Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie nr 125

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Malv
Admin


Liczba postów : 97
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Mieszkanie nr 125   Sob 23 Lis 2013, 21:49

Mieszkańcy:
~ Kutsuro Haroka
~ Clever Solberg

Kiedy stajemy przed antywłamaniowymi drzwiami z numerem 125, przyśrubowana tabliczka z stali nierdzewnej informuje nas, że ten apartament zamieszkuje niejaki pan Kutsuro Haroka. Mamy do dyspozycji nowoczesny dzwonek jak i staromodną kołatkę. Drzwi wyposażone są również w judasza.
Po tym, jak zostaniemy wpuszczeni do wnętrza, znajdujemy się w wąskim przedpokoju. Na podłodze znajduje się ciemnoszare linoleum, zaś na ścianach - biała tapeta w szary wzorek. Tuż przy wejściu mamy stojak na parasole, wieszak na ubrania, szafę na buty i lustro - ot, podstawowe meble w takich pomieszczeniach. W odcieniach szarości. Są one ustawione po obu stronach korytarza. A właśnie, co do ścian, wiszą na nich różne obrazki w tradycyjnych, wykonanych z ciemnego drewna ramkach. Przedstawiają głównie wnętrza różnych kasyn, ale są też obrazy kwiatów, krajobrazów i różnych takich. Tyle, że w większości czarno-białe. Wszystkie też nie są specjalnie duże. Ot, takie małe i średnie obrazki. Oświetleniem tutaj są szare, dopasowane do klimatu pomieszczenia żyrandole, rozmieszczone w odpowiednich odległościach.
Korytarz rozgałęzia się w prawo oraz w lewo. Na jego końcu znajdują się drzwi do łazienki.
Wyłożonej w całości błękitnymi kafelkami w łagodne fale, w kształcie grubej i odwróconej litery L. Po wejściu, po lewej stronie znajduje się ciąg szafek w kolorze białym, a pomiędzy nimi, po środku, umywalka. Nad tym zajmujące całą ścianę lustro. Zaś udając się w prawą stronę, wchodzimy wgłąb pomieszczenia. Przechodzimy kawałek, gdzie są tylko zawieszone na ścianie półki z zapachowymi świeczkami i jakąś małą roślinką w doniczce, i już po chwili łazienka rozszerza się w prawo.  Tam, w rogu stoi spory prysznic, który jest właściwie tylko kabiną i luksusową  dyszą z różnymi bajerami. Nie ma brodzika. W drugim rogu, dalej, stoi ładnie schowana za półścianką (na której są następne dwie roślinki w doniczkach) toaleta. Za to na środku pomieszczenia, niezamurowana wanna w kolorze białym. Dość ładna i elegancka, z posrebrzanymi kurkami, nieprzeciętnej wielkości. Przed nią mamy położony na podłodze ładny, puchaty, okrągły i biały dywanik, coby nóżki nie zmarzły.  Tuż obok nich zawieszony jeszcze na ścianie jest biały grzejnik utworzony z rurek, na którym zazwyczaj wisi kilka błękitnych i białych ręczników. Na suficie znajdują się dwie lampy przesłonięte osłonami w kształcie półkul, z białego, przydymionego szkła.
Jeśli udamy się w prawą odnogę korytarza, dotrzemy do niewielkiej, naprawdę mikroskopijnej kuchni. Pierwotnie to pomieszczenie było większe, jednak zostało wyremontowane i zmniejszone z inicjatywy właściciela, który nie przykłada zbyt wielkiej wagi do jedzenia.
A więc. Na kuchnię składa się zaledwie kilka szafek kuchennych z dokładnie wypolerowanymi blatami kuchennymi, kuchenka elektryczna, ekspres do kawy, lodówka, mikrofalówka, zlewozmywak i stół mogący pomieścić dwie osoby. Małe toto, prawda? W szafkach niewiele można znaleźć normalnego jedzenia, więcej tam żelaznych zapasów alkoholu i rzeczy typu gumy, dropsy. Chociaż normalne jedzenie również się tutaj znajduje. Na podłodze znajduje się jasnobrązowe linoleum w wzorek, a na ścianie beżowa tapeta. Światło zapewnia ledowe oświetlenie i niewielkie okno, znajdujące się nad stolikiem.
Kiedy przejdziemy dalej ową odnogą, dostaniemy się do salonu. Co widzimy po wejściu? Po lewej regały z bibelotami i różnymi średnio przydatnymi rzeczami, które ciągną się aż do sufitu. Wykonane są z brązowego drewna. Zajmują niemal całą ścianę - mniej więcej w połowie ten ciąg przerywa zawieszony na niej telewizor plazmowy, pod którym znajduje się ni to szafka, ni to półka, również wykonana z drewna. Stoi tam odtwarzacz DVD i BlueRay, dekoder z telewizją satelitarną. Dalej półki ciągną się z powrotem, tym razem wypełnione po brzegi filmami i muzyką. Na samym końcu, w rogu pomieszczenia znajduje się wieża stereo z imponującymi głośnikami. Naprzeciwko telewizora stoi niska ława. Dopasowany jest do niej pomarańczowy wypoczynek w postaci równie niskich i puchatych dwóch foteli oraz kanapy. Na kanapie leży kilka poduszek w kolorach czerwonym i żółtym. Zaś na ławie stoi doniczka z kolejnym kwiatkiem wiecznie zielonym, których ponownie jest tu pełno - a to na regale, a to na półce z DVD, a to na podłodze. Tutaj panele na podłodze są beżowe, tapeta na ścianach jest głównie beżowa z pomarańczowymi zawijasami, a tu i ówdzie znajdują się okrągłe, puszyste (jak wszędzie) dywany w trzech dominujących tu kolorach- pomarańczowy, beżowy, czerwony. W salonie na zewnętrznej ścianie znajdują się dwa duże okna - każde w rogu pomieszczenia, ciągnące się od sufitu do podłogi - oraz jedno mniejsze, przerobione na siedzisko. W tym pokoju nie ma za wielu mebli, salon jest przestronny, co dodaje mu charakteru.
Jeśli zaś wrócimy się do rozgałęzienia korytarza i pójdziemy w lewo, dostaniemy się do dwóch sypialni - tej należącej do Clevera i tej, w której mieszka Kutsuro. Pierwszym pokojem jest pokój Clevera.
Prowadzą do niego białe, proste drzwi ze srebrna klamką. Jedynym elementem ozdobnym na nich jest czarna, prostokątna tabliczka z wygrawerowanymi srebrnymi, ozdobnymi literami, które układają się w napis "Pokój Clevera". Za nimi oczywiście znajduje się samo pomieszczenie, będące małym królestwem wcześniej wspomnianego chłopca. Kolorystyka jest jasna, przeważają tutaj odcienie srebrne i białe, momentami przeplatające się z czernią. Sypialnia ma kształt litery "L" obróconej w lewo. Ściany są całkowicie białe, podłoga wyłożona lakierowanym na kolor srebrno-szary drewnem. Listwy biegnące przy krawędziach ścian także są srebrzystego koloru, tak samo zresztą, jak wszelkie ozdobniki typu klamki, karnisz, czy nawet rama łóżka. Meble są w większości białe, wyjątek stanowi czarna, wbudowana w ścianę półka na książki, po brzegi wypełniona powieściami, biografiami, słownikami i encyklopediami. Wszystko oczywiście w kolejności alfabetycznej. Jedyną półką wyłamującą się z tejże reguły jest ta, na której stoją książki "rozrywkowe", w tym także mangi. Te zostały ułożone w kolejności od tych najbardziej lubianych, do tych najmniej, oczywiście wedle gustu właściciela. W krótszej części pokoju, dokładnie na środku ściany znajduje się łóżko. Rama jest ładnie powyginana, zupełnie, jakby ktoś wziął prosty, srebrny i trochę grubszy od zwyczajnego drucik i zaczął go układać w fantazyjne kształty, dopiero po skończeniu swego dzieła orientując się, że stworzył łóżko. Gdzieniegdzie przyozdabiają ją małe listki, niemal niewidoczne gołym okiem. Pościel jest biała i szyta srebrną nitką. Przy zagłówku znajduje się masa poduszek, oraz jeden zagubiony w tym wszystkim misiak... W pokoju znajduje się też szafa, biurko z komputerem, krzesło, niewielka sofa oraz telewizor, wiszący za półprzezroczystą zasłonką, która, gdy jest nieużywany, maskuje go delikatnie. Wszystko to w lekko renesansowym stylu.
Jeśli zaś chodzi o pokój Kutsuro, znajduje się on na samym końcu mieszkania. Jest podłużny. W jednym jego końcu dostrzegamy spore łóżko pełne koców, poduszek i co najmniej trzech kołder - czyli, jeden wielki chaos. Przy tym meblu stoją dwie etażerki wyposażone w lampki nocne, na jednej z nich ustawiony jest też ogromny budzik oraz kilka świeczek. Jeśli zaś chodzi o barwę tych mebli - zarówno szafki nocne, jak i drewniana część łóżka są ciemnobrązowe, ale poduszki, koce i kołdry przedstawiają całą ciepłą gamę kolorów.
W połowie pokoju stoi wykonana z brązowego drewna szafa oraz komoda z tego samego zestawu. Zaś w drugim końcu pomieszczenia znajduje się ogromne biurko, na którym stoi niesamowicie szybki, podrasowany i posiadający masę bajerów komputer Kutsuro. Wyposażony jest on w cztery monitory, masę dysków zewnętrznych, głośniki i inne takie. Na biurku poniewiera się też co najmniej pięć laptopów, w większości będących w naprawie. Tak, tutaj też leży gdzieś skrzyneczka z narzędziami Kutsuro, za pomocą których grzebie on w wnętrzu procesorów i innej elektroniki. Pod owo biurko lepiej nie zaglądać, ponieważ powiadają, że gąszcz kabli wciągnął w siebie już dwóch śmiałków. Przy biurku stoi bardzo wygodny fotel biurowy. Nad nim zaś sporawe okno z roletą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://memente-yaoi.forumpolish.com
Kutsuro

avatar

Pochodzenie : Inna planeta
Liczba postów : 4
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   Sob 23 Lis 2013, 22:22

Otworzyłem drzwi do mieszkania i wszedłem do niego. Ściągnąłem z siebie kurtkę i rzuciłem na wieszak wraz z kluczami.
- Wróciłem! - krzyknąłem na cały dom i ruszyłem do kuchni. W głowie trochę mi kołysało z powodu wypitego alkoholu, ale byłem jeszcze w stanie funkcjonować. Byłem zadowolony z spotkania z nowo poznanym panterołakiem. Podobał mi się i nie rozmawiał o trudnych rzeczach, ba, słuchał nawet, co opowiadałem o moich osiągnięciach informatycznych.
Wparowałem do kuchni i sięgnąłem do lodówki po butelkę zimnej wody. Odkręciłem ją i przechyliłem, łapczywie pijąc, gdy usłyszałem za sobą kroki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Clever

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 4
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   Sob 23 Lis 2013, 22:47

Akurat czytałem książkę, leżąc rozłożony na swoim łóżku i majtając w górze nogami, gdy usłyszałem charakterystyczny szczęk kluczy, a następnie łomot niedelikatnie otwieranych drzwi. Ten Kutsuro... A co, gdybym już spał? Swoją drogą, co to w ogóle za zwyczaje, by... Uh.. Znowu marudzę... Nie powinienem tego robić, nawet w swojej głowie! Przecież wolno mu wychodzić na spotkania... Odłożyłem książkę, bezszelestnie zsuwając się z łóżka i równie cicho, na bosych stopach przechodząc do kuchni. Przed wejściem do pomieszczenia poprawiłem jeszcze moją białą, dwuczęściową piżamę, po czym przekroczyłem próg.
- I? Jak było? - zapytałem, przechylając głowę lekko w bok i lustrując mężczyznę. Na pierwszy rzut oka widać było, że jest szczęśliwy i zadowolony ze spotkania... Szlag.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kutsuro

avatar

Pochodzenie : Inna planeta
Liczba postów : 4
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   Sro 27 Lis 2013, 17:01

- Ciekawie, ciekawie... - kiwnąłem głową, odsuwając butelkę od ust. - Może będzie tego jakaś kontynuacja... - mruknąłem, zakręcając butelkę i odstawiając ją do lodówki. Zamknąłem drzwiczki i przeciągnąłem się, czując, jak po moim ciele skaczą wyładowania. - Już późno. Nie śpisz? - spytałem. Nie chciałem robić mu wyrzutów czy kazań, pytałem z ciekawości. Sądziłem, że Clever jest na tyle dojrzały, że potrafi samodzielnie gospodarować swoim czasem i wiedzieć, ile czasu ma przeznaczyć na spanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Clever

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 4
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   Sro 27 Lis 2013, 17:38

- No to super... - mruknąłem, siląc się na obojętny głos. Naprawdę... Nigdy mnie nie przestanie dziwić, jak bardzo ten mężczyzna jest tępy, gdy chodzi o uczucia innych. Mógłbym to równie dobrze wysyczeć, niemal plująć jadem, a on i tak by się zastanawiał, czy przypadkiem nie jestem chory, bo jakoś dziwnie brzmię, czy coś. No nic... Mnie to w większości przypadków na rękę.
- Chciałem na ciebie poczekać. To źle? - zapytałem, opierając się o stół i zaciskając dłonie na jego krawędziach, uważnie lustrując opiekuna. Większa część osób w mojej sytuacji zaczęłaby marudzić, że jest przecież jeszcze wcześnie i nie są zmęczeniu, używając tego jako wymówki przed rodzicami. Ja nie miałem takich problemów, Kutsu chyba niezbyt obchodziło, czy śpię, czy nie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kutsuro

avatar

Pochodzenie : Inna planeta
Liczba postów : 4
Join date : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   Sob 30 Lis 2013, 13:06

- Nie wiem. Może powinienem dać ci szlaban za siedzenie do późna. Albo dodatkowy obowiązek - powiedziałem żartobliwie. Nigdy nie potrafiłem być surowym opiekunem, odkąd Clever stał się bardziej nastolatkiem, niż dzieckiem, traktowałem go jak młodszego znajomego, nie kogoś, kogo mam pod swoją opieką. Marny byłby ze mnie rodzic. - Przecież to nie ja tutaj potrzebuję niańki - uśmiechnąłem się pod nosem. - Jadłeś coś? - zadałem jeszcze kontrolne pytanie. Mimo, że sam jadałem od święta, nie zapominałem, że inne istoty muszą regularnie jeść, tak jak ja muszę regularnie wychodzić na słońce. Była to chyba jedyna rzecz, w której pilnowałem blondyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Clever

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 4
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   Sob 30 Lis 2013, 15:47

Przewrocilem oczami, slyszac jego slowa. Ta, szlaban. To jest to cos, czym zazwyczaj rodzice strasza dzieci, ta? Jakos sobie nie przypominam, bym jakikolwiek dostal... Rozne rzeczy jak dotad robilem, niektore by sie pewnie kwalifikowaly by zostac ukaranym, jednak jak dotad ominela mnie ta mniej przyjemna czesc zycia, jak dostawanie kar. I w sumie nie ma sie co dziwic. Z Kutsu jest serio tragiczny rodzic...
Skrzyzowalem rece na piersi, wzdychajac cicho.
-To nie ja sie szwedam po nocach, wiec ja takze nie...-Mruknalem, usmiechajac sie delikatnie. A po chwili... Ups. Uznajmy, ze tego pytania nie bylo... Nie wyprowadzajmy go z dobrego nastroju, no bo po co?- Tak, tak, jadlem. A jak tam... Ten... No... Ten z ktorym byles? Jak mu tam?- Zmienilem sprawnie temat, na taki ktory go z pewnoscia zainteresuje i pozwoli sie wygadac.


_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 125   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie nr 125
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Taeno, miasto :: Fukuni - dzielnica mieszkalna :: Jeden z wielu wieżowców mieszkalnych...-
Skocz do: