Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Deuce, inaczej diabeł. WITAM.

Go down 
AutorWiadomość
Deuce

avatar

Pochodzenie : Finlandia
Liczba postów : 4
Join date : 16/11/2013

PisanieTemat: Deuce, inaczej diabeł. WITAM.   Sob 16 Lis 2013, 23:18

Jed­na tyl­ko rzecz pod­nieca zwierzęta bar­dziej niż roz­kosz, a jest nią ból.


Imię:
Często stara się wymigać od przedstawiania się, bo woli podtrzymywać rozmówcę tak jakby w… napięciu? Albo po prostu lubi być owiany aurą tajemniczości.
Deuce, co oznacza nic innego jak diabeł.

Nazwisko:
Jako zwierzołak nie posiada nazwiska, co mogłoby się wydawać dosyć dziwne dla ludzi normalnych. Jeżeli już ktoś by natarczywie się go o to wypytywał, nie wierząc w jego słowa chowa się za nazwiskiem – Erlichman.

Pseudonim: Nope.

Data urodzenia:
Świat chyba naprawdę postanowił zrobić sobie żart, pozwalając aby Deuce "wydobył się na świat". Urodził się pierwszego kwietnia.

Wiek:
Jako człowiek nadnaturalny jest on bardzo młody, lecz dla normalnego człowieka liczy wiele – dokładnie 100 lat.

Rasa:
Czy jego wilcze uszy i ogon nie mówią wystarczająco dużo? Zwierzołak(Wilkołak).

Status: Wolny.

Orientacja:
Niby nigdy nie był w związku z osobą o takiej samej płci co on, ale twierdzi, że jest biseksualny.

Typ: Seke, z naciskiem na stronę uległą.

Pochodzenie: Finlandia.

Obecne miejsce zamieszkania: Pewne mieszkanie w jednym z bloków.

Ranga: Podrostek. (Ranga V)

Praca/szkoła:
Zajmuje się graffiti na zamówienie. Inaczej mówiąc - street art i inne duperele.

Motto: Brak.

Ulubiony kolor:
Szary, biały i turkusowy. Tak pięknie się ze sobą komponują, prawda?

Wygląd:
W tym świecie pełnym różnych stworów i potworów, Deuce nie ma w sobie nic niemożliwego. Ma zwykłe, białe włosy z grzywką, opadającą na jego czoło i gdyby nie jego turkusowy kolor oczu można by było sądzić, że jest on albinosem. Warto wspomnieć także o tym, że dla niego takie coś jak grzebień czy szczotka nie istnieje. Zazwyczaj tylko lekko palcami ułoży swój nieład na głowie tak, aby za czymś wyglądał, dając przy okazji swojej poduszce pole do popisu. Poza tym, gdzieś tam pomiędzy jego kosmykami znajduje się para wilczych, białych uszu.
Jeżeli chodzi o jego twarz, to jego rysy są delikatne, a i pieprzyki gdzieś się znajdą. Brwi ma jasne i cienkie, w kolorze swoich włosów. Zresztą ich i tak nie widać, z powodu wcześniej wymienionej grzywki. Natomiast jego nos jest mały, szpiczasty i wydawać by się mogło, że lekko zaróżowiony na końcu.
Zejdźmy zatem niżej. Deuce jest chudy. Można nawet powiedzieć, że aż nadto wychudzony. To nie jest też tak, że gołym okiem widać u niego żebra czy wystający kręgosłup. Wyczuć je można bardzo wyraźnie dopiero wtedy, gdy przyłoży się dłoń. Zamiast tego ma bardzo widoczne obojczyki, które nawet bez dotykania wydają się bardziej wyróżnione niż reszta ciała.
Jeżeli o dłonie chodzi, jego palce są długie, proste i - co najważniejsze - chude. Gdzieniegdzie znajdą się jakieś pieprzyki czy nieznaczne skaleczenia, niewiadomego pochodzenia oraz różnej długości jak i głębokości.
Jego ubiór zazwyczaj ogranicza się do czarnych spodni, zwężanych przy nogawkach, szarych trampkach za kostkę, turkusowej bluzki na krótkim rękawie, a na to przychodzi bluza w ciemno-zielonym kolorze, pomieszanym trochę z brązem. Cały jego wygląd dopełniają turkusowe słuchawki na uszy oraz dwa, srebrne kolczyki w prawym uchu.
A co z jego drugą formą? No cóż, jest to zwyczajny biały wilk, u którego wyróżniają się turkusowe oczy, różowy nos, drobna postura i długie łapy. Bez trudu można go skojarzyć z jego ludzką formą, chociażby przez te elementy.

Charakter:
Deuce z natury łatwo ukazuje swoje uczucia do drugiej osoby, nieważne czy to nienawiść, miłość czy też przyjaźń. Gdy go zanudzasz, on po prostu powie ci to wprost, po czym żwawym krokiem odejdzie, nie zwracając uwagi na twoje dalsze słowa. Gdy cię polubi, na pożegnanie będzie prosił cię żebyś został przy nim jeszcze trochę dłużej, gdzie godzina i miejsce będą dla niego obojętne. A jeżeli o miłość chodzi... to nigdy nic nie wiadomo. W zasadzie to Deuce nigdy jeszcze takiego czegoś nie czuł do drugiej osoby ze wzajemnością.
Można powiedzieć, że przy pierwszym spotkaniu jest on chamski, obojętny i wredny. Każdą sekundę spędzoną na rozmowie uważa za sekundę straconą, nieważne co by w tym momencie robił, chociażby wylegiwał się na kanapie. Żeby mu zaimponować trzeba wykazać się wytrwałością, ignorując jego docinki i obojętność przez dłuższy czas. Jednak nawet mimo tego, jak daną osobę traktuje, bardzo się do niej przywiązuje, nawet tego samemu nie dostrzegając. Gdy ta porzuci jakiekolwiek chęci na zawarcie z nim znajomości, odczuwa dziwną pustkę i popada w jeszcze większą obojętność.
W tłumie zawsze musi być zauważalny. Nie lubi być pominięty, zapomniany czy też zlekceważony. Tak samo nienawidzi, gdy ktoś z kimś go porównuje. On jest przecież jedyny w swoim rodzaju, całujcie mu stopy i w ogóle.
Zazwyczaj woli czas spędzać w samotności, ewentualnie z osobą, która jest mu podporządkowana i się nie narzuca niepotrzebnie. Lubi pokazywać, że to on tu "rządzi", nie przyjmując do siebie jakichkolwiek zasad czy nakazów. Ogólnie nie obchodzi go w najmniejszym stopniu jego życie towarzyskie. Nie przejmuje się tym, że ktoś go nienawidzi czy też uwielbia czy może nie ma o nim zdania.
Często zakłada się z innymi o to co zrobi albo czego nie zrobi. Tak samo często wszczyna różne bójki, nawet z błahego powodu, byle tylko się rozerwać i wypełnić sobie czymś wolny czas, którego i tak znaczącą ilość spędza na łażeniu w tą i tamtą stronę bez konkretnego celu. Nie przeszkadzają mu blizny, rozcięcia, siniaki czy też inne powikłania spowodowane kolejną, niepotrzebną aferą, wywołają oczywiście przez niego.

Historia:
Deuce urodził się w zamożnej rodzinie, w której pojawiało się coraz to więcej sióstr i braci, czy to adoptowanych czy to urodzonych. Już wtedy czuł się, jakby w ogóle nie należał do tej rodziny i zawsze od wszystkich odstawał. Żył tak, jak mu się podobało, ignorując swoich "rodziców" i ich polecenia. Ci sponsorowali mu grę na skrzypcach, którą po jakimś czasie perfekcyjnie opanował, ale - czy z własnej woli? Zawsze narzucali mu co ma robić, jakby jego zdanie w ogóle się nie liczyło, a on ich i tak szczerze ignorował. Zachowywał się tak, jakby mieszkał w jakimś hotelu, a rodziców w ogóle nie miał, o rodzeństwie nie wspominając. Do domu i tak przychodził tylko na noc, ale nawet nie zawsze. Często wychodził, nie mówiąc gdzie, biorąc tylko pieniądze i wracając o późnych godzinach, po czym zamykał się w swoim pokoju, zajmując się sobą. W końcu ci go pewnego dnia porzucili, a Deuce pocałował klamkę, po czym został zdany sam na siebie i tak do dzisiaj pozostało.

Zdolności:
- Metamorfoza.
- Telepatia komunikacyjna.

Umiejętności:
- Potrafi grać na skrzypcach.
- Zręczne malowanie graffiti, jak i normalnych rysunków.

Rodzina:
Jacyś tam rodzice, siostry, bracia. Nie warci wzmianki.

Ciekawostki:
- Masochista.
- Uzależniony od napoi energetyzujących.
- Problemy z zasypianiem, przez co łyka środki nasenne.
- Plastry nikotynowe.
- Mania czystych dłoni.
- Zawyżona samoocena.

Ekwipunek:
Odtwarzacz MP3, turkusowe słuchawki, mokre chusteczki, plastry nikotynowe, telefon, portfel.


Gracz

Multikonta: Nope.
Słowo: Rarytas?

*klik*
Wiem, że krótko, ale mam nadzieję, że na temat. Im bliżej mi było do końca, tym trudniej rozpisywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Malv
Admin


Liczba postów : 97
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Deuce, inaczej diabeł. WITAM.   Sob 16 Lis 2013, 23:45

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://memente-yaoi.forumpolish.com
 
Deuce, inaczej diabeł. WITAM.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Numerologia
» Kobieta to diabeł
» Tajniki Tarota
» Witam, dzień dobry.
» Namiot cyrkowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Zarządzanie :: Karty postaci-
Skocz do: