Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Eleiela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 22:35

Lekko przekręciłem głowę widząc jak Hiro prawie się przewraca. Prawie widziałem oczami wyobraźnie jak każe sobie się pilnować. Słoooodki. Skinąłem głową gdy Kot wyraził chęć uczestnictwa w wyprawie na taras, Wyszliśmy i skierowałem się w stronę tarasu. Po dotarciu na miejsce przerzuciłem koszulkę przez balustradę i ładnie rozprostowałem. W końcu nie chcemy żeby wyglądała jak psu z gardła wyjęta. - No gotowe. To może zwiedzimy ogródek skoro już tu jesteśmy? - W końcu pogoda była ładna i szkoda ją marnować. A i trawka była już zielona wiec można się było gdzieś rozłożyć. To byl jedyny problem w moim przebraniu. Lubiłem ciepło, a nimfy nie bardzo. Ale do lata na szczęście daleko. A i zawsze można się oblać wodą dla ochłody.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 30 Mar 2014, 22:50

No śmiechu by było jakby się jednak wywrócił! Trzeba by go było zbierać z podłogi.Całe szczęście, że tak się nie stało. On wtedy by umarł ze wstydu, tyle. Ruszył za Mężczyzną, trzymając końcówkę ogona w dłoni. Nie chciał przypadkiem znów go uderzyć. Gdy wyszli na taras, Hiro uśmiechnął się do siebie pod nosem. Cudowna pogoda, w stu procentach sprzyjała zmarzluchom takim jak ten kotek.
- Z chęcią go zobaczę. - Skinął głową, bo to prawda była. Ciekaw był tego ogrodu. Lubił takie zielone miejsca. Tyle spokoju, ciszy i ciepełka. Żyć, nie umierać.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 06:01

- Nie jest on ogromny, ale uważam, że odpowiedni na wypoczynek. Zwłaszcza tam nad wodą jest miłe nasłonecznione miejsce. - Skierowałem się w tę stronę, po drodze pokazując mu całość. Faktycznie mój ogród nie był duży ale bardzo urozmaicony. W jednej części dominowały kwiaty, w drugiej krzewy, nad wodą była sama trawka, idealna do leżenia. Brakowało tylko jakiegoś skalniaka. Ale nie żałowałem tego. Takie nagie kamienie to jakoś nie dla mnie. Pochodziliśmy kilka minut i podszedłem nad wodę. Usiadłem na trawie i czekałem na towarzysza.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 06:15

Zmarszczył nieco brwi na jego słowa, idąc za nim ostrożnie. Szczerze mówiąc to jemu się bardziej podobały właśnie takie małe ogrody. Były jakieś takie bardziej przytulne, o! Rozglądał się uważnie. Szkoda tylko, że kwiaty jeszcze nie kwitły. Usiadł koło Mężczyzny, przez chwile się kręcąc. Wiadomo, ogon.
- Ładny masz ten ogród. Gdy kwiaty kwitną musi tu być pieknie. - Uśmiechnął się do niego wesoło. No proszę, zawstydzenie mu gdzieś przeszło.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 18:04

- Masz rację, jest wtedy cudownie. Chociaż niektórym nie odpowiadają moje połączenia kolorystyczne. Nie mam pojęcia czemu. Przecież fioletowy z białym i żółty z niebieskim pasują do siebie, prawda? - Spytałem z nadzieją. Bylem taki dumny z ogrodu a wszyscy którzy go widzieli, twierdzili, że owszem jest spoko, ale z tulipanami przegiąłem. Co oni mają do tulipanów? Przecież te są piękne. Dobra, nieważne. Patrzyłem spod oka na Kota i cieszyłem się, że się zrelaksował. Miły był i chyba zaczynałem go lubić. Raziel, we łbie ci się poprzewracało. Ktoś cię w końcu zabije i to będzie tylko i wyłącznie twoja wina. Machnąłem ręką, chcąc odgonić te myśli. I przez przypadek położyłem dłoń na kocim ogonie. Ups...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 20:56

-Pasują. Chociaż biały bardziej pasuje do niebieskiego, a żółty do fioletowego. Jednak i tak to dobre zestawy kolorystyczne, jak na mój koci gust. - Uśmiechnął się do niego przyjaźnie i zaraz ponownie rozejrzał się po ogrodzie. W sumie to nie mógł się doczekać aż wszystkie kwiaty zaczną kwitnąć i u niego w ogrodzie. Lubił sobie posiedzieć wśród pachnących kwiatów. Kto nie lubił? No, chyba tylko alergicy. Hiro wzdrygnął się lekko, czując ten dotyk na swoim ogonie. Skierował wzrok na Mężczyznę, nieco speszony, jednak nic się nie odezwał. Poruszył tylko delikatnie ogonem, przez przypadek muskając nim nogę gospodarza. Kurde! Co on dzisiaj miał za dzień? Speszony odwrócił wzrok i nieco spuścił głowę. Głupi głupek.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 21:20

- Cieszę się, że uważasz, że będzie pasowało. Jesteś pierwszy. - Lekko się rozrzewniłem. Cholera, Kot mi się rzucił na mózg... Na szczęście nie bylem alergikiem, bo wtedy byłoby mi trudno udawać elfa. W końcu w miastach to ich nie uświadczysz... Kwiaty też bardzo lubiłem. Kiedyś nawet przemyśliwałem o karierze florysty, ale jakoś nie było okazji się rozwinąć w tej dziedzinie. Może kiedyś... Drgnąłem, gdy Hiro spojrzał na mnie speszony. To był wypadek. Ale gorszą reakcją był rumieniec, który poczułem na policzkach, gdy znowu mnie musnął ogonem. No do diabła! Młodzieńcze hormony mi walą do głowy? Chyba trochę za późno... Odwróciłem lekko głowę, chcąc je ukryć. To było co najmniej dziwne. I wybitnie krępujące.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 21:28

-Mówię jak myślę. - Skinął głową. Co to się w ogóle działo? Chciał jakoś ułożyć swój ogon, ale przez to jeszcze kilka razy musnął ciało Mężczyzny. Zrezygnowany zakłopotał się jeszcze bardziej i złapał ogon w dłonie.
-Przepraszambardzotoniechcący. - Wymamrotał tak szybko, że prawie niezrozumiale. Speszony wstał, chcąc udać się do domku. Oblanie się zimną wodą pomogłoby mu chociaż odrobinę ochłonąć. No, ale pech chciał, że się potknął i...i wylądował na gospodarzu. Wydał z siebie dziwny odgłos, coś między piskiem, a jękiem. Na szczęście udało mu się w miarę zamortyzować upadek, z tym że...Teraz był zdecydowanie za blisko. Zapomnijmy o jakiejkolwiek przestrzeni osobistej. Kot był tak speszony, że chyba całe jego ciałko było czerwone ze wstydu. I nie był zdolny się poruszyć, gapił się tylko na Eleiela jak głupi. No, bo głupi!

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 21:52

Gdy jeszcze parę razy mnie pomiział ogonem zacząłem dochodzić do wniosku, że to całkiem przyjemne jest. - Nie...Nie ma problemu... - Wyjąkałem jak ostatnia lama na jego lekko przyspieszone przeprosiny. Idealnie się uzupełniamy. Ona zapomina o przerwach, a ja mam je za długie. Gdy nagle podniósł się chciałem zrobić to samo, jednak ciało Kota lecące na mnie mi to uniemożliwiło. Był bardzo miękki, rozkosznie zarumieniony i ślicznie pachniał. Tylko tyle zdążyłem zaobserwować zanim odruchy wzięły nade mną górę. Kiedy się żyje codziennie walcząc o przetrwanie to nie łatwo jest się pewnych nawyków pozbyć. Moje ciało wrzasnęło "Atak!" i zareagowałem. Odrzuciłem Hiro najmocniej jak umiałem. Na szczęście wpadł do rzeki, więc chyba większa krzywda się mu nie stała. Gdy się opamiętałem, skoczyłem mu na pomoc. Nie wiedziałem czy umie pływać i jak dobrze. Wpadłem w wodę i złapałem lekko skołowanego Kota. Dotargałem go do brzegu i zacząłem sprawdzać jego stan. Cholera. Nie oddycha. Na szczęście wojskowe wychowanie mi się przydało na coś jeszcze. Trzydzieści uciśnięć i dwa wdechy. Odsunąłem jego głowę i zacząłem fachową reanimację. Nie krepowałem się przy tym tym, że muszę go całować. To było zupełnie co innego. Nie chciałem żeby on zginął. Gdzie zakopię trupa..? Kontynuowałem dopóki nie odzyskał oddechu i nie wypluł wody. Ułożyłem go wtedy na boku i czekałem aż dojdzie do siebie.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 22:00

Hiro w sumie pewnie dalej by tak leżał bez ruchu, gdyby nie fakt, że Mężczyzna dość szybko go z siebie zrzucił. Pech chciał, że trafił do wody. Pływać umiał, właściwie był dość nietypowym kotem. Pod tym względem, że wodę lubił. No,ale co mu dała ta umiejętność pływania, kiedy wpadł do rzeki zupełnie na to nieprzygotowany i zachłysnął się wodą.
Następne co zarejestrował to usta Ela na swoich. Co on robi? Wypluł wodę, kaszląc przy tym okropnie. Oczywiście całą tą reakcję wziął za to, że po prostu gospodarzowi nie bardzo się to podobało. No i...Przez chwilę leżał tak na boku, kaszląc. Kurcze, coś okropnego. Nie polecamy. Po jakimś czasie podniósł się do siadu. Nawet nie zarejestrował tego, że lekko się trzęsie. W końcu woda była zimna, a on był teraz cały mokry. Mokre futerko na ogonie i uszach to nic przyjemnego. No, ale kot był teraz w lekkim szoku, więc nie w głowie mu było czy się rozchoruje czy też nie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 22:16

Gdy Kot podniósł się odetchnąłem z ulgą. Fakt nie trwała ona długo, gdyż zobaczyłem jak zaczyna się trząść. Jeszcze mi się Kicia rozchoruje. Szybko wziąłem go na ręce i, szepcząc słowa przeprosin, zaniosłem do domu. Tam szybko zaniosłem go do łazienki i ściągnąłem z niego mokre rzeczy. Chciałem włożyć go do ciepłej wody, ale w porę sobie uświadomiłem, że to nie był najlepszy pomysł. Sięgnąłem po największy u najcieplejszy ręcznik kąpielowy jaki miałem i owinąłem nim Hiro. Drugi ręcznik omotałem wokół jego głowy. Znów wziąłem go na ręce i zaniosłem do salonu. Posadziłem na kanapie i rozpaliłem w kominku. Trochę to chyba potrwa przemknęło mi przez myśl. Usiadłem więc koło niego i przytuliłem, chcąc go trochę ogrzać. Niby mogłem zmienić się w inferni i go tak zagrzać, ale... Nie ufałem mu na tyle. Nikomu nie ufałem... Jedną ręką mocniej go objąłem, a drugą zacząłem wycierać jego włosy. I uszy.
- Przepraszam. To był odruch. - Wyszeptałem mu do ucha.

_________________
El


Ostatnio zmieniony przez Eleiel dnia Pon 31 Mar 2014, 22:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 22:24

W sumie to na razie nie bardzo wszystko do niego docierało. Był w lekkim szoku. No, bo przecież jeszcze chwile temu nie oddychał. Tylko jakimś tam strzępkiem świadomości zarejestrował, że jest niesiony. Potem był rozbierany, ale oczywiście nie protestował. Kurcze, gospodarz go rozebrał do naga, a on tak właściwie nie miał o tym zielonego pojęcia. No mniejsza, potem będzie zabawa jak się zorientuje.
Wszystko zaczęło do niego docierać dopiero kiedy siedział na kanapie. Ciepełko. Tylko tyle przeszło mu przez myśl, kiedy Mężczyzna go przytulił. Automatycznie przysunął się do niego bliżej i przymknął oczy, wciąż delikatnie drżąc. To wycieranie było milutkie. Szczególnie wycieranie uszu! Byłby skłonny na więcej takich pieszczot. Mimowolnie zaczął mruczeć. Było mu trochę cieplej, a trzeba przyznać, że to właściwie dzięki przytulaniu się do Ela. Po jego ciele przeszedł dziwny dreszcz, kiedy ten szepnął do jego ucha. Dziwne, dziwne. Acz przyjemne.
-N...Nie szkodzi. - Odparł cicho. Czuł się trochę dziwnie, tak przytulając się do obcego faceta, ale z drugiej strony...Przyjemnie było. Dlatego też się nie ruszył.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 22:37

Kiedy Kot zaczął się do mnie przytulać powziąłem męską decyzję i posadziłem go sobie na kolanach. Będzie miał większą powierzchnię grzewczą. Zacząłem tez delikatni głaskać go po plecach, żeby pobudzić krążenie. Czy co tam nam tłumaczyli na kursie. zupełnie mi ulżyło gdy ten zaczął mruczeć. Szczerze mówiąc zacząłem lekko chichotać. Kot, typowy, kot... Powycierałem go jeszcze trochę po uszkach a następnie zacząłem rozcierać oboma rękami całe jego ciało. Miałem nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Uśmiechnąłem się, gdy zapewnił, ze nic się nie szkodzi. Faktycznie, szkoda by była jakbym najpierw wyjął broń, a potem go odepchnął za jej pomocą. Ale na szczęście stało się inaczej. I bogom dzięki. Bo martwy Kot, to nie fajny Kot.
- Cieszę się, że wszystko w porządku.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 31 Mar 2014, 22:48

Prawie zaprotestował kiedy ten posadził go sobie na kolanach, jednak koniec końców nic się nie odezwał. Skoro tak miało mu być cieplej. Hiro nawet niepewnie go objął, wtulając się w niego bardziej. Tak, w tej kwestii akurat był typowym kotem. Łaknął ciepła, przymilając się do Mężczyzny. Zapewne gdyby był w kociej formie to by się zaczął łasić. No, ale nie był, to mu zostało tylko sie do niego przytulać. A to całe głaskanie było przyjemne. Hiroshi nie zaprzestawał mruczenia, ba. Nawet robił to teraz nieco głośniej. Kurcze, w ogóle nie umiał nad tym panować. Głupie zwierzęce geny, czasem były nieco uciążliwe. Było mu przyjemnie i teraz już ciepło. Szczerze mówiąc to mógłby nawet tak zasnąć, ale wolał jednak tego nie robić. Bo jakby to wyglądało. Otworzył oczy, spoglądając na twarz elfa. On też ładnie pachniał, chociaż Hiro był przekonany, że elfy pachną nieco inaczej. Ale mniejsza. Nieistotne. Kotek pokręcił delikatnie głową, bo mu zaczęły dziwne myśli chodzić po głowie. Westchnął sobie cicho, a co.
Właściwie to dopiero po kilku minutach zorientował się, że jednak jest mu trochę zbyt ciepło. Jednak to głaskanie było tak przyjemne, że nie zamierzał protestować. Kurcze, dawno go nikt tak nie pieścił i tyle! Jego kocie upodobania brały górę. Nie ma co więcej na ten temat mówić.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 05:53

Gdy Hiro się we mnie wtulił, poczułem ognisty rumieniec na policzkach. Cóż, nie do końca taką reakcję zakładałem, ale cóż. Najważniejsze, że mu ciepło. Przytuliłem mocniej mruczącego kota. Znaczy i ja go trochę mocniej przytuliłem i on mocniej mruczał. Nie wiedziałem, że zwierzołaki mają aż tyle ze swoich zwierząt. Uśmiechnąłem się sennie. Zaraz, co?! Nie mogę usnąć. Ale to kocie mruczenie działa bardzo usypiająco. Otrząsnąłem się szybko, przy okazji lekko trącając Hiro włosami po twarzy. Mokrymi włosami. Tak się zająłem kotem, że zapomniałem, że sam się skąpałem. Na szczęście przeziębienie mi nie groziło. - Wybacz... - Znów się zarumieniłem. Zdecydowanie coś jest w powietrzu dzisiaj, że wszyscy dziwnie się zachowują.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 18:08

- Nie szkodzi... - Odparł cicho. Spuścił wzrok, patrząc na swoje nogi. Chwila. Coś mu nie pasowało. Nie miał na sobie spodni, dobra, to potrafił zrozumieć. Ale czemu on był bez bokserek? Jęknął żałośnie, zdając sobie sprawę, że Mężczyzna widział go kompletnie nagim. Położył uszy płasko. No super.
- Możesz mi p...pożyczyć coś do ubrania? - Zapytał cicho, unosząc wzrok na twarz gospodarza. Twarz kotka była cała czerwona ze wstydu, a on sam przygryzł nerwowo swoją dolną wargę. Mógł zejść z jego kolan i w ogóle, ale on był tak przyjemnie ciepły...
- Sam chyba też powinieneś się przebrać. - Rzucił, jednak wcale nie przeszkadzało mu, że ten był mokry. Kto by tam o tym myślał...

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 20:30

Zmrużyłem oczy słysząc jak Hiro nagle jęknął i położył uszy po sobie. Coś go boli? Nie, raczej się zorientował, że jest goły jak święty turecki. Chyba faktycznie nie kontaktował jak go rozbierałem. Swoją drogą ma on całkiem interesujące ciało... Precz zboczone myśli!! No i znowu się zarumieniłem. Cóż przynajmniej się nie odróżniam od Kota.
- Jasne, że Ci pożyczę i sam się przebiorę. Ale musisz zejść, bo nie wstanę. A rzucania tobą na dzisiaj chyba wystarczy? - Zapytałem lekko przechylając głowę. Potulić go mogę później. A i niedługo kominek się odpowiednio rozgrzeje więc będzie jeszcze cieplej. widząc, że ten przygryza wargę lekko pacnąłem go w nos żeby przestał. Źle mi się ten odruch kojarzył, choć sam nie wiem czemu.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 20:46

Interesujące ciało? Ten chudzielec bez jakichkolwiek śladów wyrobionych mięśni? No, co kto lubił. Faktycznie dla niektórych takie ciałka były przyjemne dla oka. No nic.
- Mhm.Starczy. - Skinął głową. Z chęcią dalej by się tak do niego poprzytulał, ale był za bardzo skrępowany myślą, że był całkowicie nagusieńki. Dlatego też w kot puścił w końcu tego elfa i zszedł mu z kolan. Oczywiście ostrożnie, żeby mu się czasem ręcznik nie zsunął i nie ukazał zbyt wiele. Co z tego, że Mężczyzna już wszystko widział! Teraz kotek był świadom, to inna sprawa! Siadł sobie obok na kanapie, owijając się tym ręcznikiem szczelniej. Spojrzał na gospodarza i zastrzygł prawym uchem. No, nich on się pospieszy!

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 21:07

No, jakoś zawsze miałem sentyment do chudzielców. Choć zapewne wynikało to z przyczyn tyleż prozaicznych, co niezbyt miłych. Osobę napakowaną lub z dużą ilością warstwy ochronnej trudno jest zabić. Albo zbyt wytrzymały albo za daleko do organów. Dobra, nieważne. Trochę odbiegliśmy od tematu. Poza tym byłby z niego fajny model anatomiczny... ... Wracamy. Gdy Kot zsunął mi się z kolan podniosłem się i zostawiwszy go na chwilę skoczyłem po jakieś ciuchy. Przyniosłem mu spodnie i tunikę. Bluzy mi się skończyły. Gdy upewniłem się, że da sobie radę poszedłem sam się przebrać. Na szczęście zapasowe ręczniki miałem w pokoju więc nie musiałem niepotrzebnie krążyć i Kot mógł się w spokoju ogarniać. Szybko wytarłem się i ubrałem w brązowe bawełniane spodnie i jasnoniebieską koszulę. Kwestie butów olałem. Ostrożnie wyjrzałem z pokoju, czy Hiro już się przebrał. Nie chciałem go ponownie peszyć.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 21:15

Odprowadził elfa wzrokiem. Siedział na tej kanapie, nieco się kuląc, ale wiadomo. Kotki tak robiły żeby było cieplej. Wpatrywał się w swoje bose stopy. Miał ładne stopy. Zaraz, to dziwna myśl. Stopy są fe, tak. Zdecydowanie. Uniósł wzrok dopiero kiedy gospodarz wrócił. Wziął od niego podane ubranie i rzucił krótkie "dziękuję". Poczekał, aż ten wyjdzie. Siedział początkowo jeszcze na kanapie, myśląc, że ten będzie się wracał do łazienki czy coś. Tak się jednak nie stało, więc wstał i pospiesznie zaczął się ubierać. Jak Mężczyzna wyjrzał z pokoju, to Hiro zakładał na siebie tunikę. Oczywiście wszystko było na niego za duże. Spodnie nieco zsuwały mu się z bioder a tunika...Tunika mogłaby bardziej przypominać sukienkę. Odwrócił się, łapiąc mokre ręczniki i gdy dostrzegł Ela, nieco się zarumienił.
- Co z tym zrobić?

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 21:44

Hiro właśnie zakłada sukienkę. Przemknęło mi przez głowę i pozostawiło z szerokim uśmiechem na twarzy. Przypomniało mi się parę misji. Kurcze, stare, ciekawe czasy. Jego pytanie wyrwało mnie ze wspomnień. I może to dobrze. Nie ma co rozmyślać nad przeszłością za bardzo. Pomyślałem chwilę i doszedłem do wniosku, że mimo wszystko taras jest najlepszą opcją dla szybkiego wyschnięcia tych rzeczy. - Zabiorę je na taras razem z twoimi rzeczami. Ty w tym czasie ogrzej się przy kominku. Jakbyś chciał coś ciepłego do picia to czuj się jak u siebie. Kawa i herbata są w środkowej półce na górze. Ewentualnie, jak się krępujesz to szybko wrócę. - Mrugnąłem do niego z lekko szelmowskim uśmiechem. Wziąłem od niego ręczniki i zahaczywszy o łazienkę wyszedłem na dwór. Spokojnie rozwiesiłem rzeczy, dumając nad tym co też ten Kot ze mną zrobił. Jakbym był bohaterem fanfika to byłbym totalnym OOC. Westchnąłem i powiesiłem ostatnią rzecz. Następnie spokojnie wróciłem do domu. I do tego stworzenia, które samo o tym nie wiedząc wyrabiało ze mną dziwne rzeczy.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 21:53

Hiro nie odpowiedział, tylko skinął głową. Dlaczego on się ciągle rumienił, no? Coś dziwnego się z nim działo, a on sam nie wiedział co to było. Postanowił zrobić sobie herbatę. Skoro dostał pozwolenie, to mógł sobie na to pozwolić. O dziwo nic nie rozbił, ani nie rozlał przy tej czynności, co było zapewne niebywałym szokiem. Szczególnie tego dnia! Złapał kubek z ciepłą herbatą w obie dłonie i ruszył przed kominek. Ostrożnie usiadł na dywanie, uważając by nie rozlać ciepłego napoju. Hej, taki mięciutki ten dywan. Palcami jednej dłoni Hiro zaczął odruchowo go gładzić, popijając w tym samym czasie swoją gorącą herbatkę. Po krótkim zastanowieniu postawił kubek na podłodze, a sam położył się na dywanie. Na brzuchu, spojrzenie wbijając w kominek. W sumie, to był trochę zmęczony, no ale nie mógł sobie pozwolić na spanie u kogoś w domu. Właśnie...Niedługo będzie ciemno. Oby jego ciuchy zdążyły wyschnąć.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 22:08

Gdy wróciłem powitał mnie widok Kota rozłożonego na dywanie i na wpół śpiącego. Uśmiechnąłem się lekko. Podobał mi się ten widok. Mógłby być częstszy. Ta myśl aż mnie wbiła w ziemię. Częstszy? To by oznaczało, że Hiro musiałby mnie odwiedzać. A to jest niebezpieczne. Chyba faktycznie hormony mi na mózg padły... Albo zbyt długo bylem samotny i desperacko potrzebuję towarzystwa. I tak źle i tak nie dobrze. Zwłaszcza jakby mój sekret się wydal. Nie ufałem mu jeszcze na tyle, żeby wyznać mu prawdę. A z drugiej strony lubiłem na tyle, że szkoda by mi było go zabić. Zabijanie tych do których coś czułem zawsze bolało. I zostawiało blizny. Dlatego starałem się unikać kontaktów z innymi. Ale ten Kot zniweczył mój plan. I chyba nawet nie byłem na niego wściekły z tego powodu. Nieważne. Muszę się ogarnąć, bo ile można stać w progu jak debil. Wszedłem do salonu i przykucnąłem przy Kocie. Pociągnąłem go leciutko za ucho chcąc zwrócić na siebie uwagę. - Jeśli jesteś śpiący to kanapa jest chyba lepszą opcją. Twoje rzeczy i tak raczej nie wyschną, więc zostań na noc.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 01 Kwi 2014, 22:15

W sumie to kotek teraz miał bardzo podobne myśli. Przecież normalnie nie pozwoliłby sobie na to by przytulać się do obcego faceta. Ba. On by nawet nie został po załatwieniu tych biznesowych spraw, tylko by sobie poszedł do domu. Dlaczego więc tym razem zrobił inaczej, porzucając swoją kocią nieufność? To dziwne, ale jakoś tak dziwnie bezpiecznie się czuł przy boku tego Mężczyzny. I nawet wierzył, że ten mu nic nie zrobi. Dziwne takie przekonania co do właściwie niezbyt sobie znanej osoby, prawda? Spojrzał na Ela, gdy ten pociągnął go za ucho. I przystojny też był. Naa. To nie pomagało. Zastrzygł tym samym uchem, które zostało wcześniej pociągnięte.
-Ale ten dywan jest taki mięciutki... - Mruknął, robią przy tym minkę malutkiego dzieciaka, który właśnie dostał ogromnego lizaka. Tak, przyjemnie się leżało na mięciutkim dywanie, przy cieplutkim kominku.
- Wiesz...Nie chciałbym sprawiać kłopotu...- Dodał po chwili i machnął ogonem, znów niechcący go muskając. Cholerny ogon! Kiedyś go utnie, no! Same problemy z nim były.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 02 Kwi 2014, 05:52

Wybuchnąłem śmiechem słysząc jego stwierdzenie i widząc minę jaką zrobił. Urooooczy. Ze śmiechu aż straciłem równowagą i klapnąłem na tyłek. To wzbudziło we mnie jeszcze większe salwy śmiechu. - No to skoro chcesz, to śpij na nim. Przyniosę ci tylko kocyk. - Powiedziałem po chwili i wytarłem łzy z oczu. - Jakby mi to sprawiało kłopot, to bym nie proponował, serio. - Wykopałbym na zbity łeb, nie przejmując się niczym. Ale jak już wspomniałem Kot działał na mnie ogłupiająco. A ogon? Ogon był fajny. Przez to muskanie zaczynałem mieć ochotę na pomizianie go po nim. Ale się powstrzymam. Jeszcze się wystraszy.

_________________
El


Ostatnio zmieniony przez Eleiel dnia Sro 02 Kwi 2014, 21:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Eleiela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Futte, podgórska osada-
Skocz do: