Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek nad morzem Zena.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 04 Kwi 2014, 09:52

- Mreow! - Zamiauczał głośno, kiedy został zdję z kolan mężczyzny przez swojego chłopaka.
Jemu było naprawdę dobrze z palcami Azazela w sobie. W każdym razie to było przyjemniejsze niż to, w jaki nieprzyjemny sposób chciał go przelecieć na początku. A zdjęty przez Keplera poczuł się taki... Puszczalski. Zarumienił się na samą myśl jak to musiało wyglądać z jego perspektywy. Zasłonił swojego twardego członka końcówką ogona i spojrzał na swojego chłopaka. Chyba go nie rzuci?
- Kepler, przepraszam... - Wyszeptał i spuścił głoę.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 04 Kwi 2014, 20:01

Kiedy tygrysek został zabrany, chłopak trochę się zasmucił. No było tak fajnie. - Wybacz, pewnie jesteście parą... Kiedy skończył został pocałowany, przez nowo przybyłego. Że niby co się stało, no było to raczej dziwne posunięcie. No ale co się dziwić, w końcu to jest ktoś interesujący. - Tego się nie spodziewałem, pocałunek raczej nie był oznaką dominacji. No ale czas chyba pokazać, prawdziwą oznakę dominacji. Az się uśmiechnął, następnie szybkimi ruchami. Rzucił Zen'a na łóżko, następnie pozbawił ubrań Kep'a. - [b]No to mamy trójkąt, czas się zabawić. No to jak będzie wyglądała kontynuacja, oczywiście odwzajemnieniem pocałunku. Lecz może z języczkiem, łi łi viva le franc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 04 Kwi 2014, 20:24

Jejku, czy ten chłopak chciał się z nim kochać? I dlaczego Zen przepraszał? Przecież było mu dobrze. Planeta nic nie rozumiała. Było mu przyjemnie, więc powinien to kontynuować. Nie będę się powtarzać i tłumaczyć, że on po prostu nie rozumiał znaczenia uczuć. Chciał być wierny Zenowi i myślał, że jest. Jednak pocałunek mu się podobał. Oddał go, po drodze zauważając że został pozbawiony ubrań. Zaraz, już? No szybki ten Az, tak bez przygotowania ludzi rozbierać. No ale on nie był człowiekiem, tylko planetą. Także gwiazdka złapała Aza za podbródek i (języczek się pojawił, a co) pocałowała go dość długo, mrucząc z przyjemności.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 04 Kwi 2014, 22:08

Tygrys przepraszał, bo myślał że kepuś uzna to za zdradę. A tutaj okazało się zupełnie inaczej. Chcąc wyrazić swoje zadowolenie jak i zainteresowanie swoim chłopakiem, zakradł się między jego nogami samemu przed nim klęcząc i wypinając się w kierunku Azazela. Bardzo chciał teraz dwóch rzeczy: zaspokoić go ustami i poczuć w sobie tamtego, olbrzymiego penisa. Dlatego też zaczął nachać ogonem na boki. Nabrał w nozdrza zapach przyrodzenia ukochanego, po czym wsadził sobie go do połowy do ust, liżąc i ssąc jednocześnie. Był lekko podniecony, ale za to teraz miał zamiar sprawić przyjemność. No i z chęcią poczułby smak Azazela, ale najwyżej zmienią konfigurację kiedy będzie po pierwszej rundzie.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pią 04 Kwi 2014, 22:23

Naglę pocałunek został przerwany, przez....... Słodkiego kotka. - Kogo my tu mamy. Uśmiechnął się, następnie zauważył że koteczek pragnie więcej dobroci poczuć. No wpierw trzeba trochę się wysilić, ale już gotowe było jedno. Nawilżenie, tak to podstawa. Tak więc przechodząc do abordażu, Az postanowił zaczął powoli. Wpierw smyrać powoli tyłeczek Zen'a, następnie lekko wbijać grzybka w rowek. Po czym na końcu włożyć, trochę mocniej. Ale powinno być okej, w razie czego brzuchem wyjdzie. A może będzie go widać nawet, ciekawostka. No ale zaczynając powoli rżnąć tyłeczek, chłopak zastanawiał się nad jednym. Czy nowo przybyły, też będzie miał ochotę zaszaleć bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 08:01

Kepler odchylił głowę do tyłu i mruknął coś, gdy język Zena zaczął go pieścić. Zazdrościł Azowi, bo sprawiał kotkowi większą przyjemność od gwiazdki.
-Nie chcesz się zamienić?-zapytał grzecznie, patrząc wyczekująco na gościa. W końcu to Kepler był chłopakiem Zena...
W ogóle po jego przemianie zrobił się taki... Mało zenowy? Nie był już tak delikatny i nieśmiały jak wcześniej, a przecież to Kepiś w nim pokochał. Tylko czy to była miłość? Większe uczucia nie były znane planecie, która nie odczuła żadnej zazdrości związanej z tym, że Az właśnie robił co chciał z jego koteczkiem. I Kepler zamiast czerpać przyjemność z jego ust, zaczął zastanawiać się nad sensem miłości, o której nie miał pojęcia.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 08:35

- Kochanie, możecie się zamienić jak skończycie? Wiesz przecież jaki Ty pyszny jesteś.
Tygrys wcale nie kłamał. Lubił obciągać Keplerowi, bo wiedział że daje mu to dużo przyjemności. Teraz niestety tego nie widział. Żadnej radości, błogości... Nawet cienia zadowolenia. Nie rozumiał o co mu chodziło, przecież się nie gniewał za tamto. No chyba, tak przynajmniej wywnioskował. Czuł twardego jak skałę penisa swojego chłopaka w ustach i pieprzącego go Azazela. Rozciągał go przez to trochę, ale sprawiał przyjemność. Dwa męskie przyrodzenia potrafiły aż za dobrze zadowolić tygrysa. Widząc dalej zamyśloną minę swojego partnera, wziął go całego do gardła. Tak, głębokie gardło to prawdziwy dar. Może i był mniejszy od członka Azazela, ale za to dawał mu te przyjemność. Trójkąty robił tylko z rozdwojeniem jaźni jako Joshi, a terazto był jego pierwszy, w pełni świadomy.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 10:50

Tak więc dobrze już zaczynając, chłopak przez chwilę spojrzał na Kep. Chciał się zamienić, no w sumie ma większe prawo do tego. To chyba kochankowie, no to Az wpadł na dobry pomysł. W sumie może pozwolić Kep'woi dostać się do tyłeczka Zen'a zanim on go z penetruje, oraz zadowolić tyłeczek Kep,a. Zabawa w pociąg, czy jakoś tak. W sumie można tak zrobić, później wróci do koteczka. - Zamienić się, oczywiście. Lecz ja zajmę się twoim tyłeczkiem, a ty koteczka. Puścił oczko do planety, następnie wyjął członka z tyłka tygryska. Po czym odsunął się i czekał, na Kep'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 12:24

Kepler był dość zaskoczony propozycją, która wyszła od gościa. Zgodził się, choć niechętnie.
-Będziesz moim pierwszym, ostrożnie- powiedział tylko, wstając od Zena. Tygrys chyba był na niego zły, bo dziwnie na niego patrzył. Może chodziło o to, że gwiazda nie czerpała przyjemności z pracy jego ust? No cóż, teraz Kepi potrzebował ciszy i spokoju, musiał pomyśleć. Ale to mogło zaczekać, skoro Az zaproponował mu coś, czego nigdy nie miał. Kot był z natury tym, który ulegał. Dziś wstąpiło w niego coś, co nie spodobało się planecie. Po spełnieniu życzenia oddalili się od siebie. Kepler postanowił zostawić na chwilę Zena i skupić sie na sobie. Uklęknął przed Azem i najpierw wziął go całego do ust. Nie miał z tym najmniejszego problemu, robił dobre lody, hehe. Possał go trochę, po czym usiadł na nim i zaczął się o niego ocierać, całując go mocno.
- To co, rozgrzewka za nami. Rozciąganie?- spytał z zadziornym uśmiechem, schodząc z chłopaka.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 13:08

Propozycja spodobała się i Zenowi. Chociaż to on by wolał oddać się Azazelowi, ale nie było problemu. Może oddać się jak zwykle swojemu chłopakowi. A co do tych lodów... To tak, on miał racje. Potrafił bardzo dobrze robić ustami.
- Mogę go rozciągnąć...? - Spytał robiąc maślane oczka.
Zawsze chciał się zająć jego tyłkiem, ale nigdy nie było okazji. Po prostu to zawsze on był na dole, a z miłą chęcią by się z nim troszeczkę pobawił. Zwłaszcza, że to miał być jego pierwszy raz - a Zen potrafił dobrze do tego przygotowywać.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 15:44

Albo Az był trochę nie w temacie, w sumie nie te czasy. No ale można powiedzieć, że pozwoli na to rozciąganie. -No to do dzieła Opowiedział, następnie czekał. No bo w sumie nie wiedział, co oznacza to rozciąganie w trakcie orgii. Widać jeszcze musi wiele się nauczyć, no ale najważniejsze jest to że jest przyjemna zabawa. Bardzo go korciło żeby włożyć penisa w tyłek Kep'a, oraz pieprzyć go przez długą chwilę. Następnie powrócić do tygryska i jego tyłeczek też spenetrować, dogłębnie. W sumie to początek, więc rozgrzewka już była.
- Czuję że to będzie wspaniały dzień, dla wszystkich. Dodał, szykując się powoli. Oczywiście trzeba nawilżyć też tyłeczek Kep'a, najlepiej językiem. - Zen, nawilżysz mu troszkę tyłek. Języczkiem. Spytał uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 17:17

Kepler tylko zerknął na Aza, wzruszając ramionami. Przystał na propozycję kotka i posłał mu przepraszający uśmiech.
-Bądź delikatny, proszę- powiedział słabym głosem, bo jego męskość domagała się uwagi od dłuższego czasu. Nic na ten temat nie mówił, było to jednak widać. Poczekał więc na reakcję chłopców, siedząc grzecznie na łóżku.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 18:14

Zadowolony tygrys skinął Az'owi głową i pchnął lekko swojego chłopaka, żeby mieć dostęp do jego tyłka. Oblizał lubieżnie wargi po czym zaczął lizać jego wejście. Trwało to krótką chwilę, po której całował owe miejsce. Wyczekiwał momentu, w którym to chłopak w pełni się rozluźni i będzie mógł w niego wejść. Włożył w niego koniuszek języka i zaczął masować jego penisa, który swoją twardością sam się prosił o pieszczoty. Jego odbyt zaczął się całkowicie rozluźniać, dzięki czemu mógł w niego włożyć cały swój język. A był (zwierzołakiem) tygrysem, więc jego jęzor był znacznie dłuższy od ludzkiego, przez co lepiej go rozciągał, mógł go lepiej posmakować i dawał mu więcej przyjemności. Po chwili do języka dołączyły dwa palce, dbając o odpowiednie przygotowanie go do bardzo długiego trójkąta. Jego przyrodzenie było tak twarde, że już chciał go w sobie poczuć.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 18:40

No widać już wszystko wprawie gotowe, tylko jedna sprawa. Czas zanurzyć członka w rowku, tak więc. - Zen wskakuj na swojego przyjaciela, będzie zabawniej. Dodał następnie powoli zaczął zanurzać penisa w tyłeczku, można powiedzieć że tylko czekał aż główka wejdzie. Następnie włoży do połowy, gdy już się tak stanie. Następnie szybkie rżnięcie, oraz dogłębna penetracja tyłka. Może nawet cały wejdzie, jak tak. Będzie widać na brzuchu, zazwyczaj tak się kończyło. Podobno nieziemskie uczucie, ale on tego nie sprawdzał na sobie. Najwyżej na kimś, no więc. - Teraz się zaczyna. Dodał, rżnąc raz wolniej. Raz szybciej, po czym złapał Zen,a. Następnie położył go na Kep'ie, jemu też się coś należy. Tak więc dodatkowo chłopak wbił się w usta tygryska, wraz z języczkiem. Tym samym penetrując Kep'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 19:15

Kepler nie wiedział co ze sobą zrobić, gdy język Zena znalazł się w nim. To było naprawdę przyjemne, ale czegoś mu brakowało. Może tego czegoś, w środku. Czuł pustkę. Czy Zen nie powinien myśleć tylko o nim? Coś tu było nie tak. Kepiś się nie znał, także siedział cicho. No ale przeszkadzało mu to, a jakże. Gdy Az w niego wszedł... Ciało kompletnie oddzieliło się od duszy. Przyjemność, która w nim rosła...
Kepler jęczał troszkę na siłe, udawał. Chciał zapomnieć o tym, co się stało między nim i Zenem. To było tak inne niż miesiące temu... W sumie był tu teraz tylko dla kotka, który i tak miał go gdzieś. Jego chłopak zaspokajany przez obcego, który przyszedł sobie znikąd? Brak szacunku do partnera powinien być karalny. Salamandra coś tam powiedziała, nie obchodziło go to. Może z zewnątrz wyglądał na zadowolonego i chętnego na dalsze pieszczoty. Zewnętrznie. Czy po przemianie Zen przestał go kochać? A może to Kepi popełnił błąd? Jego myśli były chaotyczne i skierowane we wszystkie strony. Cierpiał.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Sob 05 Kwi 2014, 19:33

Wielka szkoda, że Zen nie znał myśli swojego chłopaka. Odkąd zyskał z powrotem jedną osobowość to zrobił się inny. Zaczął okazywać uczucia w inny sposób, nie mówił tego w każdej chwili ich wspólnie soędzanego czasu, starał mu się to okazywać, ale na inne sposoby. Mniej proste, ale jednak. A ten incydent z Azazelem to był wypadek, nie chciał żeby tak wyszło i dał by się wykastrować, gdyby był naprawdę zachwycony zdradą Keplusia.
Posadzny na penisie ukochanego jęknął głośno. Długo czekał na to przyjemne uczucie, ale bardzo również cieszył go fakt, że mógł mu w ten sposób dać dużo przyjemności i uprzyjemnić jego pierwszy raz od tyłu.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 06 Kwi 2014, 17:26

Chłopak dalej robił swoje, lecz po chwili zaczęło do niego coś docierać. Czy to co robi, nie niszczy ich związku. Może powinien przestać, oraz zostawić ich samych.. W sumie sam powinien dobrze wiedzieć, że związek to coś idealnego. No tak więc dokańczając, bo i tak był już na skrajach wytrzymałości. W końcu spuścił się w tyłeczek Kep'a, no a następnie wyjął swego penisa. Po czym odszedł na bok. - Zostawię was samych, wezmę prysznic. Dodał, następnie spojrzał na Kep'a. - Wybacz Mówiąc to wyszedł z pokoju, widać skrucha go dopadła. Nie chciał nikomu niszczyć związku, ani zapoczątkować tego. Tak więc udał się pod prysznic, lub nie wiadomo co było w łazience. Może wanna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 06 Kwi 2014, 17:38

Kepler także doszedł, zostawiając część siebie we wnętrzu tygryska. W pewnym sensie zrozumiał przeprosiny, a raczej ich sens. Dalej jednak nie miał pojęcia o tym, że w pewnym sensie się z Zenem zdradzili. Objął tygryska w pasie i zaczął składać na jego ramieniu małe pocałunki.
-Nie obraź się, ale wolę kochać się tylko z tobą- powiedział , nabierając rumieńców.

_________________
KARTA POSTACI
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 06 Kwi 2014, 20:32

- Nie mam ku temu powodów.
A jemu to było wszystko jedno. Żle się przy nim czuł, bo nie potrafił go odpowiednio zadowolić. W ogóle. Po za tym on edwo zwracał na niego uwagę, więc wiadomo. Oczekiwał tylko tego momentu kiedy tamten go rzuci,.ale to prawdopodobnie to on to zrobi.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 06 Kwi 2014, 20:46

No więc Az w końcu dotarł do łazienki, trochę dziwnie mu było. Bo latał goły po mieszkaniu, no ale co tam. Po chwili wszedł do łazienki i odkręcił gorącą wodę, tak wrzątek. Ubóstwiał to, no ale co tam. Po chwili usiadł i po prostu siedział, mocząc się w wodzie. Dodatkowo zatkał korek, żeby wody naleciało.
- Hmm, to były dobre chwilę. Wspomnienia wróciły, z przed kilku chwil. Co doprowadziło do tego że Az, znów się napalił. No co za.... Zastanawiał się teraz co zrobić, nie pozostaje nic innego jak masturbacja. Bo raczej nie chciał teraz im przeszkadzać, to nie w jego typie. Ale raczej spróbował się powstrzymać od złych myśli i wspomnień, dlatego teraz medytacja. Może coś pomoże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kepler

avatar

Pochodzenie : nieograniczone tereny kosmosu
Liczba postów : 67
Join date : 29/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Nie 06 Kwi 2014, 21:01

Kepler siedział cicho na łóżku i pierwszy raz od dawna nie mógł znaleźć tematu do rozmowy z Zenem. Kiedy to wszystko zaczęło się rozpadać? Na początku było tak dobrze... Wręcz idealnie. Czy Kepiś zrobił nieświadomie coś złego? Nie znał się na tych ziemskich sprawach i mógł coś pokićkać, no tak. Spojrzał przepraszająco na tygryska i zaczął szukać swoich rzeczy. Musiał, po prostu musiał wyjść i pomyśleć z dała od kotka i tego chłopaka, który wziął się tam znikąd.
-Przepraszam- rzucił tylko, po czym szybko nałożył na siebie bokserki, koszulę, krawat, spodnie i bluzę. Wyszedł z domku z jakimś dziwnym uczuciem, jakby coś zgniatało go od wewnątrz. To nie było miłe uczucie. Nic już nie było miłe.
Z/t

_________________
KARTA POSTACI


Ostatnio zmieniony przez Kepler dnia Pon 07 Kwi 2014, 15:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pon 07 Kwi 2014, 07:55

No i to było najgorsze, on go zostawił. A tygrys potrzebował czegoś innego, jakiegoś ciepłego słowa, przytulenia się, a nie tylko wyruchania i zostawienia go. Czuł się teraz jak szmata, delikatnie mówiąc. Po za tym Kepler w ogóle o niego nie dbał jeśli już miał się skarżyć na całego. Wziął ubrania Azazela i wsynął głowę do łazienki.
- Gdzie mam Ci położyć ubrania?

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pon 07 Kwi 2014, 09:18

Po chwili, Zen zajrzał do łazienki z pytaniem. No Az odpowiedział. - Obojętnie, dziękuje. Następnie spojrzał trochę smutnie na Zen'a, możliwe że sporo nabroił. W sumie nie powinien tak wpychać się w kogoś. - Pewnie nabroiłem, wybacz. To moja wina. Godząc się z własnymi błędami, stajemy się silniejsi. Lecz tu nie chodzi o to, to było zue. Lecz jak na Azazela przystało, nie miał sobie za złe. Dlaczego, jego emocje w połowie wygasły. Może jeszcze tam coś zostało, skrucha lub coś podobnego. Siedząc tak dalej, moczył się w gorącej wodzie. Trochę już mu przeszło, nie był tak nabuzowany. No to chyba dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zen

avatar

Pochodzenie : Hiszpania, Madryt
Liczba postów : 324
Join date : 19/02/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pon 07 Kwi 2014, 09:55

- W porządku, Az. I tak i tak nam się nie układało i chyba dopiero teraz do niego dotarło.
No w sumie był mu nawet wdzięczny. Wychodziło teraz na to, że zaniedbany tygrys musiał sobie znaleźć kochanka, który mógłby mu pomóc rozładować napięcie i przy okazji mógł mu się wyżalić. Niby kłamstwo, ale nie dużo do tego brakowało. Położył mu ubrania na koszu do prania i wyszedł, zasłaniając przy tym wiadome miejsce ogonem, bo się jeszcze nie ubrał.

_________________
Zen <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azazel

avatar

Pochodzenie : Świat
Liczba postów : 102
Join date : 30/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   Pon 07 Kwi 2014, 13:38

Chłopak wyszedł z pod prysznica, następnie udał się za Zen'em. Nie to że chciał coś, tylko porozmawiać. W sumie to przez niego to się stało, tak więc doganiając go powolnym krokiem. -Poczekaj. Powiedział, następnie złapał tygrysa lekko za ramię. - Na pewno wszystko w porządku, jeżeli chcesz mi coś powiedzieć wal śmiało. Wiem że to moja wina, nie ważne jakby na to patrzeć. Dodał, następnie spoglądał na Zen'a. Czekając na reakcję. No w sumie nie zdążył się ubrać, jak zwykle. Zapomina o szczegółach, no on tak już ma. Ale to nie jego wina, po prostu przez tyle lat pozapominał o kulturze. No może nie do końca, ale miał swoją dobrą stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek nad morzem Zena.   

Powrót do góry Go down
 
Domek nad morzem Zena.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Hirome, miasteczko nad morzem-
Skocz do: