Półwysep Memente

Nie odchodź. Ta opowieść skończy się szczęśliwie tylko z Tobą.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Cebera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 19:26

Słysząc jego słowa, jeszcze zwiększyłem intensywność pieszczot. Jego męskość na przemian znikała w moich ustach, to znów się z nich wysuwała, w zawrotnym tempie. Dokładnie przesuwałem po całej długości językiem, już się przygotowując na przyjęcie jego gorącej spermy. Och tak, mógłby mi nawet wystrzelić na twarz, walić wszystko! W miłości wszystkie chwyty dozwolone.
Jedną ręką zacząłem od czasu do czasu przesuwać po własnym członku. Tak mi było dobrze, ale gdyby Ceber mi pomógł, pewnie byłoby jeszcze lepiej. Kocham go, kocham...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 19:34

Chłopak doszedł z głośnym jękiem, obdarowując Sariela gorącym nektarem.
-Jesteś niemożliwy.- mruknął, próbując pozbierać myśli do kupy. W końcu udało mu się jako tako zebrać wszystko w całość. Złapał Sariela za ramiona i pociągnąl mocno do góry, złączając ich usta. W tym samym czasie sięgnął ręką do jego męskości i pacnął dłoń chłopaka, która sie tam znajdowała. Następnie Ceber rozegrał wszystko tak, że zamienili się miejscami. Teraz to on mógł podziwiać piękne trofeum swojego ukochanego. Wziął go całego do ust, bez przygotowania. Zaczął gardłowo mruczeć, pieszcząc go wibracjami i zajmując się jądrami chłopaka. Drapał pazurami wewnętrzną stronę jego ud, przygryzał penisa i otaczał go językiem. Pracował z wielką przyjemnością, w końcu robił coś dla swojej miłości.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 19:45

Z lubością przełknąłem w całości jego nasienie, rozkoszując się jego słonawym smakiem. Ledwo co otarłem usta, a od razu zostałem wciągnięty z powrotem na kanapę. Powoli rejestrowałem to, co się działo dookoła, ale otępienie zniknęło natychmiast, gdy Ceber zajął się moją męskością. Och, tak! Tego potrzebowałem! Odchyliłem głowę do tyłu z przeciągłym pomrukiem zadowolenia. Ten to potrafił robić dobrze, rany. Nie potrzebowałem dużo czasu, żeby dotrzec do mety, bo wcześniej już byłem bardzo podniecony.
Chwilę jeszcze się musisłem wstrzymać, chociaż było trudno. Wplotłem palce we włosy upadłego i zamknąłem oczy, ciężko dysząc. W zupełności poddałem się jego pieszczotom i mało tam nie szalałem z rozkoszy.
- Kocham cię, tak cholernie kocham ciebie całego...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 19:54

Chciał mu coś odpowiedzieć, ale miał zajęte usta.
-yaheheheghr- wychrypiał ciś, co miało oznaczać ja ciebie też, ale chyba mu to nie wyszło. Zostawił w spokoju jego członka i zaczął ssać wewnętrzną stronę jego ud, zaznaczając swoją własność.
-Jesteś mój- mruknął przed ponownym przyssaniem się do cudownie pachnącej skóry chłopaka. Mógłby go pieścić godzinami. Przecież cały dzień przed nimi! Chętnie wypróbowałby z nim te wszystkie zabawki z łazienki.., musiał tylko poczekać aż Sariel dojdzie i zabrać go do sypialni, a wtedy... No cóż, mogą zdemolować cały dom, naprawdę. Ceber wrócił ustami do męskości chłopaka, przybliżył się na niewielką odległość, ledwie dotykając czubka jego penisa. -Rozkazuj mi, błagam...- wyjęczał, czując twardniejącego przyjaciela. Był wyczulony na takie traktowanie przez partnerów. W trakcie stosunku dodatkowo go to podkręcało. Wziął go całego do ust, znów zasysając policzki i pragnąc tylko więcej, więcej...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 20:07

Chwilowo nie mogłem mu odpowiedzieć. Moje mięśnię naprężyły się i po chwili doszedłem obficie w jego ustach. Wyrwał mi się głośny krzyk rozkoszy, opadłem na kanapę i dysząc ciężko spojrzałem z góry na Cebera.
- Jesteś niezastąpiony, misiu - mruknąłem z zadowoleniem. Zsunąłem się na podłogę, klęknąłem przed nim i na długą chwilę połączyłem nasze usta w namiętnym pocałunku. Uau, dopiero co doszedłem, a mój członek już wracał do stanu gotowości. Niezwykłe, jak ten chłopak na mnie działał!
Przysunąłem twarz tak blisko jego twarzy, żeby nasze nosy się stykały i spojrzałem mu w oczy.
- Mam ci rozkazywać? - upewniłem się cicho. Fetyszysta skubany! - No to zabierz mnie do sypialni i potraktuj jak tanią dziwkę. Bądź. Brutalny.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 20:14

Proszę bardzo, nie trzeba powtarzać.
Ceber w ekspresowym tempie przerzucił sobie Sariela przez ramię i ruszył szybkim krokiem w stronę sypialni. Drzwi potraktował mocnym kopniakiem, przez co walnęły o ścianę, a klamka zrobiła w niej małą dziurę. Chłopak wszedł do środka, rzucił wręcz partnerem o łóżko i poleciał do łazienki. Gdy wrócił, nie był już aniołem. Był skubanym upadłym. Skubanym upadłym z naręczem zabawek. Oj, to się pobawią. Ceber podszedł do Sariela i bez słowa przygwoździł go do łóżka swoimi ramionami.
-A teraz, kochany- zaczął powoli, chrypiąc delikatnie. Jego głos był ostry, a rysy zdecydowane. Oczy natomiast wyrażały nieokreśloną dawkę miłości, jaka w nim siedziała.-Siedź lepiej grzecznie i daj się skuć. Ktoś tu był niegrzeczny.- sięgnął do jego twarzy i zawiązał mu oczy. Następnie obrócił chłopaka na brzuch, dając mu porządnego klapsa. W rękach trzymał kajdanki. Czy Sariel mu przerwie?

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 20:27

O bogowie, taki Ceber był spełnieniem marzeń! Dokładnie o tym myślałem, kiedy prosiłem o brutalne traktowanie. Skąd u niego nagle tyle siły, skoro tak spokojnie rzucił mną o łóżko? Już nie mogłem wysiedzieć w miejscu, chciałem, żeby się mną zwyczajnie zabawił.
Świat zniknął za opaską na oczy, ale dzięki temu lepiej zaczęły pracować pozostałe zmysły.
- Ja pół życia jestem niegrzeczny - odpowiedziałem, wykręcając głowę do tyłu. - Skuj mnie, zwiąż, zrób cokolwiek zechcesz. Nie cofnij się przed niczym, najlepiej zapomnij, że mnie coś może boleć.
Czy byłem masochistą..? No tak, troszeczkę. Krew mnie podniecała, tortury rozpalały, wszelkie sposoby poniżenia po prostu kochałem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 20:43

No pięknie, toś się urządził...
Ceber wykręcił mu ręce do tyłu, skuł je w kajdanki i przypiął wysoko do ramy łóżka, żeby Sarielowi było mniej wygodnie.
-Masz rację, chyba zasłużyłeś na klapsa.- powiedział niby sam do siebie, jednak wystarczająco głośno by upadły mógł go usłyszeć. Następnie wziął zamach i jego ręka z głośnym plaskiem wylądowała na pośladku biesa. To samo zrobił po chwili i jeszcze raz i jeszcze jeden, aż ręce zaczęły go boleć. Zostawił pupę aniołka i zajął się jego kroczem. Złapał biodra Sariela i odwrócił go w taki sposób, że miał nieprzyjemnie wykręcone ręce. Gdy leżał już na plecach, chłopak zapalił świeczki. Rozchylił jego uda i zaczął kapać woskiem na ich najwrażliwszą, wewnętrzną stronę. Cały czas milczał, żeby aniołek nie wiedział czego może się spodziewać. Od czasu do czasu gryzł mocno poparzone miejsca, zastawiając tam krwawe odciski dwoich zębów. Tortury świeczką także mu się znudziły, złapał więc wibrator i lubrykant. Nie zamierzał rozciągać chłopaka. Pokrył urządzenie substancją i od razu zanurzył je we wnętrzu upadłego, włączając je na najsłabszą moc. Chciał wymęczyć Sariela. W końcu miał zapomnieć o jego ludzkiej stronie, tak? Zajął się penisem chłopaka. Delikatnie ujął go w dłoń, po czym boleśnie powoli zaledwie przejechał po nim palcami. Z czubka penisa zebrał preejkulat i poczestował się nim, mrucząc przy tym z przyjemności. Jemu też potrzeba było czegoś od życia, prawda? Zaczął powolną wędrówkę po ciele chłopaka, od oparzonych ud, przez boleśnie twardego przyjaciela, umięśniony, napięty brzuch, sterczące, twarde sutki (które gryzł dość długo i mocno) aż do ust chłopaka, które zaledwie musnął. Zdjął mu opaskę z oczu, zawiązał nią jednak usta chłopaka, by nie mógł się odezwać. Ceber stanął przed upadłym i zaczął się pieścić. Najpierw uwagę poświęcił swojej klatce piersiowej, zahaczając palcami o twarde jak kamień sutki. Następnie zjechał na brzuch, przejeżdżając po nim całymi dłońmi. Złapał się za penisa i zaczął powoli sobie obciągać, odrzucając głowę w tył. W międzyczasie to przestało mu wystarczać. Włożył sobie do ust dwa palce i zassał je mocno, pokrywając dużą ilością śliny. Nabił się na nie i zaczął się rozciągać, pojękując cicho. Jego penis od dawna pulsowal ostatkami sił. Brakowało mu niewiele, był na krawędzi, ale chciał pomęczyć się z chłopakiem.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 21:01

On bardzo poważnie brał sobie do serca wszystkie moje słowa. Ręce strasznie mnie bolały od tego wykręcenia, ale nie mogłem na to narzekać. O wiele gorzej było z moimi oparzonymi udami - za każdym razem, gdy gorący wosk zastygał na mojej skórze, z gardła wyrywał mi się głośny, niepohamowany krzyk. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie przeżyłem, było niesamowicie. Trochę się bałem jego kolejnych posunięć, co tylko coraz bardziej mnie podniecało. Ach, i jeszcze ten wibrator w tyłku... Po prostu mnie rozsadzał. Serce biło mi w piersi jak młotem i szybko oddychałem. To się dopiero nazywa brutalna zabawa.
Najgorsze jednak było to, że nie mogłem sobie zrobić sam dobrze, a jemu też się niezbyt do tego spieszyło. Moja męskość była tak nabrzmiała, że to aż bolało. I nawet nie mogłem się podotykać. W dodatku Ceber urządzał mi tutaj pokaz masturbacji. Jęknąłem żałośnie przez materiał na ustach i szarpnąłem rękami uwięzionymi w kajdankach. Teraz nawet nie miałem możliwości, żeby mu cokolwiek powiedzieć. A jeśli uważałem siebie za zbyt wytrzymałego? Co będzie, jeśli ból stanie się nie do zniesienia i nie będę w stanie zaprotestować? Ale już trudno, nie czas teraz na myślenie. Każda cząsteczka mojegi ciała płonęła chorym podnieceniem. No dalej, Ceb. Zrób mi chociaż dobrze, bo nie wytrzymam!

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 21:42

Ostatni raz przejechał po swojej męskości, bardzo blisko wytrysku. Podszedł do Sariela, brutalnie obrócił go spowrotem na brzuch, wyjął z niego wibrator i bez ostrzeżenia wszedł w chłopaka całą długością, do samego końca. Zaczął go mocno pieprzyć, bezlitośnie wbijając się w niego głęboko. Raz po raz trafiał w prostatę, podświadomie chcąc dać upadłemu jak najwięcej przyjemności. W końcu poczuł, że dochodzi. Wyszedł więc z chłopaka, przytrzymując swojego kutasa jedną ręką, boleśnie opóźniając orgazm, obracając znów Sariela i zdejmując mu z ust opaskę. Zaczął sobie walić, chcąc spuścić się do ust upadłego. W końcu doszedł mocno z głośnym krzykiem imienia anioła. Nie próbował się uspokoić, od razu odszedł od ust chłopaka i zajął się jego błagającym o dotyk kutasem. Stanął na łóżku, pomiędzy nogami miał biodra upadłego.
- Krzycz dla mnie - powiedział, opuszczając się na niego. Zaczął go ujeżdżać, opadając szybko i z dużą siłą. Gdy chłopak doszedł, Ceber rozpiął kajdanki i puścił go wolno. Czar minął i aniołek wrócił.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Wto 08 Kwi 2014, 22:15

Ja cię pierdzielę, co to było!
Ceber mnie zupełnie zgwałcił, całkowicie zeszmacił, to było idealne! Kiedy wreszcie dochodziłem, nie musiał mi powtarzać, żebym krzyczał. Wiłem się pod nim, darłem w niebogłosy z rozkoszy! Tak, świat powinien się teraz skończyć. Już nic lepszego i tak mnie w życiu nie spotka.
Kiedy wszystko się skończyło, byłem ledwo przytomny. Brzuch miałem brudny od własnej spermy, biała stróżka spływała mi też po brodzie. Wnętrza ud były zaczerwienione, nadgarstki nosiły głębokie ślady po kajdankach, a wnętrze piekło mnie jak ogniem. I najwyraźniej stamtąd krwawiłem
Nie potrafiłem się ruszyć, bo wszystkie mięśnie mi zwiotczały. Leżałem zatem, cały obolały i z rozsuniętymi ciągle nogami. Bałem się w ogóle poruszyć, dlatego tylko zerknąłem z ukosa na upadłego i uśmiechnąłem się słabo. To był najcudowniejszy orgazm stulecia.
- Ceber, kochanie... - wycharczałem żałośnie. - Zgwałciłeś mnie potwornie. Dziękuję...
Przymknąłem oczy i spróbowałem się podnieść, ale bolało mnie dosłownie wszystko. Zrezygnowałem więc.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 00:10

Głowa chłopaka podskoczyła do góry na dźwięk jego imienia.Nie był zachwycony tym co zrobił, ale przyjemność, jaką teraz czuł zdecydowanie odwracała jego uwagę od tych wszystkich uczynków.
- Przyniosę ci jakieś tabletki i wodę - powiedział Ceber zatroskany, przyciągając do siebie ciało Sariela i całując z uczuciem jego usta. To był chłopak jego marzeń! Po tym co upadły mu zrobił on potrafił podziękować za ból... Ceber poleciał po wspomniane przedmioty i już po chwili pomagał Sarielowi popić tabletkę wodą, szepcząc coś uspokajająco i błądząc dłonią po nagim ramieniu anioła.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 05:25

Tak właściwie to ta tebletka nie była konieczna, ale grzecznie przyjąłem ją ze względu na niego. Z niepohamowanym syknięciem podciągnąłem się wyżej i delikatnie oparł głowę na ramieniu Cebera. Ciekawostka - dwie minuty temu rżnął mnie jak najgorszy kat, a teraz z czułością przynosił mi wodę. To się dopiero nazywa zmienność, ale tak na prawdę wcale mi to nie przeszkadzało. Kochałem go takim.
- Chyba byłaby mi potrzebna kąpiel - stwierdziłem, patrząc w dół na swoje ciało. - Chcesz mi przy tym pomóc?
Mój kochany Cebi. Tutaj już wcale nie miałem wątpliwości. Moje serce należało tylko i wyłącznie do niego, mogłem mu bezgranicznie zaufać. To było wspaniałe, po prostu wspaniałe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 07:39

Chłopak skinął szybko głową, po czym wsunął ręce pod Sariela i podniósł go najdelikatniej jak potrafił. Ucałował upadłego w czoło i policzki, gdy szli w kierunku łazienki, a właściwie potępiony szedł. Gdy znaleźli się w środku, Ceber odkręcił wodę w wannie i dalej trzymając Sariela, usiadł na podłodze, która była przyjemnie ciepła od ogrzewania podłogowego. Posadził chłopca na swoich kolanach i zaczął oglądać jego rany. Nie wyglądało to zbyt dobrze, zwłaszcza te uda. Ceber powinien mieć gdzieś maść na poparzenia. Gdy woda się nalała,  potępiony wszedł z Sarielem do wanny. Rozłożył się wygodnie, chłopaka posadził przed sobą, opierając go plecami o jego klatkę piersiową. Wziął płyn i nalał go sobie na ręce, po czym zaczął delikatnie myć ciało kochanka okrężnymi ruchami. Starał się go jakoś odprężyć, dać mu pewną dozę przyjemności ze wspólnej kąpieli. Następnie umył włosy anioła, drapiąc go za uszami. Cały czas mruczał do ucha kochanka, że darzy go uczuciem, że było wspaniale jak jeszcze nigdy i że jest najpiękniejszą istotą na ziemi. Wypuścił wodę, wyjął partnera, po czym niezwykle delikatnie pozbył się wody z jego ciała. Z chłopakiem na rękach wrócił do sypialni. Sariela delikatnie położył na łóżku, po czym znalazł się obok. Złapał go za rękę i przybliżył ją do swojej klatki piersiowej, pozwalając wyczuć mu zawrotne tempo w jakim biło jego serce.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 13:23

Strasznie miła była ta jego delikatność i sposób, w jaki mył moje ciało. Tabletka ewidentnie zaczęła działać i ból w znacznym stopniu ustąpił. Siedząc w wannie, zamknąłem oczy i po prostu pozwoliłem mu się myć. Uścisk jego ramion był cudowny, czułem się przy nim całkiem spokojny i odprężony. Co dziwne - jeśli zwykle zgrywałem buntownika i niegrzecznego chłopca, tak przy nim stawałem się tym aniołem, który drzemał jeszcze gdzieś we mnie.
Kiedy chłopak wreszcie skończył mnie myć, poczułem się o wiele lepiej. Jakbym na nowo odżył. Leżąc swobodnie na łóżku nie odrywałem spojrzenia od jego twarzy. W nim było wszystko, czego potrzebowałem. Wszystko, w jednym upadłym aniołku.
- Tak ogromnie cię kocham - powiedziałem w pewnym momencie, patrząc mu prosto w oczy. - I to był najbardziej perswazyjny seks, jaki mnie w życiu spotkał. Chcesz być moim chłopakiem?
Narazie chłopak, potem może narzeczony... Już dziś mógłbym zaplanować z nim długie, wspólne życie. Tylko tego pragnąłem.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 13:32

Jeśli wcześniej jego serce pędziło jak szalone, to co teraz Sariel wyczuwał pod swoją dłonią? Ceber pocałował go mocno, ramionami otaczając sylwetkę upadłego.
-Oczywiście, że chcę.- powiedział całkowicie szczerze, czując że coś w środku niego właśnie rosło i wypełniało jego wnętrze przyjemnym ciepłem. Nie mogło się to równać z uczuciem męskości Sariela we wnętrzu potępionego, jednak było to na swój sposób wyjątkowe i niezwykle miłe uczucie. Przez Niecałe dwa dni zdążył zakochać się na zabój. A może to sprawka ich Ojca, który podsunął do siebie dwa spragnione miłości ciała? Tak czy siak, byli zdrowo walnięci. Co to uczucie robiło z człowiekiem...-Jesteśmy szaleni. Znaleźć takiego partnera w dwa dni... Gdybym wiedział, że tam będziesz i wszystko się tak potoczy, zburzyłbym całe slumsy, kochanie.- powiedział czułym głosem, głaszcząc chłopaka po policzku.- Wszystko byś był ze mną do końca świata- wymruczał w jego usta. Był taki szczęśliwy...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 14:49

Uśmiechnąłem się szeroko i pocałowałem go krótko w usta.
- No widzisz, a ja cię na początku miałem tylko za naiwniaka, który może mnie nakarmić - przypomniałem pogodnie, patrząc na niego jak w obrazek. I to obrazek ręki najzdolniejszego artysty na ziemi. Zwykle nie wierzyłem w coś więcej poza przypadkiem. Mój - nasz - żałosny Ojczulek Niebieski nie łączył ludzi w miłość, nie ma takiej opcji. Ale tym razem to mi jakoś nie wyglądało na czysty przypadek. Taka niesamowita miłość, tak głębiokie uczucie, miałoby być kwestią przypadku? Dobra, tylko ten jeden raz... Panie, tym razem ci się udało. Dzięki.
- Dobra, dosyć tego dobrego - mruknąłem w końcu, podnosząc się do siadu. - Ubierzmy się. Wiem, że moje ciało stanowi niesamowicie piękny widok, ale cały dzień nie chcę siedzieć nago.
Jeszcze raz go pocałowałem, po czym rozejrzałem się po sypialni w poszukiwaniu moich ubrań. Ach, zostały w salonie. Nie chciało mi się tam iść...

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 14:58

-Przepraszam, za kogo?!- zaśmiał się, po chwili zgadzając się z propozycją anioła. -Czekaj, mam coś dla ciebie...-  podniósł się ociężale z łóżka i wolno ruszył w stronę garderoby. Przeszukał jej zawartość i wychylił się po chwili z bokserkami, czarnym T-shirtem i spodniami od dresu. Wszystko razy dwa. Położył to na łóżku, po czym wrócił się do pomieszczenia po jakieś ciepłe skarpetki, bo nie lubił gdy było mu zimno w stopy. Znalazł naprawdę słodkie skarpetki w reniferki i jeszcze śmieszniejsze w pokemony. Jak Sariel to zobaczy to wybuchnie śmiechem. Właśnie, jak brzmi jego śmiech.. Czy Ceber miał okazję go usłyszeć? Zastanowił się chwilę, po czym wrócił do swojego, jak to pięknie brzmi... Chłopaka.
-Ubieraj się i do salonu. Zrobię nam herbaty i porozmawiamy sobie o czymś ciekawym.- rzucił tylko, wkładając na siebie przygotowane ubrania.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 15:07

Zerknąłem długo na przyniesione mi przez niego ubrania. Uau, bielizna. To będzie wyzwanie. Szybko założyłem na siebie to, co Ceber mi przygotował i popatrzyłem na siebie. Tak, będę musiał jednak zainwestować w moje niegrzeczne ciuchy. Lubiłem, jak skóra opinała mi to i owo. Na koniec wsunąłem jeszcze rękawiczki na dłonie, przynajmniej pasowały do koszulki.
Podniosłem wzrok na upadłego, ale zaraz spojrzałem w dół. Co to... rany. Uśmiechnąłem się szeroko i chrząknąłem cicho, przytykając palce do ust, żeby się nie roześmiać. To by było niegrzeczne.
- Podniecające skarpetki - skomentowałem wesoło, po czym od razu przeszedłem do salonu. Przy okazji zgarnąłem z podłogi swoje stare ubrania i szybko zaniosłem je do sypialni. Jak się wypierze, to będą znowu piękne. Siadłem na kanapie w salonie i wziąłem sobie skrzypce. Zacząłem pociągać krótko struny, grając pizzicato. Może i nie była to żadna konkretna melodia, ale mogła nią być, gdybym tylko zechciał się przyłożyć. Muszę naciągnąć Cebusia na jakiś papieru nutowy, byłoby pięknie.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 15:17

Chłopak widział to rozbawienie wymalowane na twarzy Sariela. Tamten jednak uciekł nim Ceber zdążył cokolwiek powiedzieć. Poszedł więc za swoim partnerem, nucąc coś pod nosem do melodii wydobywającej się z salonu. Dostrzegł upadłego bawiącego się swoimi skrzypcami.
-Nie molestuj ich tak, mój całuśniku. Jeszcze będę zazdrosny.- zażartował, idąc w stronę kuchni. Zaparzył wodę na herbatę, włączając cicho radio, z przyzwyczajenia. Wtedy zadzwonił jego telefon.
-Halo? Mhm... No co ty, stary?! Dobra.- rozłączył się i dziwnie patrzył na urządzenie. Ten Mike był coraz bardziej pokręcony. Kto pije do upadłego o tej godzinie? Nie będzie go przecież odwoził, nie miał czym. Ledwo rozumiał ten pijacki bełkot. No nieważne, woda się gotuje.
Zrobił herbatkę i podszedł z dwoma kubkami do swojego chłopaka. Postawił naczynia na stole i wsłuchał się w melodię, opierając swoje ciało o wezgłowie kanapy.

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 15:25

Przerwałem grać tę pokrętną melodyjkę tylko na moment, kiedy Ceber rozmawiał przez telefon. Niech cholera pochłonie tą ich elektronikę.
- Znowu dzwonił ten pacan? - zapytałem sucho, gdy upadły wrócił do salonu z herbatą. Zerknąłem z ukosa na niego i zakończyłem ten pseudo-utwór ostrym akordem, jakby grał na gitarze. Struny mi popękają i tyle będzie tych moich chorych wirtuozerii! Odłożyłem skrzypce na bok i podciągnąłem nogi do góry, siadając na kanapie po turecku.
- Jak mi powiesz, że znowu chciał od ciebie czegoś niemożliwego... to ci wyrzucę telefon. Nie będzie mógł dzwonić.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 15:34

No i co miał mu powiedzieć?
-Nie byłaby to rzecz niemożliwa... Gdybym miał samochód?- spytał bardziej niż oświadczył, patrząc na swoje dłonie. Dziwnie się czuł gdy mówili o jego koledze. Po prostu widział coś w zachowaniu Sariela, jakby chciał go conajmniej zjeść... Nie bał sie go, kochał upadłego, ale ten wzrok... Bal się bardziej o życie Mike'a niż o swoje. Postanowił, że przestanie odbierać telefony od swojego kolegi. Zawsze miał głupie pomysły i tylko wkurzał Cebera. -Będziesz moim całuśnikiem?- spytał ni z tego ni z owego, przytulając się do chłopaka. Głowę umieścił pod brodą biesa, przez co mógł całować go po szyi. Właśnie w tej chwili gryzł jego skórę na karku, przejeżdżając po niej językiem na złagodzenie bólu. Sariel smakował naprawdę dobrze i gdyby nie byli obydwaj wykończeni...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 15:45

Rozmawianie o jego koledze-idiocie trochę wyprowadzało mnie z równowagi, ale kolejne słowa Cebera mnie uspokoiły. Uśmiechnąłem się błogo.
- A jest w ogóle takie słowo, jak "całuśnik"? - zapytałem z rozbawieniem, zezując na niego w dół. - Chociaż to nie ważne. Będę twoim całuśnikiem, cokolwiek to oznacza.
Odchyliłem lekko głowę do tyłu, żeby dać mu większy dostęp do swojej szyi. Uwielbiałem wszelkie przejawy jego pieszczot, kiedyś zupełnie nikt mnie nie dotykał. Bo się bali, że powykręcam im ręce... Pewnie było w tym trochę słuszności.
Objąłem go luźno rękami, splatając palce gdzieś nad jego pasem. Mógłbym z nim godzinami siedzieć na kanapie i spędzać czas na takich wzajemnych pieszczotach.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ceber

avatar

Pochodzenie : Niebo
Liczba postów : 102
Join date : 31/03/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 15:52

Chłopak uśmiechnął się pod nosem, ssąc malinkę na obojczyku Sariela. Lubił zaznaczać swoich partnerów, czuł się dzięki temu bardziej pewny siebie. Kiedyś Ceber miał problemy z niską samooceną. Potrafił bardzo przeżywać to, że nie podoba się sobie. Dlatego zaczął ćwiczyć. Dzięki temu ma teraz ładną sylwetkę młodego mężczyzny.
-Dla ciebie mogę tworzyć setki nowych słów.- brzmiało to jak lanie wody, ale faktycznie mógłby to zrobić. W końcu Sariela nie da się opisać zwykłymi słowami, to jest jakieś bóstwo! Podniósł się do góry i pocałował swojego chłopaka, witając go z entuzjazmem swoim językiem. Oj, jak on to lubił...
-Hej, jesteś z nieba? Bo całujesz jak anioł.- zażartował, obejmując Sariela. Upadły był dla niego idealny pod względami fizycznymi... Plus to jak wyglądał w jego ubraniach...

_________________
Ceber
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sariel

avatar

Pochodzenie : Pierwotnie Niebo, później Piekło
Liczba postów : 102
Join date : 05/04/2014

PisanieTemat: Re: Domek Cebera   Sro 09 Kwi 2014, 16:00

Roześmiałem się cicho, słysząc jego pytanie. Brzmiało jak typowy, niekoniecznie działający tekst na podryw. To było słodkie.
- A wiesz, że chyba właśnie stamtąd spadłem? Miałem szczęście, że przynajmniej wylądowałem w twoich ramionach - odpowiedziałem, oddając mu pocałunek. Nasze życie mogłoby spokojnie minąć tylko na pocałunkach, byleby były ich setki!
- Tak sobie myślę, że ten cały teatr będzie musiał jeszcze poczekać - stwierdziłem w pewnym momencie, patrząc na jego twarz, tak bardzo bliską mojej. - Jeszcze nie mogę normalnie chodzić, bardzo dosłownie potraktowałeś ten mój rozkaz.
Wyszczerzyłem zęby i przesunąłem czule nosem po jego policzku. Nie miałem mu za złe tego, że tak mnie potraktował w łóżku. To było super. Tyle że... no tak, każda zabawa ma swoją cenę.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Cebera   

Powrót do góry Go down
 
Domek Cebera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Półwysep Memente :: Tereny niezabudowane :: Las wschodni-
Skocz do: