie. Istniała możliwość, aby już takie pozostało, ale musiał by wtedy zostać towarzyszem Chisato. Przemyśki to sobie jeszcze później, gdyż teraz obserwował to normalne życie lodziarni. Ktoś przychodził, brał lody w waflu lub pucharku i jadł gdzie chciał i jak chciał, nikt nie ingerował w to. Codzienne życie wśród ludzi bardzo mu się podobało. To tak, jakby wypuścić dziecko na nowy plac zabaw.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel

avatar

Pochodzenie : Paryż, Francja, chociaż pierwotnie Niebo
Liczba postów : 203
Join date : 06/03/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 16:52

Skinąłem na jego słowa głową i przez następną chwilę skupiony byłem tylko na swoich lodach. Uderzyło mnie to, że podczas gdy Joshua cały czas skupiał się tylko na mnie, tak Zen jakby wcale mnie nie widział, chociaż siedziałem naprzeciwko niego. Osunąłem się trochę na swoim krześle i pogrążyłem w zamyśleniu. A może dałoby się zrobić tak, żebym był tylko z Joshim? O ile to w ogóle możliwe. To straszne, jedna jego część miałaby wtedy chłopaka (żeby tylko jednego) a druga nic by o tym nie wiedziała. Sam już nie byłem pewny, co o tym wszystkim myśleć. Zacząłem niemrawo skubać wafelek swojego loda. Chyba powinienem się bardziej starać.
- Często wychodzisz z kimś na miasto? - zapytałem po chwili, wzdychając lekko i znowu podnosząc na niego wzrok.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://xzebediahx.deviantart.com/
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 18:47

- Nie, pierwszy raz w życiu jestem w czymś takim. Nigdy wcześniej nie widziałem też ludzi czy aniołów.
Tygrys dopiero teraz wbił wzrok w chłopaka i zauważył, że był jakiś taki... smutny? Może nie aż tak, ale coś tym guściu musiał odczuwać. Nie przejmował się tym zbyt szczególnie, gdyż po prostu wiedział o co chodziło. On kochał jego alter ego, które musiało mu nieźle zamydlić oczy, gdyż już było widać jak mu przychodziło to rozstanie z drgim tygrysem.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel

avatar

Pochodzenie : Paryż, Francja, chociaż pierwotnie Niebo
Liczba postów : 203
Join date : 06/03/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 19:50

Kiedy tak wreszcie na mnie spojrzał, poczułem delikatne mrowienie w całym ciele. Tak sobie zacząłem myśleć - co właściwie powinienem zrobić, żeby jakoś go do siebie przekonać. No bo co, zacznę mu okazywać uczucie? Uzna mnie za szaleńca. Pójdę sobie i dam mu spokój? To tym bardziej nie wchodziło w grę, po prostu nie mógłbym go zostawić. Pośpiesznie dokończyłem jeść swoje lody. Cała ta sytuacja tylko coraz bardziej mnie przygnębiała, ale starałem się zachowywać chociaż pozory wesołości. Matko, a może ja mu tutaj tylko przeszkadzam?
Już nawet średnio rozumiałem to, co właściwie do mnie mówił.
- Zen, ja... wybacz. Ale ja tak chyba nie potrafię, za dużo wrażeń na raz. - powiedziałem, wypuszczając ze świstem powietrze. - Tylko niepotrzebnie zabieram ci czas, równie dobrze mógłbyś teraz robić coś, co ci sprawi przyjemność, a nie siedzieć tu ze mną i odpowiadać na moje głupie pytania. Nie powinienem...
...był robić sobie nadziei, dopowiedziałem w myślach. Co ja sobie wcześniej wmawiałem? Że będę na tyle silny, żeby podołać takiemu zadaniu? Super. Samuel zero, świat jeden.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://xzebediahx.deviantart.com/
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 20:13

- ... dymać się z Twoim alter ego. - Dokończył mimowolnie za niego. - Nie chcę dla Ciebie źle. Jesteś fajnym, miłym chłopakiem i do tego ładnym. Nie ingeruję w życie Joshiego, ale on nie jest materiałem do stałych związków. Po prostu musisz zrozumieć, że takie ślinienie się i ciepłe słóka były pewnie po to, żeby mógł Cię mieć. Nie powiem, jesteś śliczny i w ogóle, ale nikt na poważnie nie będzie... mydlił Ci czymś oczu... żebyś był tylko jego.
Trudno mu było z nim rozmawiać w taki sposób, aby go do reszty nie dobić. Starał się mu jakoś uświadomić jego błąd, żeby nie wierzył w jakieś cuda czy też jakiegoś księcia z bajki, który to by tylko chciał mu dawać przyjemność i gadać tylko komplementy. Może i sam był młody, ale do przesady. Trzeba chyba mieć jakieś pojęcie o "tych" sprawach.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel

avatar

Pochodzenie : Paryż, Francja, chociaż pierwotnie Niebo
Liczba postów : 203
Join date : 06/03/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 20:29

Jego słowa odrobinę wbiły mnie w krzesło, ale to tylko dlatego, że były tak boleśnie prawdziwe. Z pewnym trudem to do mnie docierało. Dlaczego ja muszę być taki głupi i naiwny? Czas dorosnąć, nikt nie będzie mi całe życie uświadamiał prawdy. Zacisnąłem palce roztrzęsionych dłoni na nogawkach spodni i wbiłem nieobecne spojrzenie w blat stolika. Świat naprawdę nie jest wiecznie kolorowy, a już napewno nie dla takich kretynów, jak ja. Ile jeszcze zawodów musiałem przeżyć, żeby to zrozumieć.
- M-Masz rację - przyznałem twardo, wreszcie odważywszy się na niego spojrzeć. - Jeszcze raz przepraszam za problem. Przekaż Joshui... nie wiem, napisz sam sobie kartkę... że jego aniołem się żałośnie pomylił. Przepraszam.
Wstałem od stolika i odetchnąłem cicho. Delikatny wiatr rozwiał mi włosy, uśmiechnąłem się krzywo do Zena.
- Równy z ciebie tygrys, Zen. Dzięki.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://xzebediahx.deviantart.com/
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 20:43

- Przykro mi...
Tygrys obserwował go uważnie i dostrzegł ten zawód w jego oczach. Trochę mu było przykro z tego powodu, w końcu on był czuły na cierpienie innych. Jednakże co miał zrobić? Powiedzieć, że to wszystko to nie prawda? Wolał już mówić prawdę. Przecież on powinien to zrozumieć w jakiś sposób. W końcu jeszcze znajdzie sobie kogoś, ale póki co to musiał sobie wbić do głowy, że nie ma co liczyć na stały związek z kimś tak niestałym w uczuciach.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samuel

avatar

Pochodzenie : Paryż, Francja, chociaż pierwotnie Niebo
Liczba postów : 203
Join date : 06/03/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 20:54

Wszyscy twierdzą zawsze, że im przykro. Chyba zbyt często to słyszę.
- To ja już będę się zbierał. Może się jeszcze spotkamy, bez względu na to, kim wtedy będziesz.
Ponownie uśmiechnąłem się bez cienia wesołości, poprawiłem torbę na ramieniu, skinąłem mu krótko głową i natychmiast opuściłem lodziarnię. Kiedy tylko znalazłem się na zewnątrz szybko zacząłem iść ulicą, żeby się przypadkiem nie rozkleić przy ludziach. Wreszcie nie wytrzymałem. Rozłożyłem skrzydła na środku jakiegoś placyku i wzbiłem się w powietrze.
[z/t]

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://xzebediahx.deviantart.com/
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   Nie 23 Mar 2014, 21:01

Zwierzołak aż lekko posmutniał. Jemu naprawdę było przykro. Nie chciał go zranić, ale chyba to zrobił. Szkoda chłopaka. No, ale utracona miłość boli bardzo mocno. Tygrys pozbierał się do kupy i wbił wzrok w puste pucharki. Musi wracać do Chisato, bo może go naprawdę długo nie ma. No i będzie miał nareszcie okazję do pozbycia się tych stringów, które bezlitośnie wbijały mu się w tyłek.
zt

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pingwinek - lodziarnia   

Powrót do góry Go down
 
Pingwinek - lodziarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Lodziarnia Floriana Fortescue
» Lodziarnia na kółkach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Centrum-
Skocz do: