Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Hiroshi
Admin
avatar

Pochodzenie : Kanagawa, Japonia
Liczba postów : 206
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 17:09

Domek Ceberka znajduje się w lesie, gdzieś tak niezbyt głęboko. Jest malutki, ma jedno piętro, jest cały drewniany, ma spadzisty dach i murowany komin. W środku jest przedsionek, którym przechodzi się do salonu połączonego z kuchnią. Dalej widać korytarz prowadzący do sypialni. W sypialni jest osobne pomieszczenie- łazienka. To taki malutki domek, z sypialni można wyjść na tarasik, na którym stoi stoliczek do kawy i dwa fotele. Ceber ma mały ogródek z warzywami, rośnie tam kilka drzewek owocowych. Wnętrze domu urządzone jest dość prosto, ale przytulnie. Wszystkie ściany są oczywiście drewniane, meble w kolorze podobnym do ścian. w salonie, nad kominkiem jest miejsce na zdjęcia Cebera z jego znajomymi. Ogólnie po domku walają się poduszki, chłopak ma też dużą garderobę. Jego pokój wygląda zwyczajnie- łóżko, biórko, szafa.

_________________

Jeśli byłbyś tam razem ze mną, miau miau miau
Byłoby naprawdę cudnie
Ale wygląda na to, że tak się nie stanie...

W trakcie tej rozmowy, miau miau miau
Czy już idziesz? Hej, zaczekaj!
Jutro tez możesz tu przyjść
Będę czekał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 19:32

Chłopak otworzył drzwi i wszedł do środka. Właśnie wtedy jego ciało odzyskało pełną swobodę ruchów. Zerknął na towarzysza i kazał mu wejść do środka. W przedsionku stała szafa na płaszcze i buty. Ceber uwolnił swoje stopy z trampek i bez słowa ruszył dalej. Na myśl o ciepłym posiłku robił się weselszy. Wszedł do salonu-kuchni i poszedł do lodówki. Obok wisiał pilot od radia. Chłopak włączył je i z głośników zamontowanych w suficie zaczęła sączyć się energiczna muzyka. Ceber otworzył lodówkę i wyciągnął z niej jakieś mięso, chyba kurczaka, ciasto, które wcześniej przygotował, brokuły, ser mozzarella. Chciał zrobić tarte z kurczakiem. Był w połowie przygotowań, gdy przypomniał sobie o gościu.
- Rozgosc się. Tylko łapki przy sobie - rzucił w jego stronę.- I błagam, nie udawaj już. To męczące. - dodał, wkładając danie do piekarnika.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 19:47

Jego dom był... interesujący. Dawno nie byłem w tak przytulnym i pełnym ciepła miejscu. To musiało być bardzo przyjemne - mieszkanie w takim miejscu. Ceber przynajmniej nie musiał się martwić, że dach mu spadnie na głowę.
Wszedłem za nim do salonu, ale nie zdjąłem butów. Tylko starannie je wcześniej wytarłem, żeby nie nanieść piachu. Rozejrzałem się uważnie i z czułością złożyłem moje skrzypce na stojącym w pobliżu fotelu. Słysząc słowa upadłego, mimowolnie się uśmiechnąłem i zajrzałem do kuchni.
- Na serio aż taki zły ze mnie aktor? - spytałem naturalnym, zjadliwym tonem, opierając się nonszalancko o ścianę. - Sorry, jakoś musiałem cię przekonać. Nie wziąłbyś pewnie zwykłego menela do domu na obiad, co?
Parsknąłem cichym śmiechem i pokręciłem z niedowierzaniem głową. Łatwiej mi było pozostać sobą, niż zgrywać kogoś dobrego. O nie, ja nie należę bynajmniej do tych dobrych.
- Ale z tym budynkiem to prawda, faktycznie tam mieszkałem. I ze... ze skrzydłami też nie kłamałem. Sam się ich pozbyłem.
Dlaczego mu o tym mówiłem? Ech, co też najlepszego zrobiła ze mną samotność.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 19:57

Ceber zdecydowanie wolał takiego upadłego. Koniec z głupim udawaniem grzecznego aniołów, którym z pewnością żaden z nich już nie był. W końcu jakoś zostali tymi upadłymi, prawda? Tak czy siak Ceber cieszył się z tego, że nie musiał rozszyfrowywać gościa. No a tamten miał, hm... Ciekawy styl. Ceber musiał spytać się go skąd wziął te hipsterskie rękawiczki. Jego wnętrze wręcz krzyczało "chcę takie!"
- Wątpię by upadły był tak uprzejmy i niewinny. No cóż, z tą nogą to mnie akurat przekonałeś. Ja tam jestem pewny, że w tej chwili mam menela w domu - zaśmiał się, przechodząc do salonu.  Tam czekała na niego kanapa i telewizor. Usiadł wygodnie, kładąc nogi na nowiutkim stoliku. Ups? - Siadasz? Mamy pół godziny - miło było w końcu spotkać kogoś podobnego do siebie. Ceber nie musiał kryć się ze swoimi dziwnymi zwyczajami. Mógł głośno śpiewać, latać nago i gadać przez sen. Przynajmniej takie miał odczucie. Właśnie, co z tym gościem? Trzeba go gdzieś przenocować...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 20:09

- Jasne - wszedłem za nim do salonu i rozsiadłem się obok niego na kanapie. Mogłem mu ją trochę pobrudzić pyłem z zawalonego magazynu, ale już mi się naprawdę nie chciało doczyszczać kurtki. A przecież nie zdejmę jej, nie będę się przed nim rozbierał przy pierwszym spotkaniu.
Zerknąłem jakby z wrogością na telewizor, po czym skupiłem uwagę na upadłym. Ten to musiał mieć w życiu szczęście, nie to co ja. Strącono go z Nieba, a mimo to miał w życiu powodzenie. Też bym tak chciał.
- Hej, powiesz mi teraz, o co wcześniej chodziło? - zainteresowałem się, mrużąc oczy jak kot. - Ktoś do ciebie zadzwonił i nagle zmieniłeś plany, dlaczego?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 20:16

Chłopak spojrzał zaskoczony na Sariela, nie spodziewał się takiego pytania. Chociaż dobrze, że tamten zadał pytanie, bo Ceber musiałby mu jeszcze odpowiadać.
-Kolega się martwił.-odparł tylko, udając, że jest skupiony na pilocie. Włączył telewizję i przełączył na swój ulubiony kanał muzyczny. To mogło dziwnie wyglądać- radio i stacja muzyczna jednocześnie. Ceber po prostu szybko uczył się nowych piosenek, które później śpiewał pod prysznicem. Właśnie, prysznic. Dobry temat do odwrócenia uwagi od tematu klątwy. -Może weźmiemy prysznic? Tam u was nie ma prądu i w ogóle...-udawał zatroskanego, odwracając na chwilę uwagę od kolorowych obrazków i skupiając ją na upadłym, który, cóż... No przystojny był.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 20:24

- Weźmiemy? - powtórzyłem z szelmowskim uśmieszkiem. Przy mnie trzeba uważać na słowa. - W sensie, że razem? Dobra, jestem jak najbardziej za. Prowadź do łazienki.
Przez te kilka lat życia na ziemi nauczyłem się życia bez wstydu. Wszyscy są do siebie podobni, nie ma się czego wstydzić. A poza tym, straszną miałem ochotę na prysznic. Ostatnim razem umyłem się w jeziorze, to nie to samo, co ciepła woda z normalnego ujęcia. Ach, luksusy życia w zwykłym domu...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 20:31

Dopiero po słowach Sariela Ceber zauważył swój błąd. Zaśmiał się pod nosem, kręcąc z politowaniem głową.
-Nie uprawiam seksu na pierwszej randce.-rzucił z kpiną, wstając z kanapy. Ruszył korytarzem, machając na upadłego ręką, by szedł za nim. Ceber wszedł do swojego jak zwykle zagraconego ciuchami pokoju i otworzył drzwi do łazienki. Wskazał gościowi pomieszczenie, zapalając w nim światło.
-Ręczniki na półeczce pod zlewem, płyny i inne bzdety na półeczce koło prysznica. - streścił rozmieszczenie najważniejszych przedmiotów i odwrócił się plecami, ruszając spowrotem do salonu. Przy drzwiach od sypialni się zatrzymał. -Jeśli upuścisz mydło... Zawołaj mnie.- rzucił na odchodnym, uśmiechając się pod nosem. Gdy trafił na kanapę, znów się relaksując, przypomniał sobie o jednej małej rzeczy schowanej w szafce nad lustrem. Ale Sariel nie będzie tam zaglądał, prawda? Tam Ceber trzymał gąbki w kształcie kutasów, prezerwatywy, wibratory, kajdanki i wszystkie głupie rzeczy, które umilały mu czas spędzony w łóżku. Ale upadły tam nie zajrzy. Nie zrobi mu tego. Prawda?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 20:48

Kiedy tylko Ceber zostawił mnie samego w łazience, oczywiście pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, było przjrzenie wszystkich szafek i przetrząśnięcie półek. Każdy rasowy złodziej tak przecież robi, można znaleźć ciekawe rzeczy. No i właśnie. Znalazłem bardzo ciekawe rzeczy.
Przez chwilę patrzyłem jak głupi na tę jego kolekcję seks-zabawek. Przynajmniej będziemy mieli wspólne tematy! Aż mnie korciło, żeby się czymś bliżej zainteresować, ale powstrzymałem chore rządze. Później go o to podpytam, a tymczasem czas na odrobinę relaksu.
Szybko zrzuciłem ciuchy i wszedłem pod prysznic, od razu odkręcając ciepłą wodę. O tak, to się nazywa życie. Korzystając z okazji, umyłem całe ciało i włosy, które od razu nabrały dawno zapomnianego blasku. Bosko.
Skończywszy wreszcie mycie, zakręciłem kurki i wyszedłem spod prysznica, żeby dokładnie się wytrzeć. Dawno tak cudownie nie pachniałem. Wsunąwszy na siebie tylko spodnie, wziąłem resztę ubrań w ręce i wróciłem do Cebera.
- Dzięki za możliwość skorzystania z prysznica. Czuję się jak nowo narodzony. - powiedziałem, siadając obok niego. Ciuchy rzuciłem na fotel. - A tak z ciekawości, sam się zabawiasz tymi sprzętami z szafki nad lustrem, czy ktoś ci czasem towarzyszy? Bo jakby co to jestem otwarty na propozycje.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 20:55

Ceber siedział sobie, nucąc coś pod nosem. Nalał sobie pysznego soczku i popijał go spokojnie, wyraźnie odprężony. Gdy przyszedł jego towarzysz, podniósł na niego wzrok i uśmiechnął się lekko w odpowiedzi na podziękowania. Gdy usłyszał drugą wypowiedź... Zaczął krztusić się napojem, zrobił się cały czerwony z powodu braku tlenu. Kiedy poradził sobie z problemem, zmroził Sariela wzrokiem.
-Jesteś bardzo niegrzecznym chłopcem.- rzucił lodowatym głosem, odstawiając naczynie na stolik. Jak on w ogóle mógł mu tam zaglądać?! No dobra, trzeba było to przewidzieć, a nie udawać pana i władcę. -I mógłbyś się ubrać, bo bolą mnie przez ciebie oczy.-rzucił jeszcze, nadal mając mu za złe to, że znalazł jego sekretny kącik. Piekarnik zaczął piszczeć, a Ceber w tym czasie dziękował Ojcu za tak dobrą okazję do odwrócenia uwagi od tych głupich tematów. Ruszył do kuchni, wyjął tartę i postawił ją na stole. W szafce znajdowały się talerze i sztućce, które także rozłożył. Wziął dwie nowe szklanki i nalał do nich wody.-Jemy?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:06

- Bolą oczy? Przecież jestem szalenie piękny! - rzuciłem za nim z oburzeniem. Nie miałem jednak czasu na spieranie się w tej kwestii, tam przecież już czekało na mnie żarcie!
Pośpiesznie narzuciłem swoją kurtkę, a siadając przy stole założyłem jeszcze rękawiczki. Nie potrafiłem się z nimi rozstać nawet przy posiłku. Łaknącym wzrokiem zlustrowałem danie i oblizałem wargi.
- Jeszcze pytasz! - prychnąłem, podnosząc talerz i podsuwając mu go blisko twarzy. - Nie szczędź mięsa, kotku.
Och, już sam zapach przyprawiał mnie o mini-orgazm kubków smakowych. Nie mogłem w to uwierzyć, prysznic i pyszne jedzenie tego samego dnia! Los stał się dla mnie łaskawy.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:12

-Nie żartuj ze mnie, mały. Jestem wyższy rangą -rzucił z pogardą, zdradził go jednak delikatny uśmiech no i te kochane oczy. Nałożył chłopakowi większą część, a sobie tylko kawałek. Zabrał się za jedzenie, ponieważ także był głodny. W trakcie posiłku zamyślił się nieco. Wrócił do wspomnień z czasów, gdy paradował nago po chmurach w towarzystwie swoich braci. Dlaczego to stracił? Dla kogoś, kto i tak go nie kochał? Czy w takim razie może komukolwiek zaufać i oddać mu swoje serce? Tak go wzięło na czułości, że nie zauważył, kiedy zjadł i zaczął machać widelcem w powietrzu: od pustego talerza do już od dawna pustych ust. Musiał wyglądać niezwykle zabawnie.
Z transu wyrwał go dopiero jego ukochany kawałek, dźwięk jego dzwonka. Wstał od stołu i pobiegł do lodówki, by podgłośnić muzykę. Zaczął tańczyć, śmiejąc się jak dziecko. Czasami miewał takie momenty...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:21

Ja nie jadłem, ja dosłownie pożerałem tą tartę. Tak, była pyszna, ale tu nawet nie o to chodziło. Od kilku miesięcy nie miałem w ustach nic ciepłego. Jakkolwiek to brzmi. Pomimo tego, że miałem większą porcję, pochłonąłem ją tylko w chwilę po tym, jak Ceber skończył. Á propos... Co on właściwie robił?
Odsunąłem od siebie pusty talerz i zacząłem w zdumieniu mu się przypatrywać. Ohoho, ktoś tu chyba za bardzo lubił ten kawałek. Jak mu się udało wstać od stołu, tego nie wiedziałem. Bo ja byłem zupełnie pełen, nie było opcji, żebym się jeszcze ruszał.
- Fajnie potrząsasz tyłkiem, kiedy tańczysz - rzuciłem z uśmiechem, nie odrywając od niego wzroku. Naprawdę był w tym niezły. Może trochę... Chaotyczny, ale wciąż niezły.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:29

Spojrzał na niego przez ramię, unosząc jedną brew.
-Och, naprawdę? No to chodź tu do mnie. Tańczmy razem.- rzucił zaczepnie, bardziej kręcąc biodrami. Sariel wydawał się być spoko gościem. Może Ceber go przenocuje? W końcu w jego łóżku było trochę wolnego miejsca... No i kanapa w salonie nie była aż taka zła. To wszystko zależało oczywiście od tego, jak grzeczny bies będzie. No ale on tego nie wie, także ma utrudnione zadanie. Ceber dostał ochoty na deser. Zjadłby coś słodkiego, ale to później. Najpierw lepiej zobaczy jak Sariel radzi sobie na parkiecie. O ile podniesie ten ciężki tyłek i się tu do niego przyturla. Zaraz, czy Ceber powiedział to na głos?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:38

- Ja nie tańczę. Raczej gram, żeby inni mogli tańczyć - burknąłem. Skubany, robił wszystko, żeby mnie sprowokować! No bo tak sprytnie się poruszał, nie umiałem oderwać od niego spojrzenia. I... Co on o mnie powiedział?! Ja mu dam ciężki tyłek, ignorant jeden.
Mając chwilowo gdzieś to, co przed chwilą powiedziałem, zerwałem się z krzesła i dołączyłem do niego. Może nie tańczyłem jak zawodowiec, ale przynajmniej byłem gibki i zwinny. To prawie jak walka z agresywnym przeciwnikiem. Unik, krok w tył,kolejny unik... Niezła zabawa.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:47

No, tak lepiej. Chłopak przynajmniej miał jakiś ubaw z tego, jak Sariel się poruszał. Ale hej, nie był taki zły! Piosenka się skończyła, a chłopak się zmęczył. W dodatku nie mył się od rana. Ceber skończył tańczyć i bez słowa ruszył korytarzem. Tylko przed wejściem do pokoju rzucił coś do upadłego.-Jeśli chcesz, możesz opuścić mój dom. Idę pod prysznic.- wszedł do sypialni, chwycił jakieś inne bokserki, poszedł do łazienki i od razu sięgnął do swojej szafeczki. Wyjął swoją ulubioną, czarną gąbkę o wiadomym kształcie, rozebrał się i poszedł pod prysznic. Mył się bez pośpiechu, pewien, że chłopak już dawno sobie poszedł. Bo po co miał zostawać? Ah właśnie, nocleg. No ale Sariel jest już zapewne daleko stąd, po co za nim lecieć i go wołać? Chłopak mył swój brzuch, kiedy zauważył pewną śmieszą rzecz. Mianowicie jego erekcję. Kiedy to się zrobiło? No ale był sam w domku, także mógł sobie pozwolić na chwilę rozkoszy. Bez wstydu złapał się za męskośći zaczął umilać sobie czas, pojękując cicho.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 21:57

Opuścić jego dom? A w życiu, tak łatwo się mnie nie pozbędzie. Nie zdążyłem mu jednak tego powiedzieć, bo Ceber już poszedł do łazienki. Niewiele myśląc zacząłem się rozglądać po jego sypialni. I już chciałem sprawdzić miękkość łóżka, gdy wtem... Dobiegły mnie z łazienki podejrzane dźwięki. Niemożliwe.
Uśmiechnąłem się z niedowierzaniem i cichutko podszedłem do drzwi łazienki. Przyłożyłem do nich ucho i zacząłem nasłuchiwać. Cholera, nie wierzę! Trzeba sprawdzić.
Jak gdyby nigdy nic, nacisnąłem klamkę (hura, otwarte!) i zajrzałem do łazienki. Och, na ten widok aż mi się zrobiło twardo. Co za piękny zbieg wydarzeń.
- Postanowiłem zostać na noc. Nie masz nic przeciwko? Fajna gąbka. - powiedziałem, wyszczerzony od ucha do ucha. Proszę, upadły miał się czym pochwalić.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:04

Myju myju... Co tu tak chłodno? Ktoś otworzył drzwi i się przeciąg zrobil. Drzwi!
No on chyba sobie żartuje.
-Jesteś bezczelny, bezwstydny i okropnie pyszny.- zaczął nawet nie zakrywając się w tamtym miejscu. Bo czego miał się wstydzić? Nie był jakąś cnotliwą dziewczynką, która pieszy się, gdy ktoś obok powie "penis". -Zostań na zawsze.- dodał sztucznie przesłodzonym głosem, łapiąc się w okolicy serca i mrugając szybko, jak te mdlejące panny. -A teraz spadaj.- zakończył rozmowę swoim zwykłym głosem, wracając ręką do miejsca, w którym była ona potrzebna. Gąbką rzucił w Sariela, żeby się w końcu ruszył w którąkolwiek stronę i zamknął te przeklęte drzwi. Było mu zimno, no!

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:12

Roześmiałem się trochę złośliwie, odrzuciłem mu gąbkę i zaraz wyszedłem z łazienki, zamykając z trzaskiem drzwi. Nadal wielce ubawiony, położyłem się na jego łóżku i złożyłem dłonie na brzuchu. Moglibyśmy zostać współlokatorami, skoro już nie mieliśmy przed sobą sekretów. Muszę mu podsunąć ten pomysł. A tak po prawdzie, to Ceber był całkiem... Cóż, podniecający, kiedy tak sobie stał z wyprężoną męskością pod prysznicem. Kiedyś muszę go zaciągnąć do lóżka, koniecznie. Nie ważne, kto kogo będzie bzykał.
Postanowiłem poczekać tu, aż wyjdzie z łazienki. Ile można siedzieć pod prysznicem? Ech, ładna ta sypialnia. Mógłbym się zadomowić.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:18

Chłopak bez pośpiechu dokończył co zaczął i wyszedł z łazienki, patrząc z zaskoczeniem na gościa.
-Hej, ty. Nie za dobrze ci tu?- zapytał z uśmiechem, ubierając nową koszulkę. Zaczął chodzić po pokoju i sprzątać swoje ubrania, które leżały dosłownie wszędzie. Trochę mu to zajęło, ale w końcu wszystko było na swoim miejscu. -Zrób dla mnie trochę miejsca.- powiedział, po czym skoczył na łóżko, zahaczając o Sariela łokciem. Nie jego wina, że łóżko było tak wąskie. No, może jego. Czas chyba porozmawiać o tym, co z tym chłopcem począć.
-Skrzacie, co my zrobimy?- miał na myśli jego dalsze losy, ale mogło to zabrzmieć dwuznacznie, takie życie.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:25

- Już ci mówię, co zrobimy - zacząłem, przesuwając się trochę bliżej krawędzi łóżka. Leżeliśmy tak blisko siebie, że mogłem dokładnie określić zapach jego szamponu. Popatrzyłem na niego z uśmiechem. - Jeśli pozwolisz mi tu na jakiś czas zostać, mogę codziennie robić ci dobrze.
Nie, nie mogłem przestać rzucać takimi uwagami. Trudno było zachować czyste myśli po tym, co wcześniej widziałem. Ciekawe, czy tam doszedł.
- Bądźmy współlokatorami. Będę grzeczny, czasami.
Bardzo mi zależało na tym, żeby się zgodził. Rany, wreszcie miałbym kogoś do rozmów... i takich tam.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:32

-No chyba cię pogrzało. Myślisz, że jestem taki łatwy?- zaśmiał się, szturchając go łokciem.-Będę cię kusil i kusił aż pewnego dnia sam się na mnie rzucisz.- powiedział całkowicie poważnie, mierząc go tym ciepłym spojrzeniem. Cieszył się, że chłopak nie wydał mu żadnego rozkazu, bo jeszcze by musiał spełniać jego zachcianki. Narazie miał wolną wolę i wszystko było na swoim miejscu. No, może jeden upadły nie... -Zmieńmy temat. Za co cię wywalili?- spytał już bardziej zaciekawiony rozmową, a raczej jej rozwinięciem. Nie miał tu nikogo od bardzo dawna. Nawet partnerów nie przyprowadzał. Dom był tak pusty... Może ten upadły umili mu czas? Kto wie. Dobrze jest mieć kogoś do przytulenia, pogadania, posprzeczania się...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:41

Parsknąłem cicho na jego słowa. Jak będzie trzeba, to mogę się i na niego rzucić. Napewno byłoby warto. Podłożyłem ręce pod głowę i ułożyłem się wygodniej na łóżku.
- Serio chcesz wiedzieć? - upewniłem się. Nikt mnie o to nigdy nie pytał, czas wreszcie opowiedzieć tę historię. - Zakochałem się w takim jednym człowieku, ale mnie zdradził z pewnym instruktorem pływania. Zabiłem obydwu.
Zacmokałem z dezaprobatą i zerknąłem na niego z ukosa. Jak tak teraz o tym myślałem, to moja historia była żałosna. Mogłem tam wtedy zostawić tego chłopaczka i dalej spokojnie chasać po obłokach. Byłem głupi.
- A ty?

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:48

Ceber spojrzał z zaskoczeniem na towarzysza.
-Ty i miłość?- spytał głupio, nie wierząc w to, że ten chłopak mógł kiedyś tak mocno pokochać. Choć z drugiej strony zabił swojego ukochanego, także aż tak bardzo go nie lubił... -U mnie podobnie. Tylko wpadłem przez demona. Plus klą...- zagryzł szybko swoją dłoń, żeby tylko nie dokończyć tego słowa. Głupi głupek, prawie się zdradził! Sariel jeszcze mógłby to wykorzystać i byłby duży problem. No cóż, nic nie mógł poradzić na to, że Ceber był tak głupi. Wymsknęła mu się prawie największa tajemnica! Głupi głupek.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Nie 06 Kwi 2014, 22:55

Zmarszczyłem brwi i popatrzyłem na niego pytająco.
- Klą-co? Dokończ - mruknąłem zdezorientowany. Ktoś tu próbował coś przede mną ukrywać. Próżny trud, ja się i tak wszystkiego zawsze dowiadywałem. Ma się swoje metody.
Trochę mnie też zastanowiło to, co Ceber powiedział na początku. Ty i miłość? No właśnie, od tamtego czasu już nie potrafiłem kochać, więc mogło to nie brzmieć wiarygodnie. Umiałem tylko pożądać. Jestem straszny.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: