Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Eleiela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 02 Kwi 2014, 19:14

- W sumie nie potrzeba. Mogę się zmienić w kota, zwinąć w kłębek i będzie mi cieplutko. - Uśmiechnął się nieco sennie, palcami wciąż gładząc miękki dywan. Na chwilę podniósł się po to, by upić łyka herbaty ze swego kubka. Zaraz odstawił go z powrotem na podłogę i położył się w takiej samej pozycji jak poprzednio. Przez chwilę jeszcze machał tak tym swoim ogonem, chociaż nieco bardziej ostrożnie.
-W takim razie okej. - Odparł cicho, zaraz ziewając. Zakrył sobie przy tym usta dłonią. Dziwne, że był taki zmęczony. Przecież jeszcze było dość wcześnie, czyż nie? Spojrzał uważnie na Mężczyznę i posłał mu delikatny uśmiech. Dobra, on się teraz stąd nie ruszy. Nie ma mowy. Nie miał na to ani siły, ani ochoty. Ogon w końcu wygodnie ułożył na dywanie, chociaż po chwili bezwiednie owinął go wokół nogi gospodarza. On był chyba za bardzo śpiący żeby to zarejestrować.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 02 Kwi 2014, 21:29

Na myśl o Kocie w formie kota aż mi się oczy zaświeciły. Na pewno jest mięciutki... Zdzieliłem się mentalnie w łeb. Ta i jeszcze zapewne chcesz żeby z tobą spał? I dostał zawału jak się obudzi obok kogoś innego. Geniusz, kurwa... Dobra, nieważne. Ostatnich wypowiedzi nie było. Lekko zdziwiłem się widząc, że Kot zasypia. Fakt miał stresy dzisiaj, ale bez przesady. Jeszcze młoda godzina. Nagle sobie przypomniałem co miałem w słoiku z napisem "HERBATA"... Ups, zapomniałem mu powiedzieć, że herbata jest w słoiku z napisem "zioła do drobiu"... Hiro zaaplikował sobie ziółka usypiające. I tak się kończy odwrotne podpisywanie produktów. A teraz nawet nie mogę wstać z dywanu, bo mnie Kot trzyma ogonem. Myu, jaki zaborczy...Ech trudno posiedzę tu trochę a potem się zbiorę do siebie. W końcu nie mam wyboru. A przy okazji... Zacząłem delikatnie głaskać Hiro po ogonie. Mięciutki...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 02 Kwi 2014, 21:43

No on sam by się dziwił, gdyby był mniej senny. Ale nic dziwnego, że zasypiał tak o, skoro sobie wypił usypiające ziółka. I jeszcze to głaskanie po ogonie. Mrr. Zaczął cicho mruczeć, już któryś raz dzisiejszego dnia. To było zdecydowanie dziwne. Zamknął oczy i nieco się poprawił na dywanie. Tak przyjemnie, cieplutko. Żyć nie umierać. Nie ma co narzekać. On by tak mógł częściej.
Nie ma co się dziwić, ale w końcu zasnął, oddychając spokojnie. Mruczenie ucichło, a uścisk ogona na nodze gospodarza nieco zelżało. Błogi sen, coś wspaniałego. A kotki bardzo lubią spać, prawda? Z Hiro oczywiście nie było inaczej.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 02 Kwi 2014, 22:13

Gdy uścisk ogona na mojej nodze zelżał delikatnie wyswobodziłem się i poszedłem po kocyk, odnosząc przy okazji kubek. Niby wieczór ciepły, ale jak kominek wystygnie to może mu być chłodno. Zwłaszcza, że o ile pamiętam ziółka mają długotrwały efekt, więc się pewnie przed dziesiątą nie obudzi. Wróciłem z kocem i książką dla siebie i okryłem nim Hiro. Kwestię poduszki olałem. W końcu dywan jest miękki. Sam wiele razy na nim zasypiałem. Sam usiadłem obok, opierając się o bok kanapy i zatopiłem w lekturze. Po jakimś czasie zacząłem ziewać więc poszedłem do siebie.



Rano
Obudziłem się i ziewnąłem potężnie. Śniły mi się jakieś dziwne rzeczy, ale i tak wypocząłem. Zebrałem się powoli (znaczy zmieniłem postać ze swojej na elfią) i skierowałem do łazienki. Po drodze moją uwagę zwrócił kłębek przed kominkiem. Tak jak myślałem, dalej śpi, ale dopiero dziewiąta. Ogarnąłem się na spokojnie i poszedłem robić śniadanie. Jajeczniczka z pomidorkami. Zacząłem krzątać się w kuchni, lekko nucąc do siebie.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sro 02 Kwi 2014, 22:29

Kotkowi natomiast śniły się całkiem zabawne, lecz pozbawione sensu rzeczy. Co nie zmienia faktu, że wyspał się na tym mięciutkim dywanie. Obudził się jakoś kilka minut po tym jak El wszedł do kuchni, tak mniej więcej. Nie miał pojęcia ile spał i w ogóle. Ważne, że było mu w nocy cieplutko. Podniósł się do siadu i nieco się zdziwił widząc koc. Jak zasypiał to go tu nie było. Pewnie Mężczyzna go przyniósł. Hiro uśmiechnąl się na tę myśl, bo to było miłe. Wstał w końcu na równe nogi i przeciągnął się leniwie. Oh, dobry sen nie jest zły. Udał się do łazienki. Załatwił w niej potrzebę, uczesał trochę włosy i wyszedł. Przebierze się później. Wiedziony zapachem ruszył do kuchni. Był głodny. Nawet bardzo głodny. Chociaż on mało jadł, więc.
- Dzień dobry. - Powiedział wciąż jeszcze zaspanym głosem.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 05:38

Kończyłem smażyć jajka i wstawiłem wodę na kawę gdy Hiro wszedł do kuchni. - Dzień dobry. - Uśmiechnąłem się na powitanie. - Zjesz jajecznicę z pomidorami czy zrobić ci coś innego na śniadanie? I kawę czy herbatę do picia? - Zapytałem jak przystało na dobrego gospodarza. Rzadko miewam gości, ale dobre maniery wbijane do głowy przetrwały.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 20:36

- Z chęcią zjem. - Skinął delikatnie głową i zajął miejsce na jednym z krzeseł przy stole. Gdyby nie był aż tak głodny, to zapewne by odmówił i byłby w trakcie szykowania się do domu. Nie chciał się narzucać, jednak w tym wypadku ten zapach jajecznicy za bardzo wodził go za nosek.
- Kawę. Mocną, jeśli można. - Odparł, podpierając łokieć na stole. Brodę za to oparł na dłoni i przyglądał się Mężczyźnie z uwagą. Szczerze mówiąc, to Hiro z chęcią by sobie jeszcze u niego posiedział, ale chyba jednak nie wypadało. Bo...Dość fajny był z niego facet i kotkowi przyjemnie się z nim spędzało czas. Nawet jeśli lądował w zimnym zbiorniku wodnym i był rozbierany do naga bez swojej świadomości. Westchnął cicho. Nie, nie będzie mu się narzucał. Pewnie ten miał dużo rzeczy do zrobienia.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 20:59

Skinąłem głowa słysząc słowa Hiro. Mojej magicznej jajeczniczce nikt nie może się oprzeć. Dobrze podsmażone pomidorki z cebulką. Potem dolewamy jajka roztrzepane z odrobiną mleka, dla puszystości. Doprawiamy jak się lubi, czyli dużo czosnku. Do tego pajda chleba z wiejskim masełkiem i tylko wcinać. Postawiłem miskę potrawy oraz chleb przed Kotem i podałem mu sztućce. W tym czasie woda się zagotowała więc zrobiłem mu mocną kawę. Miałem nadzieję, że nie poprosi o cukier. O dziwo choć jestem uzależniony od żelek cukru używam bardzo mało. Ot tak dla odmiany. Dobra, nieistotne. Sobie zaparzyłem herbatę. Z odpowiedniego słoika. Ciekawe czy zapyta czemu tak się pospał? Może nie bo głupio by się było tłumaczyć... Postawiłem napoje na stole i wziąłem drugą miskę jajek. - Smacznego. - Uśmiechnąłem się do Kota. Naprawdę podobało mi się jego towarzystwo. Coraz bardziej też miałem ochotę mu wyznać prawdę o sobie. Wiedziałem jednak, że teraz tego nie zrobię. Chociaż później ewentualne odtrącenie będzie bardziej bolesne... Głowiłem się nad tym dylematem w trakcie jedzenia.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 21:18

Kotek przyglądał się z zainteresowaniem jak ten robi jajecznicę. Wyglądało na to, że ten potrafił gotować. Bo jaki normalny facet bez umiejętności kulinarnych robił jajecznicę w taki sposób? No jaki? Ale to dobrze. Może nawet im się uda kiedyś coś ugotować razem. Bo Hiro nauczył się świetnie gotować. W końcu czego się spodziewać, skoro w jego domu były prawie same samice.
- Dziękuję i nawzajem. - Odparł, gdy już kubek z kawą przed nim wylądował. O cukier nie będzie pytał. Rano kawę zawsze pił mocną i bez cukru. Taka była lepsza na pobudzenie. Przynajmniej jak dla niego.Jadł w ciszy, myśląc w jaki sposób zorganizować pieniądze. Zjadł wszystko ładnie, wypił kawusie i wstał od stołu. Podziękował ładnie, nawet zmył po sobie talerz i kubek! Potem poszedł się ubrać. Jego ciuchy na szczęście już wyschły, więc nie było z tym problemu. Na koniec oświadczył Elowi, że jutro przyjdzie dać znać co z pieniędzmi i wyszedł.


Następnego dnia

Niestety kotkowi nie udało się załatwić wystarczającej sumy pieniędzy. Jego siostry studiowały, jedna niedługo brała ślub, więc mama wspierała je finansowo. Pomagała też Hiro w utrzymaniu domu, więc ten w takiej sytuacji nawet nie chciał jej prosić. Od sióstr też nie pożyczył. Żadna nie miała tyle swoich pieniędzy, by być w stanie mu pomóc. Chociaż jak na japońskie standardy to nie było wiele, ale jednak...No cóż, kotołak spróbował chyba wszystkiego, cały wczorajszy dzień dzwonił po najbliższych i w ogóle. Przez chwilę myślał nawet o wzięciu kredytu, ale raczej potem miałby problemy z jego spłacaniem. Szczególnie jeśli jego interes by nie wypalił.
Był smutny, nawet cholernie smutny. Co sie dziwić, otworzenie salonu, to było jego największe marzenie. Przyczłapał do elfa, żeby z nim na ten temat porozmawiać. Westchnął ciężko i zapukał do drzwi. Odsunął się od nich trochę, czekając aż ktoś mu otworzy.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 21:51

Byłem zamyślony więc nagły ruch Kota troszkę mnie zaskoczył. Nie na tyle jednak abym zaatakował. Czyżbym zaczął przywiązywać się do Kiciusia? Dziwne... Jednak o wiele bardziej, po raz kolejny, zaskoczyła mnie jego kultura. Pozmywał po sobie. Kurcze szok. Zazwyczaj to goście wychodzą z założenia, że to zadanie gospodarza. A Hiro sam posprzątał. Zdobył tym kilka dodatkowych punktów... Gdy ten zaczął zbierać się do wyjścia nie protestowałem. W końcu czas to pieniądz. A w tym wypadku był bardzo istotny. Pożegnałem go i zająłem się swoimi sprawami. Czyli mimo wszystko w głównej mierze nudzeniem się. Dziwnie się czułem bez czyjejś obecności w pobliżu. Faktycznie zalazł mi ten kot za pancerz, cholera. Nie wiedziałem czy to źle, czy dobrze. Chyba po prostu czas pokarze co z tej całej sytuacji wyniknie. Może nawet powiem mu kim jestem. Gdy tak tłukłem się z kąta w kąt doszedłem do wniosku, że szanse na to są coraz większe. W końcu zjadłem obiad (jajka) i postanowiłem pójść popływać. Woda mimo że zimna była przyjemna i rozjaśniała myśli. Pluskałem się przez jakiś czas, a potem w ramach rozgrzewki pobiegłem do miasteczka. Oczywiście najpierw się ubrałem. Nie jestem ekshibicjonistą! Gdy już byłem w Futte postanowiłem wpaść na jednego głębszego do "Żebra demona". Towarzystwo było tam lekko szemrane, ale jakiś czas temu doszliśmy do porozumienia. Dzięki temu dorobiłem się kilku znajomości. Intratnych należy dodać. Po kufelku lub dwóch, trzech... i wymianie okolicznych plotek wróciłem do siebie. A po drodze skoczyłem do sklepu, bo sobie przypomniałem, że te jajka to było ostatnie co miałem do jedzenia. Po powrocie poczytałem jeszcze trochę i poszedłem spać. w końcu rano czeka mnie/ nas dużo biegania. Obudziłem się po kilku godzinach, tak koło południa (Nigdy więcej z nimi nie piję!) wypoczęty i gotowy na nowe wyzwania. Zwłaszcza takie uszaste. Zjadłem spóźnione śniadanie i zabrałem się za porządkowanie korespondencji. W pewniej chwili usłyszałem pukanie. To pewnie był Hiro. Wstałem i poszedłem otworzyć. Już od progu widziałem, że coś jest nie tak. Ale nie będę go wypytywał w progu. - Witaj. Wejdź. Kawy? - Przepuściłem go w drzwiach i poszedłem za nim do salonu. Faktycznie było coś nie tak...

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 22:00

Po wejściu do domu Mężczyzny od razu ściągnął buty. Zaraz też to samo zrobił z kurtką i powiesił ją na wieszaku.
- Nie dziękuję. Niedawno piłem. - Odparł spokojnie i ruszył do salonu, by tam usiąść na krześle. Przygryzł delikatnie swoją dolną wargę, zastanawiając się czy już powiedzieć mu o tym, że nie da rady, czy też jeszcze trochę poczekać. Bo w sumie to trochę się obawiał, że ich spotkania miały być takie czysto biznesowe i że poza tym to już nie ma co liczyć na towarzystwo. Byłaby szkoda. Jakby nie spojrzeć to kot teraz nie bardzo miał się z kim spotykać w celach towarzyskich, więc byłoby naprawdę fajnie, gdyby mogło do takich dochodzić z Elem. No i w sumie to z chęcią by się do niego poprzytulał. Zaraz. Co? O czym on myślał? Spojrzał na niego smutno i westchnął ponownie. Dobra.
- Słuchaj, ja przepraszam, ale...Muszę się wycofać. - Powiedział o dziwo bardzo spokojnie, nie spuszczając swego wzroku z elfa. Nerwowo machnął ogonem, tym razem o dziwo o nic nie zahaczając!
- Nie stać mnie na to...Próbowałem załatwić pieniądze w każdy możliwy sposób, ale niestety... - Dodał jeszcze po chwili i poprawił się na krześle. Głupio mu teraz było, że w ogóle zawracał mu głowę i tak dalej. Bo ten przecież nawet wynegocjował taką korzystną cenę. Ale co poradzić...Hiro nie był w stanie kupić tego lokalu i tyle.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 22:17

Skoro nie chciał pić to nie będę go namawiał. Widać było, że się denerwuje. Miałem już zapytać, gdy jednak zdecydował się mówić. Nie było to to, co chciałem usłyszeć. Przez ten jeden dzień polubiłem go na tyle, że chciałem spędzać z nim więcej czasu. A tu oczywiście złośliwość losu musiała się wtrącić. W końcu, czy on będzie chciał się spotykać z takim kłamcą jak ja. I do tego z tak powichrowaną psychiką. Nie, nie mogę dopuścić do tego, by nasze spotkania się urwały. Nawet jeśli miałyby się opierać tylko na układzie biznesowym. Uklęknąłem przed nim i delikatnie pogłaskałem po głowie. - A ja myślę, że nie wykorzystałeś wszystkich możliwości. - Widząc jego pytające spojrzenie uśmiechnąłem się przekrzywiając głowę. - Nie zapytałeś mnie. wiem, ze to zabrzmi dziwnie ale lubię cię i chcę żebyś spełnił swoje marzenie. Poza tym chciałbym cię lepiej poznać, a nie wiem czy byś chciał się ze mną spotykać na stopie prywatnej. - Nie zdawałem sobie sprawy, że ostatnie zdanie powiedziałem szeptem a nie w swoich myślach.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Czw 03 Kwi 2014, 22:25

Wygiął usta w delikatnym uśmiechu, czując to głaskanie. Hiro przyglądał mu się z uwagą, szczególnie wtedy kiedy ten powiedział coś o wykorzystaniu wszystkich możliwości. Uniósł delikatnie jedną z brwi, nie bardzo rozumiejąc o co mu chodzi. Jednak nie odezwał się ni słowem, słuchając jego wypowiedzi.
- Ale nie mogę od Ciebie pożyczyć. A co jak mi nie wyjdzie i nie będę miał z czego oddać? - Zapytał od razu, kręcąc głową. I dopiero wtedy dotarło do niego co tak naprawdę elf powiedział. Chciałby się spotykać z kotkiem? Co? Więc jednak są jakieś szanse na jego towarzystwo, bez konieczności biznesowych? Kot zarumienił się delikatnie, ale koniec końców się uśmiechnął.
- Ja w sumie..Znaczy...Eh. - Zaplątał się, bo w sumie nie wiedział jak powiedzieć Mężczyźnie, że z chęcią będzie spędzał z nim czas i w ogóle. Podrapał się z zakłopotaniem po policzku.
- Ja nie mam nic przeciwko. W sumie to...Też..Też Cię lubię, więc. - Odwrócił wzrok nieco speszony. To dziwnie zabrzmiało. Tak. Zdecydowanie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 05:53

-Myślę, że jakoś dojdziemy do porozumienia, Kocie. -Cóż, mimo wszystko włożyłem wiele pracy w załatwienie tego lokalu. A nie lubię niepotrzebnej roboty. Poza tym, biznes to biznes, a przyjaźń to przyjaźń. Nie powinno się ich mieszać nawet w stosunku do tej samej osoby. A przynajmniej nie w dużym stopniu. Ale to potem. Na razie poczułem ogień na policzkach słysząc, lekko poplątane, wyznanie Hiro. Ja mówiłem to głośno? Debil... Ale jak już się powiedziało "A" to trzeba i "B". - Cieszę się... Naprawdę...- Taaaak, rumień się jak panienka, El. To ci na pewno pomoże. Cieszyłem się że lepiej poznam Kota. Ale i martwiłem, że on pozna lepiej mnie. I się ode mnie odwróci. Nie chciałem ryzykować bólu odrzucenia. Czyli zupełnie nie wiedziałem czy, jak i kiedy mam mu powiedzieć. Ale to teraz nie ważne. Trzeba wziąć się w garść. - To może jednak napijesz się herbaty? - ... ... ... Stary zjebałeś... Zarumieniłem się po korzonki włosów.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 21:19

Kot tylko westchnął cicho i pokręcił głową. Nie bardzo wiedział jak to wszystko teraz załatwić. Chyba nie chciał się zapożyczać u Mężczyzny, bo niby z czego mu później odda jakby z salonem nie wyszło? Przecież w tej głupiej kawiarni zbyt dużo nie zarabiał, więc...No nic, potem nad tym pomyślimy. Tymczasem zerkał dalej speszony na elfa, jakoś w sumie nie umiejąc dłużej na niego patrzeć. Kot zastanawiał się czemu się przy nim tak krępuje. Bo to nie było normalne! Prawda? No oczywiście, że prawda.
- Naprawdę dziękuję. - Odparł, w końcu decydując się by na niego spojrzeć. Czemu ta sytuacja była taka krępująca i w ogóle? Niezręcznie, całkowicie niezręcznie. Hiro nie wiedział ani co zrobić, ani jak się odezwać. Dlatego też przygryzł swoją dolną wargę, w nieco nerwowym geście, a jego ogon powędrował na nogę gospodarza. Niby nieświadomie, ale chyba jednak nie tak do końca. Chyba byli trochę za blisko, bo kotołak czuł się skrępowany to raz, a po drugie chodziły mu po główce naprawdę nieodpowiednie myśli. Bo niby czemu teraz się gapił na usta starszego?

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 21:43

Kurczę, co się ze mną dzieje? Pomyślałem, gdy mimo najszczerszych i najsilniejszych starań nie mogłem się pozbyć rumieńców. I dodatkowo moje ciało zaczynało reagować... No tak jak nie chciałem. Miałem ochotę schwycić Hiro w ramiona i zacząć całować. czułem się jak zboczeniec. Oto przychodzi mały, niewinny Koteczek, a taki zły i podstępny ja chce go wykorzystać. I to nie tylko w sensie finansowym. Gdy jego ogon ponownie wylądował na mojej nodze lekko drgnąłem. Mimo tego, że miałem już trochę doświadczeń na różnych polach, każda nowa postać reagowała jakby to był pierwszy raz. Cóż, było to z jednej strony dobra. Z drugiej lekko zawstydzające, gdyż nie panowałem nad sobą. Delikatnie zsunąłem rękę z głowy Hiro (kurde, cały czas ją tam trzymałem??!!) na jego policzek. Kciukiem lekko musnąłem jego przygryzaną wargę. Miał bardzo miękkie i kuszące usta... Nachyliłem się w jego stronę i zamarłem. Co ja robię?! Przecież go praktycznie nie znam! Zamarłem w szoku nie odsuwając się od niego. Patrzyłem mu przy tym głęboko w oczy.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 21:56

Spokojnie, z naszym małym i niewinnym kotkiem też teraz działy się przedziwne rzeczy. Sam nie bardzo wiedział o co chodzi i dlaczego tak dziwnie się teraz czuł. Bo nasz kotek to w ogóle nie miał żadnego doświadczenia. W tych kwestiach to był kompletnie zielony. Na dobrą sprawę, to on nigdy nawet nie był w żadnym związku. Ba. Nawet się nie całował. W tym wszystkim zapewne był beznadziejny, ale...kiedyś zdobędzie doświadczenie, prawda? Od czegoś zawsze trzeba zacząć. Drgnął delikatnie, gdy dłoń Mężczyzny znalazła się na jego policzku. Nawet wypuścił swoją dolną wargę z zębów, gdy poczuł na niej jego kciuk. Było mu gorąco, ale to było takie inne. I najdziwniejsze, że wcale nie chciał się odsuwać. Najchętniej to by przytulił policzek do jego dłoni. No, ale wtedy gospodarz się nachylił, a kot nam spłonął jeszcze większym rumieńcem. Jednak nie był zdolny odwrócić wzroku. Jego czerwone tęczówki wpatrywały się o dziwo dość pewnie w oczy elfa. Chciał go pocałować. Kurde. Nigdy się tak nie czuł! Chciał to zrobić, ale nie chciał się w sumie ośmieszyć. On serio nie umiał się całować. Jeszcze by wyszedł na jakąś niedołęgę. Tak czy siak jego myśli z nim zwyciężyły i koniec końców musnął delikatnie wargi starszego. Nieco niepewnie. Zaraz się odsunął nieco i odwrócił wzrok. A co jak Mężczyzna go teraz skrzyczy albo co gorsza nie będzie chciał go więcej widzieć? Przecież była taka możliwość...

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 22:36

Ma piękne oczy. Jak krew i wino. Niesamowite. Jak dwie tak różne rzeczy mogą być tak podobne? I obie tak fascynujące. Wpatrywałem się w jego oczy tak intensywnie, że prawie przegapiłem jego pocałunek. Mimo, że był tak ulotny przeszedł mnie dreszcz. Chciałem więcej i mocniej. A i Kot nie wydawał się być temu przeciwny. Przysunąłem się do niego bliżej i delikatnie pocałowałem. Smak jego ust był nieziemski. Sam nie wiedziałem jak mam go określić. Nieważne. Ważne, że się nie odsunął. Ten pocałunek nie był mistrzowski, ale się tym nie przejmowałem. Był najlepszy ze wszystkich, jakie do tej pory przeżyłem. Jednak oddychać trzeba. Odsunąłem się od Kota i westchnąłem. A potem uświadomiłem co zrobiłem. Pocałowałem obcego chłopaka. I miałem ochotę na więcej. Ale nie będę się wyrywał. W końcu nie wiem czy on też tego chce.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 22:49

Och, to było...Przyjemne. Zaskakująco przyjemne. On miał takie miękkie wargi. Hiro nawet przymknął na chwilę oczy podczas tego delikatnego pocałunku. Zastanawiał się tylko co tak właściwie on znaczył i w ogóle. No chyba, że to było takie, o. Pod wpływem chwili i w ogóle. Gdy Mężczyzna zakończył pocałunek, kot prawie zaprotestował, ale jednak się powstrzymał. Chciał więcej? Więcej pocałunków? Oczywiście, że chciał. To było głupie pytanie. Nie był tylko pewien czy to wypada. Owinął ogon wokół jego nogi i nawet delikatnie się do niego uśmiechnął. Nie bardzo wiedział jak się do tego zabrać. Niby oglądał tyle filmów, na których to tyle razy ktoś się całował, ale przecież w rzeczywistości było to bardzo krępujące. Szczególnie dla takiego kotka, który doświadczenia nie posiadał. Oparł dłoń na jego klatce piersiowej i ucałował nieporadnie jego wargi. Nieporadnie, aczkolwiek już nie tak niepewnie jak poprzednio. Bo mu się to podobało, no! Nie ma co się dziwić.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 23:07

Jakie "takie, o" jakbym wiedział, że Kot tak myśli to bym się obraził. Na razie to było bardziej "nie wiem co robię, ale mi się to podoba". Gdy Kot ponownie mnie pocałował poczułem się szczęśliwy. Tp było dla mnie rzadkie uczucie. I zarezerwowane tylko dla najbliższych i najbardziej zaufanych towarzyszy. Czyżby znaczyło to, ze ufam Kotu? Cholera. Sam już nie wiedziałem co czuję. Byłem pewien tylko tego, że za nic w świecie nie pozwolę Hiro odejść. Choćbym miał go siłą trzymać w domu. Nie no, do czegoś takiego to się nie posunę. Zsunąłem rękę z jego policzka i objąłem go. Odwzajemniłem przy tym jego pocałunek. Taka odpowiedź na działania tego zaborczego ogona. Chyba ta część Hiro była mądrzejsza od nas obu... Drugą ręką położyłem na tym właśnie wspomnianym wcześnie ogonie i zacząłem go głaskać. Myu. Miękki.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 23:40

To było takie myślenie, bo przecież była taka ewentualność. W końcu rzadko się zdarzało, by ludzie tak od razu się sobie spodobali i w ogóle. Poza tym kotek nie bardzo wiedział, co to teraz się z nim działo. No, nieistotne. Czuł dziwne ciepło w okolicach brzucha, coś, co chyba było nazywane motylkami. Ale czy to na pewno było to? Sam sobie nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Odwzajemnienie pocałunku spotkało się z aprobatą ze strony kotka, co ten oznajmił swoim cichym mruczeniem. Dodatkowo to głaskanie po ogonie. Przyjemnie, przyjemnie. Oby się tylko nie stało za bardzo przyjemne. Hiro przedłużył pocałunek, wolną rękę zarzucając na szyję starszego i lekko go do siebie przyciągając. Ciepełko. W ogóle to wargi go tak śmiesznie mrowiły i dotyk elfa wydawał się go parzyć. Ale tak przyjemnie. No, rozumiemy o co mi chodzi? Wszystko byłoby pięknie, gdyby Hiroshi przez przypadek nie ugryzł Mężczyzny. Dość mocno to zrobił. Oderwał się od niego natychmiast.
-Bardzoprzepraszam. - Wymamrotał pospiesznie. Głupio mu się zrobiło, zarumienił się przez to potwornie. Zabrał rękę z jego klatki piersiowej i po chwili ją również zarzucił na jego szyję. Potem...Potem to już tylko mocno się do niego przytulił, chowając twarz w zagłębieniu jego szyi. Lubił go. Niezaprzeczalnie go lubił. I jakoś tak...Jakoś tak chciałby spędzać z nim więcej czasu. Dziwne, tak szybko się do kogoś przywiązać.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Pią 04 Kwi 2014, 23:59

Uśmiechnąłem się gdy Kot zaczął mruczeć. To był taki relaksujący odgłos. Naprawdę zaczynałem się czuć swobodnie w jego towarzystwie. I dopadły mnie wyrzuty sumienia, że nie mówię mu prawdy. Jednakże moja ostrożna natura kazała mi jeszcze poczekać z wyznaniem prawdy. Do czasu aż dojdzie do czegoś poważniejszego. W końcu fajnie by było przeżyć swój pierwszy raz w oryginalnej formie. Myślę, że Hiro też by się cieszył z tego. Z drugiej strony. Im później tym bardzie Kot będzie się czul zraniony i oszukany. Zazwyczaj nie przejmowałem się tym, ale ten futrzak przełamał wszystkie moje bariery. I nawet nie zdawał sobie z tego sprawy... Moje rozmyślania przerwało ugryzienie. Bolesne ugryzienie. Odkleiłem się od Hiro i zacząłem ssać zranioną wargę. - Nic się nie stało. To był wypadek. - Objąłem go mocniej, gdy ten wtulił się we mnie szukając... Sam nie wiem czego. Jednak oddech Hiro owiewający moją szyję spowodował, że postanowiłem złamać swoją żelazną zasadę i wyznać mu prawdę. Drugim argumentem było to, że jakby co zawsze mogłem go zabić i jakoś przecierpieć. - Hiroshi. Muszę ci coś wyznać. Trochę cię okłamałem. Nie jestem nimfą... Jestem zmiennokształtnym. - Dobra, powiedziałem to. Teraz trzeba tylko czekać na jego reakcję.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 00:08

Hiroshi z ulgą przyjął wiadomość, iż ten się nie gniewa. Chociaż w sumie tak naprawdę nie było o co. Oczywiście kotek często wyolbrzymiał wszystkie swoje błędy, więc no. Przymknął oczy, rozkoszując się tą bliskością. Sam w sumie nie wiedział czego szukał w jego ramionach, ale było mu tak przyjemnie ciepło. I o dziwo czuł się bezpiecznie. Odsunął się od niego delikatnie, dopiero gdy usłyszał jego słowa. Zmarszczył nieco brwi, ale w końcu skinął głową, dając znak, że rozumie.
- Czyli...Normalnie wyglądasz inaczej? - Przyglądał mu się z uwagą. Raczej nie będzie potrzeby go zabijać, bo kotek... Kotek wcale się nie gniewał, że ten wcześniej mu o tym nie powiedział. W sumie to potrafił to zrozumieć. W końcu chyba nie wyjeżdża się z czymś takim na początku znajomości, prawda? Szczególnie jak się kogoś nie zna. Hiro taki głupi nie był, potrafił przyjąć to do świadomości. I dobrze, że El teraz się na to zdecydował. Później kotek mógłby czuć się oszukany i nie byłoby już tak fajnie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eleiel

avatar

Pochodzenie : Londyn
Liczba postów : 87
Join date : 10/03/2014

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 10:55

Czekałem na reakcję i ją dostałem. Choć, szczerze mówiąc, takiej się nie spodziewałem. Zakładałem, że będą krzyki i wyrzuty. A tu tylko pełne zrozumienie i spokojne pytanie. I też inne niż myślałem. Po prostu Kot po raz kolejny mnie zaskoczył. Pozytywnie. Chyba faktycznie dobrze postąpiłem wyznając mu prawdę. Teraz trzeba się tylko upewnić, że wiadomość o tym kim jestem się nie rozejdzie. Chociaż bylem praktycznie na sto procent pewien, że Hiro do tego nie dopuści. Przynajmniej nie świadomie... Ale to potem. Na razie byłem w szoku. I musiałem wybitnie debilnie wyglądać. Zebrałem się w sobie. - Tak. Chcesz zobaczyć? - Widząc potwierdzające skinienie głowy Kota zacząłem przybierać swoją prawdziwą postać. Dobrze, że zawsze staram się mieć wymiary podobne do oryginału. Nie chciałbym nagle wylądować w samej bieliźnie... A słyszałem plotki, że jakiś zmiennokształtny lubił zmieniać się z normalnego gościa w napakowanego dryblasa. Zawsze po powrocie do podstawy zostawał bez ciuchów... Bywa... Powróciłem do swojego podstawowego, rudego wyglądu. - I jak ci się podoba? - Zapytałem obracając się powoli dookoła własnej osi jak jakaś modelka. Zachichotałem lekko na to dziwne skojarzenie. W sumie takiej kariery nie próbowałem. Dobra, nieważne. - Mogę zmienić swój wygląd dowolnie i zmienić się w kogo zechcę. No oczywiście w granicach rozsądku. Magia magią, a anatomia anatomią. - Roześmiałem się i popatrzyłem na Kota roziskrzonym wzrokiem.

_________________
El
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   Sob 05 Kwi 2014, 12:23

Dlaczego Hiro miałby na niego krzyczeć i się złościć? Oni przecież nie znali się długo, więc ... właściwie był to tak naprawdę początek ich znajomości. Tak czy siak kotek cieszył się, że Mężczyzna wyjawił mu prawdę. Oczywiście na pierwsze pytanie twierdząco skinął głową. Był strasznie ciekawy jaki jest prawdziwy wygląd gospodarza. A kto by nie był? Obserwował całą tą przemianę z zainteresowaniem. W sumie to było coś podobnego do jego przemiany w kota. Przez chwilę siedział jak wmurowany, ale sam cicho zachichotał, widząc jak ten się obraca. W sumie jemu też przyszła na myśl modelka. No, nieważne. Trzeba mu przyznać, że był przystojny. I miał taki ładny kolor włosów. Hiroshi z chęcią by ich dotknął, jednak w ogóle się nie ruszył. Owinął ogon wokół nogi od krzesła.
- Jesteś przystojny. - Odpowiedział na jego pytanie, dopiero po chwili orientując się co tak właściwie powiedział. Heee? Naprawdę powiedział to na głos? Zarumienił się, od razu zakrywając sobie pół twarzy dłonią. No super. On przy tym zmiennokształtnym wychodził na okropnego wstydnisia. Większego niż był naprawdę! Chyba...
- Naprawdę? Więc...Mógłbyś się zamienić w kogoś jeszcze? - Przyglądał się uważnie jego twarzy, nawet uśmiechając się delikatnie.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Eleiela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Eleiela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Futte, podgórska osada-
Skocz do: