Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stary magazyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Malv
Admin


Liczba postów : 97
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Stary magazyn   Sro 13 Lis 2013, 18:57

Opuszczony skład. Nie wiadomo, co kiedyś tu trzymano. Jest to pięciopiętrowy budynek nadający już się w sumie na ruinę. Szyby w oknach zostały powybijane, krany w łazienkach dawno zeżarła rdza, o jakimkolwiek prądzie nie można tu mówić. Każdy bez problemu może się tu dostać, ale właściwie, po co?

~by Malv
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://memente-yaoi.forumpolish.com
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 14:44

Nigdy nie ubolewałem nad tym, że ten popadający w ruinę budynek stanowi moje miejsce zamieszkania. Lepszy taki dach nad głową, niż żaden. Dało się żyć - bez wkurzających sąsiadów, awantur, ale za to też bez prądu. No cóż. Od początku podejrzewałem, że wybrałem sobie pomieszczenie, które było w najgorszym stanie ze wszystkich. Ze stropu trochę sypał się tynk, a podłoga drżała przy mocniejszym stąpnięciu. Ale nie sądziłem, że to mi się naprawdę w końcu zawali na głowę!
Udało mi się uciec w momencie, kiedy za mną runęła masa cegieł, drewna i pyłu. Super, jak raz była idealna sytuacja na potencjalny zgon, to dałem ciała! Porwałem tylko swoje skrzypce ze smyczkiem i już byłem na zewnątrz. Zakląłem tak, że to się nie nadaje nawet do napisania. Jak nic runęło pół piętra. Będę musiał przenieść się do drugiej części magazynu.
Nieźle zirytowany siadłem na stosie cegieł i przyjrzałem się sobie. Nigdzie się nie zraniłem, ale za to moje czarne ciuchy były teraz szare od pyłu. Utarłem twarz dłońmi i znowu posłałem światu wiązankę przekleństw. Doskonale!

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 14:55

Niezbyt przypadła mu do gustu ta okolica, która powinna odstraszać jego wewnętrznego anioła. Nie czuł się tu zbyt pewnie, toteż ten nagły huk nieźle go zaskoczył. Odwrócił się w stronę hałasu i chwilę nasłuchiwał. Bił się z myślami. Iść czy zostać? Ciekawość otaczającego go świata w końcu wygrała. Ceber ruszył wolnym krokiem w stronę magazynu, a raczej jego pozostałej części . Nie wyglądało to za dobrze. Ale dlaczego ten budynek się rozpadł? Upadły kopnął jakiś kamyk i rzucił budowli ostatnie spojrzenie. Zauważył wtedy nieznaną mu postać. I znów naszły go wątpliwości. Bo powinien podejść, czy siedzieć cicho?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 15:02

Przez dłuższą chwilę otrzepywałem się z tego cholernego pyłu. Dopiero, kiedy uznałem, że wyglądam jakoś znośnie, westchnąłem ciężko i zastanowiłem się, co teraz. Zostało mi tylko to, co zabrałem - czyli ubrania na sobie i skrzypce. Trzeba będzie znaleźć jakiegoś naiwniaka i coś mu gwizdnąć, bo nie chciało mi się teraz iść do miasta i tam szukać potencjalnego idioty do okradzenia. Najlepiej, gdyby jakiś spadł mi tutaj z nieba.
Zeskoczyłem ze stosu cegieł i wziąłem skrzypce do ręki. Trzeba się nimi dobrze zająć, biedne. Rozejrzałem się dookoła i właśnie wtedy dostrzegłem... kogoś. Niemożliwe, drugi upadły! Ale ich tutaj spadał z tego Nieba, niesamowite. Z początku nie chciałem do niego podejść. Trzeba wymyślić jakieś zgrabne kłamstwo, które pomoże mi się do niego zbliżyć. Udawajmy poszkodowanego. Przybrałem na twarz najżałośniejszą minę, na jaką było mnie stać i udając, że kuleję, podszedłem do niego nieco bliżej.
- Hej! Mogę zająć chwilkę?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 15:14

Ceber odetchnął głęboko, gdy dostrzegł drugiego upadłego idącego w jego stronę. Może da się z nim dogadać?
-Jasne.-uśmiechnął się, słysząc słowa drugiego. Po chwili zobaczył jego zbolałą minę.-Hej, stało się coś?-zapytał przejęty. Z ciekawości przejrzał sobie wnętrze towarzysza. O proszę, złodziej. Właściwie kradł tylko jedzenie, nie było się czego bać. Jednak teraz chłopak był już bardziej ostrożny. Odruchowo sięgnął do swojej kieszeni i wymacał telefon, który był chyba najbardziej wartościową rzeczą, jaką miał przy sobie. Dostrzegł pył, który w niektórych miejscach jeszcze pokrywał towarzysza. Czy ten upadły zawalił magazyn? Jaki miał w tym cel? Chociaż to bez sensu. Przecież kulał. Coś musiało mu się przydarzyć niechcący, jakieś nieszczęście. Ceber przypatrywał się chłopakowi i starał się doszukać u niego śladów krwi. Nie zobaczył nic takiego, odetchnął więc z ulgą. Żadnych poważnych ran- zero krwi. Tak więc był już bardziej spokojny. Zwrócił natomiast uwagę na skrzypce, które także nie były w najlepszym stanie. Czy ten instrument należy do chłopaka? Nono, ciekawa osoba przed nim stoi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 15:21

Powinienem być aktorem, spokojnie bym się nadawał. Moją twarz wykrzywił dobrze udany grymas, kiedy stanąłem na tą niby uszkodzoną nogę. Uśmiechnąłem się krzywo.
- Ten magazyn właśnie o mały włos nie zawalił mi się na głowę - wskazałem zawalone piętro smyczkiem i westchnąłem z boleścią. - Mieszkałem tam, nie sądziłem, że jest w aż tak złym stanie...
Miałem nadzieję, że uda mi się poruszyć jego upadłym sercem, chociaż mogło być ciężko. Niechby mnie zaprowadził tylko do swojego domu i otoczył opieką, gwizdnę mu całą lodówkę tak, że nic nie zauważy! Przyjrzałem mu się w między czasie, chcąc odczytać, kim właściwie jest. I - przede wszystkim - czy ma kasę. Zauważyłem, jak odruchowo dotyka kieszeni, musiał mieć tam coś ważnego. Ale nic do jedzenia, a mi przecież o to tylko chodziło.
- Słuchaj, nie miałbyś może... Paru groszy na coś do jedzenia? - zapytałem, patrząc na niego z fałszywą prośbą w spojrzeniu. Uwiodę go spojrzeniem moich pięknych oczu, to też niezły plan. Dróg do zdobycia celu były setki, moim zadaniem było tylko znalezienie tej odpowiedniej.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 15:32

-Coś do jedzenia...-zastanowił się, sięgając do drugiej kieszeni. Znajdował się w niej portfel, którego Ceber się tam nie spodziewał, ale o tym już nie mówmy. Roztrzepany ten chłopak był, bardzo roztrzepany. Czy jeśli pomoże temu biednemu bezdomnemu, pomoże też sobie? W końcu nie ma już dla niego ratunku... Plus ta klątwa, brr. Jeszcze mu tego brakowało, by drugi upadły coś mu rozkazał. Mógłby go w ten sposób okraść ze wszystkiego! Rozmyślania Cebera przerwał bliżej nieokreślony dźwięk wydobywający się z jego wnętrza. Nie tylko nieznajomy był głodny w tej chwili. Myśli Cebera zaczęły krążyć wokół jego portfela i tego, co mógłby zjeść za jego zawartość. No cóż, mógł spokojnie wyżywić siebie i tego tutaj, tego drugiego. Nie chciał być niemiły, nie tak go Pan uczył. No ale Pan wywalił go na zbity pysk... No nieważne, upadły sobie zasłużył. Z kim się zadajesz takim się stajesz, czy coś w ten deseń. Ceber wrócił myślami do chłopaka przed nim. Wyglądał trochę niebezpiecznie, ale wątpił, by ten zraniony chłopak mógł mu coś zrobić. Oczywiście należy uważać na swoje rzeczy, żeby przypadkiem ich nie pożyczył...-To może zabiorę cię do miasta, zjemy coś razem i obgadamy twoje dalsze losy? Miło by było również poznać twoje imię. Ja jestem Ceber.-wyciągnął do nieznajomego dłoń, uśmiechając się nieznacznie. Nie chiał go przecież odtraszyć, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 15:45

Do miasta? Doskonale, przecież właśnie o to mi chodziło. Teraz jeszcze tylko przypilnuję, żebym przypadkiem nie wyszedł z roli i tego ładnego młodzieniaszka mam w kieszeni. Wyżywi mnie na początek, a potem się zobaczy. Jeszcze doprowadzę do tego, żeby zapewnił mi także jakiś nocleg.
- Gdzie moje maniery! Jestem Sariel, bardzo miło mi cię poznać - uścisnąłem mu dłoń i skinąłem krótko głową. O, a może naciągnę go jeszcze na nowe skrzypce? Bo chociaż te stare szczerze kochałem, to jednak musiałem mocno się postarać, żeby brzmiały czysto. Nie te struny, co kiedyś, niestety.
- Naprawdę chcesz postawić mi obiad? - zapytałem w teatralnym uniesieniu. - Rany, to strasznie miłe... Przecież ja nawet nie będę miał jak ci się odwdzięczyć, nie mam nic poza tymi skrzypcami.
Uniosłem do góry mój instrument, tym samym zwracając nań jego uwagę. Och, jakie to wspaniałe uczucie. Mógłbym całe życie robić z ludzi idiotów.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 15:56

Coś dziwny był ten chłopak... Sariel. Dlaczego nie zachowywał się jak stereotypowy upadły? Zero chłodu, żadnego "zabiję cię, jak podejdziesz", nawet nie miał ostrego głosu. To wydawało się Ceberowi podejrzane, no ale przemilczał to. Skinął tylko głową w odpowiedzi, bo po co ciągle gadać? Ten typ przed nim wydawał mu się coraz bardziej sztuczny.Jeśli chodzi o skrzypce, cóż, zauważył je. Czy taki nie-anioł nie powinien wstydzić się tego, że gra na takim instrumencie? A może skrzpce nie były jego? Ceber przemilczał wzmiankę o instrumencie i jeszcze raz spojrzał na Sariela.
-No to jak... Idziemy? Czy może lecimy?- spytał już z uśmiechem, zastanawiając się nad tym, co upadły mu odpowie. Nie wiedział, że jego towarzysz nie ma skrzydeł. Gdyby wiedział... To ostatnie pytanie byłoby wielkim faux pas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 16:22

Słysząc jego pytanie, drgnąłem mimowolnie. Polecimy? Nie miał ciekawszych pomysłów? I chyba zaczynał podejrzewać, że nie jestem do końca sobą. Mało powiedziane, ja tu przecież ściemniałem tu, jak najęty. Może mi się uda, chociaż zacząłem się trochę stresować. Jak nigdy.
Długą chwilę nie potrafiłem mu odpowiedzieć na to pytanie. Do dzisiaj źle wspominałem ten incydent ze skrzydłami, ale wtedy nie myślałem zbyt racjonalnie. Nie umiałem się otrząsnąć, przez co na moment faktycznie zapomniałem o swojej roli. Poczułem ukłucie bólu, a co za tym idzie - nienawiść do siebie samego.
- Nie mam skrzydeł - warknąłem chłodno. Miałem teraz ochotę zrzucić kurtkę i pokazać mu swoje wiecznie dokuczające blizny na plecach, ale się powstrzymałem. Lepiej dla mnie, żebym się uspokoił. Znowu udałem smutek.
- To znaczy... Przepraszam, nie mogę latać. To długa historia, lepiej już chodźmy.
Bałem się, że rozmawianie na ten temat zbytnio wyprowadzi mnie z równowagi i że stanę się prawdziwym sobą. A to zamknęłoby mi drogę do zjedzenia czegokolwiek. Nie mogłem pozwolić, by rządziły mną uczucia.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 16:36

Ceber widział tę chwilową zmianę w swoim towarzyszu, który po chwili ukazał kawałek prawdziwego upadłego. Szatynowi zrobiło się przykro z tego powodu. Anioł, który już nigdy nie wzniesie się nad ziemię? To naprawdę musiała być smutna historia.
-Przepraszam, zadaję głupie pytania. Jasne, możemy przecież pójść.-brzmiał i wyglądał na skruszonego, dodatkowo czuł się fatalnie, naprawdę źle. Wszystkich musiał denerwować. Najpierw jego Pan, teraz Sariel... No cóż, takie życie. Opanował się i wyglądał już na spokojnego. Jego twarz na powrót przybrała chłodne rysy, chociaż oczy jak zwykle były ciepłe i przyjazne. Postanowił odpuścić sobie jakiekolwiek zagadywanie towarzysza, bo bał się, że znów naruszy jakiś wadliwy temat. Ruszył więc po chwili, pakując sobie do ust gumę miętową i pogrążając się w świecie własnych myśli. W końcu trzeba było wymyślić, jakie miejsce jest celem ich wyprawy, prawda? No i na co Ceber ma ochotę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 18:17

Ojoj, chyba go trochę zasmuciłem. Ale to nic, o to mi po części chodziło. Powinienem wzbudzić jego współczucie i zachęcić do pomocy. Proszę, niech się rozczuli nad losem biednego, upadłego aniołka bez skrzydeł. Wszystko szło dokładnie tak, jak powinno.
- To gdzie dokładnie mnie prowadzisz? - zapytałem całkiem swobodnym tonem. Aszsz, znowu. Powinienem bardziej się pilnować. Chwilowo nie jestem dumnym, zatwardziałym upadłym, tylko smutną istotką, która traci wszystko, co miała. Muszę bardziej się skupić, chociaż ta gra była dosyć trudna. Udawać swoje zupełne przeciwieństwo nie jest łatwo.
Oparłem sobie umiłowany instrument o ramię, jakby to był kij z tobołkiem. Czemu nigdy nie zainwestwałem w futerał na skrzypce? Teraz byłoby o wiele łatwiej.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 18:32

Nim zdążył odpowiedzieć, z jego kieszeni zaczęła wydobywać się melodia. Oh, telefon. Sięgnął po przedmiot i zerknął na wyświetlacz. To dzwonił jego kumpel z klasy. Warto odebrać. Przerwał swoją ulubioną piosenkę i uśmiechnął się pod nosem. Kolega gadał jak najety, Ceber nie musiał się nawet odzywać. Na koniec mruknął coś co brzmiało jak potwierdzenie. Dlaczego zabronił mu iść do miasta i kazał zaszyć się w domku? Coś tu było nie tak. Ceber postanowił jednak posłuchać się rozmówcy, w końcu tamten wydał mu konkretne polecenie, chłopak nie mógł się więc sprzeciwić.
- Szczerze? Nie mam pojęcia. Może pójdziemy do mnie?- skłamał, chowając telefon do kieszeni. Głupia klątwa.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 18:44

O, czyli w tej kieszeni miał telefon. Mi nie było to potrzebne, nie miałem przyjaciół, z którymi mógłbym rozmawiać. Ludzie i ich telefony, godne politowania. Uzależnienie od elektroniki. Ja nie miałem pieniędzy na uzależnienia.
Ale co to, zmiana planów? Już nie idziemy do miasta? Może to i lepiej, jeśli pójdziemy do jego domu, będę mógł nawet wyprosić jakąś kapiel, czy coś. Byłem bezdomny, ale lubiłem jakoś wyglądać.
- Z miłą chęcią odwiedzę twój dom - powiedziałem przymilnie. Chryste, to było tak sztuczne, że aż mnie bolało. No ale co miałem zrobić innego, rzucić się na niego i ukraść mu portfel? Uznajmy to za plan B. Dodatkowo jeszcze bym się dobrał do jego spodni. Ładny był, tyle wiem. A ja od dawna nie miałem przy sobie nikogo do zabawy.
- Czemu zmieniłeś zdanie? - dopytałem po chwili, patrząc na niego badawczo.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 19:00

Był wkurzony. Bardzo zły. Wszystko przez to, że w tej chwili nie miał własnej woli. To go meczylo z każdą chwilą coraz bardziej.
-Po prostu zmieniłem zdanie, jakiś problem?- odparł mało uprzejmie, a właściwie warknął, marszcząc brwi w ostrzegawczym geście. Zacisnął pięści i ruszył przed siebie. Nie miał siły na wytłumaczenia, wszystko go irytowało.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Stary magazyn   Nie 06 Kwi 2014, 19:14

Nie mogłem powstrzymać bladego uśmiechu, który automatycznie zagościł na mojej twarzy. Dobrze, wkurzony upadły może więcej, niż spokojny upadły. Może nawet kiedy Ceber dostatecznie się wkurzy, będę mógł odrzucić maskę pokaranego przez los niewiniątka. Dobrze by było.
Dalej już się nie odzywałem, tylko spokojnie za nim podążałem i udawałem, że kuleję. Głowę miałem pełną myśli o wartościowym posiłku, ciepłym wnętrzu i normalnym miejscem na nocleg. Ziemska egzystencja była beznadziejna, cały czas czegoś mi brakowało. Ale przynajmniej nauczyłem się bycia niezależnym. Życie w Niebie niosło za sobą same zakazy i przymusy. Tu było lepiej, nawet jeśli czasami przymierałem głodem.
Cały szas szedłem w milczeniu za moim towarzyszem, dając mu się prowadzić do jego domu.
[z/t + Ceber]

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stary magazyn   

Powrót do góry Go down
 
Stary magazyn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stary magazyn
» Stary dąb
» Magazyn właściwy
» Opuszczony domek na drzewie
» Stary Cmentarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Slumsy-
Skocz do: