Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Eleiela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 17:07

Hiro za ten cały czas zdążył dokończyć swój sosik. A nawet wyłączył palnik pod garnkiem z ryżem i zdążył wylać z niego wodę i ostudzić ryż!
- To możesz sobie usiąść. Ja dokończę.- Uśmiechnął się do niego wesoło. Pootwierał mu chyba wszystkie szafki w poszukiwaniu talerzy, a gdy w końcu je znalazł, to nałożył na nie sporą ilość ryżu. Trzeba się najeść. Chwilę jeszcze podsmażył kurczaka z warzywami, po czym wyłączył palnik i ładnie nałożył to na ryż. Sporo zostało, więc El będzie miał na później. Na koniec polał wszystko swoim ulubionym sosem i uśmiechnął się zadowolony. Postawił talerze na stole.
- Życzę smacznego. Mam nadzieję, że sos Ci posmakuje. Nie każdy lubi połączenie słonego z kwaśnym. - Usiadł na krześle obok niego. W sumie głupio zrobił, że wczesniej o to nie zapytał. Głupi kociak z niego, ale co poradzić.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 18:13

- Skoro tak twierdzisz. - Wróciłem do salonu i klapnąłem na krzesło. I doszedłem do wniosku, że otwarta kuchnie nie jest zła. Moglem bowiem obserwować jak Hiro nakłada nam obiadek. Gdy przyniósł jedzenie aż zatarłem ręce. Pachniało bosko. - Dziękuję bardzo i nawzajem. Na pewno będzie dobra. Lubię niekonwencjonalne połączenia. - Uśmiechnąłem się do niego i zabrałem za swoją porcję. Miałem rację było mega dobre. A połączenie słonego z kwaśnym przypomniało mi o... ogórkach kiszonych. Mój mózg pracował na dziwnym systemie skojarzeń. Trudno. Nic się na to nie poradzi. Pałaszowałem z apetytem, jak zawsze nic nie mówiąc przy posiłku. Gdy skończyłem odłożyłem sztućce i czekałem spokojnie na współbiesiadnika. W końcu każdy powinien w spokoju zjeść.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 18:59

Hirosho już się nie odezwał, tylko zabrał się za jedzenie. W sumie to z chęcią by tak częściej dla niego gotował. Bo on lubił sprawiać innym przyjemność i lubił się wykazywać w kuchni. Lubił gotować, przypominało mu to o godzinach spędzanych w kuchni wraz z siostrami i mamą. Z resztą po prostu sprawiało mu to przyjemność. Szczególnie jeśli potem komuś to smakowało.
Kotek swoją porcję jadł dość powolnie, bo chociaż kochał jedzenie, to nie jadał zbyt dużo. No,a nie chciał by cokolwiek się zmarnowało. Oczywiście zjadł wszystko, gdyby był w domu to zapewne by wylizał talerz do czysta. Koci odruch, a co.
- O jej, jestem pełny. - Odchylił się delikatnie na krześle i ułożył jedną z dłoni na swoim brzuchu. Serio się najadł. Teraz to się z miejsca nie ruszy. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wygodnie się gdzieś ułożyć, a może i nawet pójść spać.
- I jak Ci smakowało?

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 20:04

Tak między Bugiem a prawdą, to i mnie przypadło do gustu wspólne gotowanie. Niby miałem jakiś dryg do tego i nikogo nie otrułem specjalnie, ale do mistrzostwa Hiro to mi jeszcze brakowało. A potem jeszcze zjeść coś takiego, mniam. Uśmiechnąłem się do Kota, gdy ten odchylił się widocznie dobrze najedzony. Sam też odchyliłem się lekko do tyłu, żeby wszystko się ładnie ułożyło. - Było przepyszne. Dawno nie jadłem czegoś takiego. A ten sosik. Rewelacyjny. A jakby dodać do tego jeszcze ogórka kiszonego to już by była ekstaza. - No co, lubiłem ogórki. A do wódeczki. Myu. W sumie na trawienie taka dziengielówka byłaby dobra, Ale nie będę rozpijał Kotka, prawda? Nie będę... Ale zapytać zawsze można. - Nie miałbyś ochoty łyknąć sobie czegoś na trawienie? Oczywiście nie namawiam. - Przekrzywiłem głowę czekając na jego reakcję.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 20:23

- Bardzo się cieszę, że Ci smakowało. Mogę Ci częściej gotować, lubię to robić. - No brawo. Kotek teraz szczerzył się jak głupi w szerokim uśmiechu. Naprawdę się cieszył, że Mężczyźnie smakowało! W końcu jakoś mu zależało na jego opinii, no. Poza tym to był niezły komplement dla jego zdolności kulinarnych. Przechylił delikatnie głowę na bok, słysząc jego pytanie.
- W sensie, że napić się czegoś? - W sumie to kotek zbyt często nie pijał, a przynajmniej nie tak jak kiedyś. W sumie ostatnio pił w dość nieprzyjemnym lokalu. "Żebro Demona", towarzystwo demonów i w ogóle. Nie pytajmy skąd kotek się tam wziął, bo to głupie, głupie, strasznie głupie.
- Czemu nie. - Wzruszył delikatnie ramionami. No, bo co niby miałby mieć przeciwko? Byli w domu, tylko gorzej jak wypije za dużo i narobi sobie wiochy przed zmiennokształtnym.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 21:03

- No alkoholu. Konkretnie dzięgielówki. Mam taką miłą buteleczkę. A że ona jest mila to trzeba ja wypić z kimś miłym. - Uśmiechnąłem się słysząc, że Hiro się zgadza. Zakrzątnąłem się i zaraz na stół wjechały kieliszki, butelka, jakiś sok na popitę i kilka ogórków na zagrychę. Ot, taka skromna impreza w słowiańskim stylu. A co do narobienia wiochy. Tyle już widziałem, tyle sam narobiłem. Raczej jest mała szansa, że Kot mnie zaskoczy. Polałem wódki do kieliszków. Takich mniejszych, w końcu to mocne draństwo jest. Uniosłem kieliszek i poczekałem na Hiro - Na zdarowije! - powiedziałem i łyknąłem do dna. Uchhh. Mocneeee. Spojrzałem na towarzysza chcąc sprawdzić jak zareaguje. I ewentualnie go reanimować...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 21:18

- A co to jest ta dzię...dzięgielówka? - Zmarszczył brwi, bo takiej nazwy to on jeszcze nigdy nie słyszał. Ale młody był! Na alkoholach się kompletnie nie znał. Kiedyś trzeba uzupełnić wiedzę! Przyglądał mu się uważnie jak ten szykował kieliszki i wszystko. Od razu nalazł sobie soku do szklanki, bo on to zawsze popić musiał. Taki słabiak z niego był.
- Zrowie. - Skinął głową i chwycił za kieliszek. Wypił jego zawartość i...Powstrzymał się od kasłania. Rzeczywiście mocne to było! Dla niego to już w ogóle. Zaraz napił się soku, zabijając pieczenie w gardle. Łuu... Przy takim alkoholu to on zbyt długo nie dotrzyma mu towarzystwa w piciu. O nie.
- Mocne to. - Rzucił bardziej do siebie niż do niego, krzywiąc się nieznacznie. No, ale alkohol, to alkohol. Nie jest do smakowania.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 21:33

- Dzięgielówka. Wódka z korzenia arcydzięgla, kopru, kolendry, spirytusu, wody i cukru. Pyszna ale długo musi leżeć. - Lekko zachichotałem widząc reakcję Hiro. Choć trzeba mu przyznać, że się nie opluł. - Ano mocne. Chyba ma z siedemdziesiąt procent, nie jestem pewien, bo trochę już u mnie leży. Zagryź to trochę zabije smak. Ogórki kiszone mojej roboty. - Pokiwałem głową i sam zagryzłem ogóreczkiem. Dobre mi w tym roku wyszły... - Masz ochotę na jeszcze, czy sobie odpuszczamy? - W końcu powiedziałem, że nie będę go namawiał. Zresztą nigdy niedoświadczonych zawodników nie upijam. Gdzie tu wyzwanie i zabawa? Co innego zaprawieni gracze. Pamięta się te pijackie konkursy... No do pewnego momentu się pamięta.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 21:41

- Siedemdziesiąt? O kurcze. Chyba nie piłem wcześniej nic tak mocnego. - Odparł szczerze, skinąwszy nawet głową na potwierdzenie swoich słów. Wziął sobie tego ogórka i zjadł go ze smakiem.
- Dobre! - Uśmiechnął się do niego przyjaźnie. No cóż, on lubił takie smaki, to i mu smakowało. Spojrzał na kieliszek i przyglądał mu się przez chwilę. A, że miał zawsze najlepsze pomysły, to..
- Pijemy. - No właśnie. Zgodził się. Bo doszedł do wniosku, że może po alkoholu przestanie się tak przy nim rumienić i nie będzie się tak krępował w czymkolwiek co zechce zrobić. No, bo trochę jednak się czuł skrępowany. Teraz to może nie, ale jakby tak przez chwilę posiedzieli w ciszy, to kotek nie wiedziałby jak się zachować.
- Nie mam najmocniejszej głowy, ale coś tam zniosę. - Zaśmiał się cicho, a co.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 21:54

- To jak już się trochę pospotykamy i popijemy to cię zapoznam ze śliwowicą łącką. To narzędzie mordu ma dziewięćdziesiąt procent. Dwa - trzy kieliszki i leżysz. Chyba, że jesteś Słowianinem. - Raz mi się zdarzyło to pić. Nie mogę zaprzeczyć, że było to dobre. Ale następnego dnia... - Cieszę się, że ci ogóreczki smakują. - Uśmiechnąłem się do Kota. W każdym razie lecimy dalej. Polałem kolejnego kieliszka i wypiliśmy, zagryzając. I tak jeszcze kilka. W sumie jak wypiliśmy pół butelki stwierdziłem, że warto lekko przystopować, bo Hiro chyba zaczyna odlatywać.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 22:05

- Nie jestem pewien czy w ogóle to przeżyję. - Zachichotał cicho. To tempo było dla niego trochę zbyt szybkie jednak nie zamierzał narzekać. Co to, to nie. Dobrze mu się piło i w ogóle. Tylko wytłumaczcie mi jak to się stało, że oni najpierw siedzieli przy stole, a teraz na kanapie? Hiro chyba zgubił ten moment. O dziwo aż tak źle z nim nie było żeby odlatywał. Może i jedną stopą już stał na granicy świadomości, aczkolwiek jutro będzie pamiętał wszyściutko, więc jeszcze jakąś tam władzę nad sobą posiadał. Właśnie, jakąś. To chyba było dla niego za mało. Dlaczego? A bo pochylał się teraz nad uchem Ela, gadając mu jakieś głupoty. Po chwili jednak siadł w miarę prosto, zagryzając ogóraska. Bardzo kulturalnie wytarł sobie dłonie o spodnie. Potem to nie wiem co go napadło, chyba ten alkohol za bardzo mu szumiał w główce. A może po prostu dodał mu odwagi?
- Podobasz mi się, El. - Mruknął słodko, siadając na jego kolanach. Okrakiem, tak żeby sobie móc patrzeć na jego twarz. Oczywiście o mało co się z nich nie zsunął, ale jednak siedział. Dłonie delikatnie zacisnął na materiale jego tuniki. I zarumienił się delikatnie, a przecież miał tego nie robić! Uh, ciężko było. Nieporadnie ucałował wargi Mężczyzny, ale o dziwo pewnie. Może i się nie umiał jeszcze całować, ale wiedział czego chciał, no!

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 22:20

Moment przejścia na kanapę był nagły i spontaniczny. Znaczy gdy poczułem, że świat mi również zaczyna pomału wirować stwierdziłem, że chyba czas znaleźć stabilniejsze podłoże. Przeciągnąłem więc Hiro na stołku do kanapy i tam go przesadziłem. Na stołku zaś postawiłem nasze zapasy. Słuchałem z zainteresowaniem tego co Hiro mi szeptał do ucha. Niestety, przez to, że już miałem lekko w czubie a i Kotu język się plątał mało co z tego zrozumiałem. Jednakże jego następne słowa i posunięcia całkowicie przywróciły mnie do świata żywych. Słodki Kot siadający Ci na kolanach, mówiący miłe słowa, a następnie całujący każdego by rozbudził. Odwzajemniłem pocałunek z zapałem. Choć wiedziałem, że chyba nie powinienem. W końcu Kot był pijany. Zepchnąłem jednak wątpliwości na bok. - Też mi się podobasz. - Mruknąłem mu trochę niewyraźnie w usta. Ręce zsunąłem na jego tyłek. Oczywiście tylko w celu przytrzymania żeby nie spadł! Stary, kogo ty chcesz oszukać? Hiro ci się podoba i chętnie byś go przeleciał, ale masz na tyle przyzwoitości, by czekać aż on wytrzeźwieje. Tylko czy wtedy będzie taki chętny? Tak pijackie rozmowy sam ze sobą. Pięknie... Niby ten głos miał rację, ale na razie to były tylko pocałunki. Potrafiłem nad sobą panować. Przyciągnąłem go do siebie mocniej i sam zacząłem go całować.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 07 Kwi 2014, 22:33

Zdecydowanie to była dobra decyzja, znając życie, to kot zacząłby się bujać na tym krześle i jeszcze by gdzie wyrżnął na podłogę. Trzeba by było go zbierać potem! No, nieważne. Z tego jego szeptu, a raczej cichego bełkotania to on też raczej mało rozumiał. Ważniejsze było to co teraz się działo. Hiroshi uśmiechnął się wyraźnie zadowolony na jego słowa. Cieszył się, kurde! El był fajny, dobrze mu się z nim gadało i w ogóle, to miał prawo się cieszyć. Początkowo jak poczuł jego ręce na swoim tyłku to miał ochotę zaprotestować, ale w końcu tego nie zrobił, bo szkoda by było psuć taką chwilę, nie? Jego ogon kiwał się a boki, ocierając się o nogi gospodarza. Puścił jego tunikę i zarzucił ręce na jego szyję, z ochotą oddając te pocałunki. Oczywiście robił to trochę niezdarnie, ale starał się tak bardzo, jak tylko mogła pijana istotka. Zaczął mruczeć, dość głośno, jak na dobrego kotka przystało, a sam mocniej przylgnął do jego ciała, chłonąc przyjemne ciepełko. I nieważne było, że obaj śmierdzieli alkoholem i ogórami~ Kto by tam się tym przejmował? W sumie to nie wiem na ile Hiro byłby w stanie się posunąć, jednak pamiętajmy, że on nigdy z nikim nie spał, więc pewnie w tej kwestii będzie się zachowywał jak cnotka niewydymka. No, a przynajmniej z początku.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Wto 08 Kwi 2014, 20:50

Czując jak Hiro się do mnie przytula poczułem się jakoś tak dowartościowany. Ze nie wspomnę już o mruczeniu. Cóż Kot był miły, uroczy i w ogóle taki tulaśny. Podobała mi się ta jego ostatnia cecha. Choć szczerze to bym się nie posądzał o to, że wszystkie moje bariery przełamie mały kotek. No serio. Jakby niektórzy się o tym dowiedzieli, to bym nie miał życia. Teraz co najwyżej to bym mógł nie mieć życia po życiu. Ale na szybkie zejście się nie zanosi. No chyba, że z braku tlenu. Zmuszony byłem przerwać pocałunek na zaczerpnięcie oddechu. Jedną rękę przeniosłem z tyłka Hiro na jego plecy i zacząłem go po nich głaskać. Chciałem jeszcze więcej mruczenia. Nie wiedziałem tylko jak postąpić dalej. Znaczy, wiedziałem, ale rano to miałbym wyrzuty sumienia, a Hiro by mnie znienawidził... Nie fajnie... Przytuliłem go do siebie i zacząłem lekko całować po szyi. Miałem nadzieję, że to go uśpi i moje dylematy się rozwiążą. Chociaż z drugiej strony... Sam już nie wiedziałem co robić...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 09 Kwi 2014, 20:55

Mruknął coś pod nosem w ramach protestu, gdy tamten oderwał się od jego ust. Okej, sam o oddychaniu trochę zapomniał. No, ale nie ma co się mu dziwić! Pocałunki były przyjemne to i na nich się skupił. Kto by tam teraz myślał o oddychaniu, pff. No, ale jego chęci protestowania przeszły wraz z momentem, kiedy poczuł pocałunki na swojej szyi. I on miał teraz być bardziej senny? Że co? Przecież on był z tym wszystkim w ogóle nie zaznajomiony, więc tym bardziej dla niego było to przyjemne. Odchylił delikatnie głowę w bok, dając mu większy dostęp do swojej szyi. Tak, tak. Więcej tych pocałunków? Palce jednej z dłoni pozwolił sobie wpleść w jego włosy. Były takie przyjemne w dotyku. Ah, wszystko dla niego było przyjemne. W końcu takim było naprawdę. Hiro oczywiście nie bardzo wiedział jak się zachować, chociaż z chęcią jakoś by mu pokazał, że to wszystko jak najbardziej mu się podoba. No właśnie. Tylko jak? Przymknął oczy, skupiając się tylko i wyłącznie na pocałunkach. I tak jakoś... Cicho sobie jęknął. Zupełnie nieświadomie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 09 Kwi 2014, 22:18

Cóż, jęk Hiro i wplecenie palców moje włosy wybitnie mi pomogły w podjęciu decyzji. Całując go zszedłem ustami na jego obojczyk i zostawiłem tam malinkę. A właściwie to kilka na całej linii między kością a szyją. Jedną ręką dalej go głaskałem po plecach. Drugą natomiast złapałem go lekko za ogon i zacząłem głaskać po całej jego długości. No przynajmniej się starałem. Myu, miękki. Lubiłem miękkie rzeczy, a ogon Hiro zaliczał się do tej kategorii idealnie. Sam mruknąłem zadowolony w szyję Kota. Po chwili przeniosłem się z całowaniem z powrotem na jego szyję i tym razem podążyłem w górę. Teraz całowałem lekko. W końcu jest ciepło i nie założy szalika żeby ukryć znaki.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 11 Kwi 2014, 21:34

Hiroshi przyjmował to wszystko z ochotą, w końcu było przyjemnie i w ogóle. Co mu się dziwić? Jego łapki powędrowały w dół, zaraz mieląc nieco jego tunikę. Zaraz? Czy Mężczyzna właśnie go oznaczył czy coś? Hiro poczuł się doceniony i jakoś tak miło mu się zrobiło. Mruczał donośnie, cholera, nie mógł nad tym w ogóle panować. Nawet w malutkim stopniu.
- El... - Bąknął pomiędzy swoimi cichymi westchnieniami, a jękami. Kompletnie nie wiedział jak mu oświadczyć, że mu się podoba. Problem w tym, że chyba za bardzo. W sumie, to na pewno. A jak miał mu powiedzieć, że nie ma żadnego doświadczenia? Zarumienił się okropnie. Nie,nie powie tego. Nie ma mowy. Prędzej da się zjeść czy coś. Biedny kotek, taki nieporadny.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 11 Kwi 2014, 23:57

Słysząc coraz głośniejsze mruczenie Kota, lekko się zaśmiałem muskając przy tym oddechem jego szyję. Jest uroczy. Totalnie słodki i idealny do schrupania. Ale bez przesady. W końcu nie jestem wampirem. Oderwałem się od jego szyi, gdy usłyszałem jak wypowiada moje imię. Między jękami, więc chyba był to dobry znak. Ale tak jak sobie postanowiłem, do niczego go nie przymuszę. Zwłaszcza gdy obaj byliśmy mniej lub bardziej pijani. - Coś nie tak, Kocie? - Zapytałem. Nie przestawałem przy tym głaskać go po ogonie. Cóż, faktycznie mogło go to rozpraszać... Miałem jednak nadzieję na uzyskanie jakiejś odpowiedzi. Co do tego, że mu jest przyjemnie nie miałem wątpliwości. Jego ciało mówiło więcej niż słowa. Zwłaszcza to, jak kurczowo trzymał mnie za tunikę.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 13 Kwi 2014, 21:27

- Wporządeczkujatylko... - Bąknął jak tylko usłyszał jego pytanie. Bo to nie było tak, że coś mu się nie podobało, albo było źle. Wręcz przeciwnie! Wszystko było w jak najlepszym porządku. Chodziło o to, że kotkowi chyba za bardzo się to wszystko podobało i nie był pewien jak daleko byłby w stanie się posunąć. A biorąc pod uwagę, że zwierzołaki często były głupiutkie, a on jeszcze dodatkowo był pijany, to zapewne mógłby nawet pójść na całość. A potem by umarł z zażenowania, że się komuś oddał po pijaku.
- Ja nigdy... - Znowu się zaciął. No nie umiał mu tak normalnie się przyznać do tego, że był prawiczkiem! To było krępujące i w ogóle niefajne. Perspektywa powiedzenia tego na głos dla kotka była raczej odpychająca. Wypuścił tunikę Mężczyzny ze swoich dłoni i odwrócił wzrok, rumieniąc się sowicie. Cóż, miał nadzieję, że tamten zrozumie o co mu chodziło. Nie chciałby mu teraz tego wszystkiego tłumaczyć.
- Może...Chodźmy spać? - To był zdecydowanie dobry pomysł. Niech oni idą spać i wytrzeźwieją, zanim kotołak zrobi coś czego potem będzie żałował.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 13 Kwi 2014, 22:16

Parsknąłem śmiechem słysząc przyspieszoną odpowiedź Hiro. Był naprawdę przeuroczy. A jeszcze jak się peszył. Normalnie plus 5 do kjutności. A ja lubiłem słodkie i urocze istotki. Kolejne jego słowa przykuły moja uwagę. No cóż, dało się dostrzec, że niedoświadczony, ale żeby aż tak? Uniosłem jego głowę do siebie i delikatnie pogłaskałam po policzku. - Nigdy z nikim nie byłeś? Ja w obu formach, które widziałeś z nikim nie bylem. Ale nie martw się. Nie zrobię niczego, zwłaszcza teraz. Wolę mieć całą twoją uwagę skupioną na sobie, a nie na wirującym wszechświecie. - Znaczy miałem na myśli wirującym od alkoholu. W końcu planowałem, jeżeli będzie chciał, przewrócić jego świat do góry nogami. I sobie też. W końcu każdy kolejny pierwszy raz jest, w moim przypadku, zazwyczaj faktycznie pierwszy. Uśmiechnąłem się lekko. Cóż teraz rozumiałem jego niepewność dużo lepiej. - Tak, sen to dobry pomysł. Rozłożyć ci koc jak ostatnio czy wolisz może... - Nie chciałem wyjść na zboczeńca, więc nie dokończyłem pytania. Zsunąłem go sobie tylko z kolan i podniosłem się lekko chwiejnie na nogi. Ups, chyba faktycznie troszkę przegiąłem.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 13 Kwi 2014, 22:35

Hiro wrócił wzrokiem na jego twarz, a rumieniec przybrał szkarłatny odcień. Nic nie umiał poradzić na to, że tak okropnie krępował się rozmawiania na takie tematy. Dla niego to było coś nowego, bo on w sumie to z nikim o tym nie rozmawiał. Chociaż  nie... Raz z siostrami po pijaku, ale nieistotne.
- Z nikim...Dobrze, nie będę. I nic mi nie wiruje. - Zmarszczył nieco brwi, wypowiadając ostatnie słowa. Czy on mu się w ten sposób przyznał, że jego uwaga jest całkowicie skupiona na nim? Naaah, pijany kotek chyba nie bardzo umiał panować nad swoimi wypowiedziami. Tak czy siak to on w sumie chciałby żeby coś tam między nimi było. Chyba zaczynał coś czuć do tego Mężczyzny, chociaż kotek nie znał tego uczucia. Nie potrafił się określić. On na dobrą sprawę to nigdy nie był zakochany. Zauroczony owszem, ale zakochany to nie. Stanął na równe nogi, również nieco chwiejnie, ale trzymał się, to najważniejsze. Wypowiedź Mężczyzny w pełni zrozumiał, nawet tę małą nie dopowiedzianą aluzję. Ale to był Hiro. On wszystko nieco przekręcał. Dlatego też nieco się zasmucił, bo mu się teraz wydawało, że El niekoniecznie chce z nim spać. Głupiutki był, jak to zwierzołaki. Co poradzić.
- Wolałbym z Tobą... - Odparł cicho, spuszczając nieco głowę. Zaraz wyjdzie na jakiegoś nachalnego czy coś. Tak sobie właśnie myślał ten nasz kotek.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 13 Kwi 2014, 22:52

Uśmiechnąłem się czule słysząc zakamuflowany przekaz w słowach Hiro. Nagle jednak przypomniało mi się nie wiadomo czemu //xD// o rodzinie Kota. Miałem nadzieję, że na TE tematy nie rozmawiają również. Bo chyba bym się spalił ze wstydu, jakby ktoś usłyszał o naszych zajęciach. Kchem, tak, wracając. Na razie nie analizowałem głębiej swoich uczuć. Na pewno było tam zaufanie i czułość. A czy miłość? Może też. Nigdy nie byłem zakochany, więc nie wiem. Kiedyś to by było dla mnie nie do pomyślenia zakochać się, ale może teraz mam prawo do tego uczucia? Zastanawiałem się tak przez chwilę. Następne słowa Kota przywróciły mnie do rzeczywistości. W sumie mogłem mu dosadnie powiedzieć, o co mi chodziło. A tak to biedaczek się speszył ponownie. - Właśnie miałem to na myśli. - Uśmiechnąłem się i objąłem Hiro ramieniem. Zacząłem manewrować nami w kierunku sypialni. Nie byłem jeszcze pewien, czy uda mi się zapoznać dziś Kota ze wszystkimi aspektami bycia z kimś. Bo, szczerze mówiąc, to po tej wódce lekko mnie kołysało i istniała spora szansa, że jak się położę to usnę. Ale dla Hiro postaram się najlepiej jak potrafię.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Nie 13 Kwi 2014, 23:34

Uśmiechnął się delikatnie na jego słowa. Czyli tamten chciał by kotek z nim spał? Fajnie. Hiro czuł się w jakimś stopniu doceniony. W sumie kilka razy zdarzyło mu się spać z kimś w jednym łóżku, ale teraz to chyba będzie nieco inaczej, prawda? Bo z żadną z tamtych istot Hiro się nie całował. A z Elem tak. Dodatkowo zmiennokształtny mu się podobał, a on podobał się jemu. No nic. Chwiejnym krokiem szedł z nim do sypialni, co łatwe wcale nie było.Szczególnie. że El był od niego cięższy.
-Dasz mi jakąś koszulkę do spania? - Zapytał, gdy już byli w sypialni. Cóż, spanie w ciuchach nie było przyjemne. Pozwolił sobie siąść na łóżku. Nawet się rozejrzał po tym pomieszczeniu. Całkiem przytulnie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pon 14 Kwi 2014, 18:06

- Oczywiście, że dam. - Roześmiałem się na sugestię Kota. Czy on myślał, że każę mu spać w ubraniu? Albo nago. No, to drugie to byłoby bardziej prawdopodobne, ale przecież nie od samego początku. Bez przesady. Dla mnie rozbieranie partnera, to jak otwieranie prezentu. A czy mówiłem, że lubię prezenty? Zwłaszcza ładne i słodkie. Khem... Podszedłem do szafy i pogrzebawszy w niej chwilę znalazłem podkoszulkę i spodenki, które chyba będą dobre na Hiro. Podałem mu je a sam ściągnąłem tunikę przez głowę. I przypomniałem sobie w czym sam śpię. Ups... Przemyślałem jednak sytuację i doszedłem do wniosku, że jak mu się nie spodoba, to jakoś będziemy musieli to przeżyć. Ja swojej mięciutkiej, bawełnianej piżamki z, nomen omen, kotem, nie mam zamiaru oddawać. A jakby ktoś się miał śmiać, to bardzo szybko tego pożałuje. Mogę podać kilka przykładów... Wyciągnąłem piżamę z szafy. - Idę skorzystać z łazienki, więc jak chcesz to możesz się tutaj przebrać.- Wychodząc, lekko chwiejnie, pogłaskałem Hiro po głowie. W łazience przebrałem się do końca i ochlapałem twarz zimną wodą. Od razu lepiej. Przemyłem szybko zęby i wróciłem do Kota. Miałem nadzieję, że nie usnął przez ten czas. Ani nie zrobił czegoś... Po pijaku to różne przypadki chodzą po ludziach.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 16 Kwi 2014, 22:24

Uśmiechnął się wesoło na słowa Mężczyzny. Nie będzie przecież spał u niego w samych bokserkach. Jeszcze znając jego szczęście by mu zjeżdżały czy coś. To dopiero by się narobiło. Odebrał od niego te spodenki i koszulkę, rzucając ciche "dzięki". Hee? Czy tamten właśnie zamierzał się tutaj przebrać? Hiro przymrużył oczy i pokręcił delikatnie głową. O czym Ty myślisz, Kotku. Zganił się w myślach. Oczywiście przez chwilę przyglądał mu się jak głupi, ale w końcu odwrócił wzrok i spłonął potężnym rumieńcem. Z chęcią by sobie w sumie popatrzył, jednak lepiej dla nich obu, że El jednak postanowił dokończyć przebieranie w łazience. Kot niemal od razu wstał z łóżka i począł się rozbierać. Trochę powolnie mu to szło, zważając na jego stan upojenia alkoholowego. Po chwili trudów jednak mu się udało! Spodenki nieco z niego zjeżdżały, a koszulka była zdecydowanie zbyt duża. No, ale to mu tylko dodawało uroku, czyż nie? Swoje ubrania poskładał. Jako tako poskładał. Nie myślał teraz o tym czy robi to równo czy nie. Był okropnie zmęczony i chciało mu się spać. Dlatego też pozwolił sobie wejść pod kołdrę. Mrrr. Mięciutko. Oczywiście nie zaśnie od razu... chyba.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Eleiela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Futte, podgórska osada-
Skocz do: