Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Eleiela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Dom Eleiela   Czw 27 Mar 2014, 20:47

Domek w którym Eleiel zamieszkał kilka lat temu jest niewielkim budynkiem, położonym nad rzeką w pobliżu osady Fuute. Jeszcze do niedawna charakterystyczną jego cechą był niebieski dach. Ale nie zwyczajnie niebieski tylko w tym odcieniu niebieskiego, który powoduje, że oczy bolą od dłuższego wpatrywania się w niego. Na szczęście El uzyskał zgodę na przemalowanie go. Inaczej chyba by oszalał. W każdym razie teraz dom ma dach koloru ciemnobrązowego, co ładnie koresponduje z bielą ścian i brązem okiennic. Domek jest parterowy, wykonany w całości z drewna. Z tyłu znajduje się taras, który sięga nad wodę. Dom otoczony jest niewielkim ogródkiem, w stylu angielskim. Ogólnie rzecz ujmując znajduje się tam dużo kwiatów i krzewów, ułożonych w kompozycje o nawie „brak pomysłu, ale ładnie to obok siebie wygląda”. Do środka prowadzą brązowe normalne drzwi. W środku jest pięć pomieszczeń: sypialnia, duży salon, kuchnia, łazienka i składzik. Wszystkie są dość spartańsko umeblowane i w większości wykonane w drewnie. Po wejściu do domu gość wchodzi prosto do salonu. Ściany są jasne, podobnie jak panele na podłodze i znajdujące się tam meble: stolik do kawy, krzesła, wygodna rozkładana kanapa. Na podłodze leży miękki dywan, na którym można się wygodnie ułożyć. Ważnym elementem wystroju jest kominek. Z salony można przejść do sypialni, łazienki oraz ma się widok na otwartą kuchnię. W kuchni znajduje się piec kaflowy, szafki na garnki i inne rzeczy, oraz stół i krzesła. Jako, że w tym domu wcześniej mieszkał inny elf, nie ma w nim żadnych, oprócz bieżącej wody, technologicznych udogodnień. Sypialnia jest pomalowana na jasnozielony kolor. Znajduje się w niej łóżko, biurko wraz z fotelem, kilka szafek wypełnionych różnymi rzeczami oraz szafa na ubrania. Łazienka jest niewielka, pomalowana na ciepły, beżowy kolor. Najwięcej miejsca zajmuje w niej wanna. Stoi tam również niewielka szafka na różne drobiazgi oraz duże lustro. Wszystkie pomieszczenia oświetlane są świecami, zarówno stojącymi swobodnie, jak i wiszącymi w żyrandolach. Składzik, jak to składzik, jest zagracony ponad miarę, ale wszystko ma tam swoje miejsce, dlatego właściciel łatwo się tam odnajduje.

~Opis by Eleiel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 27 Mar 2014, 21:13

Siedziałem przy stole, przeglądając papiery, i zastanawiałem się, co mnie podkusiło żeby pomóc Hiro. Miałem chyba jakieś zaćmienie, albo słoneczko mi zaszkodziło. Taaa, to pewnie to. Jest zdecydowanie za ciepło. Wstałem i otworzyłem okno trochę bardziej. Od razu lepiej. Ponownie usiadłem za biurkiem zacząłem wypisywać konkretny plan działania. Na szczęście wczoraj udało mi się spotkać z jednym znajomkiem, który miał do wynajęcia niewielkie pomieszczenie, w którym można spokojnie urządzić salon. I to za bardzo korzystną cenę. Ma się ten zmysł do negocjacji. Pomyślałem i lekko poklepałem się po bucie, w którym miałem schowany nóż. Wracając. Dzięki temu lokal już jest. Pozostaje tylko kwestia organizacji. I tego, czy Kot się zgodzi. No cóż, mi pozostało tylko na niego czekać. Sięgnąłem po dokumenty i zacząłem je układać porządnie.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 27 Mar 2014, 21:19

Kot zjawił się w okolicy dopiero po obiedzie. Stwierdził, iż przychodzenie wcześniej byłoby trochę nie na miejscu. No bo jak potem? Nie wiadomo ile by siedzieli i jeszcze znając Hiro, to by jego brzuch wydał dość głośny dźwięk, a na taką kompromitację nie mógł sobie pozwolić. O dziwo ze znalezieniem właściwego domu nie miał zbyt dużego problemu. Powiedzmy, że to jego kocia intuicja mu w ty, pomogła. Zastanawiał się co takiego też wymyślił ten nowo poznany Mężczyzna.
Po jakimś czasie zapukał do drzwi jego domu, palcami drugiej dłoni przeczesując swoje szare włosy. Szczerze mówiąc to trochę się denerwował, sam do końca nie wiedział czego, ale jednak.Odsunął się trochę od drzwi i westchnął cicho, czekając aż ktoś mu otworzy.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 27 Mar 2014, 21:38

Korzystając z tego, że umówiłem się z Kotem na później, skoczyłem do sklepu, który, wbrew pozorom, w Futte się znajdował. Kupiłem trochę najpotrzebniejszych rzeczy. W końcu nie dysponowałem lodówką, więc nie było co marnotrawić jedzenia. Kiedy wróciłem ugotowałem sobie obiad. Gofry z dżemem, mniam. Nie ma to jak zdrowa dieta. Zrobiłem sobie też kawy i, gdy wracałem do salonu usłyszałem pukanie. Odłożyłem napój na stół i podszedłem ostrożnie do drzwi. Uchyliłem je powoli i w taki sposób, żeby ewentualny przeciwnik mnie nimi nie znokautował. Raz mi się tak zdarzyło i to była totalna kompromitacja. Gdy nikt nie wpadł z rozmachem do domu, wyjrzałem przez nie. I zobaczyłem Kota. Uśmiechnąłem się do niego, jakbym wcale, a wcale dziwnie si nie zachowywał.
- Cześć. Fajnie że przyszedłeś. Wejdź. Chcesz kawy, albo herbaty? Mleko też mam. - Wprowadziłem go do salonu i wskazałem jedno z krzeseł.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 27 Mar 2014, 22:13

Zwrócił spojrzenie na drzwi dopiero gdy te się otworzyły. Zmarszczył nieco brwi, jednak zachowania Mężczyzny nie skomentował.
-Dzień dobry. - Przywitał się grzecznie, posyłając mu dość szeroki uśmiech. Wszedł do domu i od razu ściągnął buty, by mu czasem jakiegoś błota nie nanieść do pokoju. Zaraz też ściągnął swoją skórzaną kurtkę i powiesił ją na wieszaku. Po tym ruszył za gospodarzem do salonu.
- Poproszę kawę, jeśli można. Bez mleka. - Rozejrzał się uważnie po pomieszczeniu, zajmując miejsce na wskazanym przez Eleiela krześle. Zastrzygł prawym uchem, przenosząc na niego wzrok.
- Całkiem ładnie tu masz.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 27 Mar 2014, 22:48

Uśmiechnąłem się widząc jak ten ściąga buty. Kulturalny jest, ma plusa. - Jasne, jedna kawa bez mleka. - Poszedłem do kuchni. Na szczęście była ona otwarta, więc słyszałem kolejne stwierdzenie Kota. I mogłem mu odpowiedzieć. - Dzięki. Większość rzeczy zostało po poprzednim właścicielu, ja tylko trochę przemeblowałem. Później mogę ci pokazać ogródek. To już całkowicie mój pomysł. - No kurde, byłem z niego dumny to się chwaliłem, a co nie mogę? Wstawiłem wodę, żeby się dogrzała i po chwili zalałem kolejny kubek. Wziąłem go i zaniosłem do salonu, razem z ciastkami. Były jeszcze świeże więc można je podać. Dorzuciłem też paczkę żelek dla siebie. No ale jak będzie chciał zjeść to mu ręki nie odgryzę. Postawiłem to wszystko na stole i sam usiadłem po drugiej stronie. - Więc... Udało mi się chyba pomóc z Twoim problemem. Jeden mój znajomy ma na sprzedaż niewielki lokal w Taeno. Musi szybko zdobyć kasę, więc cena jest okazyjna. wcześniej miał tam zakład fryzjerski więc jakiś sprzęt też można odkupić. Ogólnie cena wynosi... - Poszukałem kartki, która gdzieś tu była. A jest menda.- trzysta tysięcy jenów za osiemdziesiąt pięć metrów kwadratowych. Ewentualnie zawsze można to negocjować. Jak Ci odpowiada? - Osobiście uważałem, że cena jest wybitnie korzystna. No ale nie mnie to oceniać.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 28 Mar 2014, 18:43

-Ogród? Jeśli będzie na to czas, to z chęcią go zobaczę. Robi się ciepło, więc niebawem będzie piękny, hm? - Uśmiechnął się przyjaźnie, poprawiając się na krześle. Dzisiaj wyjątkowo jego ogon nie był schowany pod ubraniami. To było dość niewygodne, tak ciągle go chować! Teraz owinął go sobie wokół jednej nogi, żeby nie zacząć czasem nerwowo nim machać, co robił dość często. Gdy Mężczyzna wrócił do pokoju, to kot niemal od razu złapał za swój kubek z kawą. Upił z niego łyka, przyglądając się starszemu z uwagą. Nastawił uszy w jego stronę, gdy ten zaczął mówić.
- To naprawdę taniocha! W sumie mam trochę oszczędności, a jak na japońskie standardy to naprawdę niewiele. Co się stało, że chce tak tanio sprzedać ten lokal? Rozumiem pieniądze potrzebne od zaraz, ale aż tak tanio? - Cóż, kotek był w tej kwestii trochę podejrzliwy, bo nie raz się przecież zdarzało, że ktoś wystawiał tanio lokal, niby wszystko cacy i tak dalej, ale jednak potem wychodziło, że to bubel.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 29 Mar 2014, 00:07

- O tak, będzie kolorowo. - Uśmiechnąłem się na myśl o spędzaniu kolejnych dni w ogrodzie. To będzie miłe. Patrzyłem na kota, jak pije kawę. Rany ten napój jest prawie wrzący. Z czego on ma podniebienie...? Jego pytanie niezbyt mnie zaskoczyło. W końcu transakcja faktycznie była trochę nie tego. Ale jak ma mu ładnie wytłumaczyć to, że na kolesia został przez yakuzę wystawiony wyrok śmierci, jeżeli do następnego tygodnia nie spłaci długu. A ja zjawiłem się akurat na czas ze swoim - nieswoim problemem. A to było dodatkowym atutem. W końcu ma się te kontakty. Mimo wszystkich moich paranoi Shimizu udało się mnie rozgryźć. I nawet się, może nie zaprzyjaźniliśmy, ale mamy coś wspólnego. Na przykład to, że tamten też jest zmiennokształtnym. Dlatego mam więcej możliwości działania. Przekonanie Bossa o przeniesieniu długu Omaji'ego na mnie nie było trudne. A ja już sobie z nim pogadałem o warunkach spłaty zadłużenia. Jak ja lubię takie biznesy... Ale Kotu o tym nie powiem, bo jeszcze z wrzaskiem ucieknie... - Cóż jego żona jest chora i musi wyjechać do Stanów na operację. Chcą tam się przenieść całą rodziną, a lokal by im tylko przeszkadzał. Poza tym i tak nie miał klientów. W końcu kto chciałby się strzyc w lokalu, który raz na jakiś czas nawiedzają członkowie mafii... W celach wiadomych... A że mnie zna, więc też po znajomości trochę zszedł z ceny. - Najlepsze zaś w tej historii jest to, że jest ona prawdziwa. Uśmiechnąłem się do Hiro i sięgnąłem po żelki. Kurde, uzależnienie o zła rzecz...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 29 Mar 2014, 23:15

Hiro uśmiechnął się przyjaźnie do Mężczyzny. Co, jak co, ale wiosna to była jego ulubiona pora roku. Sam przed swoim domem miał niewielki ogór, gdzie pięknie kwitły kwiaty. Ah, już nie mógł się doczekać tego czasu, kiedy będzie mógł sobie beztrosko pobiegać po ogrodzie, albo siąść na tarasie w słońcu i poczytać książkę. Żyć, nie umierać. Odstawił kubek z powrotem na stół. Co do tego wrzątku, to on zawsze od razu pił herbatę. Gorąca była najlepsza, powiedzmy, że już się przyzwyczaił.
Słuchał słów Ela, a jego uśmiech zszedł z jego twarzy i pojawił się na niej wyraz pełen współczucia.
- Oj, to przykre. Mam nadzieję, że ta operacja się powiedzie. - Pokiwał głową, kładąc uszy płasko. On sobie nie potrafił wyobrazić takiej sytuacji. Musieć wyjechać ze względu na chorobę członka rodziny, przykre.
- Cóż, to naprawdę korzystna cena...Może mógłbym trochę pożyczyć od mamy... - Mruknął bardziej do siebie, niż do Mężczyzny. W sumie to niewiele mu brakowało. Zmrużył oczy, jakby się nad czymś zastanawiając.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 19:19

Widząc, że Kot się zasmucił pogłaskałem go po głowie. Od kiedy jestem taki uczuciowy? - Nie martw się. z tego co wiem to ma być pod najlepszą opieką. A i gotówka od Ciebie też pomoże. - Słuchałem jego mruczenia do siebie i milczałem. W końcu co się będę wtrącał. Zrobiłem co mogłem. No jeszcze mogę załatwić Hiro ochronę jego lokalu. Ale o tym to tym bardziej nie będę go mówić. czekałem aż Kot podejmie decyzję i sięgnąłem po kolejne żelki.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 19:26

Przymknął oczy i nawet zamruczał cicho, czując to głaskanie po głowie. No co? Swoich zwierzęcych odruchów nie był w stanie opanować, a co jak co, ale kotki to głaskanie lubiły, nie? No, więc on też lubił. Zaraz jednak spojrzał na Mężczyznę i uśmiechnął się delikatnie.
- Będę trzymał kciuki za szybki powrót do zdrowia. - Skinął głową. Potem przez chwilę siedział w ciszy, uparcie wpatrując się w swój kubek z kawą. Ta decyzja była naprawdę trudna. Z jednej strony zawsze o tym marzył, a z drugiej...Nie miał pojęcia czy da sobie z tym radę. No,ale jak to mówią, raz się żyje.
-Myślę, że dam radę kupić ten lokal.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 19:50

Odruchowo zacząłem go drapać za uchem. Miał naprawdę miękkie futerko. - Na pewno nie zaszkodzi. - Uśmiechnąłem się do niego na stwierdzenie o trzymaniu kciuków. Jeszcze chwilę czekałem na jego decyzję. Wcale się nie dziwiłem. To w końcu nie było kupienie sobie chomika. Jeśli sobie nie poradzi to go zjedzą. Chociaż na tyle się już zaangażowałem, że pomogę mu w razie kłopotów. Jak się za coś zabieram to porządnie. - Cieszę się, że się zdecydowałeś. Będziesz musiał tylko podpisać kilka papierów. No i dać pieniądze. Ale myślę, że kilka dni może to poczekać. Załatw wszystko na spokojnie. Dam Ci też adres tego lokalu. Jakbyś miał jakieś kłopoty, to mów. Jak coś robię to do końca więc się nie musisz krępować. - Ponownie się uśmiechnąłem. Jeszcze mi tak zostanie...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 19:58

Teraz to już w ogóle zaczął mruczeć na dobre. Dość głośno, trzeba przyznać. I nawet odruchowo nastawiał głowę, by dostać więcej tych pieszczot. Tak strasznie uwielbiał jak ktoś go drapał za uchem. Coś wspaniałego. Po chwili jednak się opamiętał, wymamrotał ciche "przepraszam" i upił łyka kawy, chowając swoje rumieńce za kubkiem. Głupie zachowanie, nie powinien sobie na coś takiego pozwalać. Szczególnie nie wtedy, kiedy rozmawiali na dość poważny temat. No i praktycznie w ogóle się nie znali! Przymrużył nieco oczy, odstawiając kubek i uśmiechnął się do niego promiennie. No nie mógł się powstrzymać, cieszył się!
- To dobrze. W takim razie załatwię wszystko na spokojnie. Ano...I dziękuję bardzo za pomoc. Nie mam pojęcia jak zdołam się odwdzięczyć. - No co? On sam by nigdy nie znalazł lokalu tak tanio.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 20:15

Gdy Kot zaczął mruczeć prawie parsknąłem śmiechem. To było urocze. I na pewno nie musi się tego wstydzić. - Hej, nie przepraszaj. Normalne, ze jak coś ci się podoba to to okazujesz. - Przestałem go jednak głaskać, bo w końcu faktycznie to był biznes. - Nie ma problemu. Od czasu do czasu trzeba spełnić dobry uczynek. A co do odwdzięczenia. Na razie poczekajmy jak się sytuacja rozwinie. Jak już się wszystko zacznie Ci układać to wtedy pogadamy. - A ja zdążę wymyśle, co by mógł mi kot zaofiarować. Bo oczywiście tego nie przemyślałem. Albo może lepiej powiedzieć nie mam skonkretyzowanej idei jak to zorganizować... I jak on na tą niemoralną propozycję zareaguje.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 20:22

- Niby tak, ale...Um, nieważne. - Machnął niedbale ręką i odwrócił wzrok. Bo tu chodziło o to, że nieco niekomfortowym było okazywanie drugiej osobie swoich słabości. Może gdyby się znali dłużej, to byłoby to mniej krępujące. No, rozumowania kotka nikt nie pojmie. Nevermind.
- Okej. To...Na kiedy mogę umówić się z tym Twoim znajomym na podpisanie papierów? - Wrócił wzorkiem na Mężczyznę. Machnął nerwowo ogonem, niechcący uderzając o nogę gospodarza. Dlatego też na powrót owinął sobie ogon wokół nogi. Kłopotliwe to to było!

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 20:42

Co do nie okazywania swoich słabości to zgadzałem się z Hiro w stu procentach. Zwłaszcza jak istniała realna szansa, że ktoś je wykorzysta. Chociaż z moją paranoją to nawet dobrym znajomym nie mówiłem kim jestem. Swoją drogą nikomu nie zaufałem na tyle, żeby to powiedzieć. No dobra, raz ro zrobiłem i się skończyło niezbyt fajnie. Ale nie ma co rozpamiętywać.
- Jak tobie odpowiada. Byleby do końca tygodnia. Byśmy się jakoś umówili i podeszli do Omaji'ego. - Kiedy klepnął mnie ogonem spojrzałem pytająco. Miałem ochotę też rzucić jakimś tekstem ale się powstrzymałem. - Wiesz, jeśli Ci się podobam, to wystarczy słowo. Nie ucieknę. Choć mimo wszystko wolałbym Cię lepiej poznać. - Dobra chyba jednak słabo mi to wyszło. Ach ten mój niewyparzony język. Miałem tylko nadzieję, że nie ucieknie teraz. W końcu zapewniał mi jakąś odskocznię od nudy codzienności.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 21:00

-Okej, postaram się wszystko jak najszybciej załatwić. - Skinął delikatnie głową. Teraz tylko zastanawiał się nad tym czy mama pożyczy mu wystarczająco dużo pieniędzy. Biorąc pod uwagę fakt, iż będzie potrzebował jeszcze na cały potrzebny sprzęt i w ogóle. Złapał w dłonie kubek i upił łyka kawy.
I to był błąd, bo chwilę później się nią oblał. Zachciało mu się nerwowych odruchów, kurde.
- Kee, to nie tak! - Obronił się natychmiast, co nieco źle zabrzmiało. No bo przecież Mężczyzna był całkiem przystojny, ale no...Nie zamierzał go podrywać. Spłonął rumieńcem, odstawiając kubek na stolik. Całe szczęście, że ta kawa nie była już taka gorąca. Spojrzał na swoją koszulkę i westchnął ciężko. Brawo.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 21:17

Powstrzymałem wybuch śmiechu na widok reakcji Kota. Postanowiłem to trochę pociągnąć. Nachyliłem się lekko w jego stronę, opierając się lekko o stół. - Ależ nie musisz się krępować. Też uważam, że jesteś uroczy. - Uniosłem dłoń do ust i spuściłem wzrok, udając zakłopotanie. To była szczera prawda. Kot był uroczy. Zwłaszcza jak się peszył. - Przepraszam za koszulkę. Mogę ci ją przeprać jeśli chcesz. Nie możesz przecież iść przez miasto taki brudny. Jakaś moja na pewno będzie pasowała dopóki twoja nie wyschnie. Jest ładna pogoda więc powinno to być szybko.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 21:23

- U-uroczy? - No brawo. Teraz to był tak zakłopotany, że nie był w stanie się odezwać. Zasłonił sobie twarz dłońmi, chcąc w ten sposób ukryć te swoje ogromne, piekące rumieńce na policzkach. Nikt mu tak otwarcie nie powiedział, że jest uroczy! Naa, teraz to się będzie zachowywał jak kompletny ukeś. Sama nie wiem czy to źle, czy dobrze.
- Nie Twoja wina. Sam się oblałem. I...Nie chciałbym robić kłopotu... - Odparł po chwili, znów odwracając wzrok. Oczywiście nie ucieknie, aż tak niedojrzały nie był, ale no. Speszyły go słowa elfa i tyle. Nie ma co się dziwić.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 21:32

Wstałem z krzesła i podszedłem do niego. Kucnąłem żeby być na jednym poziomie z twarzą Kota i odsunąłem jego ręce żeby móc patrzeć mu w oczy.- Ależ to żaden kłopot. Poza tym nie mogę pozwolił żebyś chodził w takim stanie. Chodź zaprowadzę cię do łazienki i przyniosę jakieś rzeczy na przebranie. - Ukesiowe zachowanie wcale mi nie przeszkadzało. Było urocze, a już w wykonaniu Hiro tym bardziej. No chyba, że zacznie przesadzać.

_________________
El


Ostatnio zmieniony przez Eleiel dnia Nie 30 Mar 2014, 21:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 21:38

Nie zamierzał się z nim siłować, dlatego też pozwolił mu na to by odciągnął jego ręce od twarzy. Z ledwością udało mu się nie odwrócić wzroku, ale rumieniec dalej nie znikał z jego twarzy. I jeszcze teraz on był tak blisko! To złe, złe i jeszcze raz złe! Hiro, bez paniki. Zganił się w myślach.
- Um, no dobrze. - Skinął delikatnie głową. Bo faktycznie to lepiej. Plama mu przynajmniej nie zostanie. No i paradowanie po ulicy z poplamioną koszulką nie było raczej zbyt przyjemne. Westchnął cicho. Kiedyś sobie zrobi krzywdę przez te swoje nerwowe odruchy...

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 21:55

Ślicznie się rumieni. Przemknęło mi przez głowę. Jednak widząc panikę w oczach Kota odsunąłem się lekko. W końcu nie chciałem go straszyć. Ani zgwałcić, czy co. Lepiej niech nie wpadnie na taki pomysł. Podniosłem się i Pomogłem Hiro wstać. Zaprowadziłem go do łazienki. - Zaczekaj moment. - Szybko skoczyłem do sypialni po jakąś bluzę na przebranie. Pewnie była i tak na niego za duża, ale cóż. Innych rzeczy nie miałem. Wróciłem do łazienki. - Proszę możesz się w to przebrać. I nie musisz się śpieszyć. - Mówiąc to wyszedłem z powrotem do salonu i usiadłem czekając na powrót Hiro.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 22:03

Ruszył za nim do łazienki, machając nerwowo ogonem. Oczywiście uważał żeby czasem niczego nim nie zrzucić. Dopiero by sobie kłopotów narobił! Skinął głową, słysząc jego słowa. Hiro rozejrzał się po łazience. Cóż, łazienka jak łazienka. Zaraz też wziął od niego bluzę.
- Dziękuję. - Rzucił krótko. Gdy Mężczyzna wyszedł to kot ściągnął z siebie brudną koszulkę i założył bluzę Mężczyzny. Była nieco za duża, dlatego Hiroshi musiał podwinąć nieco rękawy. Swoją koszulę zostawił na wannie, bo to chyba najbardziej dogodne miejsce. Potem opuścił łazienkę i wrócił do salonu.
- Swoją koszulkę powiesiłem na wannie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 22:16

Czekając na Kota zacząłem się bujać na krześle. Na moje szczęście gdy ten wrócił do pokoju akurat byłem w pozycji na czterech nogach. Inaczej mógłbym się wyglebić. Bo w końcu zawsze tak jest, że ci wszystko wychodzi dopóki nikt nie patrzy. Spojrzałem na niego i lekko się uśmiechnąłem. Tak, zdecydowanie za duża ta bluza. Podniosłem się i poszedłem do łazienki. Po drodze znów lekko go pogłaskałem. - Ok. Zaraz jestem z powrotem. Częstuj się ciastkami. Są jadalne, słowo. - Chociaż nie wiem ile już leżą u mnie. W szedłem do łazienki i zabrałem się za przepierkę. W końcu powiedziałem, że upiorę, to piorę. Na szczęście pranie ręczne nie było dla mnie problemem. Inaczej w ogóle bym się za elfa nie podawał. Gdy skończyłem i wycisnąłem koszulkę, przerzuciłem ją sobie przez ramię i skierowałem do salonu. - Przeprane. Teraz tylko wywiesić. Idziesz ze mną?

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 22:24

O tak! Zawsze tak jest! Kot to już w ogóle był tego świetnym przykładem. Przymknął oczy, gdy Mężczyzna go pogłaskał i zaraz skiną głową. No akurat nie wątpił w jadalność tych ciastek. No chyba by go gospodarz nie otruł, nie? Siadł sobie na krześle, ogon owijając wokół nogi owego mebla. Najpierw pozwolił sobie ukraść jedną żelkę. Bo on uwielbiał słodycze, więc jak miał coś pod nosem, to brał. Zaraz jednak chwycił za ciastko. Ładnie pachniało! Tak, kot zawsze sprawdzał jak coś pachnie zanim zabierał się za jedzenie. Ot, zwierzęce przyzwyczajenie. Był w trakcie jedzenie drugiego ciastka kiedy Mężczyzna wrócił. Spojrzał na niego uważnie.
- Jasne, czemu nie. - Wstał z krzesła, prawie się przy tym wywracając. Ogon, pamiętaj o ogonie!

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Eleiela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Futte, podgórska osada-
Skocz do: