Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hans von Drache

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hans von Drache

avatar

Pochodzenie : Deutschland
Liczba postów : 6
Join date : 17/11/2013

PisanieTemat: Hans von Drache   Nie 17 Lis 2013, 14:03

1. Imię: Hans, nazwano go tak w hołdzie dla człowieka, który ocalił go, gdy gad był jeszcze w jaju.
2. Nazwisko: von Drache, co w wolnym tłumaczeniu przekazywało jego przynależność do szlacheckiego smoczego rodu.
3. Pseudonim: Gad. Niezbyt wyszukane, ale do niego przylgnęło.
4. Data urodzenia: Wykluł się 14 kwietnia w 1648, niedługo po rozpadzie Rzeszy
5. Wiek: Ma 365 lat, wygląda na 25.
6. Rasa: Smok, Czerwony
7. Status: Wolny
8. Orientacja: Homoseksualna
9. Typ: Seme
10. Pochodzenie: Wykluł się w Bawarii, tam też mieszkał przez prawie pięćdziesiąt lat swojego życia, w  zamku Vorderhohenschwangau należącym do jego rodziny. Była to warownia, którą, wraz z przynależnymi jej terenami, jego ród godził się pilnować dla Cesarstwa w zamian za ziemię i dziesięcinę skarbów królewskich z wypraw wojennych.  Po wieloletnich zasługach dla rodu Ludwika II, król ten postanowił zmienić warownię w zamek Neuschwanstein, tworząc z niego swoją rezydencję oddaną jednak w panowanie rodu von Drache. Gad zamieszkiwał ten zamek aż do końca drugiej wojny światowej, gromadząc tam większość skarbów grabionych przez III Rzeszę. Wraz z kapitulacją Niemiec wyjechał z niewielką częścią skarbów na Memente, resztę ukrywając w tajemnych komnatach, by czekały na jego powrót.
11. Miejsce zamieszkaniaDuży dom w Górach, nieopodal lasu.
12. Ranga: Książę

13. Praca/szkoła: Walczy. I legalnie i nielegalnie. Walki w klatkach, MMA, łapie się wszystkiego, zwłaszcza, gdy dobrze płacą. Na co dzień jest maklerem, ale nie pracuje w żadnej korporacji.

14. Motto: Nie ma.

15. Ulubiony kolor: Zielony [/b][/color]

16. Wygląd: Wysoki, dobrze zbudowany. Mierzy prawie dwa metry wzrostu (196 cm, bliżej mu do 2m niż dalej) i waży 98 kg. Jest dobrze umięśniony, żeby nie powiedzieć napakowany. Nie sposób go nie zauważyć. Nie tylko wygląda, jak góra zbudowana z mięśni, ale ma też w sobie to osobliwe coś, co pozwala wyróżnić go z tłumu. Ma ciemnobrązowe, sięgające karku włosy, układane do tyłu z zachowaniem pewnej swobody, dla fryzury, która ma z nich powstać. Ma ostre rysy twarzy, prosty nos, i jak na faceta pełne usta, z dolną wargą nieco szerszą od górnej. Pod ciemnymi, wiecznie zmarszczonymi brwiami, które sprawiają wrażenie, jakby ich właściciel był czymś stale zafrasowany, zobaczyć można szafirowe oczy z żółtymi plamkami na tęczówkach.  Ma ciemniejszą karnację, nienaturalną, która nadaje mu wygląd wiecznie opalonego. Własnie przez to wszystkie cienie i sińce na jego skórze zdają się ciemniejsze. W ludzkiej postaci najbardziej lubi swoje dłonie. Są duże, ale stosunkowo szczupłe palce sprawiają, że są poręczne. Dodatkowo zawsze bawiły go ludzkie paznokcie. W uszach ma tunele, nie duże, ale jemu się podobają. Tak jak i kolczyk tuż pod środkiem dolnej wargi - tzw. labret.
W gadziej postaci znacznie różni się od ludzkiej formy. Jedynie oczy, choć większe, pozostają te same. Łuski pokrywające jego wielkie cielsko mają kolor czystego rubinu i w podobny sposób odbijają światło, wielkie czarne pazury przy każdej łapie sprawiają wrażenie zdolnych rozedrzeć na strzępy ścianę ze zbrojonego betonu. Kolce ciągnące się od głowy do ogona mają nieco ciemniejszy kolor niż łuski i pasują do czarnych rogów wyrastających jako małe wypustki nad gadzimi oczyma i do tych większych, wystających na prawie pół metra z głowy. Skrzydła o bardzo dużej rozpiętości są na końcach nieco poszarpane i dają świadectwo wszystkim walkom, jakie odbył smok. Lubi ubierać się w prosty sposób. Dobrze dobrane kolorystycznie ubrania mają podkreślać to jak jest zbudowany, ale zazwyczaj ogranicza się do butów, bielizny, spodni i koszulek. Rzadziej koszul czy garniturów. Woli czuć się swobodnie.

17. Charakter: Na pozór zimny, cichy i niesympatyczny. Przy pierwszej rozmowie, z nową osobą zdarza mu się nie powiedzieć więcej niż pięciu słów. Lecz wbrew pierwszemu wrażeniu Gad jest... miły. Po prostu miły. Nie ofiaruje, co prawda, od razu serca, domu i pieniędzy, ale gdy stwierdzi, że ktoś jest godny jego zainteresowania przyjmie go pod swoje skrzydła i zrobi wszystko, by nic mu się nie stało. Można określić to jako uznanie osoby za swoją własność, ale nie wygląda to aż tak źle... Zazwyczaj. Szanuje zdanie innych, jest honorowy, przyjacielski i pomocny ale też zaborczy i emocjonalny. Łatwo go zranić a nawet jednorazowe obrażenie smoka może być przyczyną wielu złych rzeczy... Gdy trzeba przebiegły i podstępny. Dzięki smoczym zdolnościom intelektualnym bardzo trudno go oszukać czy zwieść. Powściągliwy i podejrzliwy w kontaktach z innymi smokami, choć to właśnie im jest skłonny zaufać najszybciej. W dodatku ma też swoje przekonania i zasady, od których bardzo trudno go odwieść. Mianowicie:
1. Nigdy nie powierzaj swego życia w ręce maga,
2. nie wierz w przysięgi demona,
3. nie pożyczaj pieniędzy zmiennokształtnym.
Co do punktu pierwszego, to do grupy czarującej ma głębsze urazy niż można się spodziewać. Jedyny mag, jaki może liczyć na jego przychylność to druid.
Nie są to jednak ścisłe zasady i tylko punkt trzeci nigdy nie został złamany. Ma też specyficzną słabość do psów, nawet jeżeli chodzi o psołaki i wilkołaki.

18. Historia:
I
Pierwsze spojrzenie na świat było nagłe. Duże smocze oczka zalała fala światła, do nosa dotarły zapachy a do uszu doszedł dźwięk pisków i płaczu radości. Wychodząc z jaja rozbryzgiwał resztki śluzu dokoła, by na koniec potknąć się o skorupę i wpaść w to, co uprzednio wylał na podłogę z heblowanego drewna.
*Dziękuję ci człowieku* myśl jak gong rozbrzmiała w umysłach wszystkich zebranych w pomieszczeniu i świeżo wyklute smoczątko wbiło spojrzenie w swego ojca, który przemieniony w smoka, w wielkiej sali balowej, ofiarował jakiemuś pasterzowi królewski medalion z wysadzany rubinami.
*Wiedz, że smoki nie zapominają i twa dobroć po wsze czasy pozostanie w naszych sercach.*
Kobieta, a raczej smoczyca w ludzkiej formie dumnie podeszła do mężczyzny i pomimo złowróżbnych pomruków męża przytuliła biedaka, oszołomionego do granic.
-Kim jesteś, człowieku? - zapytała puściwszy go z niedźwiedziego uśmiechu, o który nie można było podejrzewać szlachcianki, która nigdy nie powinna parać się pracą.
-Hans, pani, nazywam się Hans. Wołają na mnie Hans Pasterz, a żyjem ja sobie ze moim stadem owieczek. Nadolem, w dolinie mam chatę. - powiedział mężczyzna i zaczął miętosić swój kapelusz w dłoniach. Mały smoczek wyszedłszy z jaja i pewnie stanąwszy na nogach, zaczął zbliżać się do mężczyzny, tuptając lekko, by w końcu rzucić się na jego stopę i uderzyć ją łapą. Mężczyzna skoczył, przewracając smoczka i zaczął masować stopę. Miał wrażenie, że właśnie mały konar spadł mu na paluch. Smoczyca uśmiechnęła się lekko, patrząc na swego syna uważnie i niemal się zakrztusiła. Ku zdziwieniu wszystkich młody smok podniósł się bez szemrania i wysłał swoją pierwszą w życiu informację składającą się z prostego obrazu. Ten bojaźliwi człowiek, który nie wytrzymał ciosu jego łapą, miał go wziąć na ręce. Pasterz spojrzał na rodziców smoczątka i uzyskawszy skinięcie głową, jako znak zgody, podniósł smoka z ziemi. Młode ziewnęło i błyskawicznie zasnęło w ramionach pasterza.
*Jak go znalazłeś*
-Panie - zwrócił się do smoka ciszej, lekko kołysząc ramionami - wypasałem ja stado, gdym obaczył jak złodzieje wychodzą przez okno najniższej komnaty. Poszedłem za niemi i gdy spali zabrałem co mieli i przyniosłem do was. Pijani, spali, nie zaczęli mnie gonić.
*Gdzie ich widziałeś?*
-Nad północnym potoczkiem legli- odpowiedział Hans i zadrżał, gdy smok ryknął gniewnie. Zamiótł ogonem jeden ze stołów i wypuścił nozdrzami kłęby czarnego dymu.
*Dobrze zrobiłeś. Wynagrodzimy cię, pasterzu, lecz najpierw zabiję złodziei. Do tego czasu czekaj z moją rodziną.* Smok wszedł za długą kotarę, zmienił się w człowieka i wyszedł, odziany jedynie w pelerynę, owijając się nią szczelnie.
-Zajmij się naszym młodym. Wrócę niedługo. - rzucił do swej żony i wyszedł. Po chwili słychać było łopot skrzydeł.
-Hans. - Pasterz spojrzał w oczy szlachcianki i dostrzegł jej delikatny uśmiech. - Tak nazwiemy nasze dziecko. By na zawsze zapamiętać twe oddanie.
-Pani ja...
-Nie. Od dziś jesteś członkiem naszej rodziny. - mały smok otworzył jedno oko i spojrzał na swoją matkę. - On też tego chce. - powiedziała kobieta uśmiechając się do swojego najmłodszego syna.
II
*IDŹ!* polecenie rozlało się w umyśle smoka, który siedział na jednej z wież zamku.
*Nie odejdę, matko, zostanę z wami* Hans potrząsnął łbem i rozpostarł skrzydła zionąc ogniem wysoko w górę. Żołnierze z dołu wydali strwożony krzyk, zobaczywszy z czym kazano im walczyć, z rozkazem jednak dalej szli przed siebie. Tnąc, mordując i raniąc.
*Sprowadzili zabójców smoków. Tych, którzy zabili twoich braci i siostry w czasie wojen południowych. Uchodź, póki życie miłe!*
W smoczycy narastała panika. Jej mąż walczył z tysiącem żołnierzy a jeszcze więcej próbowało oblegać zamek.
*Lecz wtedy zabiją was!* Hans spojrzał na matkę szybko i wzbił się w powietrze, by zalać płomieniami zamek. Służbie już dawno kazali ukryć się w piwnicach warowni, więc pewny był, że zabija tylko wrogów. Matka pojąwszy, co robi jej dziecko też wzbiła się w powietrze i oblatując zamek dookoła zaczęła podpalać las, odcinając ucieczkę dla dziesięciu tysięcy wojów. Czymś w nich strzelano, odrywano płaty mięsa, gdy broń przedarła się przez łuski. Świstała stal, skwierczało mięso, pachniało krwią, do nieba leciał płacz i lament i krzyk umierającego smoka. Z trójki broniącej zamku zostało dwoje. Dwoje zalanych krwią, słabych, wycieńczonych. Zwycięzcy na stercie gorejących trupów ujrzeli łeb trzeciego. Odcięty, od reszty ciała, z poszarpanymi skrzydłami niezdolnymi do lotu i poprzekłuwanej dziwną bronią szyi. Z ranami większymi niż powodował miecz, lecz z tym zimnym wzrokiem, w którym jeszcze tliła się ostatnia myśl żywego niegdyś smoka.
To gorące przekonanie, którego nic nie będzie w stanie zagasić, że godnie jest umrzeć za to, co się kocha.
*Odciągnął uwagę zabójców, dlatego jeszcze żyjemy* smoczyca przyłożyła pysk do odciętej głowy ukochanego i ryknęła potężnie, po czym padła na łapy, wyjąc boleśnie.
Zmarła w kilka miesięcy później. Przyszywany stryj, który przybył, by opiekować się synem najlepszego przyjaciela mówił, że to dlatego, że miała swoje lata, jednak wszyscy wiedzieli jaka była prawda. Umarła, bo tęskniła, za największym ze skarbów, jaki kiedykolwiek udało się jej zgromadzić.

19. Zdolności:
- Średnia mocą władza nad żywiołami ognia i powietrza - nie jest ona zbyt potężna, ale smokom w zupełności wystarcza. Wynika to z ich pochodzenia - może mają jednak rację, gdy tak wołają o tym, że są zaszczytnymi dziećmi tych dwóch żywiołów.
- Telepatia komunikacyjna - Gady nie potrafią mówić. Wobec tego, gdy smoki są w swojej prawdziwej formie, używają telepatii, by swobodnie komunikować się z innymi istotami w pobliżu.
- Ognista bestia - w sensie dosłownym. Czerwone smoki potrafią tak bardzo rozgrzać własne ciała, że na ich łuskach zaczynają tańczyć niewielkie płomyki. Nie jest to jednak od razu cały pożar, ale umiejętność przydatna w walce.

20. Umiejętności:
-Zna wiele sztuk walk w stopniu mistrzowskim.
-Daje sobie radę z technologią w stopniu znacznie przekraczającym podstawowy. W razie czego i jakiś program zdoła napisać.
- Rozpoznaje po zapachu, wszystko i wszystkich. Raz powąchana osoba zostaje zapisana w jego pamięci i nie ma możliwości, żeby z niej umknęła.
-Potrafi gotować.
-Potrafi udzielić pomocy medycznej, nastawianie kości nie jest mu straszne
-Wywołanie mgły i deszczu, korzystając ze swojego ognistego oddechu i tej władzy nad powietrzem, którą dostał przy urodzeniu jako smok. Potrafi wznieść parę wodną na taką wysokość, by spowodować opad, lub wywołać mgłę, w której można się ukryć.

21. Rodzina: Za swoją rodzinę uznaje większość smoków ze swego rodzaju i to do nich zwracałby się z jakąkolwiek prośbą. Jego rodzice, siostra i brat zginęli przed wiekami. Przyszywany stryj, ostatni z rodu - poza Hansem - zaginął podczas walk w 1945.

22. Ciekawostki:
-Kocha psy. Ma sukę owczarka niemieckiego długowłosego imieniem Tekla,
-często biega, jest bardzo wytrzymały i zdarza mu się robić maratony z psem od domu, aż do miasta,
-śpi z przytulanką,
-uwielbia słyszeć śmiech,
-bardzo dużo je i co chwila jest głodny,
-nie pija kawy. Nigdy.
-raz rozdrażniony jest bardzo trudny do udobruchania. To przez tę pamiętliwość.
-kocha ostre potrawy.
-ma głęboki głos i bardzo dobrze śpiewa.

23. Ekwipunek: Telefon komórkowy - elegancki samsung z klapką. Nie uznaje tych dotykowych i małych, ma na nie za duże dłonie. Tablet służący mu do pracy, portfel z gotówką i kartami, kluczyki do samochodu,

Gracz

Multikonta: Nope.
Słowo: Rarytas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Malv
Admin


Liczba postów : 97
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Hans von Drache   Nie 17 Lis 2013, 16:19

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://memente-yaoi.forumpolish.com
 
Hans von Drache
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Zarządzanie :: Karty postaci-
Skocz do: