Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stare ruiny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Malv
Admin


Liczba postów : 97
Join date : 28/08/2013

PisanieTemat: Stare ruiny   Sro 13 Lis 2013, 16:28

Zapuszczone ruiny, prawdopodobnie jakiejś rezydencji. Nikt nie wie, kto mieszkał w tym miejscu, ani jakie zdarzenie zmusiło go do opuszczenia siedziby. Każdy natomiast chętnie wybierze się na ekspedycję, mającą na celu odkrycie tajemnicy „zaginionej rezydencji”, a także odkrycie jakichś skarbów...

~by Irja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://memente-yaoi.forumpolish.com
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pią 15 Lis 2013, 23:02

Leciałem dość nisko, tuż nad koronami drzew. Przeczesywałem leśne gąszcza wzrokiem w poszukiwaniu ruin, o których powiedział mi życzliwy nieznajomy. To tam, na pewno... Obniżyłem lot jeszcze bardziej, gwałtowniej machając skrzydłami. Dostrzegałem między drzewami resztki kamiennych ścian i inne elementy świadczące o cywilizacji. Oceniłem odległość do ziemi na dość małą, więc pierw wypuściłem z łapy tobołek z swoimi rzeczami, a potem dokonałem przemiany w człowieka.
Opadłem na nogi, lekko, wprawiony w takich lądowaniach. Podniosłem swój tobołek i rozwinąłem go. Wciągnąłem na siebie bieliznę i spodnie, poprawiłem włosy, odgarniając je z twarzy i ruszyłem spokojnie w stronę zabudowań.. znaczy resztek zabudowań. Nagle jednak do moich uszu dobiegł cichy dźwięk zaburzający harmonię lasu. Stanąłem w miejscu i zamknąłem oczy, nasłuchując i wciągając głęboko powietrze, by wyczuć w nim zapachy innych istot. Czyżby ktoś mnie śledził?

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pią 15 Lis 2013, 23:18

Kiedy wychodziłem z domu, cieszyłem się małym spacerkiem, ale nie spodziewałem się, że zgubię się tak szybko. Miałem małe problemy z omijaniem po drodze drzew czy innych przeszkód, na które często się natykałem. W końcu wyszedłem na otwartą przestrzeń i wzdychając głęboko usiadłem na ziemi. Miałem dosyć tej wycieczki, nachodziłem się za wszystkie czasy i zapamiętałem, żeby nigdy więcej nie wracać do lasu w pojedynkę, przynajmniej póki nie odzyskam wzroku. Jeśli go stracę, to w ogóle przestanę wychodzić z domu. Przeciągnąłem się i skierowałem twarz w stronę nieba. Skoro już się zgubiłem, to mogłem chwilę posiedzieć, myśląc o wszystkim i o niczym. Przeczesałem włosy palcami, omiatając otoczenie pustym spojrzeniem, nie widziałem dalej niż na wyciągnięcie ręki, miałem nadzieję, że nikomu nie przeszkadzam i że nie wpakuję się w jakieś kłopoty, w końcu nie wiedziałem gdzie jestem, ale dobrze, że miałem przy sobie telefon, w razie czego mogłem się odnaleźć i po omacku dojść jakoś do domu. Odetchnąłem głęboko i nagle zamarłem, moje nici, coś nimi wyczułem, a raczej kogoś, kilka metrów przede mną.
- Kto tu jest?
Spytałem głośno, nawet nie próbowałem się rozglądać, wiedziałem, że nie dostrzegę tego kogoś. Jednak mimo wszystko się trochę przestraszyłem, miałem nadzieję, że nie będzie to nikt z nerwowej, bądź niebezpiecznej rasy, wolałem takich omijać z daleka.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sob 16 Lis 2013, 18:21

Nim usłyszałem pytanie, poczułem drażniącą mój nos delikatną woń kwiatów. Jakby... róż? To było nie na miejscu, nie pasowało do harmonii lasu. Obejrzałem się za źródłem tego zapachu i wtedy usłyszałem cichy głos. Natychmiast spiąłem się w sobie, w końcu liczyłem, że na spokojnie przeszukam teren w samotności, na co mi jakiś turysta? Po chwili dostrzegłem pytającego, siedział ni stąd, ni zowąd na ziemi. Po jego ubiorze wnioskowałem, że nie mieszkał w lesie, ani nie był harcerzem. Z całą pewnością nie był przygotowany na wyjście do lasu. Mieszczuch. W takim razie, co tutaj robił? Przyjrzałem się mu dokładniej. Sądząc po aparycji, mógł być lalkarzem, ale nie byłem tego pewien. Prawie nigdy nie spotkałem się z osobnikami tej rasy.

- Czegoś tu szukasz? - zapytałem, podchodząc do nieznajomego i pochylając się z zaciekawieniem.

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sob 16 Lis 2013, 18:31

Spojrzałem w miejsce, z którego dobiegał głos nieznajomego. Zauważyłem go dopiero, jak się pochylił.
- Niczego nie szukam, odpoczywam przed dalszym błądzeniem, tym razem w drodze powrotnej - odpowiedziałem zaraz i uśmiechnąłem się lekko. Przy pomocy swoich nici wyczułem, że mężczyzna jest wysoki i pochodzi z dość silnej rasy.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzam w tym co robiłeś do tej pory - dodałem, starając się mu trochę przyjrzeć. Był przystojny, to musiałem przyznać, ale większych szczegółów nie potrafiłem dostrzec.
- A tak z innej beczki, to nie masz może czegoś, co pomoże mi jakoś wrócić do miasta? Sam pewnie gdzieś się zgubię i skończę jako jedzenie dla leśnych zwierzaków.
Może trochę dramatyzowałem, ale na serio nie bawiła mnie perspektywa większego zagubienia się w tym lesie. Miałem nadzieję, że ten nieznajomy jakoś mi pomoże, może zaprowadzi mnie do domu, a może wymyśli coś bardziej efektownego.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sob 16 Lis 2013, 18:51

- Po co tu przyszedłeś? Niebezpiecznie tu - pokręciłem głową, wyciągając dłoń do siedzącego na ziemi chłopaka. Nie rozumiałem, dlaczego wybrał się do lasu, skoro się najwyraźniej gubi. A jeśli liczy, że jedyne, co może mu zagrozić, to zwierzęta, to jest cholernym optymistą. Nie było mi to w czas, pomagać zbłąkanym Złotowłosym nie natknąć się na chatkę trzech niedźwiedzi, ale z drugiej strony, nie chciałem, żeby taki błędnik krążył wokół terenu moich badań. Wolałem być sam w miejscu, gdzie być może znajdę pamiątki skradzione z mojej ojczyzny.

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sob 16 Lis 2013, 19:10

- Wiem, że niebezpiecznie, ale chciałem odpocząć od pracy - wyjaśniłem, wstając z jego pomocą. Otrzepałem spodnie po czym przeciągnąłem się mrucząc. - A tak w ogóle to gdzie jesteśmy? Nie widzę za dobrze, a wolę wiedzieć gdzie dotarłem - zaciekawiłem się, wlepiając zaciekawione spojrzenie w swojego rozmówce. Wolałem zawiesić wzrok na nim, którego widziałem w miarę dobrze, niż błądzić spojrzeniem po otaczającej mnie pustce. Przeczesałem włosy palcami i westchnąłem ciężko, ta krótka wycieczka wystarczy mi na najbliższe kilka tygodni. Byłem pewien, że nie zapuszczę się do lasu tylko po to żeby przy chwili odpoczynku, zgubić się przez własną ślepotę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 17 Lis 2013, 20:43

- Ruiny - udzieliłem zwięzłej informacji, zupełnie w moim stylu. Złapałem za końcówki moich włosów i pogłaskałem je palcami w zamyśleniu. I co mam z tym fantem zrobić? zastanowiłem się, przekrzywiając głowę. Równie dobrze mogłem pokazać mu przypadkowy kierunek i powiedzieć, że tędy dojdzie do miasta. Tak, to najszybsze wyjście, w ten sposób szybko zniknie mi z oczu i nie będę tracił wiele czasu. - Jeśli chcesz dojść do Taeno, musisz iść w tę stronę - machnąłem ręką na południowy zachód, kompletnie przypadkowy kierunek. Jeśli chodzi o trasy piesze, nie miałem pojęcia, jak wrócić. Z powietrza wszystko jest prostsze. Możliwe, że nawet wskazywałem mu prawidłową drogę. - Dojdziesz do drogi asfaltowej, zajmuje to około pół godziny szybkiego marszu. Jak do niej dojdziesz, rusz w lewo, to droga prowadząca do miasta - zmyśliłem dla potwierdzenia wiarygodności.

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Nie 17 Lis 2013, 20:51

Odwróciłem głowę w stronę, którą pokazał. Prawie nic tam nie widziałem, ale czułem, że z takimi wskazówkami uda mi się dojść do miasta.
- Dziękuję bardzo za informację, powinienem jakoś dotrzeć o ile po drodze się nie połamię.
Posłałem mu ciepły uśmiech i ruszyłem powoli w stronę granicy drzew. Stanąłem przy pierwszym z brzegu i spojrzałem za siebie.
- Jeszcze raz dzięki i przepraszam za kłopot.
Powiedziałem, zanim wszedłem między drzewa. Wiedziałem, że droga zajmie mi co najmniej dwa razy dłużej niż przewidywał mężczyzna, ale nie narzekałem. Szedłem powoli, uważając na każdą przeszkodę, w czym pomagały mi moje nici. Ale że nic nie jest doskonałe, nawet ta moja umiejętność, to nie raz na coś wpadłem i narobiłem sobie sporo niewielkich ranek od gałęzi.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 20 Lis 2013, 18:34

Nawet nie oglądałem się na obcego. Ruszyłem w swoją stronę, a już po chwili znajdowałem się wśród podupadłych murów i gdzieniegdzie zagubionych sprzętów. Po chwili szukania natknąłem się na zabite blachą drzwi prowadzące najprawdopodobniej do piwnicy. Nie mogłem nijak ich otworzyć, więc niewiele myśląc przemieniłem jedną z rąk w smoczą łapę. Teraz z łatwością oderwałem blachę i wyłamałem zamek drzwi. Po chwili już w normalnej ludzkiej postaci wchodziłem do środka. Było tu ciemno, pachniało mocną stęchlizną i wilgocią, ale wcale to nie przeszkadzało mi w sprawdzeniu tego miejsca.
Maszerowałem raźno. Nie bałem się tego miejsca (błąd), więc po co miałem się skradać? Przeszedłem jeszcze kilka kroków, pierw śliskimi schodami, a potem wąskim korytarzem, aż znalazłem odgałęzienie w prawo. Z zamkniętymi drzwiami. Sięgnąłem do klamki i zacisnąłem na niej palce.
Nagle poczułem ogarniający mnie chłód i dziwne uczucie otępienia. Moje zmysły stały się jakby nagle mniej ostre, zaś umysł ogarnęła lekka mgiełka. Usłyszałem w głowie szyderczy, ociekający władzą głos "Taak... wypuść mnie... pomóż mi... uwięziono mnie tu... ty i ja, jesteśmy tacy sami..."
Nie bardzo wiedząc, co robię, nacisnąłem powoli klamkę. Zza drzwi wyłoniły się czarne macki, bezkształtne i niemające ciała, takie jakby wykonane z dymu. Zaczęły mnei dotykać, po ramionach, brzuchu, twarzy. Stałem (jak debil) tak nieprzytomnie, jednak gdy jedna z owych macek dotknęła mnie w pasie, a konkretniej wsunęła się do mojej kieszeni, gdzie trzymałem harmonijkę - coś mnie ruszyło. Ocknąłem się i zobaczyłem, co to "coś" ze mną zrobiło - po prostu totalnie mną zawładnęło! Błyskawicznie ruszyłem się w tył, przyciskając się do ściany wąskiego korytarza. Macki sięgnęły ku mnie, a co więcej, stawiały opór moim ruchom - jak mgła może kogokolwiek zatrzymać? Mgła?! Otworzyłem szeroko oczy i zacząłem się przesuwać w stronę wyjścia, wciąż przyciskając się do wilgotnego, zimnego muru. Czarna mgła ruszyła za mną. Niewiele myśląc puściłem się biegiem na powierzchnię, a gdy tylko stanąłem na ostatnim stopniu, skoczyłem jak najmocniej w górę i przemieniłem się. Kilka ruchów skrzydeł, i byłem już wiele metrów nad ziemią. Spojrzałem w dół i ujrzałem rozlewające się we wszystkie strony macki. Niektóre pociągnęły się w górę, jednak nie były w stanie nadążyć za mną w powietrzu. Na wszelki wypadek uniosłem się jeszcze wyżej i oglądając się co chwilę ruszyłem w drogę powrotną.
Na słodką noc! Co to było? Jeszcze nigdy niczemu nie udało się mną tak zawładnąć. Co to była za potworna siła? Po prostu mnie otumaniła, jak pierwszego lepszego człowieka... Nagle w głowie pojawił mi się obraz błąkającego się wśród drzew nieznajomego. Może i byłem na tyle nieczuły, by skazać go na wędrówkę bez końca, ale najgorszemu wrogowi nie życzyłbym takiego uczucia bezwładności, jakiego uświadczyłem przed chwilą. Z cichym prychnięciem zmieniłem kurs i nieco szybciej poleciałem w kierunku południowy zachód.
Kilka minut patrolowałem teren pod moimi łapami. W kilku miejscach dostrzegłem te dziwne macki, cienkie jak węże, ale wciąż pełznące dalej. W końcu wypatrzyłem owego wędrowca, któremu "niby" pomogłem. Szedł powoli między pniami, a tuż za nim czyhała jedna z takich mglistych rąk. Ostro zapikowałem i nawet nie przekazując żadnego komunikatu myślowego, po prostu złapałem chłopaka w ramionach pazurami i poderwałem się wraz z nim w powietrze. Warknąłem na podążającą moim śladem mackę, posyłając ku niej niewielki płomień z paszczy. Cofnęła się gwałtownie. O, może to i jakiś sposób... Obróciłem się po raz kolejny w powietrzu i z dodatkowym bagażem ruszyłem w sobie tylko znanym kierunku. Tak bardzo zależało mi na oddaleniu się od ciemnej "mocy", że nawet nie pomyślałem o wyjaśnieniu czegokolwiek dyndającej pode mną osobie.

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 20 Lis 2013, 19:00

Szedłem sobie spokojnie między drzewami, kiedy nagle coś poderwało mnie do góry, nie spodobało mi się tutaj, nie dość, że byłem prawie ślepy to jeszcze porwany. Przez jakiś czas wisiałem bezwładnie, czułem wiatr we włosach, taki przyjemny i kojący. W końcu jednak przypomniałem sobie, że zostałem porwany, nie wiedziałem nawet przez kogo. Zamknąłem oczy i skupiłem się, żeby użyć swoich umiejętności i nie pogarszać sobie wzroku, musiałem się skoncentrować.
- Kim jesteś i czego chcesz?!
Wrzasnąłem owijając nieznajomego swoimi nićmi, zrobiłem to dokładnie, żeby nie stracić nad nim władzy. Oczywiście poczułem, że to smok, takich skrzydeł nie da się pomylić, zostawiłem je w spokoju, wolałem żebyśmy nie spadli, nie wiedziałem jak wysoko jesteśmy.
- Czego chcesz?!
Powtórzyłem wkurzony, byłem gotów owinąć także jego skrzydła i skierować go w stronę ziemi, żeby tylko poczuć grunt pod nogami. Takie nagłe porwania nie należał do moich ulubionych form spędzania wolnego czasu.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 20 Lis 2013, 21:26

Szarpnąłem się nagle, gdy poczułem niewidzialny nacisk na swoje łapy i ogon. Rozejrzałem się w panice, myśląc, że to znów te macki, ale nie. Powietrze wokół mnie było czyste. Ale nie mogłem swobodnie ruszać ani ogonem, ani szyją, ani łapami. Tylko skrzydła pozostały wolne od tego dziwnego nacisku. Po chwili zorientowałem się, że to "coś" pochodzi od mojego pasażera. Najwyraźniej był lalkarzem.
- Zgłupiałeś do reszty?! Jeśli myślisz, że skrzydła wystarczają do utrzymania się w powietrzu, to się grubo mylisz! Natychmiast uwolnij moje ciało, inaczej obaj spadniemy, ale ja przeżyję upadek z tej wysokości! - warknąłem, zły. Jako bonus przesłałem do umysłu nieznajomego upadek z kilkudziesięciu metrów, na jakich się znajdowaliśmy. Była to szczera prawda - mi co najwyżej złamałaby się kość w łapie, zaś jego najprawdopodobniej bym zmiażdżył... Byłem rozdrażniony spotkaniem z tą ciemną mocą, istotą, czy czymkolwiek to było, a teraz jeszcze lalkarz, któremu chciałem pomóc, próbuje mną zawładnąć! O nie, tego za wiele. Nikt nie będzie miał nade mną władzy, jestem w końcu księciem, czy nie?!

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 20 Lis 2013, 21:36

Przyjąłem to co mi podesłał, skoro mu nie wystarczą to dobrze, odpuszczę na razie. Powoli wycofałem swoje nici, nawet bardzo powoli, nie byłem do końca pewien czy mówi prawdę, ale musiałem zaryzykować.
- A tylko mi coś zrób, może jestem ślepy, ale umiem się obronić.
Warknąłem w końcu wypuszczając go już całkowicie. Mimo kapitulacji nadal byłem przygotowany do samoobrony. Coś czułem, że ten smok jest tak na prawdę moim poprzednim rozmówcą z ruin w lesie. Zaciekawiło mnie nagle, czemu tak nagle mnie porwał, skoro widocznie wcześniej mu przeszkadzałem.
- Co się stało?!
Musiałem krzyczeć, nie wiedziałem czy mnie usłyszy jak powiem normalnie, wiatr strasznie huczał mi w uszach.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Czw 21 Lis 2013, 19:14

Odetchnąłem z satysfakcją, gdy odzyskałem władzę nad własnym ciałem. Zboczyłem lekko z kursu, odbijając w stronę gór. Kierowałem się do miejsca, które z całą pewnością było bezpieczne.
Usłyszałem doskonale pytanie lalkarza. Ponieważ taka opcja komunikacji najwyraźniej najlepiej do niego trafiała, po prostu podesłałem mu do głowy obraz dziwnych macek, które mnie goniły, to uczucie otumanienia, gdy niemalże mną zawładnęły a także widok z powietrza rozprzestrzeniającej się tej dziwnej mocy. Nie dodałem żadnych słów, po prostu pokazałem te parę migawek.

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Czw 21 Lis 2013, 19:28

Przyjąłem spokojnie obrazy. Były co najmniej interesujące. Przemyślałem wszystko szybko.
- Rozumiem, czułem coś za sobą, ale nie rozglądałem się i tak bym nic nie zobaczył!
Odkrzyknąłem i założyłem ręce na piersi i zamknąłem oczy. Odetchnąłem głęboko kilka razy.
- Gdzie lecimy?! Wolę wiedzieć co się dzieje. Miałem dzisiaj jeszcze popracować po spacerze!
Wolałem wiedzieć co mnie czeka, nawet jeśli miałby mnie okłamać. Chciałem być już w domu, zrobić sobie coś do jedzenia, a później wrócić do pracy, ale widać nie miałem nic do gadania.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tatsurou

avatar

Pochodzenie : Smocza Wyspa.
Liczba postów : 12
Join date : 15/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Czw 21 Lis 2013, 20:40

- W bezpieczne miejsce - przekazałem, widząc w oddali majaczące zarysy gór. Przyspieszyłem, chcąc znaleźć się jak najszybciej w miejscu, gdzie na pewno nic mnie nie zaskoczy. Oddaliliśmy się od lasu i dotarliśmy pomiędzy górskie szczyty. Lawirowałem między wierzchołkami, dolinami i przełęczami, aż w końcu dotarłem w okolice smoczych grot. Jednak to nie był mój cel. Leciałem śmiało na ścianę jednej z gór, z pozoru twardą i nieustępliwą.
[z/t]

_________________
Karta~Głos (Tatsurou Iwakami, MUCC)
Szaleńczo poszukuję czegoś.
W porządku jest się potknąć, więc idę dalej do przodu.
Wiem, że to naiwne, ja tylko uciekam bez żalu.
Mogę ufać tylko sobie, nie potrzebuję przyjaciół.
Samotność i ból mojej młodości, którymi się szczycę,
są parą skrzydeł, dzięki którym uciekam od bezwartościowych snów.
Jeśli jest wolność na tym czystym, błękitnym niebie,
nie dbam o skrzydła i jestem dumny z bycia tak rozdartym.
Zaczynam bieg, szaleńczy lot ku niebu.
Rozkładam skrzydła i odlatuję, a to co czuję, jest 'wolnością'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Czw 21 Lis 2013, 20:44

- Niech ci będzie, a czy jest bezpieczne okaże się na miejscu!
Powiedziałem, grzecznie czekając na dotarcie do celu. Nie wiedziałem gdzie lecimy, ale postanowiłem mu zawierzyć. W głębi duszy czułem, że nie był to mężczyzna, który zabijałby ledwo poznane osoby. Miałem tylko nadzieję, że nie myliłem się co do niego. Przez cały czas miałem zamknięte oczy, bo i tak prawie nic nie widziałem.

<z.t>

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaron

avatar

Pochodzenie : Skógar, Islandia
Liczba postów : 203
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 22:13

Właściwie to Agaron nie bardzo rozumiał czemu lalkarz wybrał akurat to miejsce. W końcu w lesie było tyle różnych ładnych miejsc. No, ale nieistotne. Skoro ten tak chciał, to tak będzie. Zaszli tu w sumie dość szybko, uważając by czasem Aoi nie zrobił sobie krzywdy. Elf oczywiście nie puszczał jego dłoni, momentami nawet dość mocno ją ściskając. To miejsce... Było nieco dziwne, ale Inferni nie zamierzał tego komentować. Ważne, że był las!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 22:21

Szedłem obok niego uśmiechając się lekko. Kiedyś chodziłem tu często z rodzicami, pamiętam to miejsce z dzieciństwa, mgliście, ale wiem że było piękne.
- Agaronie, możesz mi opowiedzieć jak to wszystko wygląda?
Spytałem, kierując wzrok na elfa, chciałem posłuchać przy okazji trochę jego głosu.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaron

avatar

Pochodzenie : Skógar, Islandia
Liczba postów : 203
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 22:37

Agaron skinął głową i począł się uważnie rozglądać, starając się wyłapać jak najwięcej szczegółów.
- Więc...Dookoła mamy las. Drzewa wyglądają na stare, nieco spróchniałe. Nowy dawno tu nikt nie sadził. Naprzeciw nas jest budynek, a właściwie to jego ruiny. Zapewne jakaś posiadłość. Spora posiadłość. Ruiny wbrew pozorom nie są w tak strasznie złym stanie....Chociaż ja bym tam nie wchodził - Mruknął, wciąż uważnie się rozglądając. Zmarszczył nieco brwi i zaraz przeniósł wzrok na młodszego.
- Dziwne, ale wydaje mi się, że leśne zwierzęta trzymają się z daleka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 22:47

Słuchałem jego głosu z uśmiechem, ale kiedy powiedział o zwierzętach zgubiłem się i rozciągnąłem swoje nici po okolicy.
- Tak, coś dziwnego jest w powietrzu. Ciężkie i ciemne, jakby zanieczyszczenie, ale nie czuję żeby ruszało się z miejsca.
Powiedziałem, kiedy przeszły mnie ciarki. Nie wiem co to było, ale straszyło leśne zwierzęta. Miałem nadzieję, że to nic groźnego, aż tak dobrych zmysłów to ja nie mam żeby wszystko wyczuwać.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaron

avatar

Pochodzenie : Skógar, Islandia
Liczba postów : 203
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 23:07

- Tak, coś takiego. Raczej niegroźne póki nie będziemy próbowali tam wejść. - Mruknął i objął młodszego ramieniem, czując jak drży. Przymrużył oczy, przenosząc wzrok na budynek.
- Całkiem prawdopodobne, że mieszkał tu jakiś mag i założył zaklęcie ochronne na budynek. Może działać odstraszająco czy coś. Jak tu byłeś to czułeś coś dziwnego?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 23:11

Przytuliłem się do jego boku mocno, jego obecność mnie uspokajała.
- Nie, nigdy, a przychodziłem tu z rodzicami od małego. Widać ktoś musiał uaktywnić to zaklęcie niedawno.
Pomyślałem na głos i spojrzałem na niego z dołu. Przy nim mogłem zrobić wszystko, wierzyłem, że mnie obroni jak trzeba będzie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaron

avatar

Pochodzenie : Skógar, Islandia
Liczba postów : 203
Join date : 21/11/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Sro 05 Mar 2014, 23:14

- Dziwne. - Mruknął tylko i wzruszył ramionami. Cóż, nieistotne. Faktycznie. Agaron obroniłby Aoi'a, o ile tylko byłby w stanie. Cóż, władał potężnym żywiołem jakim był ogień, więc pokonanie go nie byłoby takie łatwe. No, ale z magią nigdy nic nie wiadomo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoi

avatar

Pochodzenie : Memente
Liczba postów : 194
Join date : 29/08/2013

PisanieTemat: Re: Stare ruiny   Pią 07 Mar 2014, 21:21

Pokiwałem lekko głową na zgodę i przytuliłem się do niego mocniej, jego ciepło mnie rozluźniało.
- Ja chcę już wiosnę i lato.
Westchnąłem, patrząc na śnieg, na którym stałem. Ogólnie lubię śnieg, ale wolę na niego patrzeć z daleka, jak jest ciepło to chociaż się tyle nie przewracam.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stare ruiny   

Powrót do góry Go down
 
Stare ruiny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Stare Lochy
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Opuszczony dom
» Ruiny Zakazanej Świątyni

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: