Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stare ruiny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Toushin

avatar

Pochodzenie : Kioto
Liczba postów : 154
Join date : 01/09/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sob 29 Mar 2014, 20:47

Usłyszawszy to imię Tosiek chciał odepchnąć swojego towarzysza. Niestety nie zdążył. Przez zaklęcie paraliżujące poczuł, jeszcze bardzie paraliżujący ból ostrza przenikającego ciało. Uderzenia o ziemię już prawie nie poczuł. Ciemna i ciepła mgła oblepiła jego myśli tak, że zupełnie nie zdawał sobie sprawy, co się dzieje dookoła niego. Leżał tak przez jakiś czas, nie mogąc nic zrobić. Czuł tylko, jak jego życie ucieka przez ranę wraz z krwią. Ciemność zaczęła oplatać go coraz silniej. Nagle w tej niezmierzonej ciszy rozległ się głos. Nie był to głos boga, co to to nie. Był to głos pewnego małego liska. "Będę czekał, Toushin." Te słowa podziałały jak zaklęcie wzywające do życia. Toushin otrząsnął się z niemocy i bardzo powoli i ostrożnie sięgnął do kieszeni, w której trzymał eliksiry. Po długich bojach, które prawie zakończyły się dla niego utratą przytomności udało mu się napić eliksiru zatrzymującego krwawienie. Gdy poczuł,że już nie krwawi napił się przeciwbólowego. Kurw..., Isiek, jestem ci dłużny... Pomyślał, gdy ból zaczął ustępować. Leżał jeszcze przez jakiś czas bezmyślnie. W końcu podniósł się na kolana, a następnie wstał. Sztyletu nie ruszał. Wyglądał zapewne masakrycznie, ale lepiej nie ryzykować wyciągania ostrza gdy jest sam. Powolutku zaczął kierować się w stronę wyjścia z ruin. Nie oglądał się za siebie, gdyż każdy ruch głowy sprawiał, że czuł się jak na karuzeli. Jedynym jego celem było dotrzeć do mieszkania Lena. W końcu obiecał mu to. Nie była to może najbardziej przemyślana decyzja w jego życiu,, ale ma dobre usprawiedliwienie. [bardzo powoli z/t]

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 06 Kwi 2014, 20:58

Az przybył w jakieś opustoszałe miejsce, gdzie nie było nic po za ruinami. No cóż, dotarł i tak daleko. Przed chwilą był gdzie indziej, no ale cóż. Teraz postawił na odpoczynek, usiadł gdzieś przy kamieniu. Następnie oparł się plecami, odstawił na bok miecz. Następnie znów zaczął palić fajkę, no widać jego nałóg jest mocny. No ale co poradzić, przecież to jego wybór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 06 Kwi 2014, 21:10

Zadowolony Leo nie miał dzisiaj żadnych klientów. Ale nie, to nie dla tego był zadowolony. Był bardzo szczęśliwy, bo dostał dziś swoją tygodniową porcję narkotyków. A on lubił sobie tak poćpać trochę na świeżym powietrzu. Ogólnie to tak lubił, wtedy nikt mu nie przeszkadzał i był na prawdę wesoły. Tak więc zwierzołak podał sobie dożylnie sporą dawkę heroiny, po czym usiadł opierając się o kamienną ścianę, albo jakakolwiek inna. Nie kojarzył. Przyjemny stan błogości, jak przy bardzo dużym orgazmie. Zajedwabiście się teraz czuł.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 06 Kwi 2014, 21:16

Słysząc jakieś kroki, Az wychylił się po czym dostrzegł pewną osóbkę. - Proszę, proszę. Powiedział do siebie, po czym zerwał się na nogi i zabrał sprzęt. Następnie ruszył w stronę nieznajomego , lubił poznawać nowe osoby. Po chwili pojawił się obok niego i stanął mu przed twarzą, no w sumie był na wysokości zadania. Ale Az nie był gwałcicielem, no ok. - Witaj, jak minął tobie dzień. Az przyglądał się na chłopaka, tym samym popalając fajkę. - Chcesz trochę magicznego ziółka. Spytał następnie skierował fajkę w stronę ust nieznajomego.
- Azazel miło mi.
No tak hop do przodu, bez owijania w bawełnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 06 Kwi 2014, 21:23

- A miło, dziękuję. - Odpowiedział z uśmiechem. No, teraz będzie przez dłuższy czas wesoły. - Pewnie, dzięki.
Leo z wymalowanym optymizmem na pysku wziął od niego fajkę i nabrał dymku do płuc. W sumie słabo i oddał mu z powrotem. Po za tym, to było bardzo słabe. Albo zwykły tytoń albo jakiś lipny diler, bo efekty minimalne. Co innego po maryśce. Oj ją to sobie zajara wieczorem, przed snem jak nikogo nie będzie miał. I takie życie, spokojne, na luzie mu się podobało.
- Leon, mi również miło.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 06 Kwi 2014, 21:28

- No widzę że masz jakiś dziwny stan, pewnie coś mocnego brałeś. Hmm w sumie Az chciał coś sprawdzić, może się uda może nie. - No skoro się poznaliśmy, co powiesz na małą zabawę. Ostatnio coś Az nie może zaspokoić swojego pragnienia, może Leon mu w tym pomoże. Az włożył rękę pod spodnie i stał. Zastanawiał się nad jednym, czy od razu. A tam od razu, przybliżając swoje krocze do twarzy Leon'a, dodał. - Może pomożesz mi z pewną rzeczą, ostatnio nie może mi stanąć No tak to dobry początek znajomości, nie ma co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 06 Kwi 2014, 21:38

Teraz to wszystko wyglądało zupełnie inaczej i w oczach naćpanego nastolatka, to wyglądało na normalną sytuację. No fakt, on miał mocny towar, żeby mniej brać a dłużej działał. Mając krocze mężczyzny praktycznie przed nosem, uśmiechnął się szeroko.
- Wiesz, z chęcią. - Powiedział i spojrzał mu w oczy kładąc dłoń na jego przyrodzenie, przez materiał spodni. - Ale ja za darmolca nie robię.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 09:22

- Hmm chcesz zapłaty, dobra zróbmy tak. Az wyciągnął swojego wielkiego penisa, następnie poklepał nim twarz Leon'a. - On będzie tylko twój, kiedy tylko chcesz. A zapłatą będzie, co będziesz chciał. No można powiedzieć, że Az nie posiadał monet. Nie potrzebował jedzenia, ani picia. Był po prostu inny, więc nie potrzebował pieniędzy. To jest ludzkie pragnienie, mu to nie potrzebne.
No ale wracając do sytuacji, jeżeli dalej będzie chciał zapłaty. To chyba będzie ciężko, ale jakoś się wybrnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 09:49

- Co będę chciał? Raczej trudne do wykonania skoro nie masz kasy.
Może i mógł uprawiać seks za darmo, ale to nie dla niego. On musiał mieć za to zapłacone inaczej nie kiwnie palcem. Niestety, ale taki już był. Mężczyzna przed nim był przystojny i miał wielką pałę, ale bez kasy. No i to go odrzucało. Nie był ani trochę zakłopotany ową sytuacją, co z tego że miał pr zy pysku jego wielkiego penisa? Tak samo jakby klepał go po włosach ręką, ale z drobną różnicą. Chłopak wstał i spojrzał na niego z dołu, był prawie pół metra niższy.
- Fajnie, że mas z wielkiego, ale ja mam wielką cenę. Więc albo płacisz, albo idź się pieprzyć do slumsów, im tam wystarczy czerstwuychleb jako zapłata.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 13:33

No to trudno, co by tu poradzić. Chowając swojego członka, Az spojrzał na chłopaka. Az przejrzał jeszcze kieszeń, kiedyś pamiętał posiadał jakieś złote monety. Chociaż teraz nie wiedział jaką mają wartość, no ale. Po chwili wyciągnął złotą monetę, zza czasów rzymskich. Czy może jakiś innych, sam już nie pamiętał. - A to jest coś warte w tych czasach. Spytał, pokazując złotą monetę. No może i błyszczała nowością, w końcu Az dba o swój ekwipunek. Tak więc czekając na odpowiedź, chłopak zastanawiał się na jednym. W sumie słońce grzało, a on był już w sumie najedzony. Tak więc nie było cię się martwić, do rana powinien przetrwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 14:11

Złota moneta? Chłopak przypatrzył się jej uważnie. Musiała być bardzo stara, bo nie znał tego języka co było tam napisane jakimiś dziwnymi symbolami. Była w dodatku dobrze zachowana, ile on mógł dostać za ponad tysiąc letnią monetę? Kupe forsy, o ile wiedział komu sprzedać. Wizja dużej ilości pieniędzy zachęciła go, do działania.
- Nie wiem, ale ładnie błyszczy. Mi pasuje taka zapłata, najwyżej wyjdzie na niższą cenę. - Powiedział i uśmiechnął się do niego.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 14:17

No więc widać udało się, chociaż teraz będzie mógł się wyżyć. Przez bardzo długi czas. - Mam nadzieję że umiesz robić dobrze ustami. Dodał, następnie włożył złotą monetę do kieszonki chłopaka. Po czym czekał na jego ruch, tak musi sam dostać się do nagrody. Gdy już tak się stanie, chłopak sprawdzi czy ma głębokie gardziołko. To jest podstawa, w sumie lubi to. Uwielbia i ubóstwia. Ciekawiło go czy ma też ciasny rowek, bo miał zamiar mu go powiększyć. Ale to i bardzo, spenetrować jego tyłek dogłębnie. Pewnie będzie go bolało, lecz co tam. Później to pokocha, zrobi z niego jeszcze większą prostytutkę niż jest teraz. Az lubił nawet taki rodzaj chłopców, bez żalu może pieprzyć ile chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 14:37

- Bardzo dobrze.
Gardło miał bardzo głębokie, bo wyćwiczone. Tyłek miał natomiast ciasny, ale i jednocześnie tak wyćwiczony, że mógł pieprzyć chłopaka jak długo chciał. Zwłaszcza, jeżeli psiak dostanie dużo pieniędzy za te monetę. Och tak, wtedy zrobiłby dla Azazela wszystko, byle by dostać ich więcej. Uklęknął przed mężczyzną i wyjął mu ze spodni penisa. Duży, więc i jemu będzie przyjemnie. Oblizał łakomie wargi, po czym wsunął sobie do ust jego główkę i zaczął ją bardzo mocno ssać. Momentami przygryzał delikatnie zębami w okolicach wędzidełka oraz starannie zataczał wokół niego kółeczka, swoim językiem. Po jakimś czasie zaczął go sobie wkładać całego do gardła, ponownie ssąc i liżąc. Wyjmował, wkładał i tak dużo i szybko. Jedną dłonią zaczął pieścić jego jądra, żeby był jak najbardziej zadowolony z niego.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 14:44

Szybki jest to prawda, a technika po prostu cud. Az aż ugryzł się w wargę, tak mu było dobrze. Że aż pomógł chłopakowi i chwycił go za głowę, następnie mocno pieprzył go w gardło. Oraz co chwila wkładał całego penisa i przytrzymywał, może potrafi długo wytrzymać bez powietrza. Ale robił tak co 10 sekund, pieprząc go co chwila w usta. Po chwili Az przytrzymał znów, po czym wywalił chłopaka na ziemię, razem ze sobą. Chciał też się dobrać do jego penisa, w końcu on też musi mieć z tego radochę. No więc pozycja 69 będzie dobra, penis wejdzie głębiej do gardziołka. Tak więc po chwili, Az rozpiął chłopakowi spodnie i je zsunął, jak najbardziej mógł. Po czym zauważył majtki, które po chwili polizał i zsunął. Następnie dostał się do penisa, którego zaczął lizać. Po chwili dodając do tego dwa palce w jego tyłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 14:58

No proszę, taka robota mu się jak najbardziej. Rzadko trafiali się tacy co to jeszcze jemu chcieli robić dobrze. Jego członek był mbiej więcej połową jego, ale jak na swój młody wiek to było sporo - wszak on się jeszcze powiększał. Był wystarczająco twardy aby bez problemu wejść w jego mokre, ciepłe usta. Leon natomiast robił to tak jak umiał najlepiej. A z kutasem w gardle potrafił wytrzymać długo, również kwestia przyzwyczajenia. Jego tyłek pod wpływem heroiny zrobił się znacznie ciaśniejszy, dzięki czemu mógł mu dać więcej przyjemności.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 15:07

No więc po dłuższej chwili, Az poczuł że zbliża się do finału. W ustach Leona, tak więc teraz kolejna sytuacja wymagająca jego umiejętności. Połykanie. No gdy już dochodził, wcisnął mu penisa maksymalnie w gardło. Następnie wlał mu ciepłą ciecz do gardła, po czym wyjął penisa. Oblewając przy okazji jego twarz, no niestety. Ale wytrysk miał długi, nie wiadomo czemu. No cóż trudno, ale miał zamiar, Przemalować chłopaka na biało. No po chwili, Az szybko przeszedł na tyły. Gdy już miał nawilżonego penisa, z którego jeszcze kapała sperma. Postanowił włożyć raz, a porządnie. Do samego końca, w sumie na siłę wkładał. Trochę ciasny tyłeczek, to bardzo dobrze. No więc gdy dostał się do tyłka, wbijał swojego grubego penisa coraz głębiej. Dodatkowo postanowił rozebrać chłopaka, żeby zobaczyć jak głęboko jego penis zaszedł. Pewnie będzie widać po brzuchu. No ale dodatkowo, dla urozmaicenia. Można dodać całowanie się, najlepsze z językiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 15:19

W połykaniu też był dobry, więc tyle ile mógł to połknął, ale i tak wyjął penisa z jego gardła, więc tak czy inaczej miał twarz brudną z jego spermy. Dzięki temu Azazel miał okazję zobaczyć, jak seksownie wyglądał nago, z pełnym wzwodem i do tego twarzą z jego spermy. Nic dziwnego, że jego usługi były bardzo drogie. Zacisnął zęby by nie wydawać z siebie żadnych dźwięków, kiedy jego olbrzym go penetrował. Dał mu dużo bólu, ale mieszał się z przyjemnością dzięki czemu otrzymywał mega rozkosz.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 15:30

No i jest, widać było jak brzuch się porusza za pomocą penisa w środku. Chłopak postanowił dodać trochę emocji, czyli lekko porazić Leona prądem. Co jakiś czas powtarzał czynność, powinna ona sprawiać dodatkową przyjemność. Następnie skierował palec wskazujący na jego penisa, następnie jego też poraził prądem. - Powiedz mi, czy chcesz jeszcze czegoś doświadczyć. Chłopak mógł spełnić wprawię każdą prośbę, ale jeżeli chodzi o seks. Zawszę lubił wyzwania, no po za dawaniem swojego tyłeczka. Był bardziej dominujący i lubił to, no ale to co innego. Po chwili Az naelektryzował swojego penisa, oczywiście napięcie niskie. Żeby popieścić, nie skrzywdzić. Po chwili Az złapał za tyłek, następnie naciskał do dołu. Żeby wbić penisa całego, w sumie teraz cały był pod lekkim napięciem. z 2 volt - lub 3 volt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 15:38

To z prądem było całkiem dobre, podobnie jak z tym brzuchem. Tylko jak trafiał się klient z naprawdę dużym kutasem to tak właśnie to było widać, ale mniejsza. To pieszczenie prądem było lekko... no trochę bolało, taki stan lekkiego odrętwienia a po za tym - bardzo przyjemne. Szczególnie z zabawą penisami, zarówno jego jak i drugiego mężczyzny. On był w stanie zrobić wszystko aby dostać więcej takich monet, ale taka jedna w zupełności wystarczała na spełnienie fantazji Azazela, lub zwykły seks.
- Z-Zrobię wszystko... Co będziesz chciał... - Powiedział cicho, zwijając się pod nim z rozkoszy. Był boski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 20:08

No więc pieszczenie prądem dawało jakiś efekt, po chwili Az polizał po policzku Leon'a. Smakując trochę własnego wytrysku, hmm nie taki zły. Następnie wtopił się w usta pieseła, od razu z językiem. Po czym odkleił się i dodał. -Wszystko mówisz. Odpowiedział, następnie zaczął wyjmować całego penisa i wkładać z powrotem. Już dochodził do końca, był już blisko. Aż naglę ciepła ciecz zaczęła wyciekać niczym ze fontanny, napełniając brzuch Leona. Dość sporo spermy wylało się, można powiedzieć. - Chyba trochę przytyłeś. Dodał z uśmieszkiem, spoglądając na brzuch Leon'a. Następnie zdjął go z siebie i usiadł, po czym wskazał palcem na swojego penisa. - Wyczyść Dodał, następnie uśmiechnął się. Myślał że to dopiero początek, a pieseł nie ma jeszcze dość. Zawszę znajdzie się czas na drugą rundkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 20:42

Cholera, ile on tego miał? On by powiedział, żez kilka litrów. No może lekka przesada, ale tej spermy naprawdę było dużo. Słysząc bezpośrednie polecenie, ukląkł przed nim i zaczął z niego zlizywać resztki spermy. On zmęczony? Nie takie proste do wykonania jakby się mogło wydawać. I z powodu takich wartościowych monet był gotowy zrobić wszystko.
- Chcesz żebym znowu zrobił Ci dobrze ustami?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 21:06

Nim chłopak zaczął mówić o ponownym skorzystaniu z jego ust, Az już zaczął działać. Chwycił go za głowę i następnie wepchnął mu całego kutasa do ust. - Przecież ja się dopiero rozgrzewam. Dodatkowo, robiąc wiadro z jego tyłka. Az postanowił wypróbować jeszcze raz jego głębokie gardło, tak więc wbił do końca i zrobił chwyt nogami na jego szyję. Tak żeby nie mógł zbytnio się wydostać, ale żeby dalej robił swoje. Az przyznał, chłopak był przepiękny. Zwłaszcza ze spermą na twarzy.
Tak więc pieprząc go w usta, chłopak zastanawiał się co dalej porobić. W sumie miał go przemalować na biało, więc trzeba brać się do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 21:18

Tym samym sposobem zaczął mu obciągać, ale tylko przez chwilę, gdyż złapał go nogami za szyję. Teraz to był mocno pieprzony w usta, więc mógł jeszcze tylko lizać jego penisa i pozwolić mu się pieprzyć na całego, prosto w gardło. A późniek znowu w tyłek, no, chyba że dalej będzie się bawił w spuszczanie się na niego. Chociaż to mu było obojętne, bo tak i tak było mu przyjemnie, a po za tym miał już zapłacone.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 21:24

Nadchodziła kolejna fala białego spływu, tym razem Az wyciągnął penisa z gardła Leon'a. Następnie wstał i spuścił się mu na twarz, następnie na klatę. Po czym podniósł go i usadził na swoim penisie , będąc twarzą w twarz. Az zaczął go pieprzyć w tyłek, następnie spoglądał na niego. - Widzę że można cię pieprzyć non stop, przydatna umiejętność. Dodał, następnie nacisnął chłopakowi na brzuch. Żeby wylać trochę spermy z tyłka, tym samym nie przestając pieprzyć. - Potrafisz coś jeszcze buźką po za ciągnięciem i ssaniem. Spytał, następnie znów polizał chłopaka po policzku..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leon

avatar

Pochodzenie : Tokio.
Liczba postów : 30
Join date : 06/04/2014

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pon 07 Kwi 2014, 21:36

No bosko. Jeszcze nie miał jego spermy na brzuchu, kroczu i nogach, ale to się pewnie zmieni. Będzie później jazda z myciem się, ale jest warto. Ogromny członek salamandry mógł go teraz pieprzyć bez zachamowań. Miał w tyłku jeszcze sporo spermy, więc to było lepsze niż lubtykant. Tym razem nie potrafił stłumić jęków, które świadczyły o jego rozkoszy. Słysząc uwagę na temat swoich ust, uśmiechnął się do niego.
- Mówiłem, że robię wszystko. Chcesz rimmingu, ssania sutków... Całowania stóp, wszystko.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stare ruiny   

Powrót do góry Go down
 
Stare ruiny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Stare Lochy
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Opuszczony dom
» Ruiny Zakazanej Świątyni

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: