Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Eleiela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 13:05

- Naprawdę tak uważasz?- Przekrzywiłem głowę w pytającym geście, gdy Kot stwierdził, że jestem przystojny. Cóż osoby, które widziały moją prawdziwą twarz (nie żeby było ich jakoś dużo) też tak twierdziły. Poza tym, mam lustra w domu. Owszem bogiem seksu nie jestem ale też na mój widok się nie ucieka. Ale Hiro tak ślicznie wyglądał gdy się peszył, że nie moglem sobie odmówić podrażnienia się z nim. Mam zły charakter i tyle, nigdy inaczej nie twierdziłem.
- Tak, mogę się zmienić praktycznie w każdego. Na przykład w pewnego uroczego Kotka. - Uśmiechnąłem się i zbliżyłem do Hiro. W tym czasie zacząłem się zmieniać. Włosy mi ściemniały a oczy przybrały barwę krwi wymieszanej z winem. Uszy przesunęły się do góry i pokryły miękkim futerkiem. Moja sylwetka lekko się zmniejszyła i schudła. O kur... Pomyślałem, szybko łapiąc spodnie, które mi zaczęły spadać z tyłka. Plus tego był tylko taki, że ogon miał się gdzie podziać. Dziwne uczucie. Jakby się miało jeszcze jedną kończynę i do tego taką nad którą się nie panuje za bardzo. O tym jak nie za bardzo świadczyć może fakt, że tym razem to mój ogon owinął się dookoła ogona Hiro. - Wybacz, nigdy nie byłem zwierzolakiem. - Powiedziałem głosem Hiro i zarumieniłem się okropnie.

_________________
El


Ostatnio zmieniony przez Eleiel dnia Sob 05 Kwi 2014, 13:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 13:16

Hiroshi skinął delikatnie głową na pytanie Mężczyzny. Bo on naprawdę był przystojny. W sumie to kotek nie bardzo wiedział czy gospodarz bardziej podoba mu się jako elf, czy też w swojej prawdziwej postaci. I tak i tak był przyjemny dla oka. Chociaż zapewne do jego prawdziwej formy będzie musiał się przyzwyczaić.
Uroczego Kotka? A więc El znał inne kotołaki. Cóż, był ciekawy w kogo to się zmieni. Obserwował go uważnie. Zaraz, czemu on wyglądał teraz jak...jak Hiro. A więc zmiennokształtny uważał go za uroczego? Kot zarumienił się ponownie. Cóż, to... to miło. Wstał z krzesła, praktycznie w tym samym momencie kiedy to jego ogon owinął się wokół ogona prawdziwego kotka. Hee, on ze swoim ogonem też był taki nieporadny. Obejrzał go sobie z bliska, naprawdę wyglądał jak on! I jeszcze miał taki sam głos. Ciekawe czy słabości ma takie sam i czy potrafi mruczeć. Hiroshi chcąc to sprawdzić sięgnął do jego ucha i delikatnie je pogłaskał. Takie mięciutkie, jego też takie było?
- Zazdroszczę Ci. Ja żeby się zmienić w kota muszę się rozebrać do naga. - Zrobił nieco niezadowoloną minę, dalej głaszcząc go po uchu. Serio tak wyglądał? Ah...był mniejszy niż mu się wydawało.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 13:57

- Ja mogę tylko przyjąć postaci człowiekowatych, więc o zamianie w zwierzę zapomnij. Ale faktycznie jest to zdecydowanie niepraktyczne. I dziwne w końcu jesteś małym kotem więc ubrania powinny po prostu z ciebie spaść przy zmianie. zresztą nie znam się na tym tak tylko dumam. - Gdy Hiro złapał mnie za ucho zamarłem. To było dziwne. Przeszedł mnie jakiś ekstatyczny dreszcz gdy chyba cale moje czucie skupiło się w głaskanym przez Hiro uchu. Przyjemnie... Mrrrr.... Raz, mruczysz. Mruczysz. MRUCZYSZ!! Aż wzdrygnąłem się gdy okazało się, że robię coś nad czym nie panuję. To było... straszne. Nie mieć kontroli nad swoimi działaniami. I nawet sobie nie zdawać z nich sprawy. Zacząłem szybciej oddychać i zamknąłem oczy żeby się uspokoić. Już chyba wiedziałem czemu mnie Shimizu ostrzegał przed zmianami w zwierzołaki. To jak instynkt zwierzęcia wpływa na ciebie. I jak często, zwłaszcza na początku, nie możesz nad tym zapanować było przerażające. Ogólnie rzecz ujmując to głaskanie było mega mile, ale moja reakcja na nie zbyt straszna. Było się takim odsłoniętym, zwłaszcza jak ktoś wiedział gdzie i jak zadziałać. Może potem jakoś do tego przywyknę, ale na razie... Tylko nie wiedziałem jak poprosić Hiro żeby przestał. Nic nie wiedziałem. Straciłem całe swoje zdolności interpersonalne. Stałem tak jak kołek i miałem nadzieję, że Kot zorientuje się, że coś jest nie tak.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 14:15

- Teoretycznie tak, ale w praktyce nie wygląda to tak łatwo. Ciężko jest się potem wyplątać z tych wszystkich ubrań. - Skinął głową. Głaskał go tak jeszcze przez chwilę i sam w sumie zaczął mruczeć. Do końca nie wiedział dlaczego. No, ale teraz El mógł się przekonać jak to jest być kotkiem, który nad swoim mruczeniem w ogóle nie panuje. W ogóle, ciężko jest być zwierzołakiem, bo nie da się ukryć przyjemności czy też swoich uczuć. Ciężki żywot. W końcu zabrał dłoń, bo czuł się jednak trochę dziwnie, głaszcząc jakby samego siebie. Lepiej chyba będzie jak gospodarz więcej nie będzie się w niego zamieniał. Tak, zdecydowanie lepiej.
- Przepraszam, chciał sprawdzić czy zareagujesz tak samo jak ja. - Wymamrotał, odsuwając się nieco od Mężczyzny. Po chwili uśmiechnął się do niego dość szeroko. On naprawdę się cieszył, że dowiedział się o nim prawdy. Czy to nie znaczyło, że Mężczyzna mu ufał? Zadziwiające jak szybko coś takiego może się rozwinąć między dwójką istot.
- Możesz się przemienić w siebie. Dziwnie się czuję patrząc na siebie. - Wykonał dziwny gest dłonią. Jakieś przytulanie się czy całowanie teraz nie wchodziło w grę. To jak całowanie się z lustrem. Ble.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 14:36

Gdy Hiro zabrał swoją dłoń bylem w stanie wreszcie logicznie myśleć. I więcej czegoś takiego nie próbować. co to to nie. Nigdy. W. Życiu. Uśmiechnąłem się lekko niepewnie słysząc jego wyjaśnienie. - Nie ma sprawy. Jednak jak wspominałem nie byłem nigdy zwierzołakiem i trochę wystraszyłem się swojej reakcji. Choć mimo wszystko głaskanie było przyjemne. I już więcej nie będę się dziwił braku kontroli nad ogonem Teraz jednak wrócę do siebie. - Mówiąc to szybko wróciłem do swojej postaci. Ufff. Nareszcie mogę normalnie myśleć... I być faktycznie zaskoczonym szybkością z jaką zaufałem Kotu. Cóż chyba po prostu znudziło mi się samotne życie. Że nie wspomnę o braku rozrywek. W końcu od tego się nasza znajomość zaczęła. Popatrzyłem na Hiro i stwierdziłem, że nie żałuję niczego z dzisiejszego dnia. A jak pomyślę o tym co się jeszcze może wydarzyć. Myu... Jako że już mogłem puścić spodnie bez obawy o utratę godności, przytuliłem Hiroshiego do siebie. - Cieszę się, że ci powiedziałem prawdę. Tylko błagam nikomu nie możesz jej zdradzić. To by mogło mi zagrozić.- Mówiąc to odsunąłem Kota od siebie i spojrzałem mu poważnie w oczy. Nie chciałem go straszyć. Po prostu wolałem go poinformować już o wszystkim, bo wypadki chodzą po ludziach. A nie chciałem zostać zmuszony do ponownych morderstw, lub ucieczki. Za dobrze mi tu było. Zwłaszcza z Hiro...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 19:11

- Znaczy ja tam jakąś kontrolę nad tym ogonem posiadam, ale on to głównie robi co mu się podoba. Chociaż łatwo przez niego wyczytać emocje. - Zachichotał cicho na swoje słowa. Często tak były, że kotołaki nie do końca panowały nad swoim ogonem. Takie małe utrapienie. Nie raz przez te ogonki były problemy, bo zahaczyły nie o to co potrzeba. Nie wnikajmy w szczegóły. Hiroshi uśmiechnął się do niego, kiedy ten przemienił się w swoją postać. Z ulgą się w niego wtulił, to było najbardziej przyjemne! Bo on był taki cieplutki i w ogóle. Niestety nie trwało to zbyt długo, bo kot został odsunięty. Nie protestował jednak, co by nie wyszedł na jakąś przylepę czy coś.
- Ja również się cieszę. I możesz być pewien, że nikt się nie dowie. Możesz mi ufać. - Odpowiedział poważnie, nie odwracając wzroku. Trochę się zarumienił, zdając sobie sprawę, że zna sekret Mężczyzny. Nie bardzo wiedząc co zrobić, kot wspiął się na palce (trzynaście centymetrów to sporo) i ucałował policzek gospodarza. Potem na powrót się do niego przytulił, bo jakoś polubił to robić. I oczywiście miał nadzieje, że starszy nie ma nic przeciwko. Znaczy, kotek by się nie obraził, ale pewnie zrobiłoby mu się tak jakoś przykro. Przymknął oczy, pozwalając sobie na całkowite zrelaksowanie, a ogon ponownie owinął wokół nogi zmiennokształtnego. Ot, bezwiednie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 22:00

- Wiem, że mogę. - Uśmiechnąłem się z czułością do Hiro gdy ten pocałował mnie w policzek. Czy już wspominałem, że Kot był uroczy? Chyba z milion razy, ale będą to powtarzał do znudzenia. Objąłem go delikatnie i odwzajemniłem przytulasa. Było mi bardzo dobrze tu gdzie teraz. Trwaliśmy tak przez dłuższą chwilę, wtuleni w siebie i czerpaliśmy od siebie uczucia zaufania i może czegoś więcej. Ale nie uprzedzajmy wypadków... W końcu ponownie odsunąłem od siebie Kota i spojrzałem na niego z góry. Jednak w ciele Ela różnica wzrostu była mniejsza. I łatwiej było się całować, na co miałem właśnie ochotę. Dodatkowo, choć było przyjemnie, to lekko zaczęły mi cierpnąć nogi od stania. Odwykłem od tego. - Hiro, może usiądziemy? Będzie nam wygodniej. - zapytałem. W końcu nie będę mu nic siłą narzucał. Jak woli stać to jakoś przeboleję.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 22:15

To obecność tego Mężczyzny sprawiała, że zachowywał się jakoś inaczej. Bardziej jak jakiś ukeś, który nie ma pojęcia co zrobić. Bo on faktycznie nie bardzo wiedział jak się zachowywać, obawiając się, że zrobi coś głupiego i tylko wyjdzie przed starszym na głupka. A to by było nie do zniesienia. Przynajmniej dla tego kotka. Faktycznie długo tak stali i w sumie to było chyba trochę dziwne. Tak przytulać się na stojąco bez słowa. No, ale kotkowi było przyjemnie i nie zamierzał protestować. Niechętnie się od niego odsunął, spoglądając na jego twarz.
- Um, okej. - Skinął głową i niewiele myśląc złapał za jego dłoń, by pociągnąć go na kanapę. Siadł na niej wygodnie, czekając aż Mężczyzna zajmie miejsce obok. Nie bardzo wiedział o czym teraz z nim rozmawiać, albo co zrobić. Przez chwilę przyglądał mu się, gdy ten już siadł. W końcu jednak odwrócił wzrok, rumieniąc się delikatnie. Bo...On też chciał go pocałować, ale nie wiedział czy wypada. A już w ogóle nie wiedział co to za dziwne uczucie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 22:40

Gdy Hiro pociągnął mnie na kanapę uniosłem lekko jedną brew. To, że Kot wykonał jakiś gest było mile. W końcu dzięki temu wiedziałem, że to co robię i może też to co czuję jest mile odbierane. A może nawet i odwzajemniane? Marzyć w końcu każdy może. A poza tym bądźmy szczerzy. Jak się spotkaliśmy to owszem był nieśmiały, ale nie do tego stopnia. Przez chwilę się na siebie patrzyliśmy siedząc na kanapie. Po chwili Kot odwrócił wzrok. Znowu... Westchnąłem lekko i przyciągnąłem go do siebie. Oparłem się o oparcie kanapy a Hiro ułożyłem na swoim ramieniu. Tak było zdecydowanie przyjemniej. Można było zarówno leżeć sobie wygodnie i spokojnie jak i porozmawiać. Właśnie chyba powinienem czegoś cię o swoim koteczku dowiedzieć. Znaczy od niego, a nie z danych dostarczonych mi pokątnie i po znajomości przez innych. - Więc, znasz już mój sekret. Może teraz powiedz mi coś o sobie. Bo jak na razie jesteś dla mnie Tajemniczym Uroczym Kiciusiem. - Roześmiałem się lekko na ten pseudonim i popatrzyłem na niego pytająco.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 23:03

Ciężko mówić o tym czy to uczucie było odwzajemniane, kiedy kotek nie bardzo wiedział, co to tak właściwie są za uczucia. Niedoświadczony był, o sferach miłosnych nie miał bladego pojęcia. Nie protestował, kiedy Mężczyzna go do siebie przyciągnął. Wręcz przeciwnie, jak najbardziej mu to pasowało. Uśmiechnął się pod nosem i spojrzał na niego uważnie, słysząc jego słowa.
- Tajemniczym Uroczym Kiciusiem? - Powtórzył, marszcząc niemal brwi. Już wcześniej się rumienił, więc teraz nie było żadnej różnicy. To było miłe, naprawdę miłe. Kotek czuł się w jakimś stopniu doceniony i mile odebrany. Przez chwilę zastanawiał się co mógłby mu powiedzieć, bo to wcale nie było takie łatwe.
- Prefektura Kanagawa, jest tą z której pochodzę. Mieszkałem tam długo wraz z mamą, tatą i trzema siostrami. Wiesz, spędzanie czasu praktycznie z samymi kobietami chyba mi się odbiło na mózg, bo za każdym razem jak jestem w rodzinnym domu, to plotkujemy o facetach, gotujemy i w ogóle. Na szczęście nigdy nie próbowały malować mi paznokci. - Zaśmiał się wesoło na myśl o rodzinie. Chyba najwyższy czas ich odwiedzić. Tęsknił za siostrami i mamą, a trzeba dodać, że zwierzołaki z reguły były bardzo rodzinne.
- No, lubię gotować, umiem śpiewać i grać na pianinie. Nigdy nie zapomnę jak mama mnie posyłała na lekcje. Wrr, wtedy tego nie lubiłem. Mogę jeść słodycze i tylko słodycze, chociaż w ogóle lubię jeść. Uwielbiam kawę i niestety palę dużo papierosów, chociaż staram się ograniczać. Co jeszcze... Nie lubię dzieci. Wrzeszczą, płaczą, obrażają się. Łe. Ano i nie próbuj mi dawać wołowiny, bo jej nie znoszę.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 23:43

- To musiało być wspaniałe. Na pewno bardzo ich kochasz. - Uśmiechnąłem się do niego - Ja nie pamiętam swojej rodziny... Ale chyba już do tego przywykłem i tylko czasami mam depresję. Jak już miałeś okazję się przekonać. Śpiewać niezbyt umiem. Ogólnie raczej mało muzykalny jestem. Ale słuchanie to co innego. Może kiedyś mi coś zaśpiewasz? - Lekko się zarumieniłem. Milo by było posłuchać śpiewu Kici. - Poza tym pracuję dorywczo jako korektor tekstów. I czasami pomagam innym spełniać marzenia. - Cóż Hiro był pierwszym, ale to taki szczegół. A wracając do opowieści Kota. Wyczuwałem w niej niezmierną miłość do rodziny. I dziwiłem mnie, że z własnej woli zamieszkał tak daleko od swoich. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do mnie, nie miał powodów się ukrywać. Bardzo dziwne... - Hiro, widzę, że tęsknisz za nimi. Czemu więc nie wrócisz do domu? Znaczy, nie żebym tego chciał, po prostu jestem zaciekawiony. - Cóż jak nie zapytam, to mnie własna ciekawość zeżre. A tego byśmy nie chcieli, prawda? Przytuliłem mocniej towarzysza i lekko pogłaskałem po plecach.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 14:43

- Owszem, kocham. Nasza rodzina zawsze była blisko. Oczywiście dalej jest. - Uśmiechnął się do siebie pod nosem. To akurat była prawda. Wszyscy w jego domu mieli ze sobą dobry kontakt i bezgranicznie się kochali.Coś pięknego. Lepszej rodziny po prostu nie można sobie wyobrazić. U nic w domu to nawet kłótnie o błahostki były rzadkością, o.
- To nie fajne. Ja sobie nie potrafię wyobrazić tego jakby wyglądało moje życie, gdybym nie pamiętał swojej rodziny. Zapewne byłbym teraz zupełnie inny. No, nie ma co gdybać. Um, tak. Nie widzę problemu, kiedyś może Ci zaśpiewam. Jak będziesz grzeczny! - Zaśmiał się cicho, zakrywając sobie usta dłonią. Lubił śpiewać i w ogóle, więc dla niego to nie będzie żaden problem. Skinął głową, słuchając jego kolejnych słów. O tym, że był korektorem to już wiedział, w końcu rozmawiali na temat swoich prac. Wtulił się w niego z ochotą i zamruczał cicho na to głaskanie po plecach. Miło mu się tak siedziało, nie ma co zaprzeczać.
- Wiesz, muszę się usamodzielnić. Nie mogę całe życie mieszkać na garnuszku u mamy. Owszem kocham ich i są momenty w których mocno tęsknię, ale... To jest normalne. Nie mamy daleko, zawsze się wspieramy. No i wiem, że zawsze mogę tam pojechać w odwiedziny. Nawet bez zapowiedzi.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 15:22

- Mogę powiedzieć o sobie to samo. Jakbym miał kogoś kto by się o mnie troszczył to pewnie też wszystko potoczyłoby się inaczej. Ale z drugiej strony... Moglibyśmy się wtedy nie spotkać. A to by była wielka szkoda. - Uśmiechnąłem się do Hiro i delikatnie pocałowałem w czubek głowy. - Ale ja zawsze jestem grzeczny. - Zrobiłem duże, niewinne oczyska małego pieska. Taaak czasem metamorfoza jest dobra. I ładnie podkreśla efekt. Następnych jego słów wysłuchałem już poważnie. I rozumiałem jego podejście. Zawsze jest najlepiej polegać tylko na sobie. - Rozumiem twój punkt widzenia. A przynajmniej tak mi się wydaje, gdyż, jak już wspominałem od małego musiałem sobie radzić sam. A i czasy były wtedy nieciekawe. - Zamyśliłem się na chwilę. - Zresztą było, minęło nie ma co się rozwodzić. - Wyszczerzyłem się ponownie i mocniej przytuliłem Hiro do siebie. - Poza tym, skoro zawsze możecie na siebie liczyć to wspaniale. Miło jest móc na kimś polegać. A wracając do usamodzielniania. Przemyśl moją propozycję dotyczącą pożyczenia pieniędzy. To dla mnie nic wielkiego, a pomóc komuś to fajna sprawa. - Zwłaszcza komuś tak uroczemu.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 17:07

- Ano. Wielka szkoda by była! - Przymknął oczy, kiedy ten całował jego czoło. Miły gest, nie powiem. Słysząc jego kolejne słowa Hiro roześmiał się głośno. Ta minka była przekomiczna, ale i urocza! Wyswobodził się z uścisku i upadł na kanapę plecami, śmiejąc się w najlepsze. No tak, nie trudno go było rozśmieszyć.
- Haa. Przepraszam. Ta mina po prostu była zabawna. Jak dla mnie.. - Otarł palcami mokre od łez oczy i na powrót się do niego przytulił. Coś chyba za bardzo lubił to robić, no ale on był pieszczochem! Lubił się tulić, pieścić i w ogóle. Na jego kolejne słowa Hiro skinął głową, bo całkowicie się z tym zgadzał. Nie ma co przesadnie się rozwodzić nad przeszłością, bo się jej nie zmieni, a takie gdybanie też do niczego nie prowadzi.
- Ano, zawsze to podnosi na duchu. Wiesz, ta myśl, że zawsze mam na kogo liczyć w razie problemów. I serio... Nie chcę się u Ciebie zapożyczać. Nie ma pewności czy będę miał potem z czego oddać...

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 17:53

Patrzyłem rozbawiony na śmiejącego się Kota. - Cieszę się, że ci się podobała. Starałem się. - Również się roześmiałem, bo śmiech Hiro był zaraźliwy. Potargałem mu lekko włosy, gdy ten się do mnie przytulił. A potem zacząłem znów lekko go głaskać po uszach. Dźwięk jego mruczenia był bardzo odprężający i chciałem go jeszcze posłuchać. Zresztą koty tak mają, że ich mruczenie dobrze wpływa na otoczenie. - Skoro nie chcesz to nie. Nie będę cię zmuszał. - Faktycznie nie będę, a lokal zawsze można sprzedać komuś innemu za mniej korzystną cenę. W końcu nie jestem miły. A przynajmniej dla większości istot jestem wredny.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 18:35

Uśmiechnął się. Coś to czochranie włosów kota wchodziło gospodarzowi w nawyk. No, ale kotek nie zamierzał protestować. Zaczął mruczeć kiedy Mężczyzna zaczął głaskać jego uszu. Podstępny, wiedział jakie to uczucie, to się teraz będzie znęcał nad kotkiem. Ale to było przyjemne, Hiro to lubił, więc ani słówka protestu nie piśnie.
- Pomyślę jeszcze, ale raczej na to nie przystanę. - Odparł. Bo serio, nie chciał sobie narobić długów. Przecież zawsze istniała możliwość, że salon by nie wypalił. To z czego by potem oddał mu te pieniądze. Chyba by musiał płacić w naturze.
- Robimy coś? - Uniósł na niego spojrzenie swoich czerwonych oczu, uśmiechając się do niego przyjaźnie. Dobrze się przy nim czuł, spędzanie czasu z nim było przyjemne. Już w szczególności kiedy się tak przytulali. No, ale ile można się przytulać? Mogliby coś zrobić, bo kotek zaraz zacznie się nudzić.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 19:06

Mruczenie Hiro dawało niesamowity efekt. Poczułem jak mi się oczy zamykają. Cóż już nie musiałem udawać w towarzystwie Kota, więc mogłem się chwileczkę zdrzemnąć. Tak ciut ciut. Ale nie dane mi było tego zrobić gdyż Hiro się zapytał co robimy. Nie miałem za bardzo pojęcia. Najchętniej to bym sobie pospał ale nie wypada przy gościu. Wysiliłem więc komórki mózgowe... - Może coś ugotujemy? Bo chyba już taka pora będzie że można by coś przekąsić. - Poza tym mimo wszystko u mnie nie było wiele do roboty. Taki minus udawania elfa - nawet telewizora nie mogę mieć. Że o konsoli czy komputerze nie wspomnę. Chociaż, jeżeli Kot by mnie częściej dowiedział to by był pretekst do zakupu... Trzeba to przemyśleć.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 19:12

Ta propozycja się Hiroshiemu podobała. W końcu troszkę już zgłodniał, poza tym naprawdę lubił jeść.
- Dobra. Ugotujmy coś razem. Na co masz ochotę? - Uśmiechnął się do niego. Jakby ten zasnął, to kotek by się nie obraził. Pewnie skuliłby się przy nim, mocno się w niego wtulając i sam by zasnął. W końcu kotki lubiły spać.
- Tylko, że kotki po jedzeniu lubią sobie pospać. - Zachichotał cicho. Oczywiście nie będzie musiał spać, bo to nie jest wymagane. Tak tylko powiedział, na wszelki wypadek. Gdyby mu potem nagle zasnął przed kominkiem albo coś. Zawsze istniała taka możliwość. Wstał z kanapy i przeciągnął się leniwie.
- Wstawaj, wstawaj. - Złapał za jego dłoń i delikatnie go pociągnął. W sumie to cieszył się że coś tam ugotuje dla niego. Lubił gotować, a jak to się mówi...Przez żołądek do serca. Tylko dlaczego on o tym pomyślał? Ah, nie ważne.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 20:00

W sumie to co ugotujemy zależało bardziej od tego co wczoraj kupiłem będąc lekko zawianym. Ale w życiu mu tego nie powiem. - Nie bardzo pamiętam co mam na stanie. Musimy sprawdzić. A co do spania, to ja tez lubię pospać. Zwłaszcza jeśli mógłbym się przytulic do kogoś. - Ups. Tego to juz nie musiałem mówić... Zarumieniłem się lekko. Gdy Kot mnie pociągnął do góry uśmiechnąłem się. Znowu jakiś taki aktywny gest z jego strony. Poszedłem za nim do kuchni gdzie sprawdziłem co bufet ma do zaoferowania. Nie było źle. Makarom, ryż, jakaś papryka, ziemniaki, ogórek, marchew, brukselka... Czemu ja po pijaku ZAWSZE kupię brukselkę?? Przecież jej nienawidzę. kawałek kurczaka. - Może kurczak z ziemniakami i surówką? Co do stwierdzenia, że przez żołądek do serca to się zgadzałem. Może nie do końca w takim samym znaczeniu jak Hiro, ale...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 20:44

- Do mnie możesz. - Uśmiechnął się głupio, nie zdając sobie kompletnie sprawy co w ogóle powiedział. Ta urocza głupkowatość zwierzołaków mu się włączyła na chwilę i co zrobisz. Ruszył do kuchni, machając ogonem na boki. Oczywiście uważał przy tym by czegoś nie zrzucić. A to, że kilka razy zahaczył o ciało gospodarza to już mały problem. Spojrzał uważnie co on tam ma za produkty i podumał chwilkę. Potem otworzył mu chyba wszystkie szafki w poszukiwaniu przypraw.
- Mi pasuje, ale może kurczak z ryżem i warzywami? Mogę do tego zrobić dobry sosik. - Uśmiechnął się do niego. W sumie to obojętne było co tam sobie zjedzą, ważne że zjedzą. Ano i razem to wszystko smakuje, czyż nie? Po chwili zastanowienia Hiroshi wspiął się na palce i ucałował policzek zmiennokształtnego z cichym cmoknięciem. Uhuhu.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 21:17

- Jestem za. Tylko nie używaj tej brukselki. Nie wiem po co ją kupiłem... - Poprosiłem płaczliwie. Miałem nadzieję, że Hiro tego okropieństwa nie użyje bo nie ręczę za swój żołądek. A to by mogło wszystko zrujnować. Dobra, nieważne, nie będziemy wnikać. Gdy Hiro mnie pocałował w policzek lekko drgnąłem, zaskoczony. Cóż to było niespodziewane, ale miłe. Trzeba się odwdzięczyć. Objąłem Kota w pasie i lekko uniosłem żeby pocałować. Cholerna różnica wzrostu. Niby mogłem się zmniejszyć ale może Hiro się to nie spodoba? Z drugiej strony będzie im wtedy łatwiej... Na razie jednak jakoś dałem radę i lekko musnąłem usta Kota swoimi. Nie chciałem się zbytnio zatapiać w pocałunek, gdyż mimo wszystko zaczynałem być głodny. - To skoro przystawka już była to może faktycznie weźmy się za ten obiad. Od czego zaczynamy? - Zapytałem i podwinąłem rękawy gotów do pracy.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 06 Kwi 2014, 23:08

- Łe, nawet bym jej nie tknął. - Skrzywił się. Nie to, że jej w ogóle nie jadał, ale jakoś nie przepadał, a tylko by mu smak zepsuła no! Bo zaznaczmy, że kotek miał bardziej rozwinięte kubki smakowe i wszystkie smaki czuł bardziej intensywne niż inni. Uśmiechnął się do niego, gdy go objął i zamruczał na to delikatnie muśnięcie. No, podobało mu się to! Z chęcią by to trochę przedłużył, ale faktycznie. Chyba lepiej będzie jak zrobią sobie to jedzenie.
- Um. Wstaw ryż i pokrój warzywa, a ja się zajmę kurczakiem. - Skinął głową. Potem umył ręce, wziął te piersi z kurczaka czy co tam było. Przygotował sobie nóż i deskę i zabrał się za krojenie. Kawałek odłożył, żeby zrobić z tego bazę na sos.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 05:53

Odetchnąłem z ulgą, gdy Kot stwierdził, że nie da brukselki. Kolejny punkt dla niego. Również opłukałem ręce a następnie sięgnąłem po ryż i go wstawiłem. Gdy już stal sobie na ogniu zabrałem się za krojenie warzyw. Oczywiście najpierw je obrałem. W końcu nie każdy lubi ziemniaki ze skórką. Pokroiłem wszystko w średniej wielkości kostkę. Cały czas popatrywałem przy tym na Hiro. Zgrabnie mu to idzie. Widać, że ma wprawę. Będzie pycha obiadek.Uśmiechnąłem się do wszechświata na tą myśl. - Co teraz? - Zapytałem Kota. W końcu dzisiaj to on dowodzi w kuchni.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 06:11

- Możesz usmażyć kurczaka, ale tak lekko, żeby nie był do końca usmażony. - Odparł i posłał mu szeroki uśmiech. Sam zabrał się do robienia sosu na piersi z kurczaka. Wszystko w niewielkim garnku. Dodał odpowiednią ilość przypraw by wyszło połączenie słonego z kwaśnym. W końcu były to dwa smaki, które kotki lubiły najbardziej.
- Daj warzywa do tego kurczaka, oprócz papryki i smaż przez chwilę. - Powiedział, samemu pilnując by sosik się nie podpalił. W końcu kto chciałby jeść przypalony obiad? Nic smacznego.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 16:59

- Tak jest generale! - Zawołałem salutując Hiro. Ot taki błazen mi się włączył. Bywa. Zwłaszcza w obecności Kota. Wyciągnąłem patelnie i zacząłem smażyć kurczaka. W tym czasie sos Hiro zaczynał pachnieć. Myu, jaki piękny zapach. Aż mi ślinka cieknie. - Przemieszałem szczątki kury i dorzuciłem warzywka. Postępowałem zgodnie z instrukcją chociaż korciło mnie żeby dorzucić tam kawałek czekolady z chili. Uwielbiam dziwne połączenia i nic tego nie zmieni. Mieszałem jeszcze chwilę. -Chyba już gotowe. - Poinformowałem szefa kuchni.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Eleiela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Futte, podgórska osada-
Skocz do: